pietrekmajka
14.02.24, 23:32
Czemu człowiek jest czasem tak głupi że sam niszczy swoje życie a dostrzega to zazwyczaj jak jest już za późno....
Jeszcze jakiś czas temu miałem piękna kochająca narzeczoną Mar...bylismy razem 5 lat
5 wspaniałych lat. Pracowałem w Niemczech Miałem bardzo dobry kontakt z córką z poprzedniego związku jak i z jej Mamą. Miałem naprawdę życie jakie chciałem od zawsze
Nie zawsze było kolorowo, ale wspieraliśmy się i dzięki temu zawsze sobie radziliśmy. Niestety popełniłem jeden wielki błąd... Zgubiła mnie pogoń za pieniądzem. Narażałem się nie myśląc o konsekwencjach. Dla mnie wtedy najważniejsze było to, żeby moim blisko żyło się lepiej. Niestety trafiłem do aresztu. Nie zrobiłem nic takiego złego poprostu prowadziłem bez uprawnień auto. Groziła mi większa kara ale byłem pierwszy raz karany więc szybko udało mi się wyjść. To co mnie spotkało po wyjściu nie myślałem że wszystko legnie w gruzach. Kobieta którą tak bardzo kochałem dla której robiłem wszystko poprostu szybko znalazła kogoś kto ją pocieszył. Nie wiem dlaczego nie potrafię zrozumieć jak można w tak krótkim czasie zmieszać z błotem kogoś z kim dzieliła życie. Przez 5 lat była naprawdę Kochająca i nigdy w życiu jej nie skrzywdziłem nie potrafił bym, a ona nagle zmieniła się nie do poznania... Najbardziej bolesne słowa jakie usłyszałem z jej ust
Niestety życie takie jest ze ludzie się wiążą a potem rozchodzą normalna kolej rzeczy powiedziała to bez żadnych emocji... Widząc jak cierpię śmiała się za ścianą rozmawiajac i śmiejąc się z nowym przyjacielem.... Ból był nie do wytrzymania... Nigdy w życiu nie czulem się tak podle... Gdy po tym jak postanowiłem odebrać sobie życie gdzie dużo nie brakowało usłyszałem że pojechała do przyjaciela bo nie chciało jej się siedzieć w domu i nudzić
Dziewczyna która była całym moim światem poprostu śmiała mi się prosto w twarz że bylem taki naiwny... Minęło od tego czasu już grubo ponad rok...Po Innych rozstaniach w miarę jakoś udawało się podnieść bo byłem trochę nie grzeczny, ale teraz kiedy naprawdę nie bylem inny ona okazala się kimś zupełnie innym jakby obca osoba... Piszę o tym bo szukam naprawdę pomocy... Próbowałem wszystkiego ale nie potrafię zapomnieć nie wiem dlaczego to taka zostawiło głęboka ranę... I nie potrafię zrozumieć dlaczego tacy ludzie pojawiają się w naszym życiu są dla nas idealni a później wbijają nóż w plecy pokazując swoje drugie oblicze którego nie znaliśmy i z uśmiechem na twarzy nawet nie zastanawiają się jak bardzo tego kogoś zranili myślą o sobie a ludzi których zwodzili zostawiają tak poprostu i bawią się dalej