Dodaj do ulubionych

bezrobocie w Zamościu

12.01.07, 15:48
Wg PUP w styczniu 2006 - 19,1 % a w listopadzie 16,7 % - duży spadek. Czy wg
Was w Zamościu problem bezrobocia jest tak duży jak pokazują cyfry - czy
spotkaliście się z "brakiem rąk do pracy"?
Obserwuj wątek
    • koziorozka Re: bezrobocie w Zamościu 12.01.07, 17:19
      przeczytałam, że ostatnio prezydent na spotkaniu z radnymi narzekał, że kasa na
      remonty jest, ale fachowców brakuje. Było też o prywatnym przedsiebiorcy
      budowlanym, który ogranicza sobie zlecenia, bo ludzi do pracy mu brak
      • miet.b Re: bezrobocie w Zamościu 12.01.07, 18:29

        Brakuje rzeczywiście rąk do pracy ale dla fachowców. Będzie nadal brakować.
        Wszystko zalezy od popytu i podaży. Czy był ktoś, z was w urzędzie pracy i
        pytał się za pracą? Właśnie od tego należy zacząć. Jest np praca dla murarza,
        tynkarza za... 650 złotych netto miesięcznie. Tyle samo zarobi jego pomocnik,
        tyle ze pomocników nie potrzebują. To samo brukarze. Kiedyś z czystej
        ciekawości chciałem pracować jako brukarz. Zgłosiłem się do zamojskiej firmy
        zajmującej się budową dróg z chęcią podjęcia pracy jako brukarz. Najpierw
        kazano mi czekać około tygodnia na decyzje dyrektora (ogłoszenie o
        zapotrzebowaniu wisiało w urzędzie pracy). Dyrektor nie lekarz miał na wstęonie
        stwierdzić czy nadaję się do układania bruku. Rozmowa z nim przebiegała w ten
        sposób, że ja rozmawiam a on podszedł do tego lekceważąco układając sobie
        pasjansa w komputerze. Wie pan jak pan jeszcze nie pracował w firmie to sobie
        pan nie da rady my chcemy takich, którzy już robili. A jak nie robili to muszą
        być młodzi bo się szybko uczą. Pan jest już starszy i dlugo się pan będzie
        uczyć. Nie wytrzymuję pytam ile zapłacicie takiemu co umie? Proszę pana płacimy
        najniższą krajową, ale to i takpraca sezonowa w zimie nie potrzebujemy
        brukarzy.
        To jest mały wycinek tylko jak traktuje się bezrobotnych poszukających pracy.
        Powyższy przykład jest bardzo delikatny. Są przykłady, że pracodawca a
        własciwie kierownik w dużej firmie zamojskiej traktuje poszukującego pracę jako
        urozmaicenie sobie dnia. Na wstępnie pyta po coś przyszedł, nie jest to
        przejęzyczenie ale tak 30 latek tak odzywa się do 50 latka. I z miejsca nie
        masz co tu szukać pracy bo i tak ciebie lekarz odrzuci. Jak nie odrzuci to i
        tak sobie nie dasz rady z młodszymi, nawet od najgorszej "baby". Zaznaczam, że
        jest to zawód typowo męski. Rozmowa odbywa się w zasadzie na korytarzu na
        portierni. W biurach niestety nie mam szans mimo ukończenia wyższych studów,
        pierszeństwo mają niestety kobiety, najlepiej młode i mające czym oddychać.
        Jeśli będę miał jeszcze dostęp do internetu, napiszę o bezrobociu i
        bezrobotnych po zamojsku. Będzie to na pewno ciekawa lektura, w którek będzie
        pełno absurdów i humoru. Oprócz tego postaram się wydać swoje pamiętniki
        poszukującego pracy na terenie miasta Zamościa oraz zamojszczyzny w formie
        książkowej.
        • szpak_zam Re: bezrobocie w Zamościu 12.01.07, 21:52
          nie wiedziałem, że w taki temat trafiłem. Ja jak szukałem pracy to byłem co
          prawda odsyłany z kwitkiem (z jednym wyjątkiem) ale nie mam aż takich przykrych
          doświadczeń.
          • miet.b Re: bezrobocie w Zamościu 12.01.07, 23:15
            Rok temu Urząd Miasta Zamościa poszukiwał chętnych do pracy w charakterze
            gońca, myśleśobie nie mam pracy chociaż podatek do urzędu miasta opłacę. Pytam
            się czy wobec tego można składać CV, list motywacyjny w tej sprawie. Nic nie
            stalo na przeszkodzie. Złożyłem zaraz w tym samym dniu. Czekam na odpowiedź idę
            w następnym dniu, pytając się kiedy będą rozpatrywane oferty. Ta sama
            urzędniczka powiedziała mi, że rozpatrzono 2 dni temu, czyli złożyłem podanie w
            następnym dniu po rozpatrzeniu. Ma moje pytanie dlaczego więc przyjęła,
            odpowiedziała, że zapomniała, że były już rozpatrzune podania. WKU praca na 3/4
            etatu na portiera, myslę sobie praca jak praca chociaż po dachem. Wymagane
            kserokopie świadectw, zaświadczenia o niekaralności, wszystkie poprzednie
            świadectwa pracy. Uważałem, że mam duże szanse na zatrudnienie. Po dwóch dniach
            idę zapytać się kiedy będzie rozmowa kwalifikacyjna i... dowiedziałęm się, że
            została zatrudniona młoda dziewczyna zaraz po maturze. Myślę więc sobie z
            dwojga złego choć wojsko od czasu do czasu popatrzy na młode ciało.
            Praca w jednej z zamojskich drukarni. Potrzebują grafika komputerowego. Dobrze
            się więc składa mam wykształcenie w tym kierunu, zgłoszone zresztą w urzędzie
            pracy. I znów moje zdziwienie, owszem potrzebują grafika ale takiego do
            przyuczenia do zawodu, ponieważ wtedy za moją pracę nie muszą płacić tylko
            urząd pracy, (czyt. Państwo). Logicznie nie da się tego wytłumaczyć, że urzędy
            pracy robią m.in. kursy na grafika, gdzie płaci za nie Państwo, by potem
            zatrudniać na przyuczanie do zawodu, gdzie znów płaci państwo. W tym czasie
            graficy komp. są bezrobotni, niektórzy nawet biorą zasiłek.
            Pracownik socjalny, kiedyś uważałem, że do tego nadaje się właściwie każdy kto
            ma przynajmniej maturę. Skierowanie dał oczywiście urząd pracy, jadę autobusem
            za własne pieniądze poza Zamość. Kilkanaście osób a 1 oferta. No nic siędzę w
            kolejce wśród kilkunastu kobiet. Już na korytarzu wiedziałem, że nie mam szans.
            Będzie rozmawiać tylko z tymi, którzy mają ukończony kierunek pracownik
            socjalny na studiach lub w szkole pomaturalnej. Mój kierunek studiów nie
            interesował go. To nic, że nie napisał tego w ofercie, bezrobotny może sobie
            jeździć nie jego broszka.
            Mało mnie już coś zadziwi na zamojskim rynku pracy. W sumie miałem do czynienia
            z kiludziesięcioma zawodami, niby brakujących w Zamościu. Byłem w ponad stu
            zakładach pracy w samym Zamościu. Postanowiłem sobie to wszystko notować, aby
            potem przekazać swoim dzieciom, myślę jednak, że nie tylko one dowiedzą się jak
            się można "zatrudnić" w Zamościu. Opisałem sobie m.in. o takich zawodach jak
            ankieter, przedstawiciel handlowy, magazynier, nauczyciel, sprzedawca, analityk
            finansowy, tapicer, tokarz, kierowca, informatyk, pracownik hurtowni, konsultat
            osobisty, pracownik obsługi klienta, pracownik banku i wiele innych. Średnio w
            Zamościu odpisuje na moich sto ofert jeden zakład pracy. Zaznaczam, że w w/w
            zawodach pracowałem lub dorabiałem kiedyś, bądź mam wykształcenie. W większości
            przypadków o decyzji zatrudnienia nie decydują kwalifikacje.
            Pozdrawiem pracujących
            • szpak_zam Re: bezrobocie w Zamościu 13.01.07, 11:01
              a teraz gdzies pracujesz?
              co do Twoich przeżyć z państwowymi instytucjami - brak kompetencji urzędników i
              przyznaję Ci rację. Ale należy też pamiętać że przedsiębiorca prywatny może se
              zatrudnić kogo chce - to jest jego niezależny wybór.
              • miet.b Re: bezrobocie w Zamościu 13.01.07, 14:01
                Wszędzie może zatrudniać kogo chce nawet w państoeych firmach. Chodzi mi o
                jedno niech traktują z szacunkiem
    • stach40 Re: bezrobocie w Zamościu 14.03.07, 08:43
      Ongiś przed laty wolno było, tu na forum, dyskutować o polityce.
      Teraz ? O polityce - nie? O religii - nie?
      Duży margines moich zainteresowań odpadł. Stąd czytam raz na tydzień :
      - aktualności zamojskie ( choć mam je na portalu Koziorożki)
      - nagonkę na moderatora za jego marketing chrześcijański
      - a poza tym smerfowanie -;)

      A dyskusja polityczna tak zaczynała się:

      Re: A może tak troszkę o polityce ???
      Autor: stach40
      Data: 21.12.03, 14:26


      zarchiwizowany
      ubott.1 napisał:

      > Czy lepiej nie poruszać tematów politycznych na forum zamojskim ? Z jednej
      > strony to forum o zamościu ale znowu z drugiej polityka również wywiera wpływ
      > na sytuację naszą i naszego miasta.

      Nie mam śmiałości. Jestem politykierem z odosobnionymi poglądami (rzadkimi)
      i rasowi politycy by mnie zakrakali.


      Ale wątek świetny. Ostatnio jakoś brak tu tematów politycznych - w skali makro
      i regionalnej.
      Będę chętnie czytał - wszystko jak leci. A leci tu...deszcz wątkow i postów.
      pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka