Dodaj do ulubionych

Służba zdrowia

18.03.04, 16:03
Mój mąż mnie oświecił ostatnio, że w Niemczech jak się idzie do lekarza to
trzeba dodatkowo płacić z własnej kieszeni, mimo iż jest się ubezpieczonym
(lub w książeczce ubezpieczonego)... Czy on coś poprzekręcał czy tak
faktycznie jest?
Dla mnie to troszkę bez sensu, bo w końcu po to odciągają nam te wszystkie
ubezpieczenia by móc się za "darmo" leczyć...
Może Wy mnie oświecicie, bo ja to ciągle po polsku myślę ;-)

Pozdrawiam

Mamqa
Obserwuj wątek
    • rafalkawecki Re: Służba zdrowia 18.03.04, 16:06
      Dobrze Ci mowil ;)
      Ale sa wyjatki oczywiscie. Tak z grubsza to placi sie chyba tylko jak idziesz to
      lek. rodzinnego - ale moge sie mylic.
      Zdaje sie tez, ze ubezp. prywatnie nie placa (bylem ostatni i nic nie placilem ;) ).
    • rafalkawecki Re: Służba zdrowia 18.03.04, 16:07
      Aha, to jest kwota 10Euro, co nie jest wielka kwota...
      Ale nie martw sie, na tym sie koncza Twoje oplaty u lekarza (oczywiscie w
      uzasadnionych przypadkach) :)
      • mamqa Re: Służba zdrowia 18.03.04, 19:27
        rafalkawecki napisał:

        > Aha, to jest kwota 10Euro, co nie jest wielka kwota...
        > Ale nie martw sie, na tym sie koncza Twoje oplaty u lekarza (oczywiscie w
        > uzasadnionych przypadkach) :)

        10 nie 10 ale jednak... śmieszne (jak dla mnie)... Czy za dzieci też się płaci?
        A co jak moja córeczka ma mieć operacje przepukliny żołądkowej i postanowiliśmy
        z tym poczekać do niemiec bo tam maja (wg.znajomych) lepszy sprzęt i lepsze
        podejście do pacjentów, też będziemy za coś płacić?

        I jak zawsze dzięuje za wszelkie info :-)

        Mamqa - co nadal boi się tej przeprowadzki
        • rafalkawecki Re: Służba zdrowia 19.03.04, 07:38
          Za dzieci sie nie placi.
          Tak jak plesser napisal - niemieckiej sluzby zdrowia nie musisz sie obawiac.
          Najwazniejsze jest to, ze nie musisz nikomu dawac w lape, zeby Ci zrobili
          konieczna operacje/zabieg. Zreszta za konieczne operacje tez sie nie placi.
          Tylko tutaj pod pojeciem "konieczne operacje" jest rozumiany nieco wiekszy
          zakres niz w Polsce. Np. usuniecie zylakow jest koniecznym zabiegiem!
          Sprzet jest pewnie lepszy (chociaz nie mam porownania) a napewno o niebo lepsze
          jest podejscie do pacjetna (to bedzie dla Ciebie lekki szok ;) ).
          Dodatkowo dodam Ci, ze jezeli Twoj maz (z tego co pamietam to informatyk)
          dostanie dobra prace to bedziecie mogli sie ubezp. prywatnie. A ponoc prywatnie
          ubezp. sa jeszcze lepiej traktowani (sam jestem tak ubezp. ale nie moge
          porownac, bo tylko tak bylem ubezp.).

          Aha, jest jedno ale. Zeby sie ubezp. (przynajmniej prywatnie) w Niemczech trzeba
          miec zrobione badania ogolne. Ja sie nacialem i moja pierwsza ubezpieczalnia nie
          uwzglednila badan polskich lekarzy. Musialem je robic tutaj - co niestety sporo
          kosztuje. Byc moze te panstwowe ubezp. nie wymagaja czegos takiego - nie wiem.


          ps.
          Czy Ty bylas przypadkiem aktywnym uczestnikiem grupy p.s.s. ?
          • mamqa Re: Służba zdrowia 19.03.04, 08:56
            rafalkawecki napisał:

            > Za dzieci sie nie placi.
            > Tak jak plesser napisal - niemieckiej sluzby zdrowia nie musisz sie obawiac.
            > Np. usuniecie zylakow jest koniecznym zabiegiem!

            Moze usunicie nadmiaru tłuszczu to tez konieczny zabieg? ;-)

            > Sprzet jest pewnie lepszy (chociaz nie mam porownania) a napewno o niebo lepsze
            > jest podejscie do pacjetna (to bedzie dla Ciebie lekki szok ;) ).

            Napwno będzie bo ja nie umiem jeszcze niemieckiego ;-)

            > Dodatkowo dodam Ci, ze jezeli Twoj maz (z tego co pamietam to informatyk)
            > dostanie dobra prace to bedziecie mogli sie ubezp. prywatnie.

            Masz naprawde dobrą pamięć :-) Ale na prace jako informatyk dla męża to ja nie
            licze zbyt szybko... Troszke to musi potrwać... Szczególnie że nie ma żadnej
            niemieckiej praktyki

            > ps.
            > Czy Ty bylas przypadkiem aktywnym uczestnikiem grupy p.s.s. ?

            Przyznawać się czy nie? ;-) Byłam, teraz jestem aktywnym (w miare) uczestnikiem
            p.s.s.a :-)

            Pozdrawiam
            • rafalkawecki Re: Służba zdrowia 19.03.04, 11:05

              > > Za dzieci sie nie placi.
              > > Tak jak plesser napisal - niemieckiej sluzby zdrowia nie musisz sie obawia
              > c.
              > > Np. usuniecie zylakow jest koniecznym zabiegiem!
              >
              > Moze usunicie nadmiaru tłuszczu to tez konieczny zabieg? ;-)

              He he ;))
              Sprytny lekarz pewnie jakos moglby to uzasadnic ;))



              > > Sprzet jest pewnie lepszy (chociaz nie mam porownania) a napewno o niebo l
              > epsze
              > > jest podejscie do pacjetna (to bedzie dla Ciebie lekki szok ;) ).
              >
              > Napwno będzie bo ja nie umiem jeszcze niemieckiego ;-)

              To od razu rozgladaj sie za kursem.
              Do jakiego miasta wybywacie? Zreszta w wiekszosci miast jest jakas szkola i
              trzeba tylko chciec (kursy nawet nie sa drogie).


              > > Dodatkowo dodam Ci, ze jezeli Twoj maz (z tego co pamietam to informatyk)
              > > dostanie dobra prace to bedziecie mogli sie ubezp. prywatnie.
              >
              > Masz naprawde dobrą pamięć :-) Ale na prace jako informatyk dla męża to ja nie
              > licze zbyt szybko... Troszke to musi potrwać... Szczególnie że nie ma żadnej
              > niemieckiej praktyki

              Praktyka "niemiecka" tutaj nie jest istotna. Zreszta co to znaczy "niemiecka
              praktyka"?
              Ja od razu po doktoracie przyjechalem tutaj i pracuje jako informatyk o bardzo
              rozszerzonej wiedzy elektroenergetycznej (jestem wlasciwie elektroenergetykiem,
              ktory nieco umie programowac).
              Takze takowej praktyki nie mialem ;)


              > > ps.
              > > Czy Ty bylas przypadkiem aktywnym uczestnikiem grupy p.s.s. ?
              >
              > Przyznawać się czy nie? ;-) Byłam, teraz jestem aktywnym (w miare)
              > uczestnikiem p.s.s.a :-)

              A ja tez, ale nieaktywnym. Prawde mowiac jak widzialem wiekszosc odpowiedzi to
              wolalem sie wogole nie odzywac ;))
              A co to za wynalazek to p.s.s.a. (archiwum??) ?



              Pozdrawiam
              • mamqa Re: Służba zdrowia 19.03.04, 16:50
                rafalkawecki napisał:


                > To od razu rozgladaj sie za kursem.
                > Do jakiego miasta wybywacie? Zreszta w wiekszosci miast jest jakas szkola i
                > trzeba tylko chciec (kursy nawet nie sa drogie).

                To "nawet" dało mi coś do myślenienia... Ile to nie jest drogo? Jak będe już
                mieszkać w Goch czy Kleve (mąż jakoś nie umie się zdecydować ;-)) to się napewno
                rozjerze za kursem gdzie będe mogła brać Julke :-)

                > Praktyka "niemiecka" tutaj nie jest istotna. Zreszta co to znaczy "niemiecka
                > praktyka"?

                Niestety doświadczenie męża pokazuje inaczej... Tutaj był chwalonym pracownikiem
                i wyjechał z nadzieją na szybką prace (nie liczył na kokosy ale na prace w swoim
                zawodzie) niestety wszędzie gdzie składał podanie (wtedy to było w Koloni oraz w
                okolicach Monachium) pytali o niemiecką praktyke taką jaką się odbywa po
                szkole... Na jego argumentacje że on wprawdzie jest niecały rok po szkole ale
                pracował w czasie studiów tyle że w polsce (wszystkie papiery ma przetłumaczone)
                niewiele pomogły... Jdynie tyle że dostał prace u polskiego niemca który ciągle
                odwlekał mu danie umowy a potem robił to samo z wypłatą... W ten sposób mój mąż
                pracował prawie półtora miesiąca za darmo gdy w końcu rzucił tą prace i pojechał
                do rodziców do holandii pracować w chłodni... I narazie tam jest...

                > Ja od razu po doktoracie przyjechalem tutaj i pracuje jako informatyk o bardzo
                > rozszerzonej wiedzy elektroenergetycznej (jestem wlasciwie elektroenergetykiem,
                > ktory nieco umie programowac).
                > Takze takowej praktyki nie mialem ;)

                Trzeba teraz to uwzględnić że w związku z naszym przystąpieniem do unii niemcy
                boją się przyjmować polaków do pracy (żeby za dużo ich nie przyjechało do
                niemiec - tak powiedziała mężowi w "zaufaniu" jedna kadrowa...)

                > A ja tez, ale nieaktywnym. Prawde mowiac jak widzialem wiekszosc odpowiedzi to
                > wolalem sie wogole nie odzywac ;))

                Nie Ty jedyny, mam dużo znajomych którzy zdecydowali się do mnie napisać po
                przeczytaniu tej grupy a którzy sami tam nie pisali, w ten sposób poznałam moją
                internetową przyjciółke :-)

                > A co to za wynalazek to p.s.s.a. (archiwum??) ?

                pl.soc.seks.alt - jakby to określił troll... jest to grupa stworzona przez TWA
                (Towarzystwo Wzajemnej Adoracji) ;-)
                Tylko na zaproszenie, także nie ma tam żadnych trolii :-)

                Pozdrawiam

                Mamqa
                • rafalkawecki Re: Służba zdrowia 22.03.04, 07:35

                  > > To od razu rozgladaj sie za kursem.
                  > > Do jakiego miasta wybywacie? Zreszta w wiekszosci miast jest jakas szkola
                  > i
                  > > trzeba tylko chciec (kursy nawet nie sa drogie).
                  >
                  > To "nawet" dało mi coś do myślenienia... Ile to nie jest drogo? Jak będe już
                  > mieszkać w Goch czy Kleve (mąż jakoś nie umie się zdecydować ;-)) to się napewn
                  > o
                  > rozjerze za kursem gdzie będe mogła brać Julke :-)

                  Kursy sa rozne.
                  Najbardziej popularne to VHS (Volkshochschule). Sa to kursy ranne, popoludniowe,
                  wieczorowe, normalne, intensywne. Czyli do wyboru...
                  Za kurs wieczorowy, 2 razy w tygodniu po 90min. Placi sie ok. 150Euro za 60
                  zajec. Zajecia sa tylko z Niemcami (nawet od poziomi 0)!!
                  Sa tez kursy organizowane dla matek z dziecmi (rowniez przez VHS), ale one
                  niestety nie zawsze sie odbywaja (malo chetnych) albo sa za daleko (tak bylo w
                  naszym przypadku).
                  Kursy organizuje rowniez "kolo obcokrajowcow" przy ratuszu. Sa to zwykle kursy
                  ranne (np. od 9 do 12) z mozliwoscia zabrania dzieci. Oczywiscie sa to kursy
                  intensywne.
                  Jak juz wybierzecie miasto, to najlepiej sie tam dowiedziec jakie sa mozliwosci.


                  > > Praktyka "niemiecka" tutaj nie jest istotna. Zreszta co to znaczy "niemiec
                  > > ka praktyka"?
                  >
                  > Niestety doświadczenie męża pokazuje inaczej... Tutaj był chwalonym pracownikie
                  > m
                  > i wyjechał z nadzieją na szybką prace (nie liczył na kokosy ale na prace w swoi
                  > m
                  > zawodzie) niestety wszędzie gdzie składał podanie (wtedy to było w Koloni oraz
                  > w okolicach Monachium) pytali o niemiecką praktyke taką jaką się odbywa po
                  > szkole... Na jego argumentacje że on wprawdzie jest niecały rok po szkole ale
                  > pracował w czasie studiów tyle że w polsce (wszystkie papiery ma
                  > przetłumaczone) niewiele pomogły... Jdynie tyle że dostał prace u polskiego
                  > niemca który ciągle odwlekał mu danie umowy a potem robił to samo z wypłatą...
                  > W ten sposób mój mąż pracował prawie półtora miesiąca za darmo gdy w końcu
                  > rzucił tą prace i pojechał do rodziców do holandii pracować w chłodni... I
                  > narazie tam jest...

                  Mozliwe, ze jako "tylko" informatyk to tak jest. Ale nie slyszalem o czyms takim.
                  A z tymi interesami z Polakami... Niestety widze, ze podobnie jak w Polsce. Juz
                  od paru osob slyszalem podobne opowiesci.


                  > > Ja od razu po doktoracie przyjechalem tutaj i pracuje jako informatyk o ba
                  > rdzo
                  > > rozszerzonej wiedzy elektroenergetycznej (jestem wlasciwie elektroenergety
                  > kiem,
                  > > ktory nieco umie programowac).
                  > > Takze takowej praktyki nie mialem ;)
                  >
                  > Trzeba teraz to uwzględnić że w związku z naszym przystąpieniem do unii niemcy
                  > boją się przyjmować polaków do pracy (żeby za dużo ich nie przyjechało do
                  > niemiec - tak powiedziała mężowi w "zaufaniu" jedna kadrowa...)

                  Hmm, to chyba nie ma znaczenia.
                  Polska ma okres przejsciowy 7 lat.


                  > > A ja tez, ale nieaktywnym. Prawde mowiac jak widzialem wiekszosc odpowiedz
                  > > i to wolalem sie wogole nie odzywac ;))
                  >
                  > Nie Ty jedyny, mam dużo znajomych którzy zdecydowali się do mnie napisać po
                  > przeczytaniu tej grupy a którzy sami tam nie pisali, w ten sposób poznałam
                  > moją internetową przyjciółke :-)

                  Aa, rozumiem :))



                  > > A co to za wynalazek to p.s.s.a. (archiwum??) ?
                  >
                  > pl.soc.seks.alt - jakby to określił troll... jest to grupa stworzona przez TWA
                  > (Towarzystwo Wzajemnej Adoracji) ;-)
                  > Tylko na zaproszenie, także nie ma tam żadnych trolii :-)

                  Jasne.
                  Tak jest moze nawet lepiej...


                  Pozdrawiam
                  Rafal
    • plesser Re: Służba zdrowia 18.03.04, 19:50
      Z tego co sie orientuje Praxisgebuehr w wysokosci 10 Euro uiszcza kwartalnie na
      zasadzie wpisowego u danego lekarza. Poza tym od czasu ostatniej reformy nalezy
      liczyc sie z wiekszymi wydatkami na leki. Jesli myslisz po polsku nie ma
      problemu- pozytywnie zaskoczy Cie, ze za przyzwoity poziom uslug musisz palcic
      w BRD tak malo, bo w Polsce placisz najpierw skladki na ubezpiecznie, a potem
      jeszcze raz placisz- wcale nie malo- leczac sie prywatnie.
    • trinity5 Re: Służba zdrowia 19.03.04, 13:10
      Witam,

      dodam jeszcze ze za dentyste placisz osobno jeszcze 10Euro na kwartal.

      Pozdrawiam
      • mamqa Re: Służba zdrowia 19.03.04, 16:39
        A czy do dentysty też trzeba się zapisywać tak jak do lekarza rodzinnego? Chodzi
        mi o coś na kształt deklaracji...

        Dziękuje za wszelkie odpowiedzi :-)
        Pozdrawiam

        Mamqa
        • elli0 Re: Służba zdrowia 19.03.04, 22:20
          Witaj:)
          Jesli chodzi o lekarzy specjalistow to tak jak lekarza rodzinnego wybierasz ich
          sobie sama.Dentyste,ginekologa,chirurga, laryngologa, wszystko wedle twego
          wyboru..a jak Ci sie nie spodoba to nastepnym razem idziesz do innego.No,
          biorac pod uwage fakt, ze obecnie trzeba placic 10 Euro na kwartal dodatku to
          chyba warto poszukac lekarza raz a porzadnie. Irytuje mnie tylko fakt, ze u
          ginekologa trzeba zaplacic za wypisanie recepty na pigulki!!!!!
          A jesli sie przeprowadzisz, to o czyms takim jak deklaracja poprostu
          zapomnij:)))
          Pozdrawiam
          • mamqa Re: Służba zdrowia 21.03.04, 08:38
            elli0 napisała:

            >Irytuje mnie tylko fakt, ze u
            > ginekologa trzeba zaplacic za wypisanie recepty na pigulki!!!!!

            A duzo trzeba placic za takie wypisanie recepty?

            Pozdrawiam

            Mamqa - tez na pigulkach (Cilest)
    • ro-bert Re: Służba zdrowia 19.03.04, 23:16
      Duzo informacji zostalo juz tutaj podanych. Mysle jednak, ze dla kogos, kto nie
      mial z tym jeszcze nic wspolnego trzeba to troche uporzadkowac.

      1. Tzw. "Praxisgebühr" wynosi 10€

      -placa tylko dorosli

      -ubezpieczeni prywatnie nie placa

      -placi sie raz na kwartal (lekarz ogolny) i raz na kwartal (stomatolog);
      a wiec w najgorszym wypadku placisz 80€ rocznie

      -za wizyty u lekarza specjalisty (po skierowaniu przez lekarza ogolnego) nie
      trzeba placic

      2. Doplaty do lekarstw

      - do lekarstw wykupowanych w aptece trzeba doplacac

      - oplaty sa zroznicowane, patrz:

      www.virtuelle-apotheke.de/apotheken/zuzahlungundco/

      - dla chronicznie chorych suma doplat rocznie nie moze przekroczyc 1% dochodu
      brutto; dla innych,kupujacych duzo lekarstw granica lezy przy 2%; patrz:

      www.apotheke-am-markt-waltrop.de/seite1a1.htm

      3.Ubezpieczenie w prywatne a "gesetzliche"

      - prywatne nie zawsze bardziej "oplaca" sie jak "gesetzliche"; zalezy to
      od dochodow, ilosci czlonkow rodziny (mitversicherte Familienangehörge),
      Twojego statusu (Beamter, Angestellter, Selbstständiger),
      ilosci zarabiajacych osob w rodzinie no i od wysokosci ich dochodow

      - nie wiem czy jest to w jakis sposob generalnie uregulowane ale ja osobiscie
      przechodzac w wieku 40 lat z "gesetzliche" do "private" nie musialem robic
      zadnych badan kontrolnych; wypelniony formularz (powinien byc zgodny z
      prawda gdyz inaczej, w wypadku zatajenia choroby istnieje duze ryzyko,
      ze sie nasza kochana ubezpieczalnia na nas "wypnie":) zalatwil wszystko
      • mamqa Re: Służba zdrowia 21.03.04, 08:36
        Dziekuje bardzo :-)

        Pozdrawiam

        Mamqa
      • rafalkawecki Re: Służba zdrowia 22.03.04, 07:27
        Moze powinno sie jeszcze napisac cos na temat samych praktyk lekarskich.
        Tutaj nie ma czegos takiego jak przychodnia!
        Wszyscy lekarze przyjmuja prywatnie. Mozna spotkac sie z czyms takim jak
        "Gemeinschaftspraxis" - czyli np. przyjmuje dwoch pediatrow, dwoch dermatologow,
        czy ew. dwoch roznych lekarzy maja cale pietro i tam przyjmuja (ale oczywiscie w
        oddzielnych gabinetach).
        Zreszta jak pojdziesz pierwszy raz to zobaczysz jak to wyglada - w Polsce nie
        widzialem takiego ani jednego gabinetu jakie tutaj sa norma (a musialem chodzic
        w Polsce prywatnie).
        Platnosci za wizyte dokonuje sie zaleznie od rodzaju ubezp.
        Jak sie jest prywatnie ubezp. to po wizycie do domu przysylaja Ci rachunek na
        iles tam. I teraz mozna postepowac na kilka sposobow:
        - wysylasz rachunek do ubezp., oni przelewaja kase na Twoje konto i Ty placisz
        lekarzowi
        - j.w. tylko odwrotna kolejnosc
        - placisz sama i nie chcesz zwrotu od ubezp.. Niby glupie, ale nie do konca.
        Wiele (wszystkie?) ubezp. ma cos takiego jak "Beitragsrückerstattung". Czyli
        jezeli np. w ubieglym roku nie dawali mi kasy na lekarza to w tym roku w ramach
        nagrody nie place jednej-dwoch skladek miesiecznych. Trzeba zawsze popatrzec jak
        to sie oplaca. Jak za lekarza mam zaplacic 100Euro a skladka to 200Euro to place
        z wlasnej kieszeni... itd.
        Aha, rachunki mozna trzymac max. 2 lata i ubezp. kazac zaplacic dopiero za 2 lata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka