Dodaj do ulubionych

Superbowl XXXIX

06.02.05, 20:07
Najwazniejsze wydarzenie sportowe 2005 juz za 4 godziny!

Stawiam na New England.
Obserwuj wątek
    • don2 Re: Superbowl XXXIX 06.02.05, 21:41
      Wyznajesz sie na tych przepisach?
      • ertes Re: Superbowl XXXIX 06.02.05, 21:43
        65% rozumiem.
        Ale superbowl to okazja do imprezy wiec wlasnie spadam sie bawic :))))
        • morsa Re: Superbowl XXXIX 06.02.05, 21:46
          A ja myslalam, ertes, ze dla Ciebie
          Nr 1 to hokej - NHL.

          A superbowl to co? Wytlumacz, bo ja glab.
          • ertes Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 05:42
            Oczywiscie ze hokej ale wtym roku nie ma hokeja ;(
            New England wygrali. Ale tak jak powiedzialem to raczej okazja do imprezy.
            To byl pierwszy mecz obejrzany w tym sezonie.
            A Superbowl to jest amerykanski futbol.
            • starypierdola Ertes, jaki z Cieb ie Amerykanin?? 07.02.05, 10:04
              >>...To byl pierwszy mecz obejrzany w tym sezonie....<<

              Toz Superbowl to OSTATNI mecz sezonu!!?? Znaczy sie footballu wogole nie
              ogladales? A jak stoisz z basebal (palant?)??

              SP
              • ertes palant 07.02.05, 18:03
                >A jak stoisz z basebal (palant?)??

                Z palantem to mam do czynienia codziennie na tym forum ktory sie placze za mna
                jak nie przymierzajac, smrod po gaciach.

                PS.
                wez pod uwage ze staram sie pisac twoim jezykiem dla lepszego zrozumienia stad
                ten "smrod"
            • magdalena18 Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 12:25
              Ale superbowl to okazja do imprezy wiec wlasnie spadam sie bawic :))))

              a gdzie sprawozdanie z balangi?

              • don2 Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 12:28
                Bawic o 12 w poludnie? to pewnie w piaskownicy ? A lopatke masz i szpadelek?
                I uwazaj bo w piaskownicy pieski srajom :))))
                • don2 Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 12:29
                  sorry,grabki i szpadelek mialo byc ;)))
                  • wkrasnicki Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 13:13
                    Ja myślę, że nikt nie kuma o co tam naprawdę chodzi, byle tylko pochlać.
                    Bo to nawet i ubranie robocze jakieś dziwne.
                    Noszenie kufajki przy dobrej pogodzie to pomysł dziwny. Również kaganiec zwykłem widywać na
                    innych ssakach w dodatku tylko tych źle wychowanych.
                    Jeżeli kobitka płocha każe sobie to czy tamto wypchać- da się zrozumieć. Nie będzie się przed nią ta
                    lafirynda z drugiego piętra cyckami puszyć.
                    U faceta słusznej zresztą postury wypychanie czegokolwiek to cudactwo jakieś, albo kompleksy. ;-)
                    • don2 Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 13:26
                      Plastyk ,kolego Kras.na ramionach i na jajach.jak by Cie taki Neger 2 metry i
                      120 kg,kopnol w jaja ? A ramionka to im wylatuja ze stawow co i rusz.No a te
                      malunki na twarzy ,to juz USA ! Show !! tanie srodki na tanie gusta ! rozrywka
                      na poziomie troglodytow.PS. ochraniacz stalowy na buzi musza miec,gryza
                      cholery pewno :))
                      • ertes TROGLODYCI 07.02.05, 15:11
                        > malunki na twarzy ,to juz USA ! Show !! tanie srodki na tanie gusta ! rozrywka
                        > na poziomie troglodytow.PS. ochraniacz stalowy na buzi musza miec,gryza
                        > cholery pewno :))

                        Ale nikt sie nie napierdala przed meczem, po meczu, w trakcie meczu. Policja nie
                        obstawia dzialkami, palkami i czolgami zeby nie bylo zbiorowego prania sie po
                        ryjach.
                        ot, taki dziwny ten narodek bez gustu...
                  • magdalena18 Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 14:47
                    ertes napisał:

                    > 65% rozumiem.
                    > Ale superbowl to okazja do imprezy wiec wlasnie spadam sie bawic :))))

                    ertes napisał:

                    > 65% rozumiem.
                    > Ale superbowl to okazja do imprezy wiec wlasnie spadam sie bawic :))))

                    poprosze o sprawozdanie z balangi!!





                • magdalena18 Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 14:51
                  don2 napisał:

                  > Bawic o 12 w poludnie? to pewnie w piaskownicy ? A lopatke masz i szpadelek?
                  > I uwazaj bo w piaskownicy pieski srajom :))))

                  Na dobra zabawe kazda pora jest dobra!!
                  To bylo pytanie do sobotniego balangowicza!



    • starypierdola Grarulacje, Waldek.usa, jak to jeszcze czytasz n/t 07.02.05, 11:04
      • basia553 Re: Grarulacje, Waldek.usa, jak to jeszcze czytas 07.02.05, 11:49
        A co, ma urodziny moze? To siem do zyczen goroncych dolonczam!!
      • ertes Re: Grarulacje, Waldek.usa, jak to jeszcze czytas 07.02.05, 15:13
        GRARULACJE?

        To musi byc jezyk swiata blaznow.
        • starypierdola Sam pod soba kopiesz dolki, pomylencze! 07.02.05, 19:15
          Raz ze ja robie duzo typos i sie strasznie napracujesz poprawiajac je.

          Dwa ze wiekszosc czytajacych bedzie uwazac takie komentarze, robione przez
          osobnika ktory sam robi duzo typos, jako infantylne.

          Pozwole sobie zwrocic Ci uwage ze Basia nie miala problemu ze zrozumieniem :)))

          SP
    • wkrasnicki Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 12:03
      No, ale wynik jaki kurde. To takie rugby dla niepełnosprawnych, dobrze kombinuje?
      Wszystko jedno- z tym BHP troszkę przesadzają.
      • don2 Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 12:15
        mialem video z przepisami tego ichniego futbola.Studiowalem 2 dni i gowno
        zrozumialem.nie dosc ,ze wszystko w jardach itp to nie mam pojecia jak oni sie
        posuwaja do przodu i kiedy nie.raz walnie pilke i jest taczdaln a drugi raz to
        samo i wszyscy gwizdza i klna.To jak angolow krikiet,tyz nie mam pojecia czemu
        taki w turbanie 3 godziny rzuca pilke i to nie mecz tylko jakas wstepna gra.
        A moze to tez nie krykiet?
      • ertes Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 15:15
        Przykro mi ze nie osiagamy waszych, europejskich standardow i kibice nie
        rozpizdrzaja pol miasta terroryzujac ich mieszkancow.
        Wiem ze bez tego to zaden mecz ale coz zrobic, amerykanie glaby, przy okazji
        imprez sportowych jakos nie daja sobie po ryjach.
        • wkrasnicki Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 15:44
          ertes napisał:

          > Przykro mi ze nie osiagamy waszych, europejskich standardow i kibice nie
          > rozpizdrzaja pol miasta terroryzujac ich mieszkancow.
          > Wiem ze bez tego to zaden mecz ale coz zrobic, amerykanie glaby, przy okazji
          > imprez sportowych jakos nie daja sobie po ryjach.
          _______________________________ ___

          Bo tam widać cykory żyją i te mutanty się piorą za nich, zresztą też jacyś zniewieściali.
          W Europie rugbyści nie zakładają kufajek- przysięgam. ;-)
          • ertes Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 15:50
            a ja ci przysiegam ze zaden kibic nie dostal po mordzie.
            Wiesz, tylko w krajach o wysokiej kulturze mobilizuje sie tysiace policji bo
            ten, tego ta kultura jak wyjdzie na wierzch to ho ho wiezienia sie przepelniaja
            a kulturalni kibice sa kulturalnie deportowani.
        • don2 Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 15:57
          Ertes,juz kto jak kto na tym forum ,alea antyamerykanski nie jestem.I nie
          musisz pisac "osiagamy waszych" bo do tego by to bylo wasze a tamto nasze droga
          tobie jeszcze niezmiernie dluga.Ty jestes taki amerykaniec jak ja japonczyk.
          I nie o widownie mi chiodzi ,o tym potem.caly ten show sportowy w
          USA ,hokej ,wrestling,futbol, ma naprawde debilna oprawe.czy powazny kibic nie
          pozyga sie patrzac na faceta ,ktory zbliza sie do ringu w takt napuszonej
          muzyki i chmury dymu,potem odrzuca jakas szmate ,ktora byl nakryty i publika
          wyje jak opetana.I juz to przeszlo na zwyczajne zawody ,a nie oszustwo dla
          debilnych pozeraczy popcornu,jakim jest wrestling.I tak popatrz sobie na
          futbol,ile tam show ile taniego kultu przemocy? przeciez to nie sport a gra.
          Gladiatorzy nowoczesni.Hokej z oglupiajaca muzyka i debilnymi komentarzami
          • ertes Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 16:11
            Ale nadal nikt nie napierdala sie po ryjac, nikt nie musi stawiac na nogi polowe
            policji, nikt nic nie niszczy, nikt nikogo nie deportuje bo dwie druzyny pilki
            noznej przez 90 minut graja bez muzyki ze smiertelna powaga kopiac sie po
            nogach, plujac sobie po pyskach osiagajac wspanialy wynik 0:0 w grze bez polotu
            gdzie 22 facetow gania jak jelopy za pilka padajac co chwila i kwilac jak
            zabijany kurczak zeby za minute wszystko powtorzyc.
            A europejski hoke? czy masz moze na mysli te oklejone reklamami choinki pukajace
            krazek? Ale to oprawa pelna kultury i polotu. Na miare echte europejczyka jakim
            zapewne jestes.
            Acha, no i okazuje sie ze w hokeju to ta cala europa dostaje w dupe rok w rok
            od ameryki a nawet pilka nozna w ktora tu graja kobiety okazuje sie ze jest
            lepsza od wielu europejskich zespolow. Ktore miejsca USA zajelo na
            mistrzostwach? A u nas jak graja to tez nikt sie nie napierdala...
            hmmm dziwne, dziwne a taka ta europa kulturalna i gra w rugby bez koszulek...


            • don2 Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 16:20
              Ertes nie wpadaj w ton czeresniaka z Mlawy Dolnej,ktory wyladowal w USA i ma
              gowniane pojecie.Po pierwsze to gdyby nie europejczycy to bys mial kiepski
              hokej w USA i tych kliku canadoli dowalilo by wam bez mrugniecia.I nie wypisuj
              glupot.pilka nozna ma swoje reguly tak jak i kazda dyscyplina.i twoja
              licytacja ,jest nie na poziomie.Mi chodzi o debilna tania i obliczona na gusta
              waszego tlumu oprawe wszystkich widowisk.A moze ty nie bywasz na takich
              imprezach ,a znasz je tak jak i ja z TV ?
              • don2 Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 16:24
                Europejskim kibicom mozgi urabia piwo.jest na tyle mocne by wariowali na
                stadionie.natomiast te siki ,ktore wy pijacie ,nawet europejskiej marki robione
                dla USA ,to powoduja tylko wedrowki do szczania.I tu lezy roznica:))))
                • don2 Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 16:41
                  No nie wiem Ertes,ale ja bedac na twoim miejscu ,bym byl bardziej krytycznie
                  nastawiony do kraju ,ktory nie daje Ci obywatelstwa i kraju gdzie bija murzynow
                  oraz przywoza mexykow w chlodniach ,by potem wykorzystywac ich na polach
                  rzodkiewki,jako tania sile robocza-sam to widzialem na filmach.jeden nazywa sie
                  Chata wuja Toma,a drugi cos o strazy granicznej z
                  CH.Norrisem. :))))))))))))))))
                  • ertes Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 16:51
                    don, zblizasz sie niebezpiecznie do poziomu dyskusji jaki reprezentuje SP czyli
                    rynsztok.

                    Popatrz na gore tego watku i zastanow sie kto wyprodukowal pierwszy post na
                    niskim poziomie.
            • wkrasnicki Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 16:49
              Rugby to gra w którą grają Mężczyźni (zresztą nie tylko w Europie) i koszulki owszem noszą tylko
              niczego sobie pod spodem nie powiększają. Widocznie tam pod odzieżą wszystko jest jak należy.
              Co do hokeja natomiast to w Europie pomimo sporego eksportu można go sobie pooglądać. W USA
              pomimo importu nie. Trochę to cudaczne.
              • ertes Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 17:02
                hipokryzja, panie krasnicki, hypokryzja przez was mowi.

                Bo wedlug pana hokeisci w zbrojach sa OK i nawet szczycisz sie tym ze mozna ich
                ogladac w europie. Natomiast sport pod nazwa amerykanski futbol jest beee?
                Jak to mozliwe ze jedno jest jak najbardziej chwalebne a drugie wrecz przeciwnie?
                Bardz to ciekawe, bardzo. I jak to mozliwe?


                PS.
                I jeszcze nadmienie ze obydwa te sporty sa pomyslem polnocnoamerykanskim.
              • ertes Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 17:06
                Panie krasnicki a moze ja sie myle i w europie hhokeisci graja bez ochraniaczy
                sadzac po tym jak jestescie zdegustowani ochraniaczami w futbolu?

                Czegos tu nie rozumiem...
                • don2 Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 17:10
                  rtes ,z calym szacunkiem ,ale pirdulisz.Mowa jest o oprawie a nie o
                  koniecznosci strojow ochronnych.hokej podobno wymyslili canadyjczycy,ale co to
                  ma wspolnego i gdzie tu chwala dla Ertesa z warszawy ?
                  • don2 Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 17:19
                    Spokojnie Ertes.po pierwsze nic rynsztokowego nie widze w moim pisaniu.Po drugie
                    masz zanik humoru wraz z przyplywem zupelnie niezrozumialego poczucia
                    odpowiedzialnosci za zwyczaje narodu z ,ktorym masz tyle wspolnego .ze tam
                    zyjesz i nic wiecej,mowiac tak miedzy nami.
                    • ertes Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 17:25
                      Nie zawracaj glowy juz.
                      • wkrasnicki Różnice 07.02.05, 17:36
                        Ależ sprawa jest dziecinnie prosta.
                        Hokeiści wszędzie grają w ochraniaczach, bo do gry używa się kija, są bandy, duże szybkości, twardy
                        krążek. Jest to rozsądne.
                        Nie ma tego w rugby, której to gry odpowiednikiem jest futbol amerykański a nie piłki nożnej.
                        Jest też w rugby trochę ciężej bo "jaja" nie można podawać do przodu ręką, przerwa trwa 5 (pięć)
                        minut, a zawodnicy odpoczywają na boisku.
                        Dlatego w Eurobie bawią się w to faceci a nie dmuchane materace.
                        • ertes Re: Różnice 07.02.05, 17:46
                          Bzdura p. Krasnicki, bzdura.
                          Na tej zasadzie to by sie okazalo ze polowa sportow jest podobna do siebie i tak
                          naprawde to nie maja racji bytu.
                          A argument ze hokeisci to robia wszedzie jest hmm taki raczej malo przekonywujacy.
                          Tym bardziej ze w amerykanskim futbollu tez robi sie to zawsze i wszedzie.

                          Bo wiesz hokej mozna porownac do pilki noznej: sa bramki itp...

                          Z calym szacunkiem ale cieniutki argument, cieniutki.

                          A w lekkoatletyce? Bieg na 100m i 200m? Przeciez to to samo tylko jedno troche
                          dluzsze. A jednak kwalifikuje sie jako oddzielna dyscyplina.

                          A jakby tak dalej sie wglebic to by sie okazalo ze w zasadzie wszystkie gry
                          zespolowe biore sie z jednaj wiec po co tyle odmian? Siatkowka i tenis? Przeciez
                          to prawie to samo...

                          ech...
                          • wkrasnicki reasumując 07.02.05, 18:05
                            Hokej amerykański od europejskiego tóżni się przymiotnikiem.
                            Futbol amerykański nie ma nic wspólnego z europejskim.
                            Odpowiednikiem futbolu europejskiego jest soccer.
                            Odpowiednikiem rugby jest futbol amerykański.
                            • ertes Re: reasumując 07.02.05, 18:13
                              wkrasnicki napisał:

                              > Hokej amerykański od europejskiego tóżni się przymiotnikiem.
                              Wielkoscia lodowiska
                              > Futbol amerykański nie ma nic wspólnego z europejskim.
                              > Odpowiednikiem futbolu europejskiego jest soccer.
                              Nie, to nie odpowiednik to nazwa.
                              > Odpowiednikiem rugby jest futbol amerykański.
                              Nie, to taj jakbys powiedzial ze odpowiednikiem 100m jest 400m. Tu biegna i tu
                              biegna, niby w ten sam sposob, po tej sasmej biezni a jednak... jakby inaczej.

                              Futbol amerykanski jest to rodzaj gry zespolowej i tyle.

                              Choc pewnie w jednym sie zgodzimy: nudny... ale i rugby rowniez. I pilka nozna
                              tez, i koszykowka chyba najgorsza.
                              Nie ma jak hokej.
                              • don2 Re: reasumując 07.02.05, 18:21
                                Am.F. jest nudny ? hmmm.coz to za narod ,ktory emocjonuje sie nudnym
                                sportem.Gada o tym bez przerwy,idolow swoich uwielbia.funduje stypendia dla
                                graczy.dziwny zaiste to narod !!!.Albo Ertes jako prawdziwy europejczyk nie za
                                bardzo wie co w tym emocjonujacego i tak uwaza.
                                • ertes Re: reasumując 07.02.05, 18:24
                                  Chyba musze poprosic SP zeby mi wytlumaczyl co chciales przez to powiedziec bo
                                  ja nic a nic nie rozumiem.
                                  • don2 Re: reasumując 07.02.05, 18:26
                                    Do kogo piszesz?
                                    • ertes Re: reasumując 07.02.05, 19:12
                                      juz sam nie wiem ;)
                                      • starypierdola Ertes, spiesze doniesc ze Ty... 07.02.05, 19:20
                                        ... wogole cos slabo rozumiesz slowo pisane. Ale staraj sie. Przeczytaj
                                        wszystko jeszcze raz, ale powoli.

                                        Ja Ci nic nie bede tlumaczyl bo mnie i tak nie sluchasz. A przy tym nie chce
                                        zanizac sobie poziomu. :)))

                                        SP
                                        • ertes Re: Ertes, spiesze doniesc ze Ty... 07.02.05, 19:48
                                          Twoje slowo pisane to na pewno kiepsko rozumiem bo nie dosyc ze alisz blad za
                                          bledem to jeszcze piszesz bez ladu i skladu.

                                          Stary o poziom to ty sie nie martw bo nizej juz zejsc nie dasz rady.
                                          Na twoim miejscu bym popracowal jednak na pisaniem po polsku gdy walisz takie
                                          bledy ze to az wstyd.
                                          I pamietaj, jak nie zrozumiesz po raz kolejny co napisala xurek czy maria to daj
                                          znac. Postaram sie wytlumaczyc ci jak drugoklasiscie.
                                          • starypierdola Wytlumacz mi jak drugoklasiscie, pleaseeee..... 07.02.05, 20:11
                                • wkrasnicki Re: reasumując 07.02.05, 18:31
                                  Tak się składa, że o rugby wiem baaardzo dużo. Widzę też więc różnice i nagięcie tego sportu w stronę
                                  widowiskowości typu "kolorowe jarmarki" i dziwne nazewnictwo.
                                  To tylko kwestia gustu co się komu podoba. Ja nawet kwiatki wolę bez kolorowych wstążeczek.
                                  Jedno wiem napewno, nie da się oglądać rugby bez znajomości przepisów, f.a. zapewne też.
                                  To zwyczajnie nie ma sensu.
                                  Hokej tak, no ale przecież nie zawsze jest zima.
                                  • don2 Re: reasumując 07.02.05, 18:41
                                    Przepisy trzeba znac niezaleznie od sportu.Od szchow do WKKW.Innacz<ej patrzysz
                                    jak ciele na malowane wrota.po 5 minutach patrzenia na szybka jazde i
                                    przepychanki w hokeju,tez przerzucisz kanal na M jak milosc,lub tp.W tej zimnej
                                    krainie ,uczylem sie hokeja kilka lat.Po jakims czasie widzisz gre ,lub dzika
                                    gonitwe za pukiem.tenis tez ma swoje tajniki .Szkoda slow ,trza sie znac.
                    • ertes w kwestii formalnej 07.02.05, 17:49
                      po pierwsze nic rynsztokowego nie widze w moim pisaniu.

                      Ja tez nie. Napisalem tylko "niebezpiecznie blisko".
          • don2 Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 16:14

            --wywalilo mnie. cd
            I nie masz co sie ujmowac za USA.nikt nie odmawia "zaslug" ale narod jako
            taki ......wracajac do sportu.jak bys chcial by kibice po meczu w USA mogli
            rozrabiac? a skad wziasc sily.Toz to tluste wieprze w towarzystwie jeszcze
            bardziej tlustej baby i 2 zapasionych na smierc dzieci.Obzarte w ciagu meczu
            wszystkim ,co tylko moga w siebie wrzucic ,jak w smietnik. To nie jest nic
            antyamerykanskie,tak chca tak maja tak ich w to wpedzili fachowcy od urabiania
            mozgow.taka mentalnosc Rodeo.I jak myslisz,bez malowania twarzy nie wygrali by
            meczu? Awantury na meczach w Europie i po meczach ,to godne pozalowania
            widowisko.Juz zaczyna zdaje sie to przemijac-mam nadzieje.
            -----------------------------
            • ertes Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 16:20
              > meczu? Awantury na meczach w Europie i po meczach ,to godne pozalowania
              > widowisko.Juz zaczyna zdaje sie to przemijac-mam nadzieje.
              > -----------------------------
    • swiatlo A co to jest Super Bowl? /nt 07.02.05, 17:08
      • ertes Re: A co to jest Super Bowl? /nt 07.02.05, 17:16
        swiatlo ja ci do tej wioski dociugnom prund za kilka lat to moze kupisz ty se
        telewizur i sie dowiesz
        • ertes a poki co 07.02.05, 17:18
          niech ci wystarczy informacja ze superbowl to jest kolejna okazja do pookladania
          sie jezykiem pisanym, napisania kilku zlosliwosci a przy koncu dnia
          samozadowolenia z siebie i kolegow z drugiej strony monitora w poczuciu dobrze
          spelnionego dnia.
        • swiatlo Re: A co to jest Super Bowl? /nt 07.02.05, 18:50
          Rzeczywiście coś to musiało być, bo właśnie z powodu jakiego idiotycznego
          superbowl, czy jakoś tam, odwołano trening drużyny piłkarskiej mojego syna. Co
          zresztą mnie bardzo rozeźliło.
          • ertes Re: A co to jest Super Bowl? /nt 07.02.05, 19:13
            Kogo ty robisz z syna? panienke? Mam nadzieje ze chociaz syn ogladal meski sport?
            • lucja7 Ertes popracowal intelektualnie. Polecam 07.02.05, 19:34
              nieco wynikow jego analizy:


              "...."kulturalna" szczupla europa to dlatego sie napierdalaja hahahaha
              a kto im urobil mozgi? ze lubia sie prac? ufoludki pewnie."

              Nic dodac, nic ujac. lucja
              • ertes Re: Ertes popracowal intelektualnie. Polecam 07.02.05, 19:45
                Pani Wscieklica Postmenopautyczna ma wogole cos interesujacego do powiedzenia?
                Jesli masz to zaloz watek gdzie bedzie wiecej jak 20-30 postow.

                Jak na razie pokazujesz tylko swoje zakompleksienie kreujac sie na super dobrego
                paryskiego architekta. Widac ze taki wizerunek pomaga twojemu ego ale, wiesz, te
                teksty o spotkaniach, honorariach itp sa po prostu infantylne i wzbudzaja
                wesolosc. Nie wspominajac juz o podkreslaniu w co drugim poscie ze mieszkach w
                Paryzu ktore to mieszkanie jak widac rajcuje twoj kompleks nizszosci.

                Prawdziwy, swiatly, obeznany architekt nigdy nie napisalby tego co ty piszesz o
                innych miastach.
                Najbardziej dla ciebie jest dla ciebie rajcujace jak mozesz komus napisac cos
                zlosliwego, nawet tym ktorzy tobie nigdy nic nie zrozbili. Wtedy sie czujesz lepiej.

                Alle i tak najlepsza metoda na ciebie... a zreszta nie bede zdradzal. Jak zabawa
                to zabawa.
                • lucja7 Re: Ertes popracowal intelektualnie. Polecam 07.02.05, 19:50
                  Upadles na glowe, czy co?

                  lucja
                  • sabba ciiiii 07.02.05, 20:15
                    ertes sie zdenerwowal:))))
                    • don2 Re: ciiiii 07.02.05, 20:38
                      A moze byscie tak przestali najezdzac na Ertesa i SP.Niewinne chlopaki jak
                      aniolki.Mobbing czy co .lubie czytac gdy ze soba rozmawiaja ,jak amerykanin z
                      amerykaninem.duzo dowiedzialem sie o USA .Piszta chlopy ,piszta ,babami sie
                      nieprzejmujta.Albo jest wolnosc albo jej nie ma !
                      • sabba ty tez cicho don. A na kogo bedziemy najezdzac??? 07.02.05, 20:54
                        na ertesa nie, na pierdole nie, na ciebie nie. To kto nam zostal??:) Mobbing i
                        napastowanie sexualne w miejscu pracy tak ma byc tak bylo i tak zawsze bedzie:)
                        • don2 Re: ty tez cicho don. A na kogo bedziemy najezdza 07.02.05, 21:13
                          seksualne to molestowanie !! a mobbing ,to jest co wy wyprawiacie z biednym
                          ertesem i starymi donem i P. nam juz nic nie wolno ?
                          • ertes Re: ty tez cicho don. A na kogo bedziemy najezdza 07.02.05, 21:19
                            Ty jestes jednak genialny.
                            • sabba nic!!! 07.02.05, 21:22
                              Juz wam nic nie wolno, tylkko siedziec patrzyc i narzekac jaka to dzisiejsza
                              mlodziez i jakie wredne te baby:)
                              • ani-ta sabbciu! musimy ustac strategie!!! 07.02.05, 21:27
                                bo nam sie chlopaki pogubia!!!:(

                                a.:))))
                                • sabba trza ich krtoko trzymac:) 07.02.05, 21:41
                                  bo sie rozbestiwa.
                                  • jutka1 Re: trza ich krtoko trzymac:) 07.02.05, 21:50
                                    A jak sie rozbestwia, to trzeba ich bedzie zastrzelic, jak tego dziadka...
                                    ;-)
                                    • sabba nic nie wiem o dziadkach 07.02.05, 21:56
                                      ale nam strzelac nie kazano:) Bez przelewu krwi jak chca niech sie sami zabijaja:)
                          • ani-ta alez wolno! 07.02.05, 21:25
                            wolno wam:
                            - zachwycac sie wspanialymi forumowiczkami:)
                            - adorowac je;)
                            - sluchac melodii ich slow;)
                            - chlonac kazda literke, kazdy usmieszek:)
                            - a w szczegolnych przypadkach... calowac slady ich stop... po ich przemarszu
                            codziennym przez forum:))))))

                            i nie mow... ze o tych "wolno" nie wiedziales!:)))))))))))))))

                            a.:))))
    • basia553 Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 20:56
      Tak sobie wyobrazam (nie widzonc) amerykanski sport: wszyscy sie ze wszystkimi
      napier..niczaja, trzeba nosic ochraniacze na glowie i na de,
      Po tym wszystkim co tu czytam nie musicie mi tlumaczych co to jest ta super
      bowla:))))
      • ertes Re: Superbowl XXXIX 07.02.05, 20:58
        Na de podobno nie nosza. Tak twierdzi Jutka.
      • jutka1 ochraniacze na pupie 07.02.05, 20:58
        basiu, wczoraj mi wytlumaczono, ze na pupie one te zawodniki majom nie
        ochraniacze jeno miensnie.
        piekne wystajonce pupy majom ;-))))))))))
        • wkrasnicki Re: ochraniacze na pupie 07.02.05, 21:22
          jutka1 napisała:

          > basiu, wczoraj mi wytlumaczono, ze na pupie one te zawodniki majom nie
          > ochraniacze jeno miensnie.
          > piekne wystajonce pupy majom ;-))))))))))
          _______________________________ ____

          Aaa, to stąd te tłumy. I dlatego resztę zakrywają?
          No to od razu trzeba było mówić, że to jest gra w salonowca.
          • ertes Re: ochraniacze na pupie 07.02.05, 21:28
            az ty jestes uparty!
            • basia553 ja jako praktyczna Niemka 07.02.05, 21:33
              chcialabym wiedziec, jak oni na takich balonowych tylkach siedza?
              Czy ktos to wie? Na chlopski rozum: na tym sie siedziec nie da!!
          • don2 Re: ochraniacze na pupie 07.02.05, 21:28
            Kobity i sport ! albo podoba im sie kolor autka na F1,albo czapeczka
            narciarza ,albo dupa pilkarza-reszta niewazna.Tzw.FANKI sportu po polsku:))))
            • ani-ta Re: ochraniacze na pupie 07.02.05, 21:39
              don2 napisał:

              > Kobity i sport ! albo podoba im sie kolor autka na F1,albo czapeczka
              > narciarza ,albo dupa pilkarza-reszta niewazna.Tzw.FANKI sportu po polsku:))))

              no no no!!!
              a moze kobitki na calym swiecie tak podchodza do sportu... a nie tylko z PL?:)
              ciooo?:)

              a zauwazyles, ze chlopaki na skokach narciarskich maja ROZNIE skrojone
              kombinezony?:) ha?!

              a.:)))))
            • jutka1 Re: ochraniacze na pupie 07.02.05, 21:40
              don2 napisał:

              > Kobity i sport ! albo podoba im sie kolor autka na F1,albo czapeczka
              > narciarza ,albo dupa pilkarza-reszta niewazna.Tzw.FANKI sportu po polsku:))))
              *********
              zazdrosnik!! :-)))) i mobbista ;-))))

              (ok ok, zartowalam... ;-))))
    • ertes Re: Superbowl, basia, impreza i pupy 07.02.05, 21:41
      Jak napisalem wczesniej to bylla okazja do imprezy ale wyszedl niezly watek.

      Basiu,

      przejrzyj sobie zdjecia, na pewno znajdziesz te Jutkowe umiesnione de:

      www.superbowl.com/photos/Super-Bowl-XXXIX/NE@PHI
      • basia553 Re: Superbowl, basia, impreza i pupy 07.02.05, 21:50
        no, ciekawie zbudowane chlopy! A te ich klatki na twarzy przypominaja
        mi "Mileczenie owiec" - oni tez ludozercy??
        • ertes Re: Superbowl, basia, impreza i pupy 07.02.05, 21:58
          basiu klatka, nie klatka ale ich nie znosza na noszach z boiska tylko dlatego ze
          ktos mocniej kopnal w kostke czy piszczel ;)
          To jest sport dla mezczyzn a nie dla panienek.
          • basia553 Re: Superbowl, basia, impreza i pupy 07.02.05, 22:01
            wiesz, czasami pokazuja wyjatki z takich meczöw w filmie i zastanawiam sie
            obserwujac to (dla laika) bezladne bieganie w te i wewte, czy zawodnicy
            wiedza o co tu chodzi? :))))))
            • ertes Re: Superbowl, basia, impreza i pupy 07.02.05, 22:04
              basiu, swiatlo mi bedzie swiadkiem tutaj.
              Wiesz co tutaj sie mowi o pilce noznej? Bezladne bieganie 22 facetow...
              Prawda to?
            • ani-ta basia, a pamietasz Forresta Gumpa?:) 07.02.05, 22:22
              on tam byl gwiazda!!:)
              na telebimie wyswietlali napis "Run!!!" i Forrest gnal!!! , a jak juz mial
              przestac biec dawali -" stop":))))
              wot... wielce skomplikowany sport!:))))))

              a.:))))
              • wkrasnicki Re: basia, a pamietasz Forresta Gumpa?:) 07.02.05, 22:32
                ani-ta napisała:

                > on tam byl gwiazda!!:)
                > na telebimie wyswietlali napis "Run!!!" i Forrest gnal!!! , a jak juz mial
                > przestac biec dawali -" stop":))))
                > wot... wielce skomplikowany sport!:))))))
                >
                > a.:))))

                I tak jest do dziś i nie należy z tego drwić.
                Nie jest łatwo biec, jeśli jest się pozawijanym w pampersy, a w kasku słychać sprzeczne instrukcje i
                bajkę o Czerwonym Kapturku.
                • ani-ta Re: basia, a pamietasz Forresta Gumpa?:) 07.02.05, 22:38
                  tyyyy
                  to oni tez maja te "telefony" (dzizuss! jak to sie nazywa naukowo, bom
                  zaniemogla wlasnie umyslowo!!!)... w kaskach?!
                  bo wiesz... ja taki hamerykanski film na HBO (!!!) widzialam... to tam byl
                  sztab trenerow... i baba na wiezy za szklem... i oni sie strasznie klocili o to
                  kto i jak ma biegac... a ten co mial biegac to ciagle rzygal (sorry!) przed
                  wejsciem na boisko!
                  ale byl gwiazda uuuuuwieeelbiaaanaaaa!!!

                  jezeli maja... to ja sie wcale nie dziwie, ze oni sa TAK poubierani, i ze
                  czesto gesto sie ze soba zderzaja!!!! wcale sie nie dziwie!!!!

                  a poza tym... to ja juz dawno odkrylam... ze jakby im wiecej tych strusisz
                  jajec na boisko rzucili, to by im wcale te kagance nie byly potrzebne!!!

                  o!

                  a.:))))
                  • wkrasnicki Re: basia, a pamietasz Forresta Gumpa?:) 07.02.05, 22:45
                    ani-ta napisała:

                    > tyyyy
                    > to oni tez maja te "telefony" (dzizuss! jak to sie nazywa naukowo, bom
                    > zaniemogla wlasnie umyslowo!!!)... w kaskach?!
                    _______________________________ _________________
                    A jak- nawigacja kurde satelitarna- dżicośtam. Technologia. A pampersy, żeby kurde nie latać co
                    chwila jak na... znaczy się poparzony. ;-)
                    • ertes Re: basia, a pamietasz Forresta Gumpa?:) 07.02.05, 22:57
                      A teraz niech ktos z was, przesmiewcow, pjdzie na mecz Legii Wa-wa, usiadzie pod
                      Zyleta i krzycznie "Lechia Gdansk Mistrzem".
                      A jak juz wyjdzie ze szpitala to niech opisze co sie stalo.


                      Acha, jakby sie ktos pytal to ja moge zrobic tak na kazdym meczu, czy to futbol,
                      koszykowka, hokej, pilka nozna. I wlos mi z glowy nie spadnie.

                      A wy mozecie?
                      • ani-ta Re: basia, a pamietasz Forresta Gumpa?:) 07.02.05, 23:02
                        :))))))))))))))))))))))))

                        jakby ci to powiedziec...
                        ertes...
                        piszesz NIE NA TEMAT!

                        :))))))))))))))))))))))))

                        twoj watek... ale NIE musisz wkazdej jego czesci brac udzialu:)
                        skoro nie stac cie na usmiech:)

                        a.:))))
                        • ertes Re: basia, a pamietasz Forresta Gumpa?:) 07.02.05, 23:07
                          Podobno moj watek moj ton?

                          A usmiechow masz, co sie bede szczypal:

                          :)))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))
                          • ani-ta Re: basia, a pamietasz Forresta Gumpa?:) 07.02.05, 23:12
                            oj chyba spelnie twoje marzenie o watku z 100postow;)

                            a miedzy nami... pamiec masz wrecz genialna... albo fajny kajecik...

                            i to, ze czasem milcze, wcale nie oznacza, ze sie zgadzam...

                            i czemu ty tak zaciekle BRONISZ tego sportu?!
                            bo jest twoim ulubionym?
                            bo jest amerykanski?

                            no chyba, ze cie te kragle tyleczki zahipnotyzowaly?;)

                            a.:))))))
                            • ertes Re: basia, a pamietasz Forresta Gumpa?:) 07.02.05, 23:24
                              > i czemu ty tak zaciekle BRONISZ tego sportu?!

                              Zdradzic ci tajemnice? Ja jestem uparty jak osiol ;) to raz, a dwa ten sport
                              mnie nawet nie interesuje... Ale jakbym nie bronil to nie byloby watku na 100
                              postow :))))))))))))))))))))))))))))


                              PS.

                              I ciiiiii nic nie mow nikomu ale ja wieczorami ogladam pilke nozna. Angielska.
                      • wkrasnicki Re: basia, a pamietasz Forresta Gumpa?:) 07.02.05, 23:11
                        Stadion Legii jak najbardziej polecam. Demonizujesz, choć to istotnie nie filharmonia i klimaty
                        cokolwiek inne. Bawię się na stadionach kilkadziesiąt lat i jakoś nie widzę powodu do lęków.
                        Coś strasznie strachliwy się zrobiłeś. Chodzisz na mecze bo się wreszcie nie boisz, czy dlatego, że
                        lubisz?
                        • ertes Re: basia, a pamietasz Forresta Gumpa?:) 07.02.05, 23:27
                          Wstyd sie przyznac ale nie chodze na mecze.
                          W Toronto dostanie biletu na porzadny mecz hokeja graniczylo z cudem.
                          Tutaj poszedlem na mecz Toronto-Anaheim i Toronto dostalo straszliwie.
                          Ale ogolnie bylem na kilku.

                          Acha, i ceny mnie odstraszaja. Pojscie z synem na hokej, w miare okej miejsca
                          plus jakies frytki czy hotdog ewentualnie piwo to $250.
                          Banda zlodzieji ktora jeszcze na dodatek ma czelnosc strajkowac:(((((
                      • starypierdola He, he, he ..... 08.02.05, 02:05
                        ertes napisał:

                        > .... Acha, jakby sie ktos pytal to ja moge zrobic tak na kazdym meczu, czy to
                        futbol koszykowka, hokej, pilka nozna. I wlos mi z glowy nie spadnie.
                        >
                        > A wy mozecie?<<


                        Na kazdym meczu ogladanym w telewizji we wlasnym domu. Czy Ty, czlowieku,
                        wogole kiedys byles na jakims meczu w Ameryce?? Watpie!

                        SP
                • morsa O co chodzi? 07.02.05, 23:02
                  ?
                  Moja corka od wielu lat trenuje i gra w pilke nozna
                  (fotboll, football, soccer)
                  W sklad treningu wchodza m.in.: zwykla
                  rozgrzewka, kopanie pilki do bramki, dryblowanie
                  i cala reszta.

                  W okresie zimowym, kiedy treningi ze wzgledow
                  klimatycznych nie moga odbywac sie na murawie,
                  jako dodatek wprowadzono: boks i zapasy.
                  W zeszlym roku w lecie dziewczyny trenowaly
                  AMERYKANSKI FOOTBALL!

                  Dziwne czy nie?
                  • ani-ta Re: O co chodzi? 07.02.05, 23:06
                    oczywiscie ze dobrze!
                    dla zdrowia i kondycji kazdy sport jest dobry!!!
                    <no prawie kazdy... chyba:)>

                    a my sie tu droczymy troszke...
                    tak...
                    dla sportu!:))))

                    a.:)))))
                    • ertes Re: O co chodzi? 07.02.05, 23:19
                      Niedlugo bedzie albo juz bylo "Bikini Bowl".

                      To dopiero jest ciekawe.
                      • morsa Re: O co chodzi? 07.02.05, 23:24
                        Z tym "bikini" nie rozumiem...

                        Im wiecej wpisow czytam, tym glupsza jestem.
                        :-(((
                        • ertes Re: O co chodzi? 07.02.05, 23:33
                          Morsa, sprawa jest dosc prosta.
                          W futbol mozna grac w rynsztunku bojowym i rowniez w bikini.
                          Jest wiec cos co sie nazywa Bikini Bowl gdzie graja sliczne laski ubrane w
                          kostiumy bikini plus helm plus jakies plastikowe ochraniacze na ramiona.

                          Czy moze byc dla mezczyzny piekniejszy widok niz latajace bo boisku skapo
                          odziane piekne kobiety?
                          • don2 Re: O co chodzi? 07.02.05, 23:39
                            A co pisalem? troglodyci!!!! Musi byc super ,zrec frytki i patrzec na laski.To
                            tylko w USA mogli wydumac.macie poziom jak Grisza z kolchozu.
                            • morsa Re: O co chodzi? 07.02.05, 23:50
                              Tak trzymac, chlopaki!!!
                              Watek bedzie rosl w sile, a ... bla, bla, bla.

                              Don! Zejdz z hamerykancow!
                              Ja Ci to mowie -
                              morsa - babochlop z Kaczego Dolka.
                              • don2 Re: O co chodzi? 07.02.05, 23:56
                                Morsa ,ty kobieta z centrum wysublimowanej kultury,nie musisz bawic sie kosztem
                                nowoamerykancow :)))
                                • don2 Re: O co chodzi? 08.02.05, 00:06
                                  tak mi sie wydaje ,ze co poniektorzy mysla ,ze wyladowali w kraju o
                                  wielowiekowych tradycjach w kulturze itp.Kraj zbudowany rekami holoty z calego
                                  swiata.wymyslili sobie swoja specyficzna kulture oparta na zlepku
                                  prowincjonalnych obyczajow z calego swiata.kowboje i holota ciagnaca za chlebem
                                  oraz zyjaca legendami dzikiego zachodu.takie to do dzisiaj nie umieja nawet
                                  jesc nozem i widelcem.siedzi to w eleganckiej restauracji,pokroi mieso na
                                  kawalki ,odklada noz i wcina widelcem.Prymitywne zwyczaje i cmokanie nad
                                  wszystkim co z Europy.jak adwokat to BMW,jak lekarz to Mercedes,jak juz taki co
                                  do roboty zapieprza z walizeczka na kanapki ,to musi byc obowiazkowo koszula w
                                  kratke ,czapka bejsbalowa i truck.Hmmm co by tu jeszcze dodac? innym razem cos
                                  doloze :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                  • don2 Re: O co chodzi? 08.02.05, 00:08
                                    PS.kulturalny czlowiek z Europy pisze oczywiscie cholota przez
                                    CH :)))))))))))))))))))
                            • ertes Re: O co chodzi? 08.02.05, 00:11
                              Don ja pisalem o hokeju... bo na insza inszosc nie chodze.
                              Zreszta nie ma w bliskiej okolicy.
                              • morsa Re: O co chodzi? 08.02.05, 00:54
                                Ertes, typowales New England. Miales racje.
                                73 000 publicznosci,
                                olbrzymia kasa za filmy reklamowe - czytalam,
                                ze 30 sekund reklamy kosztowalo 17 miljonow (SEK)
                                sports.channel.aol.com/nfl/superbowlads

                                • ertes Najlepsza reklama 08.02.05, 00:58
                                  Mozesz zobaczyc: w trzeciej kwarcie: "Thank you"

                                  Zdecydowanie najlepsza.
                                • ertes godaddy.com 08.02.05, 15:51
                                  1-sza kwarta reklama jak wyzej godaddy.com.
                                  Juz drugi dzien jest dyskutowana.
                                  A co wy sadzicie?
                                  • don2 Re: godaddy.com 08.02.05, 17:48
                                    ja sadze ,ze Donny Deutsch ma oczywiscie duzo racji.Tylko te nazwisko ! nie
                                    zmienil by go na Donny German ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka