Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wyprzedaże w Polsce vs. UK

    12.01.09, 21:11
    Podzielić się chciałam. Bo właśnie wróciłam z urlopu w Anglii,
    którego celem m.in. były zakupy, dlatego jestem na bieżąco z
    tamtejszymi cenami i w ogóle wyprzedażami ciuchowymi.

    Tuż po powrocie wybrałam się do Złotych Tarasów i Blue City. I
    oniemiałam wielokrotnie ze złości. Kilka przykładów... Buty Clarks z
    jesiennej kolekcji - w UK 14,99 GBP - oryginalna cena 49,99 GBP, w
    polskim Clarks - 325,00 PLN, brak przeceny (przecież jesień jeszcze
    trwa... a zawsze znajdzie się jakaś naiwna...). Inny model: w UK
    14,99 GBP (z 49,99 GBP), w Polsce JEDYNE 361,00 PLN.

    Zresztą wystarczy porównać ceny konkretnych modeli butów na tych
    dwóch stronach: www.clarks.co.uk/Sale oraz clarks24.pl/

    Inny przykład: Top Shop. Lekka jesienno-wiosenna kurtka - w UK 19,99
    GBP z bodajże 45,00 GBP. Ta sama w Polsce - 288,00 PLN!!!

    I jeszcze wiele można by tego tutaj mnożyć.

    Wkurza mnie praktyka trzymania cen przez polskie sklepy, kiedy w
    bardziej cywilzowanych krajach daną rzecz mają już za taką z
    poprzedniego sezonu. Nam się wmawia, że w środku zimy należy w
    zapłacić niebotyczne kwoty za jesienne buty. Bzdura.

    Ale do szewskiej pasji to doprowadza mnie przeliczik walutowy
    stosowany przez złodziejskie sieciówki. Funt szterling kosztuje
    według nich tyle, co rok temu... I nie zauważą, że to nieprawda
    dopóki klienci się nie zbuntują i nie zbojkotują masową tak
    chamskich praktyk.

    Ja ostatnio uznaję jedynie Reserved. Jedyny sklep, który proponuje
    SENSOWNE ceny i który pozwala na satysfakcjonujące zakupy, bez
    poczucia bycia oszukanym.

    Jak Wasze odczucia?
    Obserwuj wątek
      • ensoleillement Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 12.01.09, 21:50
        Cóż, pozostaje nam czekać aż wejdziemy do strefy euro:) ja już przestałam sie
        tym wszystkim denerwować, po prostu nie kupuję rzeczy w takich cenach i już.
        Robię zakupy w internecie, ewentualnie na wyprzedażach- wtedy, kiedy ciuchy
        kosztują tyle, ile uważam że naprawdę są warte.

        Za to reserved szczerze nie znoszę:)
        • florena82 Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 12.01.09, 21:58
          Myslisz ze jak bedziemy placic w euro to ceny sie wyrownaja ?
          Nigdy.
          Popatrz, a Niemcy tez tak sie cieszyli z euro, a teraz tylko wspominaja marki,
          gdyz od euro wszystko automatycznie poszlo w gore.
          • ensoleillement Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 12.01.09, 22:22
            eee, nie znam się na gospodarce i może się mylę, ale myślałam, ze jak będziemy
            płacić w euro to odpada opcja, którą widzimy non stop na sieciówkowych metkach-
            EUR 12,99, PLN 130

            nie twierdzę, że wszystko będzie tańsze, tylko że po prostu metki/ceny będą
            obowiązywać takie, jak w innych krajach:) Myślisz, że będą wtedy zamazywać cenę
            EUR z orginalnej metki i podawać obok wyższą, też w EUR?
            • pensyonarka Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 13.01.09, 08:45
              Zamazywać może nie będą, ale przelicz sobie nasze wynagrodzenia. Ja wg mnie
              zarabiam dosyć dobrze, i co z tego jak będzie to ok. 1000 Euro po wejściu do
              strefy euro (jeśli wszystko zgodnie przeliczą...)? W porównaniu do zarobków w
              starej Unii to będziemy po prostu biedni...
              • ensoleillement Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 13.01.09, 10:24
                oj nooo dobra, nie myślę o wynagrodzeniach i podatkach tylko tych metkach no:)
            • bgoralska1972 Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 13.01.09, 09:51
              Moja droga podatki też bedziesz placic w Euro wiec niestety jest duże
              prawdopodobienstwo, że po prostu każdy z nas bedzi mial mniej pieniedzy na
              zakupuy :(.
              Znam kilka przypadków firm że stosujązróznicowaną cenę Euro w zależności od
              kraju np Jackpot.
      • zettrzy Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 12.01.09, 22:00
        u nas clarks ma fajny zwyczaj - daja karte zakupow, i jak sie wyda
        $300, bez wzgledu na to czy na wyprzedazy czy nie, odejmuja $30 od
        nastepnej pary
        fajna marka, clarks, choc o ograniczonym uzytku
      • pensyonarka Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 13.01.09, 08:42
        Nie chcę nikogo tłumaczyć, bo sama omijam polskie sklepy jak tylko mogę, ale
        chyba nie możemy patrzeć na przelicznik... jeśli na metce jest 9,99GBP to
        przeliczamy to po kursie... A co z cłami?! Nie wierzę, że sklepy ich nie płacą...
        • ozania Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 19.01.09, 14:54
          Zapominasz,ze cene na metce placimy my,a nie sklep.Sklep ma ceny
          netto/hurt, polowa albo i mniej (raczej mniej...) z tego co potem
          mamy na metce.
      • nihania Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 13.01.09, 15:08
        zara ma chyba rozne ceny w euro w zaleznosci od kraju
        • motyla_noga_82 Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 13.01.09, 20:46
          Zara być może ma różne cele w zależności od kraju, ale na pewno w
          Polsce ma wysoce za wysokie. Stosują na pewno nieistniejący kurs
          euro, tzn. za wysoki.

          Właśnie Zara należy do tych sklepów (jak większość), które zupełnie
          nie zważają, że poziom dochodów w takiej Polsce jest zdecydowanie
          niższy niż w innych krajach Europy. Za to z lubością każą nam płacić
          wygórowane ceny.

          Co do płacenia cła przez sklepy. Myślę, że to nie jest powód.
          Sprzedaż ubrań przez międzynarodową sieć nie opiera się na zasadzie
          importu, a raczej określonej strategii marketingowej. Sieć
          centralnie decyduje jaki poziom cen zaproponuje w danym kraju. To
          opiera się tylko w części na rachunku ekonomicznym, w większej
          części jednak na wyczuciu, sprawdzeniu rynku i "ssaniu" rynku.
          Dlatego jeśli cła, to na pewno nie za każdą pojedynczą sztukę
          odzieży.

          Moja irytacja cenami i naciąganiem cenowej struny w sklepach w
          Polsce narasta z roku na rok. Tylko, że ten rok jest pierwszym,
          kiedy pojechałam na zakupy za granicę. Pierwszy, ale nie ostatni.

          • jj1978 Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 13.01.09, 21:50
            cala idea uni europejdkij polega na tym ze nie ma cel 'wewnatrz' wspolnoty.
            podejrzewam ze jest to kwestia popytu - w Polsce ze wzgledu na poziom dochodow
            nie kupuje sie ciuchow tak czesto jak na zachodzie wiec dziala ekonomia skali
            albo jej brak (czy cos w tym stylu, jesli dobrze pamietam).
            w UK idea przecen sezonowych jest poprostu na tyle dobrze zkorzeniona ze marka
            ktora nie przecenia w tak samo jak konkurencja wypadlaby z rynku - w Polsce
            jeszcze nie ma na tyle rozwinietej konkurencji no i konsumpcja chyba.
            a im glebsza recesja tym lepsze ceny - Reiss w tym sezonie przecenial np spodnie
            z £95 - £110 na ok £30:) wczesniej takie rzeczy sie nie zdarzaly.
      • falka85 Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 00:59
        W ostatnie wakacje bylam w Anglii i dziewczyna (polka) u której mieszkałam,
        wytłumaczyła mi ich przeceny - ponoć żaden mieszkaniec kraju nie kupi w sklepie
        rzeczy z poprzedniego sezonu i podobno wszyscy się świetnie orientują co jest
        nowe, a co stare na wieszakach. Dlatego muszą się wszystkiego pozbyć w czasie
        wyprzedaży.

        Inną sprawą jest to, że przeciętny anglik zarabiający 50 funtów dziennie, po
        tygodniu pracy może wymienić sobie całą zawartość szafy w takim np. Primarku i
        tak 4 razy w roku - wiosna, lato, jesień, zima.

        Mnie boli to, że w UK zarabiają ok 3x więcej niż w Polsce (państwowe min 5,62
        funta/h), a ceny w sklepach (ubrania, spożywka, chemia, kosmetyki) są
        porównywalne, a nawet u nas często jest drożej. Tylko mieszkanie jest droższe,
        ale z tym też ich powoli doganiamy.

        Dlatego ja też stwierdziłam, że bardziej opłaca się uciułać trochę grosza i
        polecieć za kilka zł do Londynu na zakupy - ostatnio moja podróż wyniosła mnie
        ok 150zł (lot, dojazd do Londynu, metro i powrót) plus to co wydałam na zakupy.

        Nasze wyprzedaże mam gdzieś i omijam je szerokim łukiem, a jako uboga studentka
        ubieram się głównie w sh :)
        • princesswhitewolf Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 15:09
          falka85 napisała:
          >ponoć żaden mieszkaniec kraju nie kupi w sklepie
          >rzeczy z poprzedniego sezonu i podobno wszyscy się świetnie orientują co
          jest>nowe, a co stare na wieszakach.

          Chyba mowa o jakiejs garstce bardzo zamoznych snobek. Siedze wlasnie sobie na
          sali wsrod Panow ANglikow niestety ale na tej samej sali i w oddali mam grupe
          kilkunastu Angielek i z cala pewnoscia jedno moge stwierdzic: Moda to one sie
          nic a nic nie przejmuja. Cuchy owszem kupuja i o nich plotkuja ale zdecydowanie
          nie zgodnie z najnowsza moda. W ogole Vintage wsrod Angielek ze sredniej klasy i
          wizyty po zdobycze w Charity Shop o zgrozo ciesza sie daleko wiekszym
          powodzeniem niz wsrod Polek.
        • ensoleillement Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 16:43
          oooj, to chyba mówimy o innych krajach, bo z moich obserwacji Brytyjek (w
          przeciwieństwie do Brytyjczyków) wynika zupełnie co innego. Nigdy nie mogę się
          nadziwić, jak to jest możliwe, że mając tyle świetnych sklepów, możliwości i o
          tyle więcej pieniędzy, większość z nich po prostu NIE POTRAFI się ubrać i
          wygląda fatalnie. Doskonale widać to poza stolicą, w mniejszych miastach... W
          Londynie na ulicach imho też nieciekawie- z kilkoma wyjątkami, które okazują się
          najczęściej być imigrantkami.

          Nie chcę uogólniać, ale takie są moje osobiste obserwacje i spostrzeżenia. Nigdy
          nie powiedziałabym o Anglikach tego, co powiedziała Twoja koleżanka, no chyba że
          rzeczywiście o wyższej klasie.
          • falka85 Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 17:21
            Ale ale :) ja nie napisałam, że Brytyjki się dobrze ubierają, tylko że przy
            swoich zarobkach i cenach w sklepach - mają taką możliwość. I również uważam, że
            jakoś nieszczególnie z niej korzystają, a nawet mogłabym powiedzieć, że spora
            grupa z nich faktycznie nie zwraca uwagi na modę i ubiera się w co popadnie.
            Chociaż porównując przeciętną polską ulicę z brytyjską, to chyba jednak oni
            wypadają lepiej.
            • princesswhitewolf Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 19:26
              falka85 napisała:

              > Ale ale :) ja nie napisałam, że Brytyjki się dobrze ubierają, tylko że > >
              przy swoich zarobkach i cenach w sklepach - mają taką możliwość.

              Srednia pensja krajowa w UK to £22 po podatku i ubezpieczeniach to £13880 (
              troche wyzej to wyglada w Londynie oczywiscie). Za
              firstrung.co.uk/articles.asp?pageid=NEWS&articlekey=5361&cat=44-0-0
              Jesli do tego dodasz jeszcze koszta zycia w UK, ile wynosi mortgage, ceny pradu,
              council tax, zywnosc itd itp to latwo wywnioskujesz, ze naprawde nie stac ich na
              comiesieczne obfite zakupy ale na bardzo skromniutkie zycie. Polecam obejrzec
              srednie pensje w UK na www.reed.co.uk
            • princesswhitewolf Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 19:31
              falka85 napisała:
              >Chociaż porównując przeciętną polską ulicę z brytyjską, to chyba jednak oni
              wypadają lepiej.

              Cos ty! Polki to sie wrecz nadmiernie stroja. Polke zaraz widac tu na ulicy bo
              sie wyroznia dbaloscia ( czesto przesadna i ciagle w tym samym stylu) W Polsce
              od rana Panie lataja w garniturku nawet jesli pracuja tylko w sklepie
              spozywczym. Jedne Polki z gustem inne bez ale w wyciagnietym dresie nie wypada
              wyjsc nigdzie. Polki sa baaaaardzo eleganckie. A kolo mnie w pracy (Londyn)
              siedzi pelno mlodych kobiet w jakichs za ciasnych zakiecikach sprzed lat,
              wyciagnietych swetrach i dziwacznych sukienkach z lat 70tych z lokalnego Charity
              Shopu... Polki lubia nowe rzeczy, a Angielki bardzo sie emocjonalnie przywiazuja
              do ubran i fryzur jakie maja od lat...
      • rhodeisland Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 04:44
        Mieszkam w Stanach i ceny w Polsce sa dla mnie przerazajace.
        Byla u mnie znajoma z Polski w zeszlym roku i zrobila takie zakupy,
        ze nie dala rady sie z nimi zabrac. Wyslalam jej rzeczy poczta do
        Polski.
        • rhodeisland Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 04:47
          W Stanach rzeczy sa przeceniane niedlugo po dostawie do sklepu, nie
          czeka sie na kolejny sezon, ale pare tygodni, czasem tylko 2.
          Poza tym sa sieciowki jak TJ Maxx i Marshall, ktore maja aktulny
          sezon juz przeceniony nawet o polowe ceny, bo dostaja nadmiar towaru.
      • madelon1 Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 12:50
        W UK sklepy zmieniaja wszysko co sezon wiec wyprzedaze sa na bank wszedzie,
        zaczynajac od 30% a konczac na 75% a nawet 80%. Wyprzedaze maja okreslony czas,
        zimowe koncza sie ostatniego stycznia (zazwyczaj) i potem w sklepach jest tylko
        nowy sezon. Czasami robia mid season sale ale nie wszyscy. Najgorszym sklepem na
        wyprzedaze jest All Saints bo oni jakby nie sa zsynkronizowani z reszta skelpow
        i ich wyprzedaze to okolo dwa sezony do tylu.

        Jezeli klepy nie wyprzedaja wszystkiego na czas to te stare rzeczy sa zazwyczaj
        wystawiane na nastepne sezonowe wyprzedaze, albo skupowane przez sklepy typu TK
        Maxx gdzie caly rok jest przecena i mozna kupic beznadziejne marki ale tez
        rzeczy od Prady czy Chloe jesli sie ma szczescie ;-) Innym rozwiazaniem na
        pozbycie sie towaru to sample sales.

        Duzo firm ma tak zwane sales shopy gdzie przecenione towary z poprzednich
        sezonow sa caly rok, jest nawet cala wioska tych sklepow w Oxfordshire jak
        Mulberry i Jimmy Choo.

        Co do sklepow jak Zara czy Mango to w Hiszpanii sa te ubrania o wiele tansze od
        UK czy Holandii, niestety Polskie ceny sa strasznie wygorowane i nie oplaca sie
        tam kupowac. Nie wiec czy to wina samej firmy czy naszych idiotycznych podatkow,
        bo cla nie powinno byc jezeli to wszysko w Unii, tak mi sie wydaje....
        • beesok Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 14:28
          wszystko sie zgadza tylko nie z Hiszpania :) niestety przy "cudownym"
          kursie euro vs. funt Hispania (jak i reszta Europy podejrzewam) jest
          ok 30-40% drozsza niz Londyn :)
          Swieta spedzilam w Barcelonie i chyba pierwszy raz nic sobie nie
          kupilam bo wszystko bylo tansze w Londynie od MDutti poczynajac na
          Chanel konczac :P
          • madelon1 Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 14:52
            W sumie tak, ten kurs funta nie jest przyjazny w tej chwili. Jak pisalam to
            mialam w glowie sielankowy obraz Hiszpanii 3 lata temu ;-)
            • beesok Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 15:07
              ale przynajmniej pierwszy raz robie zakupy na NBS bez wyrzutow
              sumienia i "wscieklosci" na "londynskie ceny" :)
        • dakota77 Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 15:01
          madelon1 napisała:


          > Duzo firm ma tak zwane sales shopy gdzie przecenione towary z poprzednich
          sezonow sa caly rok, jest nawet cala wioska tych sklepow w Oxfordshire jak
          Mulberry i Jimmy Choo.

          W Stanach tez jest cos takiego, przy okajzi swiatecznych lowow wyprzedazowych
          pojechalismy do Woodbury Premium Outlets, to praktycznie miasteczko sklepow,
          wsrod nich sklepy m.in: Diora, Chanel, YSL, Prady,do tego masa form
          sredniopolkowych, sklepy sportowe, cos wnetrzarskiego, perfumeria. Wrocilam
          stamtad z sandalkami MIu Miu, torebka Michaela Korsa wraz z pasujacym do niej
          portfelem, a wszystko za ulamek oryginalnej ceny.
          W Stanach sa porzadne wyprzedaze, spokojnie siegaja 60-70%, nie to co u nas.
          • beesok Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 15:10
            Woodbury to odpowiednik Bicester Village pod Londynem :) zgadza sie -
            mozna tam nabyc niezle okazje - co prawda nie beda to nowosci ale na
            basics jest niezle, szczegolnie dobre okazje sa w DVF, bottega veneta
            i gucci :)
            A w Londynskim bicestere otworzyli outlet McQueen's i Williamson'a
            calkiem niezle :)
            • madelon1 Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 15:16
              Tak, te outlety sa idealne na 'nietredowe' rzeczy ktore sezon po sezonie mozna
              nosic. Ja zazwyczaj poluje na klasyczne plaszcze, szpilki i torebki no i ubrania
              na ktore zachorowalam ale przeoczylam.

              Moim ulubionym londynskim sklepem w tym stylu jest Browns labels for less, caly
              rok mozna polowac na cuda ;-)
              • beesok Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 15:21
                choc lubie browns'a niecierpei ich obslugi - od zlych doswiadczen po
                zakupie torby juz tam nie chodze :)

                jak chodzi o londyn to oprocz outletow warto tez przejsc sie po dress
                agencies, co prawde co to juz ciuchy second hand ale wiekszosci w
                idealnym stanie - chodzi o wyzsza polke typu Pandora i Bang Bang etc -
                w zeszlym roku w pandorze np. trafilam na YSL downtown czarna w
                IDEALNYM stanie za £300 !
                • madelon1 Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 15:33
                  beesok napisała:

                  > choc lubie browns'a niecierpei ich obslugi - od zlych doswiadczen po
                  > zakupie torby juz tam nie chodze :)
                  >
                  > jak chodzi o londyn to oprocz outletow warto tez przejsc sie po dress
                  > agencies, co prawde co to juz ciuchy second hand ale wiekszosci w
                  > idealnym stanie - chodzi o wyzsza polke typu Pandora i Bang Bang etc -
                  > w zeszlym roku w pandorze np. trafilam na YSL downtown czarna w
                  > IDEALNYM stanie za £300 !

                  I kupilas??

                  PS Uwielbiam Bang Bang, sprzedaje i kupuje tam ;-)

                  PPS Net-a ma znizke na wszyskich torbach Editor's choice

                  A co do Browns to nigdy mi sie nie przyrtrafila marudna obsluga. Wkurza mnie jak
                  cos takiego slysze ze ekspedjeci zadzieraja nosa, w koncu klient nasz pan ;-)
                  • beesok Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 15:39
                    nie...bo akurat miesiac wczesniej kupilam mabel mulberry i w
                    zasadzie nie potrzebowalam kolejnej czarnej casual bag (ha ha ha ale
                    rozsadna jestem :)

                    mnie tez wkurza zadzierajaca nosa obsluga i zwykle umiem sobie z
                    taka poradzic (na brak "tupetu" nie narzekam!) ale Browns mnie
                    wk*****

                    dzieki - obkupilam sa na NAPie ale torby mnie nie zachwycily - choc
                    mam oko na kilku w nowych kolekcjach :)

                    PS 23-44.01 jest sample sale Hermes w music rooms obok south molton
                    lane :)
                    • madelon1 Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 15:51
                      dzieki za podpowiedz ;) Wlasnie sprawdzilam ich strone wczoraj i nic tam nie
                      bylo. Ostatnio bylam na Chloe i zaszalalam ;-0
      • nihania Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 13:44
        juz wiele razy na forum mowilysmy ze w polsce ceny sa zawyzane a porzadnych
        wyprzedazy brak m in ze wzgledu na mentalnosc Polakow, ktorzy moze nie do konca
        zdaja sobie sprawe z tego ile co jest warte,
        mysle ze spoleczenstwo dopieor uczy sie korzystac z wyprzedazy, oreintowac sie w
        markach, kolekcjach itd,
        podamc iekawy przyklad, Plaze w Lublinie otwarto jakies 2-3 lata temu, pierwsze
        centrum handlowe w miescie gdzie mamy 'sieciowki' typu h&m, mango, promod itp,
        wczesniej w Lublinie przewazaly male butiki z ciuchami wiszacymi pzrez miesiace
        i lata az sie nie sprzedadza, wieszak z przecenami oznaczal czesto najgorsze
        odrzuty sprzed 5 lat,
        no wiec co z ta plaza, na pierwszych wyprzedazach w Plazie pustki, moza bylo
        przebierac, przymierzac,
        po tych dwoch latach ludzie zorientowali sie o co chodzi i teraz wyprzedaze to
        po prostu sodoma i gomora :)
        bardzo lubie jezdzic do W.Bryt. na zakupy, moze wtedy kupic rzeczy za cene
        adekwatna do jakosci, wybor jest nieporownywalnie wiekszy, sa siecie typu tk
        maxx czy rozsiane gesto wioski wyprzedazowe,
        polecam kazdemu kto ma mozliwosc :)

        ---
        mytinylittlecloset.blogspot.com/
        • katelg Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 14.01.09, 15:32
          Mi się wydaje że u nas i tak jest z roku na rok coraz lepiej pod tym względem,
          póki co to bardziej opłaca się lecieć na weekend do Anglii i tam ubrać. Ja
          często bywam, wcześniej sobie nawet nie zdawałąm sprawy że mogą być takie
          różnice na tych samych rzeczach.
      • torebkomanka Re: Wyprzedaże w Polsce vs. UK 19.01.09, 20:05
        generalnie na wyprzedaże w Polskich sklepach trzeba uważac. Na wszystkich
        wystawach są wielkie plakaty o tym, że "wszystko przecenione 70%"...tyle, że
        jest tam małym druczkiem między "przecenione" a "70%" magiczne słówko "do", i
        okazuje się w sklepie, że kilka rzeczy jest przecenionych o 70% a cała reszta
        wcale lub 10%....najważniejsze to zachować spokój i logiczne myślenie bo sklepy
        robią wiele, żeby i tak dobrze zarobić na "wyprzedażach"
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka