januszx
31.03.05, 15:08
Muszę powiedziec ,że nigdy nie przepadałem za ta wielkanoacną tradycja .
Pomimo to jednak tradycji stało sie zadość! postanowiłem szczególnie
dziewczętom sprawic odrobinke radości , bo to prawdopodobnie ma przynieśc im
szczeście:-) , zrobiłem zatem w zakratce otwór gwożdziem, zakręciłem na 1,5
litrowa butelkę , uprzednio jeszcze nalałem wody:-)i ruszyłem ...
Okazało sie ,że większość osób była bardzo zadowolona , jedna dziewczyna
tylko krzyczała gdyż jak usłyszałem zalałem jej całą bluzkę! , a co miałem
suszyć ? to w końcu dyngus czy jak?
Jakie przygody związane z dyngusem Was spotkały?
Pozdrawiam serdecznie
J