Dodaj do ulubionych

Porażka...?

13.08.04, 08:52
Historia z życia wzięta.
We wtorek miałam rozmowę kwalifikacyjną... Po raz pierwszy przez telefon! No
i dałam się zaskoczyć! Firmy doradztwa personalnego potrafią "przetrzepać".
Uff! Niestety do dalszego etapu nie przeszłam. Porażka? Nie. Nauczka!
Następnym razem to ja się zaskoczyć nie dam!
:)))

Pozdrawiam wszystkich
smutnych, wesołych, wysokich i niskich!
Obserwuj wątek
    • januszx Re: Porażka...? nie sądzę! 13.08.04, 12:15
      Wspaniale gdy potrafimy wyciągać słuszne wnioski na przyszłość po nie
      koniecznie udanych próbach
      Powodzenia Mokad
      J
    • mokad A jednak! 13.08.04, 14:03
      Jednak przeszłam i idę do dalszego wałkowania! We wtorek mam rozmowę.
      Wiedziałam,że trzynastego wszystko zdarzyć się może... Wszak 13-ty to mój dzień
      szczęśliwy!
      No zobaczymy co dalej będzie. Co by nie było będzie dobrze.
      Trzymajcie kciuki!
      :))
      • haesek Re: A jednak! 13.08.04, 14:10
        monika, ty nam tu nie świruj tylko ładuj odłamkowym.
        ps. a gdzie ta firma ma swoje miejsce?
        hubert
        • mokad Re: A jednak! 13.08.04, 14:24
          Siedziba jest we Wrocławiu, a poszukują kogoś na rejon lubelszczyzny. Firma
          spora, ma oddziały w Europie, Azji i USA. Jest więc o co powalczyć.
          :))
          • czuk1 Re: A jednak! 13.08.04, 16:38
            mokad napisała:

            > Siedziba jest we Wrocławiu, a poszukują kogoś na rejon lubelszczyzny. Firma
            > spora, ma oddziały w Europie, Azji i USA. Jest więc o co powalczyć.
            > :))


            Jestem M..o całkowicie spokojny. Pracę dostaniesz. Nie zapominaj, że nie musisz
            byc pracownikiem najemnym, z takim zawodem, możliwościami i pomysłami. Z
            poradami na ten temat czekam. Praca najemna nie przeszkodzi Ci w prowadzeniu
            biznesu.
            Trzymam za Tobą klciuki.

            Mariusz
    • mokad Pranie mózgu! 18.08.04, 09:09
      No tak to było ponad 3 godziny rozmów, a właściwie zadań. Takiego prania mózgu
      to jeszcze w życiu nie miałam. Zadanko pierwsze: 2 minuty na "wyciągnięcie"
      informacji od osoby siedzącej obok a następnie jej przedstawienie. Pewnie od
      gościa wyciągnęłabym nawet nr buta gdyby nie to że coś sobie mruczał pod nosem
      i musiłam go prosić żeby powtórzył co powiedział. Ale to było łatwe.
      Zadanko drugie - grupowe. Problemy do rozwiązania w krótkim czasie. Owszem
      wszystko ładnie, cacy dało sie rozwiązać bez żadnych kłótni i sprzeciwów, ale
      czy takie sytuacje w realu są możliwe? Nie sądzę, bo w grupie zawsze znajdzie
      się osoba, której akurat coś nie pasuje - a chodziło m.in. o zostanie po
      godzinach w firmie. Wniosek: graliśmy, a więc byliśmy nieszczerzy.
      Zadanko trzecie: moje dotyczyło wprowadzenia na rynek soczków owocowych...
      Spoko jeśli ktoś mi wytłumaczy co to ma wspólnego z chemią budowlaną 9bo o
      pracę w tej branży mi chodzi)?
      Moje wnioski: zadania były oderwane kompletnie od rzeczywistości. Aczkolwiek
      zabawa była przednia, choć bardzo męcząca.
      • czuk1 Re: Pranie mózgu! 18.08.04, 18:11
        mokad napisała:

        > No tak to było ponad 3 godziny rozmów, a właściwie zadań. Takiego prania
        mózgu
        > to jeszcze w życiu nie miałam. Zadanko pierwsze: 2 minuty na "wyciągnięcie"
        > informacji od osoby siedzącej obok a następnie jej przedstawienie. Pewnie od
        > gościa wyciągnęłabym nawet nr buta gdyby nie to że coś sobie mruczał pod
        nosem
        > i musiłam go prosić żeby powtórzył co powiedział. Ale to było łatwe.
        > Zadanko drugie - grupowe. Problemy do rozwiązania w krótkim czasie. Owszem
        > wszystko ładnie, cacy dało sie rozwiązać bez żadnych kłótni i sprzeciwów, ale
        > czy takie sytuacje w realu są możliwe? Nie sądzę, bo w grupie zawsze znajdzie
        > się osoba, której akurat coś nie pasuje - a chodziło m.in. o zostanie po
        > godzinach w firmie. Wniosek: graliśmy, a więc byliśmy nieszczerzy.
        > Zadanko trzecie: moje dotyczyło wprowadzenia na rynek soczków owocowych...
        > Spoko jeśli ktoś mi wytłumaczy co to ma wspólnego z chemią budowlaną 9bo o
        > pracę w tej branży mi chodzi)?
        > Moje wnioski: zadania były oderwane kompletnie od rzeczywistości. Aczkolwiek
        > zabawa była przednia, choć bardzo męcząca.


        No? Gratuluję. Masz to za sobą. Teraz robota. Chyba pierwsza praca/. Niech Ci
        miłą i pozyteczna bedzie.
        A odpowiedż na Twoje pytanie jest prosta. Jeśli bedziesz umiala sprzedawać
        soczki to i materiały budowlane sprzedaz. Byla to też podpucha- czy przypadkiem
        nie wykażesz braku zrozumienia dla tego nietypowego dla sprzedawcy materialow
        budowlanych. No i najważniejsze - to jest u mnie - mamy 8000 produktów, musimy
        umieć je sprzedawać(musimy sprzedawać) w s z y s t k i e . -;))))
        pzdr Mariusz.
        • mokad Re: Pranie mózgu! 19.08.04, 08:11
          No coś Ty? Jaka pierwsza praca? A poza tym jeszcze nie wiem czy mnie przyjmą.
          No i rozmowa też nie pierwsza. Dokładnie wiem o co chodzi podczas
          takiego "prania mózgu" - mówiąc krótko: określenie profilu psychologicznego w
          celu "przydatności" na dane stanowisko. Nie mam nic przeciwko, ale pod
          warunkiem, że ocena kandydata trwa trochę dłużej czyli przynajmniej kilka dni.
          A poza tym jak można szufladkować ludzi i na podstawie jednego schematu oceniać
          ich predyspozycje osobowościowe? I tego właśnie nie rozumiem!
          • czuk1 Re: Pranie mózgu! 19.08.04, 12:11
            mokad napisała:

            > No coś Ty? Jaka pierwsza praca? A poza tym jeszcze nie wiem czy mnie przyjmą.
            > No i rozmowa też nie pierwsza. Dokładnie wiem o co chodzi podczas
            > takiego "prania mózgu" - mówiąc krótko: określenie profilu psychologicznego w
            > celu "przydatności" na dane stanowisko. Nie mam nic przeciwko, ale pod
            > warunkiem, że ocena kandydata trwa trochę dłużej czyli przynajmniej kilka
            dni.
            > A poza tym jak można szufladkować ludzi i na podstawie jednego schematu
            oceniać
            >
            > ich predyspozycje osobowościowe? I tego właśnie nie rozumiem!
            Masz rację. Ale jest dużo takich niemormalnych postępowań. Mnie np. burzy
            postępowanie "polityczne" w sprawzch pracowniczych. Bardzo dobry pracownik po
            stażu odchodzi z pracy a w jego miejsce przyj muje sie innego z ukladu
            politycznego. m

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka