clavi
17.03.06, 22:10
Odwiedziłem piękne miasto Zamość. Takiej "ślizgawki" jak na zamojskich
chodnikach nie widziałem w żadnym innym mieście. Ponoć szpitalne gipsownie
pracują pełną parą. Miejscowi powiedzieli mi, że najgrubsze lody leżą przy
samym Ratuszu. Ślizgiem omijałem tę okolicę nadzieję mając, że ktoś zrobi z
tym lodem porządek choćby w trosce o bezpiezeństwo słynnego prezydenta
miasta. Wszak:
"Nierychło taki drugi powstanie Zamoyski
Co by tak umiał władać i pióry i wojski"
a może podległe mu służby miejskie we władanie swe zacne weźmie?