tomek.150
19.12.20, 12:11
W sumie trochę żartobliwie pisałem o tym zdrowiu, które będzie nam potrzebne po wyszczepieniu (może poza historią z potencjalnym działaniem ubezpładniającym kobiety, która rzeczywiście jeży włosy) i nie miałbym w sumie żadnych problemów z aplikacją, oczywiście pod warunkiem, że wśród adiuwantów nie ma tiomersalu i aluminium.
Jeśli wśród adiuwantów nie będzie toksyn dziwnie wierzę, że większości to nie zaszkodzi. Może naiwny jestem.
U nas w domu w każdym razie na tę chwilę nawet mama jest niechętna, mimo iż namawiałem ją żeby ze względu na wiek jednak się zdecydowała.