Dodaj do ulubionych

Pytanie-ważne!!!

31.05.04, 09:28
Czy ktos mógłby mi powiedziec jak się po niemiecku nazywa taki papier który
daje ci przyszły pracodawca i na podstawie którego mozna zacząć załatwiać
wszystkie pozwolenia na prace i tego typu rzeczy. Jade jutro na rozmowe w
sprawie pracy do Dresdna a nie jestem pewna jak sie to nazywa. I jeszcze
jedno jak wygląda sprawa zwrotów kosztów podrózy, czy powinnam o to pytać
bezpośrednio czy jest to praktykowane i jakie powinnam mieć dowody na to (np
rachunek za paliwo czy cos takiego). Bardzo prosze o szybką odpowiedz bo to
już jutro i chciałabym byc przygotowana. Z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • noie Re: Pytanie-ważne!!! 31.05.04, 19:30
      Jesli sie dobrze orientuje, pozwolenie na prace musisz miec przed praca....a
      nie na odwrot jak ty myslisz ( chyba ze myslisz o czyms innym ). I niestety
      koszt dojazdu idzie na twoj rachunek :-( No chyba ze to jakas specjana firma,
      ktory placi ( ja nie znam zadnej takiej )
      Pozdrawiam
      noie
      Ps daj znac co z ta praca :-)
    • kokolores Re: Pytanie-ważne!!! 01.06.04, 08:07
      Koszt podrozy(rachunki potrzebne) mozesz odsadzic od podatkow(pod warunkiem ,ze
      bedziesz je placic).Pozwolenie o prace musisz zalatwic zanim znajdziesz prace.
      Zycze powodzenia.
      • basia553 Re: Pytanie-ważne!!! 01.06.04, 13:17
        Czy to jakis nowy przepis? Dla mojej bratanicy zalatwialam zawsze najpierw prace
        a nastepnie z zaswiadczeniem od pracodawcy szlam do urztedu zatrudnienia. Ale
        to bylo przez 1.maja
        Co do kosztöw podrözy, to wielu pracodawcöw zwraca koszty podrözy na rozmowe
        kwalifikacyjna. Warto zapytac. Ale najczesciej jest wzmianka o tym przy
        zaproszeniu na taka rozmowe.
    • walterbertin Zwrot kosztow podrozy na rozmowe to jest roznie 01.06.04, 14:52
      marianna_x napisała:

      > I jeszcze jedno jak wygląda sprawa zwrotów kosztów podrózy, czy powinnam o
      > to pytać bezpośrednio czy jest to praktykowane
      > i jakie powinnam mieć dowody na to (np rachunek za paliwo czy cos takiego).

      Oczywiscie ze sie pytac czy zwroca z tym ze to jest roznie.
      Sa firmy ktore zwracaja koszta przyjechania na rozmowe kwalifikacyjna
      i sa firmy ktore uwazaja ze przyjechanie na rozmowe to jest sprawa starajacego
      sie o prace.
      Przy zwrocie kosztow przyjazdu jest to tez roznie traktowane przez firme
      te najbardziej frontem do ludzi zwracaja tak jak za delegacje wg regul
      okreslonych przez niemiecka skarbowke
      czyli diety - chyba 10 Euro albo 18 Euro ryczaltem za dzien (takie sa stawki na
      delegacji w Niemczech
      zwrot pieniedzy za hotel na podstawie rachunku - z tym ze raczej za hotel dla
      normalnych ludzi a nie za President Suite w Hotelu Adlon w Berlinie

    • walterbertin Zwrot kosztow podrozy na rozmowe to jest roznie CD 01.06.04, 15:26

      naogol przy hotelu i przyjezdzie na rozmowe kwalifikacyjna zwracany jest jednak
      ryczalt hotelowy ustalony przez niemiecka skarbowke - czyli najnizsza stawka
      mozliwa bez rachunku - kiedys bylo to 39 DM ile teraz w Euro nie mam pojecia,
      pewnie tez jakas smiesznie niska suma ~20 Euro.

      Co do kosztow samej podrozy - jezeli samochodem to wg. kilometrow i
      niemieckiego ryczaltu za kilometry - chyba teraz 49 centow albo 51 centow
      jednak nie wiecej niz bilet kolejowy na tej samej trasie (druga klasa z
      miejscowka bez znizek studenckich i bez bonusow/rabatow - ale z doplatami za IC
      czy ICE czyli normalny bilet)

      cene takiego biletu mozna uzyskac w informacji kolejowej na
      www.bahn.de/pv/view/index.shtml
      jednak dosc czesto na tej stronie przy laczonych trasach PKP/DB tylko za
      odcinek obslugiwany przez Deutsche Bahn - nie wszedzie dziala jeszcze wymiana
      informacji o taryfach kolejowych miedzy PKP i DB - wtedy mozna sie dowiedziec
      tylko na dworcu
      Uwaga cena biletu kupowanego na dworcu w Niemczech na ta sama trase jest wyzsza
      niz kupowanego w Polsce i ta cena jest podstawa do rozliczenia
      roznica cen wynika z jakichs dawnych ukladow i umow miedzy kolejami
      czyli ceny za kilometr liczonej jezeli dobrze pamietam skrot AECF (koleje
      zachodnioeuropejskie) i MTZD koleje wschodnioeuropejskie i Mongolii jak tez
      Chin Ludowych - obydawa te skroty znacza prawie to samo cos w guscie
      Trayfikator Miedzynarodowego Stowarzyszenie Transporterow i Koleii Zelaznych
      Jest to pokrecone ze jest inaczej ale tak jest, a dlaczego inaczej to pewnie
      juz najstarsi gorale nie wiedza.

      To wszystko powyzsze jest przypadku nazwijmy to "miodzio firmy frontem do
      ludzi" z gornego konca skali - na drugim koncu skali jest cieply uscisk reki i
      poklepanie przez przyszlego szefa po plecach i zero kasy

      co wcale nie musi znaczyc ze firma zwracajaca koszta za przyjazd jest lepsza od
      tej rozdajacej fotografie szefa na pamiatke - one po prostu tak maja w glowie
      poukladane
      - po srodku miedzy firmami zwracajacymi cala kase - jak za delegacje i nie
      zwracajacymi nic - sa wszelkie warianty mozliwe - wazne zeby sie spytac
      o Reisekosten - moze byc ze zwroca dopiero z pierwsza wyplata i tylko temu
      kto podpisal umowe o prace - a nie wszystkim zapraszanym na rozmowy

      Podobnie jest z kwitami do rozliczenia - jedne firmy wymagaja rachunkow i
      biletow jako zalocznika do rozliczenia a inne tylko wypelnienia druczka i
      podania konta w banku - zwrot czekiem lub gotowka jest rzadkoscia - bywa ale
      ksiegowe wola przelewac na konto
      • noie Re: Zwrot kosztow podrozy na rozmowe to jest rozn 01.06.04, 16:12
        Widze ze nic nie wiem.... :-)
        Pozdrawiam
        noie
    • walterbertin Zasadniczo nie ma jakiegos specjanego papieru 01.06.04, 19:43
      Zasadniczo nie ma jakiegos specjanego papieru o magicznej nazwie - jest normaly
      wniosek podanie na druczku "123-1997 IV-A" Antrag do Arbiestamt na pozwolenie
      zatrudnienia obcokrajowca Antrag auf Erteilung eine Arbeistgehnemigung

      prawidlowo jest tak ze pracodawac wypelnia wniosek w Arbeistamt - Antrag na
      urzedowym druczku by uzyskac zgode na zatrudnienie pracownika spoza UE w UE
      (nadal te same druczki jak przed 1, Maja dla obywateli z Polski)
      i to pracodawca powninien sam za tym chodzic

      - wielu pracodawca czy przyszlym pracowdawca sie nie chce tego robic albo nie
      maja czasu i wciskaja kit ze to starajacy sie o prace ma zalatwiac, a poniewaz
      przyszlemu pracodawcy badziej zalezy to i lata.

      Roznie to w roznych Arbeistamt (posredniakach) widza - czasami uwzgledniaja
      a czasami uwzgledniaja ale pyszcza ze dlaczego przyszly pracownik a nie
      pracodawca
      a sa jeszcze tacy sluzbisci ze wprawdzie wniosek przyjma ale przyszyly
      pracodawac sie musi sam zglosic po odbior kopii decyzji i swoje uslyszec

      W
    • rafalkawecki Re: Pytanie-ważne!!! 02.06.04, 15:46
      Juz za pozno, ale moze komus sie jeszcze przyda.
      Ten papier to zwykla umowa o prace ;) Pozniej z tym trzeba zalatwiac reszte (tak
      bylo w moim przypadku np.). Potem po pozwolenie o prace i dalej po wize.
      Koszta podrozy - powinni Ci je zwrocic. Gdzies kiedys czytalem (w jakims
      konkretnym przepisie - ale to bylo juz prawie 2 latka temu), ze pracodawca jest
      zobowiazany zwrocic Ci za podroz i ew. za nocleg, jezeli musialas dojechac dalej
      niz 100km na rozmowe. Za hotel jezeli nie bylo mozliwosci powrotu w ten sam
      dzien. Musisz przedstawic rachunki ew. bilet za podroz. Nie wiem jak jest z
      hotelem, bo akurat mi firma sama znalazla hotel i sami od razu zaplacili.
      • walterbertin kochany jestes ale jak zwykle malo dokladny 02.06.04, 20:11
        chyba malo kto wie, ze zgodnie z niemieckim prawem pracy umowa (spisana) nie
        jest potrzebna do zawarcia (powstania) stosunku umownego o prace - oczywiscie
        ze w przypadkach spornych jest bardzo pomocna umowa spisana ale nie jest
        warunkiem wymaganym. Nawet nie jest wymagana uzgodnienie warunkow pracy,
        przed podjeciem pracy
        Dla powstania stosunku prawnego pracodawca-pracobiorca wystarczy w Niemczech
        stwierdzenie pracodawcy - a to niech przyjdzie jutro do roboty -
        w tym momencie pracownik jest zatrudiony i to na stale bez okresu probnego bo
        taki nie byl uzgadniany, ze stawka i na warunkach zwyczajowych dla danej branzy
        w danym rejonie - tak mowi niemieckie prawo pracy .
        Oczywiscie jezeli rozmowa byla w 4 oczy to pracodawca sie moze wyprzec
        i glupia sprawa dla pracownika - ale wez na logike z twoja umowa o prace,
        no to co ma przedstawiac osoba starajaca sie o prace w Arbeitsamt - nagranie
        magnetofonowe ???

        Pracodawca jezeli chce zatrudnic osobe spoza UE (przez nastepne dwa lata
        rowniez z 8 nowych panstw czlonkowskich w UE) musi postawic wniosek Antrag
        - moze byc to formlos czyli na kartce popieru podaniowego w kratke
        albo na druczku o dlugiej nazwie "Antrag auf Erteilung einer Gehnemigung zur
        Einstellung einer auslaenischen Arbietskraft czy moze teraz zmienili na cos nie
        auslandische ale Arbietskraft spoza UE
        - gdzie musi podac dane osobiste przyszlego pracownika - normalne
        dane swojej firmy - normalne
        i warunki zatrudnienia czy na stale czy sezonowo na jaka stawke itd itp
        - jak tez napisac krotko i wezlowato dlaczego wlasnie auslaendische
        Arbeitskraft a nie inlaendische - nawet chyba sa okienka do zakreslania w stylu
        niepotrzebne skreslic, zeby urzednicy sie nie musieli meczyc czytaja Pany
        Taduesze bo i po co
        - oczywiscie jezeli maja spisana umowe o prace to moze taka umowa zalaczyc do
        Antrag - latwiej sie zyje.(

        Wstepna umowe bo bez zezwolenia na prace nie moze pracodawca podpisac umowy
        ostatecznej - bo jest to obietnica zatrudnienia i umowa ostateczna nie moze byc
        uwarunkowana Z taka umowa a bez zgody na prace teoretycznie pracownik moglby
        siedziec w domu - przynajmniej za okres wypowiedzenia kasowac
        - wielu pracodawcow tego nie przestrzega z umowa wstepna
        i wielu pracobiorcow tego nie wykorzystuje
        az sie poleja lzy bo ktos sie wycwani i wykorzysta sytuacje
        - dostanie kase za miesiac za dziekuje i to bez potroncen - bo mial umowe o
        prace ale ze wzgledow od pracownika niezaleznych - brak zgody Arbeistamt nie
        mogl jej podjac
        - patrzac od strony formalnej uzyskanie zgody na zatrudnienie jest sprawa
        pracodawcy - to tylko tak potocznie sie to nazywa pozwolenie na prace
        formalnie jest to pozwolenie na zatrudnienie danego pracownika wydawne
        pracodawcy - czyli jego brocha - nie dostal zezwolenia, a podpisal umowe - to
        jego pech, nie trzeba sie byl wychylac - luka w przepisach na korzysc pracownika
        +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
        co do zwrotu kosztow podrozy
        - to niestety firma tylko wtedy musi jezeli zapraszajac na rozmowe sie do tego
        zobowiaze - odleglosc czy wysokosc kosztow nie maja wtedy znaczenia -
        oczywiscie w rozsadnych ramach.
        - no i jezeli ktos przyjedzie dwa przystanki S-Bahn na rozmowe to raczej nie ma
        o czym gadac, niech sie nie osmiesza przed podejmowaniem pracy nadmiernym
        sknerstwem.

        Wszelkie inne przypadki to dobrowolnosc ze strony firmy, moga ale nie musza, i
        dlatego roznie to bywa
        - dosc czesto jest tak ze firma zwraca koszta pomimo ze sie do tego nie
        zobowiazala przy zaproszeniu na zasadach jak przy delegacji, ale tylko temu
        aplikantowi o prace z ktorym zawrze umowe - przy pierwszej wyplacie
        - ci inni ktorzy przyjechali, pogadali i nie zalapali sie na prace
        schauen in die Roehre lub liza lape jak niedzwiedz na wiosne, jak kto woli.

        Walter

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka