14.05.04, 11:09

„Uszkodzenie spowodowane zostało na skutek wykonywania pracy”
Mam wyjaśnić Państwu co to znaczy, że napisałem „wykonywania pracy”?

Z zawodu jestem murarzem , tego dnia gdy miało miejsce to zdarzenie , pracę
skończyłem o godzinie siódmej wieczorem, zszedłem na dół i wtedy sobie
przypomniałem ,że na górze zostawiłem 150 cegieł , wróciłem na piętro.
Czekało mnie dużo pracy !, wpadłem zatem na jak mi się wydawało doskonały
pomysł! , pozbierałem porozrzucane cegły i powkładałem do beczki, którą
podczepiona była do linki zamocowanej na obrotowym bloku , po zejściu na dół
odwiązałem drugi koniec liny od belki mocującej , tu dodam ,że ważę 80 kg,
beczka gwałtownie ruszyła w dół , ja natomiast mocno trzymając linę w
dłoniach... ;-)
cdn
J
Obserwuj wątek
    • users1 Re: beczka... 14.05.04, 13:58
      Januszu dodaj, że akcja Twojej opowieści toczy się na starym miescie w Zamościu
      podczas jego renowacji.... ;-)))
      Pozdrawiam
      W.2
      • januszx Re: beczka... 14.05.04, 15:47
        Ależ oczywiście Usersie:-) , gdy lina gwałtownie się napręzyła przed oczami
        pojawiły mi się gwiazdy i wieża pewnego renesansowego ratusza , beczka z
        ogromna predkościa zmierzła do dołu , z ja z równą w góre ...nogami po
        scianie , gdy przez okno w momencie gdy przez ujrzałem monumentalne schody ,
        dostałem po uszach dnem beczki , niemal starciłbym organ słuchu jako ten
        Malchus, następnie oberwałem beczką i juz miałem pogruchotany staw barkowy ,
        ale linę trzymałem mocno w dłoniach! ,potem mineliśmy się z pojemnikiem na
        cegły , wiedziałem ,że za chwilę bedę miał przed soba cały, główny plac
        pewnego, idelanego miasta...
        cdn
        J
        • wiloa Re: beczka... 15.05.04, 09:24
          a to dopiero zwiedzanie miasta:)
          • czuk1 Re: beczka... 17.05.04, 15:37
            wiloa napisała:

            > a to dopiero zwiedzanie miasta:)

            Panowie. Co Wy opisujecie. Kto, kiedy i przy jakiej okazji miał taka "przygodę
            z beczką"? M
            • users1 Re: beczka... 17.05.04, 15:53
              Janusz Mariuszu Janusz miewa takie przygody ;-)))
              Pozdrawiam
              w.2
            • demkel Re: beczka... 17.05.04, 16:38
              czuk1 napisał:

              > wiloa napisała:
              >
              > > a to dopiero zwiedzanie miasta:)
              >
              > Panowie. Co Wy opisujecie. Kto, kiedy i przy jakiej okazji miał taka "przygodę
              > z beczką"?

              Jest to historia, podobno autentyczna, którą kilka lat temu Wyborcza chciała
              zgłaszać jako polską propozycję do Nagród Darwina.
              Tutaj masz całość: humorek3.w.interia.pl/wypadek.html
              • arwen.a Re: beczka... 17.05.04, 17:54
                A jednak różnica jest ogromna. Przecież tutaj bohater w ten sposób zwiedza
                piekny Zamość :-)) i na pewno coś jeszcze z tego wyniknie.
                A.
                • januszx Re: beczka... 19.05.04, 16:34
                  Nie wiedziałem o tej wersji internetowej , natomiast słyszałem ten "skecz" w
                  wykonaniu Andrzeja Poniedzielskiego , bardzo mi sie spodobało, śmiałem sie do
                  łez i troszke to przerobiłem , ale koniec juz znacie:-)))
                  Pozdrawiam serdecznie
                  J
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka