Dodaj do ulubionych

Moja dieta

07.04.06, 18:11

(i mojej Rodziny)

Dieta sprawdzona na mnie osobiście, 13 lat temu schudłam 25 kg bez efektu
jojo.
Moi Rodzice tez na niej sporo schudli. Teraz jestem 13sty tydzień na niej i
schudłam 8 kg.

Podstawa diety to gotowane/smażone warzywa. Ja używam mieszanki mrożone
Hortex i Felco. Niestety w Anglii jest skromny wybór takich mieszanek,
widziałam marchew, brokuły i fasolkę. Osobno papryka mrożona. Jest też
Chinese Mix, czy Wok. Ale trzeba kombinować, mieszać itp. Te polskie
mieszanki są rewelacyjne, bo są to gotowe, warzywne "dania".
Rozgrzewam patelnię, daję łyżeczkę oliwy z oliwek i wrzucam mieszankę. Dodaję
przyprawy, najczęściej paprykę ostrą albo zioła prowansalskie. Taką mieszankę
(450g) mam na dwa obiady.

Nie wolno używać sosów, czy majonezów!
Takie warzywa można jeść cały dzień. Lunch, obiad, podwieczorek itp. Jak mam
zajęcia na uczelni, to wkładam już usmażoną mieszankę do pojemniczka i potem
jem na zimno. Też jest pyszna!

Piję też kefir i napoje probiotyczne (jeden dziennie). Jednak teraz
zaostrzyłam dietę i poza mlekiem do kawy staram się nie pić nabiału.

Ostatni posiłek ok 17. Można oczywiscie później zjeśc ten ostatni posiłek,
jednak najpóźniej o 19.

No i ruch. Ja chodze na intensywny aerobik 5 razy w tygodniu. Wystarczy nawet
powerwalking godzinkę dziennie.

Mój jadłospis:
śniadanie: kawa cukier mleko (sama kawa rano ponoć pobudza przemianę materii)
lunch - warzywka (lub sałata, pomidor, ogórek cebula, sok z cytryny)
obiad - warzywka
podwieczorek - (kefir) lub trochę warzyw.

Teraz już wykluczyłam ten lunch, bo w sumie nie czuję głodu i nie mam na
niego czasu.

Aha, wieczorem ma się czasami ochotę na coś słodkiego, więc można sobie
pozwolić na łyżeczkę (!!!) dżemu, albo jakiegoś cukierka do ssania.
Obserwuj wątek
    • zaba_k1 Re: Moja dieta 07.04.06, 18:29
      Natalia, ale tak zadnego jajka ani miesa, ryby? I czy to tak do wymarzonej wagi
      czy sa jakies ograniczenia czasowe?
      gratulacje
      • tuti Re: Moja dieta 07.04.06, 18:32
        to ja sobie pojde zrobic herbate i te muffinke zjem co ja wczoraj mialam zjesc:/
      • natalia.brzeska Re: Moja dieta 07.04.06, 18:42
        zaba_k1 napisała:

        > Natalia, ale tak zadnego jajka ani miesa, ryby? I czy to tak do wymarzonej
        wagi
        > czy sa jakies ograniczenia czasowe?
        > gratulacje


        Dziękuję.
        Tak, ja ciągne do wymarzonej wagi. Potem stopniowo dodaję drób i ryby.
        Teraz rybę jem raz w tygodniu, w niedzielę na obiedzie u Rodziców :-)
        Jajek generalnie nie lubię.

        Tutaj chodzi przede wszystkim o zmianę nawyków żywieniowych. Nie-jedzenie po
        19stej, nie podjadanie (tutaj serek, tam krakersik, tu batonik).
    • aniek133 Re: Moja dieta 07.04.06, 18:30
      Bosz... ja bym umarla z glodu :)

      Jak dlugo trzeba ciagnac te glodowke? Robisz sobie jakies przygotowanie
      organizmu do tej drakonskiej diety czy tak po prostu zaczynasz z dnia na dzien?
      • natalia.brzeska Re: Moja dieta 07.04.06, 18:39
        aniek133 napisała:

        > Bosz... ja bym umarla z glodu :)
        >
        > Jak dlugo trzeba ciagnac te glodowke? Robisz sobie jakies przygotowanie
        > organizmu do tej drakonskiej diety czy tak po prostu zaczynasz z dnia na
        dzien?
        >


        Ale kto tu mówi o głodzie?!?!
        Jesz tych warzyw ile chcesz. Nie ma ograniczenia! Można jeść do
        nieprzytomności :-)
        Jak tylko poczujesz głód to warzywka. Warto mieć już przygotowane poporcjowane
        w miseczce i jak tylko jesteś głodna, do mikrofali podgrzać 2 minutki i już
        można jeść.

        Po jakimś czasie żołądek się zmniejsza i jesz coraz mniej.
        • chihiro2 Re: Moja dieta 07.04.06, 20:25
          Natalia, a jak sobie radzisz z zapewnieniem organizmowi odpowiedniej ilosci
          bialka? I wapnia, magnezu, cynku i wszystkich innych mineralow i witamin?
          Wspomagasz sie suplementami?
          I jeszcze zapytam, moze troche zbyt osobiscie, ale wybacz - jak z
          wyproznieniami? Mozna miec dwa razy dziennie przy tak lekkiej diecie?

          Pozdrawiam i gratuluje wytrwalosci :)
          • natalia.brzeska Re: Moja dieta 07.04.06, 20:32
            chihiro2 napisała:

            > Natalia, a jak sobie radzisz z zapewnieniem organizmowi odpowiedniej ilosci
            > bialka? I wapnia, magnezu, cynku i wszystkich innych mineralow i witamin?
            > Wspomagasz sie suplementami?
            > I jeszcze zapytam, moze troche zbyt osobiscie, ale wybacz - jak z
            > wyproznieniami? Mozna miec dwa razy dziennie przy tak lekkiej diecie?
            >
            > Pozdrawiam i gratuluje wytrwalosci :)


            Biorę centrum i Vitapil na włosy i paznokcie.
            Tak, wypróżniam się dwa razy dziennie. To właśnie warzywka powoduja takie
            wypróżnianie.
    • leggetta na ten watek czekalam.. 07.04.06, 19:36
      ...a sama nie chcialam pytac :)
      pamietam jak kiedys wspomnialas o swojej diecie i wiele osob tym poruszylas.
      Widze ze jestes bardzo zdeterminowana i dobrze Ci idzie. Gratuluje i przyznam
      ze sama sie do podobnego przedsiewziecia przymierzam..
    • ralphos Re: Moja dieta 07.04.06, 20:25
      MASA warzyw i zero tłustych nic nie wnoszących dodatków to także podstawa mojej
      diety, z tym że jednak jestem bardzo mięsożerny i codziennie mały kawałek
      zwierzątka musi wylądować na moim talerzu (wiem - totalnie podpadam Chihiro ;).
      Zero tłuszczu w czystej postaci, za to ryby, itp., zero soli (i tak jest jej za
      dużo). Jedzenie najpóźniej o 18, codzienna porcja gimnastyki.

      Z pewnych powodów miałem miesięczną przerwę w odchudzaniu, ale mimo tego od 3
      stycznia ubyło mi w sumie 7kg.

      A na koniec zła wiadomość - żeby sensowną wagę utrzymać na dłużej, trzeba
      niestety stosować tę dietę do końca życia...

      Aha, dobra wiadomość - jak ktoś mnie częstuje słodkościami, to nie odmawiam. Od
      kawałeczka ciasta raz w tygodniu się nie przytyje. Od dwóch - już można ;)
      • natalia.brzeska Re: Moja dieta 07.04.06, 20:35
        ralphos napisał:

        > MASA warzyw i zero tłustych nic nie wnoszących dodatków to także podstawa
        mojej
        > diety, z tym że jednak jestem bardzo mięsożerny i codziennie mały kawałek
        > zwierzątka musi wylądować na moim talerzu (wiem - totalnie podpadam
        Chihiro ;).
        > Zero tłuszczu w czystej postaci, za to ryby, itp., zero soli (i tak jest jej
        z
        > a
        > dużo). Jedzenie najpóźniej o 18, codzienna porcja gimnastyki.



        No właśnie, czyli prawie identycznie, jak ja. Moi Rodzice dokładają trochę
        piersi drobiowej i ryb. Ja, jak wspomniałam rybę raz w tygodniu. Szczerze
        powiedziawszy, do mięsa mnie na razie nie ciągnie. Ale wiem już z przeszłości,
        że nadejdzie moment, że bedę miała ochotę na soczystą pierś z indyka :-))

        > Z pewnych powodów miałem miesięczną przerwę w odchudzaniu, ale mimo tego od 3
        > stycznia ubyło mi w sumie 7kg.

        No to pięknie! Gratuluję!!!

        > A na koniec zła wiadomość - żeby sensowną wagę utrzymać na dłużej, trzeba
        > niestety stosować tę dietę do końca życia...


        Zgadzam sie z Tobą jak najbardziej. Sama wiem, że do końca życia muszę
        się "pilnować". Później, jak dojdę do wymarzonej wagi, czyli za 7 kg, dorzucę
        trochę drobiu i więcej ryb.

        > Aha, dobra wiadomość - jak ktoś mnie częstuje słodkościami, to nie odmawiam.
        O
        > d
        > kawałeczka ciasta raz w tygodniu się nie przytyje. Od dwóch - już można ;)


        Zgadzam się, dlatego też pisałam o tym dżemie, czy cukierku.
        • natalia.brzeska dr Ewa Dąbrowska 07.04.06, 20:41
          Tytuł wątku moze być trochę mylący, gdyż nie jest to "moja" dieta, tylko dr Ewy
          Dąbrowskiej z Gdańska. Ja ją tylko stosuję i trochę zmodyfikowałam do swoich
          potrzeb :-)

          Można w gugla wpisać ewa dąbrowska dieta i będzie mnóstwo informacji.
          • natalia.brzeska Komentarze do diety 07.04.06, 20:43

            www.gandalf.com.pl/b/cialo-i-ducha-ratowac-zywieniem/
            zjechać w dół, pod książką są komentarze.
            Warto poczytać.
            • natalia.brzeska linki 07.04.06, 20:53

              Wywiad z dr Dąbrowską:

              www.klinika-zdrowia.com/prasa.php?o=czytaj&p_id=8
              Dieta szczegółowo opisana:

              www.medicus.lublin.pl/2000/08/grubasie.htm
    • barbarakaroluk Re: Moja dieta 07.04.06, 22:37
      natalia,

      ile kalorii wcinasz dziennie?
      bo ta dieta to dla mnie glodowka:)
      ja probowalam zmniejszyc porcje 'normalneho jedzenia' ale mam tak intensywny
      tryb zycia i ogolnie Londyn mnie wykancza nerwowo i poprostu musze jesc (choc
      nie tyje).

      rozumiem ze jesz tych warzyw ile chcesz, wiec pewnie kalorycznie to nie wyglada
      tak drakonsko?

      baska
      • natalia.brzeska Re: Moja dieta 07.04.06, 22:49
        barbarakaroluk napisała:

        > natalia,
        >
        > ile kalorii wcinasz dziennie?
        > bo ta dieta to dla mnie glodowka:)

        Nie wiem ile to kalorii. W linkach przeze mnie podanych ta lekarz nazywa to
        głodówką lub półgłodówką. Jednak głodu się nigdy nie czuje.
        Radzę poczytać te linki.

        • ps18 Re: Moja dieta 07.04.06, 23:17
          no super ja od jutra zaczynam :),prosze trzymac kciuki.Bedzie ciezko bo mam
          malego(2,5)brzdaca i jemu nie moge zafundowac takiej diety.
          • natalia.brzeska Dziewczyny!!! 07.04.06, 23:30

            Strasznie się cieszę! Trzymam kciuki!

            PS. Przed rozpoczęciem diety przeczytajcie koniecznie te linki co wyżej podałam.
            • leggetta Re: Dziewczyny!!! 07.04.06, 23:36
              ja zaczynam od poniedzialku, wyrzywa kupilam juz dzis po poludniu, zajmuja mi
              cala zamrazarke:)
          • liley11 Do ps 18 09.04.06, 15:43
            Nie martw sie. Mazowi gotuje "normalne" obiady, bo tak sobie zarzyczyl a sobie
            salatk inne bezmiesne roznosci. I powiem Ci, ze po paru miesiacach juz slinka
            mi nie leci, gdy wacham jego mielone w sosie grzybowym. Ale jaksobie pomysle o
            moich warzywnych wytworach wyobrazni na talerzu...tooo:)) mniam!

            Nasza dieta zaczela sie ok 1,5 roku temu od zasady nielaczenia bialek z
            weglowodanami. Takze teraz rezygnacja z miesa nie jest tak drastyczna.
    • ewika-uk Twoja dieta;-)stracilam - 7kg... 07.04.06, 23:04
      mialam zdac relacje,jestem super zadowolona,schudlam 7 kilo,poprawila mi sie
      cera,czuje sie jakos tak lzej,wogole super,do warzyw prawie zawsze dodaje albo
      kurczaka,indyka,rybke,nie za wiele, ale ja jestem z tych co zawsze duzo
      jadly,jogurty naturalne itp,z kibelkiem wszystko ok,jem bardzo duzo owocow....a
      i czasami piwko wypije,jest ok aby tak dalej
      • evian5 Re: Twoja dieta;-)stracilam - 7kg... 09.04.06, 00:09
        ta sama dieta co natali? czy caly czas tak sie odzywiasz, czy tez po uzyskaniu
        optymalnej wagi zmienilas odzywianie? nie masz efektu jo - jo?
        • ewika-uk Re: Twoja dieta;-)stracilam - 7kg... 09.04.06, 01:13
          tak ,ta sama dieta co Natalii,caly czas sie tak odzywiam,i raczej tak
          zostanie,nawet jesli nie bede gubila wagi,a czy efekt jo-jo wystapi to nie
          wiem,bo jeszcze chyba za wczesnie,dopiero miesiac minal,chudne powoli bo mimo
          ze sie trzymam warzyw i mieska(ryba,kurczak,indyk), to tak jak pisalam
          wczesniej dodaje sobie piwko ktore uwielbiam,i ktorego sie nie wyrzekne,fakt
          odstawilam slodycze,no nosi mnie owszem,ale nie i tyle,poza tym czuje sie
          extra,w koncu jakas taka wyspana,pelna energii,poprawila mi sie cera,i jeszcze
          jedna zaleta: ze ja jesc lubie duzo,robie wielkie michy zarcia i koncze bez
          wyrzutow sumienia..no i wyszlo ze obzartuch ze mnie;-)hihi,jest ok i wcale nic
          drakonskiego..a i nie cwicze,pozdrawiam
    • liley11 Re: Moja dieta 09.04.06, 15:35
      Ojej!! Natalia, za szybko chudniesz!! To jest niezdrowe a nawet grozne do
      organizmu!!! Ok dawka chudniecia to 2 kg na tydzien! NIe mozna organizmu
      narazac na taki szok!

      Ja tez jem glownie warzywa. Prawie w ogole miesa. Raz na jakis czas najwyzej
      biale mieso (kurczak, czy indyk ale teraz tylko free range albo organic po
      reportarzu w BBC). Waga trzyma sie taka sama. Teraz mam szczescie, bo w
      miejscowosci, do ktorej sie przeprowadzilismy raz na tydzien jest farmer's
      market i dostalam tam nawet marchewke, ktora smakuje marchewka:) Co prawda nie
      tak, jak nasza, ale juz duzo lepiej od hipermarketowej. Bialko i zelazo
      konsumuje w roznego rodzaju kaszach, szpinaku itp.
      • natalia.brzeska Re: Moja dieta 09.04.06, 17:53
        liley11 napisała:

        > Ojej!! Natalia, za szybko chudniesz!! To jest niezdrowe a nawet grozne do
        > organizmu!!! Ok dawka chudniecia to 2 kg na tydzien! NIe mozna organizmu
        > narazac na taki szok!
        >

        No co Ty! Przecież chudnę ok 0.5 kg na tydzień! Chciałąbym, aby było wiecej,
        jednak zdjaę sobie sprawę, że szybsze tempo najczęściej powoduje efekt jojo.
        • 22pagoda Re: Moja dieta 09.04.06, 19:18
          Mam fundamentalne pytanie.
          Czy zaczelyscie szczegolnie dbac o wage z powodu przejscia na zywnosc
          brytyjska?
          I zwiazana z nia tendencja do tycia?

          Czy dlatego ze po prostu chcecie schudnac z tego co juz macie?

          Jeszcze rezyduje w Polsce. Nie mam tendencji do naglego przybierania na wadze.
          Ale jak sobie przypomne jak 6 lat temu przytylam w wakacje urzedujac w Londynie
          przez 3-4 mce ... ( a odzywialam sie ... calkiem dobrze, owoce, bez fastfoodow).

          Wiec jak to jest?
          • mgna Re: Moja dieta 09.04.06, 19:50
            Dieta czy glodowka czy nie to zalezy kto jaki metabolizm ma. Ja moge jesc raz
            dziennie, choc odkad zaczelam trenowac regularnie to metabolizm moj wzrosl i
            teraz musze przynajmniej dwa razy dziennie dobrze zjesc: sniadanie (godzine po
            obudzeniu sie) i pomiedzy 1 a 3pm to moglabym gore jedzenia zezrec (taki
            brzydki wyraz, ale tylko on moze okreslic jak okrutnie glodna jestem o tej
            porze). Dieta "Nataliowa" dla mnie nie byla by glodowka, zdrowa i smaczna sie
            wydaje (a jak wiecie ja nie mam zielonego pojecia jak mieso smakuje i nie mam
            nigdy zamiaru sie dowiedziec). Ja kiedy jestem gloda a nie pora na posilek to
            pije mleko z soi lub przekasam suszone owoce i orzechy.
          • mgna Re: Moja dieta 09.04.06, 19:54
            > Mam fundamentalne pytanie.
            > Czy zaczelyscie szczegolnie dbac o wage z powodu przejscia na zywnosc
            > brytyjska?
            > I zwiazana z nia tendencja do tycia?
            :O ????? Z tego co pamietam ile razy jestem w Polsce to tyje; w Angli chudne.

            U mnie nie o chudniecie sie rozprawia tylko o prowadzenie zdrowego trybu zycia
            i byciem fit.
            • 22pagoda Re: Moja dieta 10.04.06, 08:05
              Moje pytanie wynika z tego, ze wszyscy wiemy ze zywnosc w UK jest ogolnie
              ujmujac bardziej przetwarzana, trzeba szukac organicow, wszystko za slodkie i
              nawet zwykle jogurty za slodkie.
              Pytanie moze postawie inaczej, czy jedzenie zakupione w standardowych sklepach,
              (pomijam organic, pomijam low proice) jest bardziej kaloryczne niz nasze
              polskie?
              A moze pytanie jest po prostu glupie?
              • natalia.brzeska Re: Moja dieta 10.04.06, 08:57
                22pagoda napisała:

                > Moje pytanie wynika z tego, ze wszyscy wiemy ze zywnosc w UK jest ogolnie
                > ujmujac bardziej przetwarzana, trzeba szukac organicow, wszystko za slodkie i
                > nawet zwykle jogurty za slodkie.
                > Pytanie moze postawie inaczej, czy jedzenie zakupione w standardowych
                sklepach,
                >
                > (pomijam organic, pomijam low proice) jest bardziej kaloryczne niz nasze
                > polskie?
                > A moze pytanie jest po prostu glupie?


                Wydaje mi się, ze tycie w Anglii wynika z innego trybu życia. W Polsce duży
                posiłek je się w godzinach 14-15, najpóźniej o 17stej. Potem lekka kolacja
                (albo nawet i nie).W Anglii natomiast "dinner" jedzony jest ok 19, 20. To już
                jest za późno, aby zostało strawione. Lunch też jest dosyć duży (prawie jak
                nasz obiad). Tak więc nagle z jednego dużego posiłku jadanego w Polsce o
                przyzwoitej porze robią nam się dwa duże posiłki, na dodatek jeden bardzo
                późno. TO właśnie, moim zdaniem, powoduje tycie.
                • 22pagoda Re: Moja dieta 10.04.06, 09:04
                  Zgadzam sie, to bardzo wazny argument!
                  Dla tych ktorzy sa w stanie scierpiec wiele, aby schudnac, proponuje czerwona
                  herbate, najlepiej puhr erh, smierdzi toto niemilosiernie, zwieksza apetyt ale
                  podkreca metabolizm.
                • jagienkaa Re: Moja dieta 10.04.06, 09:07
                  ja i tak podziwiam natalię.b:) ja chciałabym schudnąć bo ćwiczenia na siłowni
                  nie dają pożądanych rezultatów, ale diety nie są dla mnie! jedzenie do jedna z
                  moich nielicznych przyjemności;) życie za krótkie jest żeby 5 razy dziennie
                  jeść mrożonki z Hortexu:)))
                • mgna Re: Moja dieta 10.04.06, 19:28
                  Tak argument Natali ie tryb zycia ma cos prawdy w sobie. Kiedy studjowalam
                  antropologie sledzilam nauki jednego z doktorow w NYC ktory twierdzil ze
                  wlasnie zmiana otoczenia/trybu zycia/jakosci zywnosci ma duze wplywy na
                  organizm nie tylko jego zmiany zewnetrzne ale rowniez wewnetrzne (odpornosc
                  organizmu). Do jego nauki zaprosil ludzi z roznych ras, jednych ktorzy zawsze
                  mieszkali w swoich ojczyznach, innych imigrantow na ziemi amerykanskiej. Z jego
                  nauki wygladalo na to ze ci kotrzy nie oposcili swojej ojczyzny byli zdrowsi
                  niz imigranci (u nich nie tylko czesztrzymi byly zaburzenia zdrowotne ale np
                  tyli, dostawali choroby skorne, tutaj najpopularniejszym byl tradzik)...kiedy
                  znajde wiecej czasu poszperam po internecie i jak owe nauki znajde to dolacze
                  tutaj. Interesujace i warte przeczytania.
                  • catriona Re: Moja dieta 10.04.06, 21:22
                    mgna, barzdo prosze dolacz, jak znajdzisez czas
          • natalia.brzeska Re: Moja dieta 09.04.06, 20:25
            22pagoda napisała:

            > Mam fundamentalne pytanie.
            > Czy zaczelyscie szczegolnie dbac o wage z powodu przejscia na zywnosc
            > brytyjska?
            > I zwiazana z nia tendencja do tycia?

            Przytyłam od pigułek...10kg w ciągu roku :-(
            Na szczęście do wagi wyjściowej, pozostały 2 kg do "zgubienia" :-)

            • mgna Re: Moja dieta 09.04.06, 21:56
              a nadal jestes na tych samych pigulkach czy je zaprzestalas?
              • natalia.brzeska Re: Moja dieta 09.04.06, 22:58
                mgna napisała:

                > a nadal jestes na tych samych pigulkach czy je zaprzestalas?


                Zaprzestałam! I już nie zamierzam nigdy wrócić do tego świństwa...

          • ralphos Re: Moja dieta 09.04.06, 22:34
            22pagoda napisała:
            > Czy zaczelyscie szczegolnie dbac o wage z powodu przejscia na zywnosc
            > brytyjska? I zwiazana z nia tendencja do tycia?

            Po przyjezdzie do UK przytyłem z 76 do 88 kg. Po prostu koszmar, ledwo byłem w
            stanie się schylić żeby buty zawiązać.
            Chciałbym teraz chociaż odzyskać wagę sprzed przyjazdu, wcale nie muszę być
            chudy jak kiedyś (8 lat temu ważyłem 65kg).
            • liley11 Re: Moja dieta 10.04.06, 11:01
              Ja tez tutaj "spuchlam", ale nie duzo. Chciaz biarac pod uwage moja ogolna wage
              i budowe "kurczacza" to i tak rekord.
              Zauwazylam tez, ze prowadzac intensywny tryb zycia (sprzatalam i gotowalam, jao
              chef w pubie) i male posilki, puchlam mimo wszystko. Puchniecie zaczelo
              przybierac grozne rozmiary dopiero, kiedy odkurzacz zamianilam na klawiature!
              Zmienilam wiec nawyki zywieniowe na jeszcze bardziej drastyczne (zmiana
              zwiazana nie tylko zreszta z checia schudniecia) i teraz przyjmuje rodzaje i
              ilosci pokarmu odmienne. 5 lat temu jeszcze, gdy bylam w Polsce i bylam mlodsza
              i chudsza...( :) ) umarlabym z glodu przy takim zywieniu. Jeszcze 10 lat temu
              pochlanialam 2 obiady dziennie, na sniadanie i kolacje 4 kanapki (2 kromki cale
              naszego polskiego chleba). Kolezanki patrzyly z zazdroscia i smialy sie ze
              mnie, ze jestem "rura przelotowa". Dla mnie to nie bylo takie przyjemne -
              podstawowy obowiazek dnia - myslenie o zaspokojeniu glodu w ograniczonym
              budzecie. Dodam, ze tasiemca nie mialam. ehheeh
              • ralphos Re: Moja dieta 10.04.06, 20:33
                Liley11, po prostu starość nie radość.

                Jakieś 8 lat temu ważyłem 65kg (przy wzroście 186cm), a obżerałem się za pięciu.
                Jadłem tak nieprawdopodobne ilości, że ludzie którzy mnie po latach spotykali
                jako pierwsze zadawali pytanie np. "Nadal jesz tyle makaronu?".
                W tej chwili zmienił mi się kompletnie metabolizm, byle co zjem i od razu tyję.
                Jest to nieprzyjemne jeszcze z tego powodu, że przyzwyczaiłem się do bycia
                chudym, sprawnym, wygimnastykowanym we wszystkie strony, a teraz jak się
                pochylam to czuję że brzuch wystaje.
                No, jeszcze parę miesięcy i wrócę do normy, ale jeżeli teraz jest tak kiepsko,
                to zastanawiam się co będzie za 20 lat...
              • 22pagoda Re: Moja dieta 11.04.06, 09:11
                liley11
                czy jest mozliwa taka drastyczna zmiana w metabolizmie?
                • liley11 Re: Moja dieta 11.04.06, 14:26
                  Jak widac na moim i na Ralphosa przykladzie...jest mozliwa. A jakie czynniki na
                  to wplywaja... ? wiek, rodzaj, czy tez jakosc przyjmowanych pokarmow ( w USA w
                  ciagu 4 miesiecy tez mi troche przybylo, a wierzcie mi ze sie tam nie
                  obzeralam, bo nic mi nie smakowalo za bardzo). Tryb zycia. Matabolizm mi sie
                  zwolnil jak zaczelam pracowac od - do = mniej ruchu. Na poczatku
                  owo "puchniecie" cieszylo mnie - bo w koncu zaokraglilo sie tu i tam... ale
                  teraz juz zaczyna mnie martwic i czas wziac sie za cwiczenia, zwlaszcza ze moj
                  nadobny nabyl w ostatnia niedzele silownie i umiescil ja w living room...
                  Obecnie po straceniu 5 kilo zaczyna sie marszcyc tu i tam, co jest wielce
                  nieporzadane:) Aha, nadobny zainteresowal sie ta dieta - mam mu to
                  wydrukowac:))) eheh
                  Powodzenia wszytskim dazacym do perfekcji fizycznej i nie tylko!
                  • 101krotka Re: Moja dieta 16.04.06, 23:19
                    Ja natomiast zeby bylo smieszniej schudlam po...urodzeniu dziecka.Jestem o ok
                    5kg chudsza niz przed i wlasciwie jem wszystko ale jakos zoladek mi sie chyba
                    skurczyl bo odczuwam uczucie sytosci znacznie wczesniej niz kiedys.Jem mniejsze
                    porcje ale czesciej.
                    A propos pigulek,czy te nowoczesne nie powinny powodowac tycia?
        • liley11 Do Natalii 10.04.06, 10:50
          Sorry...cos mi sie pomylilo i zamiast 13 tygodni przeczytalam 13 dni...;)
          • robak.rawback bleh 10.04.06, 20:18
            caly dzien odchudzania na marne - nazarlam sie slodyczy na wieczor. ale jestem
            wsciekla
            • liley11 Jeszcze jeden pomysl na skuteczne chudniecie 11.04.06, 14:37
              wpadl mi do glowy przed chwila.

              A czemu by nie wykorzystac potegi umyslu? I jak juz zaczynamy sie odchudzac, to
              wyobrazmy sobie siebie w takiej formie fizycznej, jaka bysmy chcieli osiagnac.
              I np ogladajac sie w lustrze, za kazdym razem zauwazac punkty na ciele, w
              ktorych ta forma zaczela juz sie uwidaczniac i wtedy radosc jest z tego wielka
              i jescze wieksza chec do wysilku. Nawet jesli sa to nikle zmiany. To dziala!
              Sprawdzone na sobie! Wysilek (ciala i umyslu) i pozytywne nastawienie na sukces
              gwarantuja sukces! Grunt to nie myslec negatywnie ani nie oskarzac sie i nie
              obwiniac. Kazdemu cos sie nie udaje i nikt nie jest idealny, wiec nie ma za co
              sie winic. tylko trzeba isc dalej do przodu i podeptac bledy. Jesli bedziemy
              utzrymywac swoj wizerunek w glowie jako osoby otylej, czy tez bez silnej woli,
              takimi zostaniemy. Bo pierwsze plany rzeczywistosci powstaja w glowie. np.
              zanim zostanie zbudowany dom, zostaja sporzadzone plany na papierze. A skad sie
              one biora? Z glowy architekta, ktory juz ten dom widzi w swojej wyobrazni. I
              tak to dziala w przypadku naszego ciala. Oczywiscie nie mozna zmienic go
              calkowicie, bo nie tworzymy go od podstaw, ale czemu by nie naniesc malych
              zmian?

              ale sie nafilozofowalam....

              tak mi sie rozfilozofowalo...
              • hopplik Re: Jeszcze jeden pomysl na skuteczne chudniecie 13.04.06, 16:46
                liley11 napisała:

                ale sie nafilozofowalam....

                to wcale nie jest takie niedorzeczne ;)
                dieta natalii jest pewnie skuteczna i można spodziewać się,że sprzedaż mrożonek
                po rekomendacji natalii gwałtownie wzrosła
                ale wg. mnie nie do stosowania dłużej
                też czasami kupuję zimą mrożonki, ale po kilku dniach jest to mało odkrywcze,
                zwykle smakują podobnie, z niewielką przewagą jednego składnika, nuda

                gdy się 'normalnie' odżywiam, to seler w surówce z jabłkiem i orzechami smakuje
                inaczej, inaczej barszcz z buraczków, inaczej pieczone ziemniaki z ziołami, a
                jeszcze inaczej marchew w surówce z rodzynkami i mandarynką ;), itd.

                niby warzywa te same co w tych mrożonkach, ale nie ten sam smak

                sprzedaż mrożonek po rekomendacji natalii gwałtownie wzrosła
                • hopplik Re: Jeszcze jeden pomysl na skuteczne chudniecie 13.04.06, 16:52
                  zbyt szybko wysłałam, powinno być:

                  zauważyłam, że sprzedaż mrożonek w sklepie w którym robię zakupy zwiększyła
                  się :)
                  • natalia.brzeska Re: Jeszcze jeden pomysl na skuteczne chudniecie 13.04.06, 17:03
                    hopplik napisała:

                    > zbyt szybko wysłałam, powinno być:
                    >
                    > zauważyłam, że sprzedaż mrożonek w sklepie w którym robię zakupy zwiększyła
                    > się :)


                    :-))))
                    u mnie czasami nawet brakuje moich ulubionych ;-)
                    • hopplik Re: Jeszcze jeden pomysl na skuteczne chudniecie 13.04.06, 17:59
                      natalio, w sklepie gdzie zaglądam zamrażarka jest prawie pusta
                      mrożone warzywa zniknęły
    • leggetta uwaga na niektore mrozonki 13.04.06, 18:58
      kupilam tu w GB Birds Eye: Steam Fresh - veg& rice mix( carrots,
      asparagus,peas, rice + hint of seasoning), pakowane bardzo dogodnie bo w srodku
      byly 4 mniejsze paczki ale niestety maja duzo masla ( albo innego tluszczu).
      Moja dieta nie jest wiec na razie zbyt rygorystyczna:)
      • liley11 Re: uwaga na niektore mrozonki 14.04.06, 18:22
        Wczoraj moj "szesciokolowiec" zanowu byl zaladowany warzywami po "Farmers market"...

        Moze watek na przepisy warzywne co Wy na to? ciagniemy tutaj?

        mi sie jakos inwencja tworcz wyczerpala oststnio i z checia zasiegne rady tutaj
        na jakies warzywny smakolyk. Zwlaszcza, ze zrobiony ze skladnikow dostepnych w UK.

        Moj oststni wynalazek, troche malo warzywny, ale smaczny:

        Kurczak z mango.

        Mango obieramy, kroimy w kostke, diwe piersi kurczaka tez w kostke, zabek
        czosnku, oliwa (jakis zdrowy rodzaj), czerwona papryka ostra w proszku, sol.
        Najpierw na patelnie olej, rozdrobniony czosnek, po minucie mango w "kostkach"
        mieszamy, mieszamy, az pusci soczek, wtedy kurczaczek "w kostkach". Szczypta
        papryczki, soli i gotowe. Jadlam to z kuskus (kus kus mozna zalac wrzatkiem z
        kostka paprykowa knorra).
        • minisufka wchodze w to :) 14.04.06, 19:30
          wrocilismy niedawno z wakacji... obejrzlam swoje zdjecia....

          plakac mi sie chce! w dzinsach mi ciasno, brzuch mi sie wylewa, walek na walku!!!

          od wtorku (jak wroce z PL doUK) przechodze na ta diete. zadnych wymowek!
          • minisufka male pytanie do doswiadczonych :) 14.04.06, 19:33
            co z bananami? mozna je jesc w pierwszej fazie diety? bo moze, skoro ziemniakow
            nie mozna to i bananow nie?

            • natalia.brzeska Re: male pytanie do doswiadczonych :) 14.04.06, 21:23

              Bananów w ogóle będąc na jakiejkolwiek diecie nie można jeść. Generalnie nie
              powinno się jeść owoców - wszystko jest wytłumaczone dlaczego w tych linkach,
              co podałam wyżej. Jest też rozpiska jakie warzywa można jeść i jakie należy
              unikać.
              Powodzenia!
              • mgna Re: male pytanie do doswiadczonych :) 14.04.06, 22:41
                Nie udalo mi sie znalesc tamtejszego study, ale w zamina znalazlam nowsze:
                jama.ama-assn.org/cgi/content/full/292/23/2860?maxtoshow=&HITS=10&hits=10&RESULTFORMAT=&fulltext=immigrants+lifestyle&searchid=
                1&FIRSTINDEX=0&resourcetype=HWCIT
                • mgna Obesity Among US Immigrant 14.04.06, 22:46
                  Obesity Among US Immigrant Subgroups by Duration of Residence
                  Mita Sanghavi Goel, MD, MPH; Ellen P. McCarthy, PhD, MPH; Russell S. Phillips,
                  MD; Christina C. Wee, MD, MPH

                  JAMA. 2004;292:2860-2867.

                  Since the 1980s, the US population has become more obese, with similar trends
                  documented worldwide.1-3 The World Health Organization recently
                  described "globesity" as a global epidemic of obesity affecting at least 300
                  million people, with a 3-fold or greater increase since 1980 in parts of
                  Eastern Europe, the Middle East, the Pacific Islands, and China.4 Nevertheless,
                  the prevalence of obesity in most parts of the world is lower than in the
                  United States.

                  The high prevalence of obesity has produced a major burden of obesity-related
                  illnesses. In the year 2000, overweight and obesity accounted for nearly 17% of
                  all deaths in the United States, a mortality rate surpassed only by that of
                  tobacco use.5According to the Centers for Disease Control and Prevention, poor
                  diet and physical inactivity, both modifiable behaviors, cause a large part of
                  this mortality from overweight.5 Thus, many guidelines recommend obesity
                  prevention through the promotion of exercise and healthy diet.6-8

                  Evidence suggests significant racial and ethnic differences in the prevalence
                  of obesity and the susceptibility to obesity-related illnesses, particularly
                  among individuals who are black, Latino, and Asian, relative to whites.9-10
                  However, few data are available about the epidemiology of obesity among
                  immigrants, the fastest growing segment of the US population, currently
                  comprising more than 11% of the total US population and an even larger
                  proportion of many minority groups.11 Immigrants generally originate from
                  countries where the prevalence of obesity is lower than that of the United
                  States, but acculturation to US norms over time may lead to an increasing
                  prevalence of obesity among this population.3, 12 The magnitude of the change
                  in body mass index (BMI) and the consistency of the effect of acculturation on
                  BMI among various immigrant subgroups, however, remain unclear.

                  Additionally, immigrants face more barriers to quality health care13 and are
                  less likely to receive preventive health care than persons born in the United
                  States.14 Whether immigrants are less likely to discuss diet and exercise with
                  clinicians is unknown.

                  We therefore examined the relationship between prevalence of obesity and years
                  of US residence among immigrants nationally and explored whether counseling
                  about diet and exercise may differ between immigrants and US-born adults.

                  Data Source

                  We used data from the Sample Adult Module of the 2000 National Health Interview
                  Survey (NHIS), an in-person health survey of the civilian, noninstitutionalized
                  population, administered by the US Bureau of the Census for the National Center
                  for Health Statistics.15 Latino and black populations are oversampled to allow
                  for more precise estimation of these minority groups. A total of 100 618
                  respondents from 38 633 households provided information about basic measures of
                  health status, utilization of health services, and sociodemographics including
                  country of birth. In addition, 1 randomly selected adult per household, aged 18
                  years or older, was asked to complete the Sample Adult Module (n=32 374), which
                  elicited detailed information on health care services, behavior, and health
                  status including height and weight. The combined response rate to both
                  components of the survey, based on the American Association for Public Opinion
                  Research standards for Response Rate 5,16 was 72%. Sample weights provided by
                  National Center for Health Statistics account for the complex sampling design
                  of NHIS and also account for nonresponse. These weights are modified for
                  poststratification adjustments for census sex, age, and race/ethnicity
                  population controls. This weighting of data allows estimates that generalize to
                  the civilian, non-institutionalized population. The survey is administered in
                  only Spanish or English languages and does not allow proxy respondents for
                  Sample Adult questions. Family members may translate for a non–English- or non–
                  Spanish-speaking respondent who is present in the home.

                  We received institutional review board exemption from Beth Israel Deaconess
                  Medical Center for this study.

                  Outcomes of Interest

                  We defined obesity as having a BMI of more than 30 (measured as weight in
                  kilograms divided by the square of height in meters) among adults.17 The
                  National Health Interview Survey calculates BMI from self-reported information
                  on height and weight, measures previously established as largely valid for BMI
                  when used in combination with adjustments for age.18 We used BMI as a
                  continuous outcome for all linear regression analyses examining the
                  relationship between years of residence in the United States and BMI. For all
                  other analyses, we classified BMI as a categorical outcome based on the
                  National Institutes of Health classification scheme17: underweight (BMI <18.5),
                  normal weight (18.5-<25), overweight (25-<30), obese class I (30-<35), obese
                  class II (35-<40), and obese class III (40).

                  We were also interested in exploring differences in receipt of dietary and
                  exercise counseling, which were ascertained only in respondents who reported
                  seeing or talking with a health care professional in the past year (n=26 402).
                  We considered those responding to the following questions in the affirmative as
                  having received that counseling. Dietary counseling was assessed with the
                  question "During the past 12 months has a doctor or other health professional
                  talked with you about your diet and eating habits?" Exercise counseling was
                  assessed with the question "During the past 12 months did a doctor or other
                  health professional recommend that you begin or continue to do any type of
                  exercise or physical activity?"

                  Race/Ethnicity, Birthplace, and Years of US Residence

                  Race/ethnicity was ascertained with 2 questions. Respondents were asked, "Do
                  you consider yourself to be Hispanic, or Latino?" and "What race do you
                  consider yourself to be?" Respondents were asked to select 1 or more of 16
                  options for the latter question. We considered foreign birth as a proxy for
                  immigrant status and defined foreign birth as birthplace either in a US
                  territory or outside of the United States, based on responses to the
                  question "Where were you born?" Choices for responses included specific states
                  within the United States, the United States, other countries, or territories.
                  The National Health Interview Survey categorized respondents born in US
                  territories as foreign born; as these respondents were likely to be culturally
                  more similar to other foreign-born respondents than to US-born respondents, we
                  used this grouping also.

                  For our analyses, we considered race/ethnicity and birthplace together. We
                  classified respondents into the following 8 nonoverlapping categories: US-born
                  white, black, Latino, and Asian (including Asian American and Pacific
                  Islander); and foreign-born white, black, Latino, and Asian (including Asian
                  American and Pacific Islander).

                  Finally, we categorized respondents according to their years of residence in
                  the United States (<1 year, 1-<5 years, 5-<10 years, 10-<15 years, or 15 years)
                  based on their response to the question "About how long have you been in the
                  United States?"

                  Additional Factors of Interest

                  We also considered other sociodemographic characteristics, illness burden,
                  measures of access to health care, and health behaviors. Sociodemographic
                  characteristics included age (in decades), sex, marital status (married, not
                  married), region of residence (Northeast, Midwest, South, West), level of
                  education (<high school graduate, high school gr
                  • mgna Diet, Lifestyle, and Longevity—The Next Steps? 14.04.06, 22:48
                    Diet, Lifestyle, and Longevity—The Next Steps?
                    Eric B. Rimm, ScD; Meir J. Stampfer, MD, DrPH


                    JAMA. 2004;292:1490-1492.

                    Nearly 50 years ago, Keys1-2 recognized the enormously divergent rates of heart
                    disease around the world, even after adjusting for differences in age. Although
                    coronary disease was and remains the leading cause of death in the United
                    States and many developed and developing countries, it was almost nonexistent
                    in the traditional cultures of Crete and Japan.1 Rates of cancer at various
                    sites also differ enormously—up to 100-fold—in different populations.3 The
                    rapid changes in rates of many of these diseases over time and studies that
                    show increases in chronic disease rates among migrants from traditional to
                    Westernized cultures demonstrate that relatively swift changes in disease rates
                    cannot be attributed solely to genetic differences between populations.4
                    Instead, they are likely due to differences in lifestyle, with dietary factors
                    and physical activity the leading candidates.

                    In this issue of JAMA, Knoops and colleagues5 from the Netherlands, France,
                    Spain, and Italy show that in European men and women aged 70 through 90 years
                    adherence to a Mediterranean diet pattern, moderate alcohol consumption,
                    nonsmoking status, and physical activity each were associated with a lower rate
                    of all-cause mortality. Taken together, the combination was associated with a
                    mortality rate of about one third that of those with none or only one of these
                    protective factors. These healthful behaviors are not extreme: for example, the
                    physical activity criterion could be met by half an hour of walking daily.

                    Each of these factors was associated with lower mortality rates and
                    combinations were particularly powerful. This work adds to a considerable body
                    of previous studies with remarkably similar conclusions. For example,
                    Trichopoulou et al6 observed a comparable lower total mortality rate associated
                    with a Mediterranean diet and moderate alcohol consumption. Our group found
                    that adherence to similar healthful lifestyle practices was associated with an
                    83% reduction in the rate of coronary disease,7 a 91% reduction in diabetes in
                    women,8 and a 71% reduction in colon cancer in men.9

                    The study by Knoops et al5 is unique in its focus on older persons; however,
                    given the higher underlying death rates in older people, application of these
                    results to younger populations would almost surely show greater benefit. In
                    this European study, only participants who remained free of chronic disease
                    into their 70s and 80s were included for analysis. Even in this highly selected
                    population, adherence to a healthful lifestyle prolonged life.

                    Effects of dietary interventions also have been studied in randomized trials.10-
                    13 In the Lyon Diet Heart Study,10 individuals with established coronary
                    disease showed reductions of 79% in heart disease after just a few years of
                    following the experimental Mediterranean-type diet. Although the results may
                    seem simply too good to be true, given the 20-fold or more differences in
                    coronary rates across countries, such results for dietary change are entirely
                    plausible. The PREMIER group found that an intervention to increase activity,
                    reduce weight, and implement the Dietary Approaches to Stop Hypertension (DASH)
                    diet reduced blood pressure after 6 months.12

                    Longer-term effects of diet, such as for colon cancer, may be less amenable to
                    interventions in studies of primary prevention. Giovannucci et al14 found that
                    high intake of folate for more than 15 years was associated with lower risk of
                    colon cancer, but a successful clinical trial of that duration is difficult to
                    envision. Likewise, long-term trials of alcohol consumption, trans fat intake,
                    carbohydrate quantity and quality, or physical activity for cardiovascular
                    disease, cancer, and other clinical outcomes seem unlikely.

                    Nevertheless, further randomized trials examining components of the healthful
                    lifestyle would be useful, especially for short-term effects, either on
                    clinical outcomes, biochemical markers of risk, or intermediate end points. In
                    this issue of JAMA, Esposito and colleagues15 report the results of their
                    investigation exploring possible mechanisms underlying a dietary intervention.
                    The authors randomized 180 patients (99 men, 81 women) with metabolic syndrome
                    to a Mediterranean-style diet (instructions about increasing daily consumption
                    of whole grains, vegetables, fruits, nuts, and olive oil; n = 90) vs a cardiac-
                    prudent diet with fat intake less than 30% (n = 90). Physical activity
                    increased equally in both groups. After 2 years, body weight decreased more in
                    the intervention group than in the control group, but even after controlling
                    for weight loss, inflammatory markers and insulin resistance declined more in
                    the intervention than in the control group, while endothelial function
                    improved. Only 40 patients in the intervention group still had metabolic
                    syndrome after 2 years compared with 78 patients on the control diet. These
                    results suggest a plausible mechanism for the beneficial effects of the
                    Mediterranean diet and provide substantial support for the observations of
                    Knoops et al.

                    Additional intervention trials using intermediate end points would be useful.
                    For example, although no long-term trial of alcohol consumption has been
                    conducted, many short trials have reported a wide range of apparently
                    beneficial changes in biochemical markers of cardiovascular risk.16 Trials of
                    diet and alcohol with intermediate end points, such as ultrasound or magnetic
                    resonance imaging measures of atherosclerotic changes, are quite feasible with
                    the caveat that much of the effect may not be captured with a limited
                    intermediate end point compared with clinical outcomes. For example, fish oil
                    may reduce cardiovascular mortality by reducing arrhythmias, an effect that
                    would not be observed in a study of arterial intima-media thickness.

                    Because of the limitations in feasibility for randomized trials to address the
                    long-term effects of lifestyle on clinical outcomes, clinicians and researchers
                    must rely mainly on a combination of epidemiologic investigations and short-
                    term trials with intermediate end points. Continued refinement of observational
                    studies is thus essential. Knoops et al used a 10-year follow-up of 2339
                    persons, with a single assessment at baseline. To study longer-term effects
                    among younger individuals with reasonable precision, a far larger number of
                    participants are required, and repeated assessments are needed to reflect long-
                    term exposure and take into account changes over time. The value of long
                    durations of follow-up was illustrated dramatically in the recent 50-year
                    follow-up of the British Doctors Cohort.17 That study demonstrated that the
                    adverse effects of persistent smoking had been substantially underestimated in
                    studies that relied on shorter durations of follow-up. A similar phenomenon has
                    been documented for dietary intake. In a 14-year follow-up study of dietary fat
                    intake and coronary heart disease events among women from the Nurses' Health
                    Study, the positive association between trans fat and saturated fat and the
                    inverse association for monounsaturated and polyunsaturated fat was generally
                    stronger when we used a cumulative measure of diet constructed from repeated
                    dietary assessments compared with a simple baseline dietary measurement.18

                    Assessment of diet requires further refinement. Knoops et al assessed diet
                    using 8 broad components obtained from interview-administered diet histories
                    that focused on diet only over the previous 2 to 4 weeks. The authors recognize
                    the substantial potential for misclassification of this approach, which likely
                    markedly underestimates the true impact of a healthful diet. Larg
                    • mgna Genetic Research and Health Disparities 14.04.06, 22:58
                      Genetic Research and Health Disparities
                      Pamela Sankar, PhD; Mildred K. Cho, PhD; Celeste M. Condit, PhD; Linda M. Hunt,
                      PhD; Barbara Koenig, PhD; Patricia Marshall, PhD; Sandra Soo-Jin Lee, PhD; Paul
                      Spicer, PhD


                      JAMA. 2004;291:2985-2989.

                      ABSTRACT

                      Alleviating health disparities in the United States is a goal with broad
                      support. Medical research undertaken to achieve this goal typically adopts the
                      well-established perspective that racial discrimination and poverty are the
                      major contributors to unequal health status. However, the suggestion is
                      increasingly made that genetic research also has a significant role to play in
                      alleviating this problem, which likely overstates the importance of genetics as
                      a factor in health disparities. Overemphasis on genetics as a major explanatory
                      factor in health disparities could lead researchers to miss factors that
                      contribute to disparities more substantially and may also reinforce racial
                      stereotyping, which may contribute to disparities in the first place. Arguments
                      that promote genetics research as a way to help alleviate health disparities
                      are augmented by several factors, including research funding initiatives and
                      the distinct demographic patterns of health disparities in the United States.

                      Disparities in health status have increased in the United States in the last 50
                      years despite remarkable advances in our ability to prevent, diagnose, and
                      treat disease.1 The poor are the least likely to have benefited from progress
                      in medicine, but economic status does not account completely for these
                      disparities. Even when income and related variables are controlled for, the
                      health status of racial and nonwhite ethnic minorities ranks lower than that of
                      whites on numerous measures.1 The reasons for this pattern include unequal
                      quality of health care, education, employment, housing, and nutrition. Despite
                      numerous studies that demonstrate the overriding importance of racial
                      discrimination and poverty as the major contributors to health disparities,2
                      several recent statements have suggested that genetic research holds
                      considerable promise in the campaign against health disparities.3-7 Although
                      genetics broadly influences nearly all aspects of health, extensive research
                      suggests that its direct contribution to the current pattern of health
                      disparities in the United States is secondary to social and environmental
                      influences.1 Furthermore, overemphasis on genetics as a major explanatory
                      factor in health disparities could lead researchers to miss factors that
                      contribute to disparities more substantially and may also tend to reinforce
                      racial stereotyping, which may contribute to disparities in the first place.8

                      Substantial evidence indicates that disparities in health status in the United
                      States result largely from long-standing, pervasive racial and ethnic
                      discrimination.1 Minorities are more likely to live in housing made hazardous
                      by lead paint–coated walls and defective, fire-prone heating systems and to be
                      exposed to allergens produced by cockroach and rat infestations and the indoor
                      pesticides used to control them.9-12 Neighborhoods where housing is most
                      available to the minority poor are often less likely to meet Environmental
                      Protection Agency ambient air quality standards and more likely to be located
                      near hazardous waste sites.13-14 Jobs open to minorities often pose serious
                      health risks through exposure to toxic chemicals used in manufacturing or
                      agriculture.15-16 Psychologic stress caused by perceived racial discrimination
                      produces higher rates of depression and a greater risk of high blood pressure
                      among some minority populations.17-19

                      Treatment of resulting health problems and even routine preventive care can be
                      impossible for many because of inadequate health insurance.20 Health insurance
                      costs pose problems to many people in the United States, particularly the
                      elderly. However, minorities are less likely to have health insurance than
                      whites, and among Hispanics, the number of uninsured is almost twice that of
                      whites.20 Much of this disparity derives from discriminatory employment
                      practices in that minorities are less likely to have jobs that offer employer-
                      based health coverage.20

                      American Indians and Alaskan Natives are at particular disadvantage because
                      funds for health care in these tribes, adjusted for medical inflation and
                      population growth, have steadily declined since the 1990s.21 Thus, American
                      Indian and Alaskan Native tribes have increasingly insufficient funds for even
                      the most basic health care needs. Funding for nonreservation health care has
                      fared even worse, with just over 1% of the Indian Health Service budget
                      appropriated by Congress to care for urban American Indians and Alaskan
                      Natives.22

                      Unequal treatment of minority patients extends also to inpatient services. A
                      1997 study that reviewed 1.7 million hospital discharge abstracts and that
                      controlled for diagnosis, severity, age, and insurance status showed that in
                      nearly half of the 77 disease categories, "blacks were significantly less
                      likely than whites to receive a major therapeutic procedure."23 Several
                      smaller, condition-specific studies have replicated the finding that blacks are
                      less likely to be offered and, if offered, less likely to undergo diagnostic
                      and therapeutic procedures for heart disease and cancer.24-25 Similar findings
                      have been reported recently for major diagnostic categories for Hispanics26 and
                      for Asians for certain cardiac procedures.27

                      Shorter lives are the price that black, Hispanic, and American Indian and
                      Alaskan Native populations pay for inadequate health care, unsafe living
                      conditions, and high psychologic stress. The average life expectancy of white
                      men is 74 years; of black men, 66 years.1 Although this figure represents a
                      gain for black men of several years since 1960, it is still lower than that
                      reported for whites more than 40 years ago.1 Among American Indian males,
                      average life expectancy remains in the mid-50s, exactly where it was in 1960.20
                      These inequalities are mirrored in childhood mortality data. Despite notable
                      improvements in neonatal outcomes generally, children younger than 1 year and
                      born to black mothers have a greater mortality rate than infants born to white
                      or Asian mothers, and neonates born at very low birth weights (<1500 g) are 3
                      times more likely to have black than white mothers.28

                      Alleviation of disparities in health status is a primary goal of the US
                      government, which in 2000 established the Healthy People 2010 program and
                      earmarked substantial funds toward this effort. In 2003 alone, National
                      Institutes of Health funding classified as supporting health disparities
                      research was predicted to reach nearly $3 billion.29 Among the responses to
                      this initiative are several to identify genetic contributions to health
                      disparities.5-7,30

                      For example, the recent vision statement for the future of genomics by the
                      National Human Genome Research Institute (NHGRI) named as a "grand challenge"
                      the need to develop "genome-based tools" to address disparities in health
                      status.3 The statement acknowledges that social and economic factors contribute
                      significantly to disparities but nevertheless asserts the need for extensive
                      research to better understand the contribution of genetics. The statement also
                      names genomics as an avenue to improve health in the third world and cites the
                      recent mapping of the malarial parasite and malaria mosquito genome as examples
                      of its application to third-world health problems.

                      NHGRI's genetically focused response to the federal health disparities
                      initiative is consistent with its mission to promote genetics. Less
                      predictable, however, were the responses from several other institutes that
                      listed genetic research projects as exa
        • ps18 Re: uwaga na niektore mrozonki 18.04.06, 15:45
          z tyzekam watkiem warzywnym (przepisy) to naprawde dobry pomysl ,czekam :).
    • evian5 mrozonki 14.04.06, 23:31
      ja rozumiem ze podstawa tej diety sa warzywa, ale dlaczego musza to byc
      mrozonki? jest przeciez cale mnostwo swierzych warzyw dostepnych na rynku,
      zwlaszacza wiosna, latem.
      jest tyle wspanialych potraw warzywnych, ktore bylyby o niebo smaczniejsze niz
      smazone mrozonki.

      ja ostatnio odkrywam tajska kuchnie i np. stir fry vegetables z odrobina sosu
      sojowego i sosu rybnego. do tego moga byc orzeszki albo tofu. pyszne, szybkie w
      przygotowaniu i naprawde zdrowe. chinczycy tez maja rozne smaczne grzybki,
      ktore maga byc smazone razem z warzywami.
      przy takiej metodzie tez warzywa nie traca swojej wartosci odzywczej, bo stir
      fry to zaledwie pare minut w minimalnej ilosci oleju.

    • minisufka jeszcze kilka pytan.... 15.04.06, 18:32
      bo nie moge ich znalezc w linkach podanych przez natalie, a w ksiegarni nie
      znalazlam tej ksiazki. wiec oto kilka pytan:

      - czy nie wolno jesc sniadania? (na stronie jakiegos osrodka wykorzystujacego ta
      diete widzialam, ze jedza sniadania)
      - jakich warzyw i owocow (poza wymienionymi w linkach) nie wolno jesc wcale?
      - czy wolno jesc tylko 2 posilki dizennie, czy mozna przegryzac owoce w ciagu
      dnia jak sie poczuje glod? (wiem, ze mowicie, ze sie go nie czuje po jakims
      czasie, ale mysle sobie o pierwszych kilku dniach)
      - czy naprawde trzeba pic sok na 20 minut przed posilkiem?bo moja przerwa
      lunchowa w szkole trwa 20 minut, wiec na pewno nie zdaze!

      tnanks
      • natalia.brzeska Re: jeszcze kilka pytan.... 15.04.06, 19:45
        minisufka napisała:

        > bo nie moge ich znalezc w linkach podanych przez natalie, a w ksiegarni nie
        > znalazlam tej ksiazki. wiec oto kilka pytan:
        >
        > - czy nie wolno jesc sniadania? (na stronie jakiegos osrodka wykorzystujacego
        t
        > a
        > diete widzialam, ze jedza sniadania)

        Nie wiem. Ale np przy diecie kopenhaskiej jest wyraźnie zaznaczone, że
        śniadanie nie powinno się jako takiego jeść. Dopiero później (po kawie) można.
        Wydaje mi się, że można, byleby nie był to chleb. Raczej trzymać sie tych
        warzyw.

        > - jakich warzyw i owocow (poza wymienionymi w linkach) nie wolno jesc wcale?

        Na pewno nie można jeść warzyw "mącznych", typu fasola itp. Bananów nie, jabłek
        (zawierają jakieśtam niedobre cukry, podobnie jak kiwi; chociaż oni piszą, ze
        jabłka można...

        "W czasie kuracji oczyszczającej zaleca się spożywać warzywa ubogie w
        substancje odżywcze, takie jak:

        • korzeniowe (marchew, burak, seler, rzodkiew, pietruszka, chrzan)

        • kapustne (kapusta biała, włoska, kalafior)

        • cebulowe (cebula, czosnek, por)

        • dyniowate (ogórki, zwłaszcza kiszone, kabaczek, dynia)

        • psiankowate (pomidory, papryka)

        • liściaste (sałata, seler naciowy, zioła przyprawowe)

        • owoce (jabłka, grapefruity, cytryny).

        Nie należy spożywać wtedy zbóż, orzechów, ziemniaków, strączkowych, chleba,
        mięsa, mleka, oleju ani słodkich owoców - są zbyt odżywcze i hamują spalanie
        wewnętrzne. Dodanie ich do diety przestawia odżywianie na tor spalania
        zewnętrznego, co może spowodować szereg niedoborów pokarmowych wynikających z
        niewystarczającego dowozu składników pokarmowych w proponowanej diecie warzywno-
        owocowej.

        Nie należy pić mocnej herbaty, kawy, alkoholu ani palić papierosów. Warzywa
        zaleca się spożywać w postaci soków, surówek, warzyw duszonych i zup gotowanych
        na wodzie bez tłuszczu. Ilość pokarmu jest dowolna. Kolejność jego spożywania -
        nie. Najpierw (20 minut przed posiłkiem) pijemy świeży sok (roślinne enzymy
        trawienne w nim zawarte ułatwiają trawienie), potem owoce, surówki i warzywa
        gotowane lub duszone"
        (www.medicus.lublin.pl/2000/08/grubasie.htm)


        > - czy wolno jesc tylko 2 posilki dizennie, czy mozna przegryzac owoce w ciagu
        > dnia jak sie poczuje glod? (wiem, ze mowicie, ze sie go nie czuje po jakims
        > czasie, ale mysle sobie o pierwszych kilku dniach)

        Możesz jeść ile chcesz. Bylebyś trzymała się tych warzyw i owoców, które można
        jeść.

        > - czy naprawde trzeba pic sok na 20 minut przed posilkiem?bo moja przerwa
        > lunchowa w szkole trwa 20 minut, wiec na pewno nie zdaze!


        Ja się tego tak nie trzymam. Chodzi o to, aby wypełnić żołądek, jakby oszukać
        głód. Jak dużo wypijesz, to mniej zjesz! Ta ich kolejność jest ułożona od
        najmniej kalorycznego jedzenia, do najbardziej kalorycznego. Chodzi o to, aby
        się "napełnić" zanim dojdziesz do tego najbardziej kalorycznego (które i tak aż
        tak bardzo kaloryczne nie jest ;-)

    • leggetta Natalia, juz wymienilas garderobe? 17.04.06, 16:08
      ...bo to chyba jest bardzo przyjemne jak sie ma takie osigniecia..
      ( nie tez dobrze idzie:))
      • natalia.brzeska Re: Natalia, juz wymienilas garderobe? 17.04.06, 16:21
        leggetta napisała:

        > ...bo to chyba jest bardzo przyjemne jak sie ma takie osigniecia..
        > ( nie tez dobrze idzie:))

        Tak, to uwielbiam najbardziej :-)
        Na razie nie wymieniam, bo mam sporo ciuchów, które po prostu nie mogłam nosić,
        bo były za ciasne. Teraz wyciągam kartony i co chwilę przymierzam :-)
        • leggetta Re: Natalia, juz wymienilas garderobe? 17.04.06, 16:28
          nikomu nie musisz mowic ze to stare zasoby;)
          • natalia.brzeska Re: Natalia, juz wymienilas garderobe? 17.04.06, 16:56
            leggetta napisała:

            > nikomu nie musisz mowic ze to stare zasoby;)


            no dokładnie :-))
            Ale za tydzień jadę do mojego, więc jakieś "nówki" też muszę pokupować :-)
            • leggetta Re: Natalia, juz wymienilas garderobe? 17.04.06, 17:32
              a Twoj Cie pozna???
              • natalia.brzeska Re: Natalia, juz wymienilas garderobe? 17.04.06, 17:36
                No własnie tata mój stwierdził, ze chyba nie...
                Nowa figura, nowy fryc, bez pieprzyków, hihihi
                • leggetta Re: Natalia, juz wymienilas garderobe? 17.04.06, 17:41
                  moze go wczesniej przygotuj...
                • leggetta Re: Natalia, juz wymienilas garderobe? 17.04.06, 17:43
                  hehe - jeszcze jedno mi sie pomyslalo: zawsze mu mozesz powiedziec ze z
                  tesknoty za nim tak Ci sie schudlo...
                  (musze znikna na dluzsza chwile)
    • natalia.brzeska NO I JAK TAM DZIEWCZYNY I CHŁOPAKI? 18.04.06, 10:24

      Jak idzie????


      • ps18 Re: NO I JAK TAM DZIEWCZYNY I CHŁOPAKI? 18.04.06, 15:40
        idzie ale pomalu i ciezko (to wszystko przez te swieta),ale faktycznie juz po
        kilku dniach nie czuje sie glodu i czuje sie troszke luzu w ciuszkach:).Acha i
        znalazlam fajny sok warzywny w lidlu ,bardzo smaczny przynajmniej mi smakuje
        polecam.A i jeszcze jedno maz chce tez zaczac stosowac ta dietke:).
        • natalia.brzeska soki warzywne 18.04.06, 15:55

          ooo własnie! tego mi w Anglii brakuje. Oprócz V8 chyba nic takiego nie ma? A
          moze źle patrzę? Lidla my niestety w pobliżu nie mamy :(
          • liley11 Re: soki warzywne 18.04.06, 17:04
            W tesco znalazlam dobry sok warzywny w plastikowej butelce,a le jaka to byla
            nazwa...? nie pamietam
        • jagienkaa Re: NO I JAK TAM DZIEWCZYNY I CHŁOPAKI? 18.04.06, 16:11
          Ewelina to jak przyjadę to sprawdzę;) my też dietka do 10 czerwca (Włochy):( do
          zobaczenia
          • ps18 Re: NO I JAK TAM DZIEWCZYNY I CHŁOPAKI? 18.04.06, 17:24
            ok Jagienka ,moze i Ty sie skusisz:),tylko co my teraz bedziemy jesc do kawki ?
      • mimbla.londyn Re: NO I JAK TAM DZIEWCZYNY I CHŁOPAKI? 19.04.06, 13:11

        Wiecie za co mozna Natalie uwielbiac? Chociazby za to zdanie:
        Jesz tyle warzyw ile chcesz.Mozna jesc do nieprzytomnosci!
        No to ja juz 9 dni jem te kochane warzywka"do nieprzytomnosci",mieszkam w U.K
        gdzie WSZYSTKO tuczy(nawet powietrze i woda -jak mowi Forma), a oto moj
        efekt "warzywny":
        2,5 kg mniej! I teraz to sie martwie,bo ktos napisal ,ze jak za szybko to jo-
        jo i koniec! Ale moze ja tak szybko,bo mam duuuzo do zrzucenia?
        Aha! a dlaczego trzeba rano kawe?a jak ktos nie znosi?

        Pozdrawia zadziwiona
        Mimbla
        =======================================================
        ZMIENIC MIEJSCE TO ZMIENIC LOS.
        • natalia.brzeska Gratuluję!!!! 19.04.06, 13:46
          mimbla.londyn napisała:

          >
          > Wiecie za co mozna Natalie uwielbiac? Chociazby za to zdanie:
          > Jesz tyle warzyw ile chcesz.Mozna jesc do nieprzytomnosci!
          > No to ja juz 9 dni jem te kochane warzywka"do nieprzytomnosci",mieszkam w U.K
          > gdzie WSZYSTKO tuczy(nawet powietrze i woda -jak mowi Forma), a oto moj
          > efekt "warzywny":
          > 2,5 kg mniej! I teraz to sie martwie,bo ktos napisal ,ze jak za szybko to jo-
          > jo i koniec! Ale moze ja tak szybko,bo mam duuuzo do zrzucenia?
          > Aha! a dlaczego trzeba rano kawe?a jak ktos nie znosi?
          >

          Nie martw się - na początku (pierwsze dwa tyg) chudnie się bardzo dużo. Ale to
          zazwyczaj jest pozbywanie się wody. Potem będzie wolniej. Tak, też to zależy od
          tego ile kg masz do zrzucenia, czyli najlepiej podawać % spadek wagi. (tak jest
          w programach typu "Biggest Loser").
          Po tej diecie efektu jo-jo nie ma, gdyż nie jesteś wygłodniała (mam nadzieję,
          że nie jesteś :-) Takie wygłodnienie powoduje, ze nagle, po diecie "rzucamy" si
          na jedzenie i wtedy kilogramy wracają...
          Zyczę powodzenia, a przede wszystkim wytrwałości!
          • natalia.brzeska o kawie 19.04.06, 13:53

            Nie, pewnie nie jest konieczna. Ale przy kopenhaskiej diecie kawa z rana jest
            wskazana, gdyż ponoc powoduje przyśpieszenie przemiany materii (powinna być
            czarna bez cukru).
            Wydaje mi się, że takie samo działanie moze mieć Coca-Cola (light, czy inne
            wspomagacze z kofeiną, a nawet Solpadeina z rana :-)
            • hopplik Re: o coli ;)))))) 19.04.06, 18:16
              coca cola na diecie ? w 1 litrze tego sztańskiego napoju jest równowartość 38
              kostek cukru. fenomenalne, jedynie pod względem marketingowym, paskudztwo.
              • natalia.brzeska Re: o coli ;)))))) 19.04.06, 18:33
                hopplik napisała:

                > coca cola na diecie ? w 1 litrze tego sztańskiego napoju jest równowartość 38
                > kostek cukru. fenomenalne, jedynie pod względem marketingowym, paskudztwo.


                Dlatego napisałam LIGHT, czy DIEt w UK :-)
                • hopplik Re: o coli ;)))))) 19.04.06, 18:56
                  tak się składa,ze zanim urodziły się dzieci byłam pracownikiem tego koncernu ;)
                  (co prawda tylko działu finansowego)
                  do diet, light czy innych wynalazków mnie nikt nie przekona, nawet tymi 2 kcal
                  • minisufka Re: o coli ;)))))) 19.04.06, 19:01
                    hopplik,

                    rozwin temat! swoje zdanie mam, ale nie bardzo poparte konkretnymi przykladami
                    (pomijajac czyszczenie sztuccow :), a przydaloby mi sie kilka (przykladow) zeby
                    mezulka zniechecic do tego swinstwa
                    • natalia.brzeska Re: o coli ;)))))) 19.04.06, 19:04

                      No ja na szczęście nie piję. W ogóle nie pijam napojów gazowanych. No ale "mój"
                      lubi sobie Coli trochę popić, chociaż próbujemy teraz przejśc na soczek
                      jabłkowy :-))
                    • hopplik Re: o coli ;)))))) 19.04.06, 19:18
                      receptura jest pilnie strzeżona, pewnie tylko kilka osób jest wtajemniczonych ;)

                      rozumiesz,że z powodu wynagrodzenia, które otrzymywałam zobowiązana jestem do
                      wykazania choć trochę lojalności ;) minisufko, skoro jednak zauważyłaś,że z
                      pomocą coli można wyczyścić sztućce to z łatwością możesz sobie wyobrazić
                      co 'potrafi' koncentrat, kilkadziesiąt razy silniejszy ... a on rozcieńczony
                      jest sprzedawany w postaci napoju



                      • minisufka Re: o coli ;)))))) 19.04.06, 19:20
                        tak, tak, rozumiem lojalnosc, oczywiscie. wiecej nie pytam - bede sie wciaz
                        wspierac moimi wlasnymi doswiadczeniami :))
                        • hopplik Re: o coli ;)))))) 19.04.06, 19:28
                          z tej 'lojalności' zdecydowanie unikam jednak picia tego 'czegoś' :/
                          mineralna, kawka, od czasu do czasu koniaczek, to lubię :)))
              • minisufka Re: o coli ;)))))) 19.04.06, 18:38
                light ma tylko 2 kalorie ;)) ale za to zeby rozpuszcza!!!! ja od niedawna
                uzywam coli tylko do czyszczenia sztuccow :)))
          • mimbla.londyn Re: Gratuluję!!!! 29.04.06, 19:17
            Dzieki Natalia!
            Chce Ci bardzo serdecznia podziekowac ,dzis zakonczylam 20 dniowa diete .Czuje
            sie znakomicie ,pogodnie i lekko.Schudlam 9 kilo-zrzucilam cala nadwage!
            Pozdrawiam i dziekuje !
            • leggetta Re: Gratuluję!!!! 29.04.06, 19:28
              gratulacje!
              ja nadal walcze...
            • jagienkaa Re: Gratuluję!!!! 30.04.06, 10:17
              idę się załamać.
        • minisufka ale sie najadlam :))) 19.04.06, 18:41
          zrobilam przeogromna miche salatki z czegos co ma byc niby zielona salata
          (smakuje jak trawa) + papryki i pomidora (od farmera - prawie jak polskie) +
          kukurydzy (zgrzeszylam???) + ..... no tak .... tu na pewno zgrzeszylam - lyzki
          pestek slonecznika + wielkiej ilosci oregano (nawet soli nie dodalam :)

          popilam sokiem pomaranczowym i czuje sie jak w niebie :)))
          • mimbla.londyn Re: ale sie najadlam :))) 19.04.06, 18:52

            Minisufka,przestan kusic,ja juz "zazdraszczam"!



            Mimbla Dzielna(bo wytrwala...)



            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            NIE MA ROZPUSTY WIEKSZEJ NIZ MYSLENIE.
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    • al.1 Warto sprobowac 20.04.06, 13:06
      Ja nie uzywam margoski, tylko maslo, smalec i w mniejszym zakresie olej.
      Odpowiada mi znana zapewne i Wam, a opisana na stronie:

      homodiet.netfirms.com
      dieta.

      P.S.
      Unikam zarcia w sklad ktorego wchodzi "hydrogented vegetable oil", czyli po
      naszemu "olej uwodorniony". Jest to sztuczny tluszcz, z ktorym organizm sobie
      nie radzi i kumuluje go w organizmie.
      • hopplik Re: Warto sprobowac 20.04.06, 14:33
        interesujący jest też pogląd francuskich naukowców, jakoby produkty light,
        diet, low fat itp. robiły więcej szkody niż pożytku, tzn organizm się
        przyzwyczaja i wystarczy od czasu do czasu zjeść coś normalnego a wszystko
        zostaje zmagazynowane w postaci tkanki tłuszczowej
        no i sen ponoć bardzo pomaga, bo uwalniają się jakieś hormony. to ulubiona moja
        dieta, sjesta ;))))
        • minisufka Czy naprawde warto sprobowac? 20.04.06, 14:44
          ciekawi mnie ta dieta, a raczej zadziwia. nigdy przenigdy na nia nie przejde i
          zastanawiam sie tylko jakie beda long-term effects takiego stylu odzywiania
          sie. kolezanka mojej mamy jest na diecie kwasniewkiego juz od kilku lat i
          faktycznie czuje sie swietnie, ale czy bedzie sie tak czula za lat 15? ciezko
          cokolwiek powiedziec na ten temat, bo to w zasadzie nowosc taki sposob
          odzywiania.

          a warzywka to warzywka - nikomu jeszcze na dluzsza ani na krotsza mete nie
          zaszkodzily :))
          • natalia.brzeska Kupiłam dziś bluzkę w rozmiarze S !!!! 20.04.06, 15:48
            A wcześniej, w tym samym sklepie kupowałam Lki :-)))))
            • tuti Re: Kupiłam dziś bluzkę w rozmiarze S !!!! 20.04.06, 16:09
              natalia, to znaczy ze sklep zwiekszyl rozmiar s-ki zeby poprawic humor
              klientkom, i spododowac wzrot ich rozrzutnosci;)
              • natalia.brzeska Dla zwiekszenia motywacji: 20.04.06, 16:09

                photos1.blogger.com/blogger/4530/1777/1600/janet_.jpg
                • jagienkaa Re: Dla zwiekszenia motywacji: 20.04.06, 16:21
                  widziałam to ostatnio w Heat;)
                  ale n.b wiesz to ja wolę się zmieścić w bluzkę M, wyglądać i czuć się zdrowo i
                  jeść co chcę (i tu już widać jak mi dieta pójdzie hehe) niż w S-kę a wpieprzać
                  marchewkę 6 razy dziennie hehe;)))
                  • natalia.brzeska Re: Dla zwiekszenia motywacji: 20.04.06, 16:24
                    jagienkaa napisała:

                    > widziałam to ostatnio w Heat;)
                    > ale n.b wiesz to ja wolę się zmieścić w bluzkę M, wyglądać i czuć się zdrowo
                    i
                    > jeść co chcę (i tu już widać jak mi dieta pójdzie hehe) niż w S-kę a
                    wpieprzać
                    > marchewkę 6 razy dziennie hehe;)))


                    Ale Jagienko, ja wcale marchewki nie jem, bo tak sie składa, że nie lubię. Byś
                    sie zdziwiła, gdybyś spróbowała tych "warzywno-dietowych" potraw!
                    • jagienkaa Re: Dla zwiekszenia motywacji: 20.04.06, 16:27
                      no w sumie będąc w Polsce to naprawdę byłam zdziwiona wyborem mrożonek ale
                      tutaj to tragedia. Ja mam zamiar po prostu zmienić trochę produkty które jemy,
                      bo naprawdę nie uważam żeby te warzywa na dłuższą metę były ani zdrowe, ani
                      ekscytujące;) już sobie wyobrażam siebie jako 75 letnią staruszkę smażącą na
                      łyżeczce oliwy kapustę;)))
                      • aniaheasley Re: Dla zwiekszenia motywacji: 20.04.06, 16:39
                        Jagienka, juz gdzie jak gdzie ale w Anglii to chyba nie mozesz narzekac na
                        wybor warzyw, i to swiezych, czyli zdrowszych niz mrozone. Jak ide na rynek to
                        nie znam nawet polowy nazw tych roznych dziwnoksztaltnych tworow. Butternut
                        squash (jak po polsku???) to tylko czubek gory lodowej.
                        • tuti Re: Dla zwiekszenia motywacji: 20.04.06, 17:02
                          e tam, jak nie mieszkam w londynie, pracuje od 8 do 18 a do rynku mam 20minut
                          drogi to w dupie mam taka roznorodnosc warzywna anglii....
                          juz wole lodzki rynek balucki:/ ba, lodzkie tesco wole od tutejszego!!
                          Co za nuda w tym angielskim!
                          • aniaheasley Re: Dla zwiekszenia motywacji: 20.04.06, 17:06
                            Mialam (watpliwa) przyjemnosc odwiedzic oba lodzkie miejsca w zeszlym tygodniu.
                            Rynek balucki, no coz, sa gusta i gusciki, ja wole ogladac z okien samochodu.
                            Lodzkie tesco - no comments.
                          • jagienkaa Re: Dla zwiekszenia motywacji: 20.04.06, 17:06
                            tuti, dokładnie:) ja tu nie mam marketu, a ten co tu mam oferuje gorsze warzywa
                            i owoce niż supermarket. A mnie inwencji brakuje żeby kupować dwadzieścia
                            róznych warzyw i coś z nich robić, ani na to czasu nie mam ani ochoty niestety.
                            Mrożone warzywa są zdrowe a na dodatek nic nie trzeba kroić;) gdybym mieszkała
                            koło Borough Market to by fajnie było;)
                            • aniaheasley Re: Dla zwiekszenia motywacji: 20.04.06, 17:21
                              No to juz nie mam pytan :-)
                              Ja zawsze lubilam gotowac i eksperymentowac, wiec teraz to gotowanie
                              dietetyczne dla meza to nowe wyzwanie, bo ma byc smacznie tylko warzywnie.
                              Uwielbiam kupowac cos po raz pierwszy i potem szukac przepisow. A zakupy robie
                              w sklepie pakistanczykow na Tooting. Borough Market jak dla mnie za daleko, za
                              snobistyczny i za drogo sobie licza za te pokrzywione marchewki.
                              • natalia.brzeska Re: Dla zwiekszenia motywacji: 20.04.06, 17:26
                                aniaheasley napisała:


                                > Ja zawsze lubilam gotowac i eksperymentowac, wiec teraz to gotowanie
                                > dietetyczne dla meza to nowe wyzwanie, bo ma byc smacznie tylko warzywnie.

                                Ja też lubię eksperymentować. W tych warzywkach, to pole do popisu jest
                                własciwie w odpowiednim doborze ziół i innych przypraw. Bardzo właśnie lubię
                                mieszankę papryki ostrej i ziół prowansalskich. Albo z sosem sojowym (no salt
                                added!).
                        • natalia.brzeska Re: Dla zwiekszenia motywacji: 20.04.06, 17:08
                          aniaheasley napisała:

                          > nie mozesz narzekac na
                          > wybor warzyw, i to swiezych, czyli zdrowszych niz mrozone.

                          Dlaczego uwazasz, ze świeże warzywa są zdrowsze od mrożonych? Warzywa tracą
                          swoje dobre właściwości (i witaminy przede wszystkim) podczas gotowania, a nie
                          mrożenia!
                          • natalia.brzeska warzywa świeże vs. mrożone 20.04.06, 17:14

                            There is probably little nutritional difference between fresh and frozen
                            vegetables. The nutrient content of frozen vegetables can be higher or lower
                            compared with the fresh equivalent. It can be higher because the vegetables
                            destined for freezing may have been picked at peak condition and frozen
                            immediately after harvesting. In comparison, 'fresh' vegetables may lose some
                            nutrients during transport and storage prior to purchase and subsequent
                            cooking.


                            Frozen vegetables can also lose nutrients if they are blanched prior to
                            freezing. However, because blanching causes some tenderisation, less time is
                            needed to cook frozen vegetables. The length and method of cooking (boiling,
                            pressure cooking, steaming or microwaving) will ultimately have the greatest
                            impact on the nutrient content of the vegetable when it appears on our plates.

                            Zródło: www.healthyeatingclub.com/bookstore/foodqa/ch6/6-11.htm

                            Właściwie to samo tutaj:
                            www.shands.org/health/information/article/002095.htm
                  • mimbla.londyn Dla zwiekszenia motywacji... 20.04.06, 17:40
                    ...tlumaczylam wczoraj mezowi,ze teraz to tak raczej warzywka bede szamac.
                    Bardzo sie przejal(najpierw wybuchnal smiechem),i pytal CO mianowicie bede jesc?
                    No to ja zaczelam sie platac w zeznaniach i wymienialam kilka razy te same
                    nazwy warzywek,najczesciej wychodzila mi... marchew.!
                    I wiecie co? Maz bardzo sie przyklada do MOJEJ diety,dzis kupil mi ciasto
                    KAROTKOWE !!! No ,przeciez marchew ,nie ? ;)




                    • dariazv Re: Dla zwiekszenia motywacji... 20.04.06, 17:54
                      a ja tak czytam i czyta i chyba jakies warzywka dzis na obiat zastosuje.Tak dla
                      poeksperymentowania...Mam wlasciwie wolne do konca miesiaca wiec czsu mam
                      bardzo duzo na kulinarne eksperymenty.
                      A tak BTW krojenia warzyw. Mam to:
                      www.selkin.co.uk/site/site/home/home.asp?c=28&t=p&i=40 (nie umiem
                      wklejac linkow )
                      i bardzo polecam. Moja mama ma ten "sprzet" od ponad 10 lat i nie moze sie bez
                      tego w kuchni obejsc. ja nabylam niedawno i mysle ze jest bardzo przydatny...
                      Tak wiec krojenie nie jest az takie zle.
            • natalia.brzeska Re: Kupiłam dziś bluzkę w rozmiarze S !!!! 20.04.06, 19:31
              natalia.brzeska napisała:

              > A wcześniej, w tym samym sklepie kupowałam Lki :-)))))
              >


              I jeszcze pierścionek, który dostałam prawie 2 lata temu od Ukochanego (nie-
              zaręczynowy niestety) SPADA MI Z PALCA!!!!

              I co TO oznacza? ;-)
          • al.1 Re: Czy naprawde warto sprobowac? 21.04.06, 11:21
            Oczywiscie. Jesli ktos ma problemy z nadwaga i zdrowiem, i nic nie pomaga,
            przetestowanie tej diety chocby przez kilka tygodni nie wyrzadzi zadnej szkody.
    • szyszka11 Re: Moja dieta 20.04.06, 18:31
      Ha,zgadnijcie co robie-jem warzywka.Zaczelam dzis rano i zycze sobie
      wytrwalosci.Postanowilam sprobowac,bo czuje sie jakas taka ociezala,a i
      przybylo tu i owdzie.Punktem zwrotnym bylo zobaczenie wczoraj w szybie
      wystawowej moich czterech liter,ledwo wyszlam z szoku.
      Moze Natalia podpowie jak przyrzadzac,aby troche urozmaicenia wprowadzic.
      Czy ta kawke to tylko raz dziennie?
      • natalia.brzeska Re: Moja dieta 20.04.06, 19:26
        szyszka11 napisała:

        > Moze Natalia podpowie jak przyrzadzac,aby troche urozmaicenia wprowadzic.

        Szyszko, tu trochę naszych przepisów:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29377&w=40439380

        > Czy ta kawke to tylko raz dziennie?

        No nie, no :-) u mnie to co najmniej 3...
        • jagienkaa Re: Moja dieta 20.04.06, 19:41
          z mlekiem?
          • natalia.brzeska Re: Moja dieta 20.04.06, 20:07
            jagienkaa napisała:

            > z mlekiem?


            tak, ja piję z mlekiem (0,5% tłuszczu :-)
            • minisufka z mlekiem :) 20.04.06, 20:14
              no to mnie pocieszylas natalia, bo ja 1 kawe i 2 herbatki zielone w ciagu dnia
              pije i tez mlekiem, a mialam wyrzuty sumienia :))
              • liley11 Re: z mlekiem :) 21.04.06, 11:34
                ...no to ide na sniadanie..:)))
    • aniaheasley A moj maz... 21.04.06, 12:09
      ....poddal sie po trzech dniach. Oznajmil dzisiaj rano ze chyba chce go w
      perfidny sposob wykonczyc, i ze jak twierdzi zwijal sie w nocy z bolu
      spowodowanego gniciem tych bloody veggies w jego zoladku, jelitach, i w paru
      innych miejscach.
      No to dzisiaj na kolacje udziec barani i pieczone ziemniaki.
      • natalia.brzeska Re: A moj maz... 21.04.06, 13:59
        aniaheasley napisała:

        > ....poddal sie po trzech dniach. Oznajmil dzisiaj rano ze chyba chce go w
        > perfidny sposob wykonczyc, i ze jak twierdzi zwijal sie w nocy z bolu
        > spowodowanego gniciem tych bloody veggies w jego zoladku, jelitach, i w paru
        > innych miejscach.
        > No to dzisiaj na kolacje udziec barani i pieczone ziemniaki.


        w pierwszych dniach tak moze być. Mogą nawet być mdłości, to jest spowodowane
        oczyszczaniem - w sumie gdzieś te brudy zalegające w organizmie muszą się chyba
        wydostac,prawda?
        Ja miałam rozwolnienie na poczatku, teraz z wypróżnianiem jest super - o wiele
        lepiej niż PRZED dietą.
        • minisufka bole brzucha :( 21.04.06, 14:34
          ja tez sie wczoraj zwijalam z bolu wieczorem (4ty dzien dietowania), ale mnie
          to nie zniecheca. wydaje mi sie, ze jak sie tez zje za duzo surowych warzyw i
          owocow to tak sie dzieje. ale dzis juz ok :))
        • minisufka jeszcze pytanie 21.04.06, 14:36
          bo nie ma ksiazki, wiec sie zapytam weteranki ten diety -

          po jakim czasie mozna wprowadzic np. wegetarianskie "miesko" albo ryby? pytam z
          ciekawosci, nie zeby mi sie znudzilo warzywowanie. czy robi sie to po
          konkretnym czasie, czy moze po tym jak sie zrzuci tyle ile sie chcialo?
          • natalia.brzeska Re: jeszcze pytanie 21.04.06, 15:25
            minisufka napisała:

            > bo nie ma ksiazki, wiec sie zapytam weteranki ten diety -
            >
            > po jakim czasie mozna wprowadzic np. wegetarianskie "miesko" albo ryby? pytam
            z
            >
            > ciekawosci, nie zeby mi sie znudzilo warzywowanie. czy robi sie to po
            > konkretnym czasie, czy moze po tym jak sie zrzuci tyle ile sie chcialo?


            --Gdzies czytałam, że dopiero jak się zrzuci tyle ile się chciało. Ale ja
            zaczęłam jeść rybę raz w tygodniu już jak połowę straciłam.

            Jeśli upieczesz sobie przyprawioną rybkę bez tłuszczu, owiniętą w folię
            aluminiową, to nic nie powinno się stać.
    • szyszka11 Przetrwalam najgorsze!!!!!!!!! 22.04.06, 14:48
      ...a bylo to wczoraj.Strasznie mi sie chcialo slodkiego czegos zjesc,ale
      wytrzymalam na lyzeczce dzemu.Rano obudzilam sie strasznie glodna,ale po kawce
      bylo o niebo lepiej.Kozystam z waszych przepisow,bo moje pomysly juz sie
      skonczyly.Dzieki
      Chyba swiadomosc,ze stosuje diete daje mi poczucie,ze jestem jakby lzejsza.
      Wszystkim wytrwalosci zycze
      • natalia.brzeska Re: Przetrwalam najgorsze!!!!!!!!! 22.04.06, 14:57
        szyszka11 napisała:

        > ...a bylo to wczoraj.Strasznie mi sie chcialo slodkiego czegos zjesc,ale
        > wytrzymalam na lyzeczce dzemu.Rano obudzilam sie strasznie glodna,ale po
        kawce
        > bylo o niebo lepiej.Kozystam z waszych przepisow,bo moje pomysly juz sie
        > skonczyly.Dzieki
        > Chyba swiadomosc,ze stosuje diete daje mi poczucie,ze jestem jakby lzejsza.
        > Wszystkim wytrwalosci zycze


        Gratuluję! Ja też, jak mam nagle ochotę na coś słodkiego, to sięgam po łyżeczkę
        dżemu :-)

        A jak z wagą?

        Ps. Warto przed zastosowaniem diety porządnie się zmierzyć miarą krawiecką i
        zapisać. Potem co tydzień dopisywać nowe wymiary :-) To też baaardzo motywuje!
    • jagienkaa off topic trochę 22.04.06, 18:17
      my od dzisiaj z mężem próbujemy zdrowego żywienia. Pomijając to że wydałam dużo
      więcej na zakupy w supermarkecie, to co otwieram lodówkę to już jęczę;)
      zakupiliśmy 'you are what you eat' i będziemy się starać z tej książki gotować.
      Tylko już umieramy z głodu z mężem, ja już czuję nadchodzącą migrenę z głodu -
      co robić? do obiadu jeszcze godzina:( co robicie w takim przypadku? jak sobie
      radziłyście w pierwszych dniach zanim się żołądek skurczył?
      • natalia.brzeska Re: off topic trochę 22.04.06, 18:39
        jagienkaa napisała:

        > my od dzisiaj z mężem próbujemy zdrowego żywienia. Pomijając to że wydałam
        dużo
        >
        > więcej na zakupy w supermarkecie, to co otwieram lodówkę to już jęczę;)
        > zakupiliśmy 'you are what you eat' i będziemy się starać z tej książki
        gotować.
        > Tylko już umieramy z głodu z mężem, ja już czuję nadchodzącą migrenę z głodu -

        > co robić? do obiadu jeszcze godzina:( co robicie w takim przypadku? jak sobie
        > radziłyście w pierwszych dniach zanim się żołądek skurczył?


        no na diecie warzywnej glodu sie nie czuje, bo jak tylko jestes glodna to
        siegasz po warzywka :)
        • jagienkaa Re: off topic trochę 22.04.06, 19:36
          wiesz co Ci powiem? spróbowałam. Kupiłam dzisiaj jakieś warzywa chińskie do
          woka i podsmażyłam na łyżeczce oleju. Przyprawiłam (trochę dodałam sojowego
          sosu wiem że się nie powinno) i?...nie dość że nadal jestem głodna to naprawdę
          uświadomiłam sobie że nie mogłabym jeść tego kilka razy dziennie! ja naprawdę
          lubię jeść. Mój mąż jest chyba bardziej rozczarowany niż ja. A teraz herbatka
          zielona....
    • netimka Chcesz schudnąć? Zrób to ze smakiem!.... 22.04.06, 22:35
      cos o przyprawach...

      www.kamis.pl/x.pro/ModSpicesHealth/Show/7/
    • leggetta ludzie chudne! 23.04.06, 14:28
      nie przestrzegam diety w 100% bo:
      1. nie pijam wcale kawy wiec kawa na sniadanie odpada i nie wyobrazm sobie po
      tej kawe nic nie jesc do lunchu wiec jem rano kromki ciemnego chleba z czyms tam
      2. nie jem samych warzyw bo nie lubie " na sucho" wiec jem je z jogurtem
      natrualnym, czasami dodatkowo z ryzem i ryba badz indykiem ( zrobionym na parze)
      3. jestem slaba istota i podjadam czasami slodycze
      POZA TYM TRZYMAM SIE TYCH WARZYW I CHUDNE,
      HIP HIP
      • liley11 Bierzcie witaminy 24.04.06, 11:13
        Dziewczyny, jak zmianiacie tak drastycznie dtete, to wydaje mi sie, ze dobrze by
        bylo brac dodatkowo witaminy i mineraly. Jak nie dajecie organizmowi sybstytutow
        miesa (soja, soczewica, i inne dziwne kaszki), to dobrze uzupelniac niedobory
        zelaza, bialka itp itd... przynajmniej w sztucznym wydaniu.
        • minisufka bardzo ciezki tydzien przede mna.... :// 24.04.06, 14:25
          w czasie pmt mam 2 razy wiekszy apetyt, wciaz burczy mi w brzuchu, jestem w
          depresji, wiec nie mam motywacji do niczego....

          do tego wszystkiego dzis waga po 6 dniach diety pokazala.... pol kilo
          WIECEJ!!!!! zalamalam sie prawie, choc mam jeszcze resztki nadziei w sobie, ze
          to moze tylko woda zatrzymywana w czasie pmt (jak co miesiac)

          ech..... szkoda slow..... tylko cudem uda mi sie przetrwac ten tydzien....
          trzymajcie kciuki. aha, nie waze sie do nastepnego poniedzialku, chocby nie
          wiem co!

          :///
          • natalia.brzeska Re: bardzo ciezki tydzien przede mna.... :// 24.04.06, 16:58
            minisufka napisała:

            > w czasie pmt mam 2 razy wiekszy apetyt, wciaz burczy mi w brzuchu, jestem w
            > depresji, wiec nie mam motywacji do niczego....
            >
            > do tego wszystkiego dzis waga po 6 dniach diety pokazala.... pol kilo
            > WIECEJ!!!!! zalamalam sie prawie, choc mam jeszcze resztki nadziei w sobie,
            ze
            > to moze tylko woda zatrzymywana w czasie pmt (jak co miesiac)
            >
            > ech..... szkoda slow..... tylko cudem uda mi sie przetrwac ten tydzien....
            > trzymajcie kciuki. aha, nie waze sie do nastepnego poniedzialku, chocby nie
            > wiem co!
            >
            > :///


            Oczywiście, ze to woda zatrzymana w organiźmie. Zobaczysz, ze po okresie będzie
            conajmniej 2 kg mniej!
            Nie poddawaj się!!!!
            PS. Mozesz pić Diet Aid dr Stuart's (to jest włąśnie na zatrzymywanie wody)
            • minisufka Re: bardzo ciezki tydzien przede mna.... :// 24.04.06, 17:52
              dzieki natalka.

              ale i tak mam taki humor, ze chyba juz dzis nic nie bede pisac :/ pa ;)
              • duende1 Re: bardzo ciezki tydzien przede mna.... :// 24.04.06, 18:03
                no dobra dziewczyny, ale co z wapniem i bialkiem?
                ja przez kilka lat nie jedlam miesa, ale jadlam nabial. natomiast moi weganscy
                znajomi zawsze sie bardzo pilnowali, zeby wsuwac duzo soi, tofu i mleka
                sojowego. jak to sie ma do tej diety?
              • liley11 Re: bardzo ciezki tydzien przede mna.... :// 25.04.06, 12:42
                minisufka napisała:

                > dzieki natalka.
                >
                > ale i tak mam taki humor, ze chyba juz dzis nic nie bede pisac :/ pa ;)


                Hej Minisufka... 4 dni temu myslalam, ze caly swiat mnie opuscil i ze nikt mnie
                nie kocha a ja sama jestem beznadziejna.... i zatruwam swoimi smutkami zycie
                innym dookola... na drugi dzien dostalam cioty i odetchnalam z ulga, ze to byl
                wplyw hormonow, a z drugiej strony zadrzalam ze strachu i zdziwnienia, ze zwykle
                hormony moga tak poprzestawiac pod kopula. Na drugi dzien spotkalam kolezanke,
                ktora poradzila mi lykanie "evening primose oil" i "star flower oil" i ze to
                ponoc pomaga na takie napiecia. Sama mowila, ze byla okropna zolza przed okresem
                i te ziolka jej pomagaja. Zaczynam to brac, bo sama ze soba nie wytrzymam za
                miesiac.
                • natalia.brzeska PMS 25.04.06, 13:18
                  Dziewdcyzny! no przechodze przez to samo...tragedia. Nikt mnie nie kocha, ja
                  nikogo nie kocham, zycie jest do d... itp. Na szczęście już wychodzę z tego :-)
                  Spróbuję w przyszłym miesiącu z tymi ziółkami, co Liley poleciał :-)

                  Pociesza mnie tylko to, że zawsze po okresie waga drastycznie spada w dół :-))
                  • minisufka primrose oil.......... 25.04.06, 14:18
                    eeeeeeeee, tam. nie dziala :/

                    ale dla mnie dzis i przez kilka dni nastepnych nic nie bedzie mialo sensu ;)

                    a tak szczerze mowiac to dzis rano lyknelam sobie kalms (z innych powodow niz
                    pmt/pms) i dziala na moje depresyjne humory - przynajmniej nie chce mi sie juz
                    plakac :))
                    • aniaheasley Re: primrose oil.......... 25.04.06, 14:44
                      Dziewczyny, a nie przyszlo Wam do glowy, ze te depresyjne humory to przede
                      wszystkim dlatego, ze jestescie GLODNE? Wyglodzone, zaglodzone, niedozywione?
                      Zasuszone, wyniszczone, odtluszczone?
                      • minisufka Re: primrose oil.......... 25.04.06, 18:35
                        aniaheasley napisała:

                        > Dziewczyny, a nie przyszlo Wam do glowy, ze te depresyjne humory to przede
                        > wszystkim dlatego, ze jestescie GLODNE? Wyglodzone, zaglodzone, niedozywione?
                        > Zasuszone, wyniszczone, odtluszczone?

                        ania, moje pre-menstrual tension objawia sie od jakichs.... hmmm.... let me
                        think - 10lat? a na diecie jestem od 8dni :))
                      • natalia.brzeska Re: primrose oil.......... 25.04.06, 21:20
                        aniaheasley napisała:

                        > Dziewczyny, a nie przyszlo Wam do glowy, ze te depresyjne humory to przede
                        > wszystkim dlatego, ze jestescie GLODNE? Wyglodzone, zaglodzone, niedozywione?
                        > Zasuszone, wyniszczone, odtluszczone?


                        Ale Aniu, ko tu mówi o głoszie? W ciągu całego trwania diety ANI RAZU nie
                        poczułam głodu! Bo niby jak? skoro, gdy tylko mam ochotę to jem!
                        A PMs zawsze miałam -czy na diecie czy też nie :-)
                        • aniaheasley Re: primrose oil.......... 25.04.06, 21:34
                          No dobra, jezeli nie doslownie glodne, to na pewno spragnione czegos wiecej
                          poza kapusta ze szpinakiem. Natalia, rozumiem koncept jedzenia do upadlego, ale
                          ja po samej surowce, salatce, czy innej mieszance warzywnej jestem dalej
                          glodna. Dopoki nie zjem czegos ciezszego.
                          • jagienkaa Re: primrose oil.......... 25.04.06, 21:41
                            Aniu, mam identyczne zdanie do Twojego:) i ja też próbowałam, jeść te warzywa i
                            potem mnie aż głowa rozbolała z głodu.
                            przecież ludzie potrzebują różnych witamin,z różnych źródeł, tłuszczy też,
                            cukru od czasu do czasu żeby dobrze funkcjonować. I chociaż marzę o tym, żeby
                            schudnąć tyle co natalia.brzeska nie zdecydowałabym się na taką dietę, bo wg
                            mnie jest dość niezdrowa. Co z rybami, mięsem, nabiałem, owocami?
                            Aha, i jeszcze jedno - dużo osób zapomina że n.b na dodatek chodzi na
                            intensywny fitness więc to inaczej działa na przemianę materii.
                  • jagienkaa Re: PMS 25.04.06, 14:43
                    prpponuję żreć tabletki bez przerwy wtedy nie ma okresu i nie ma PMS;)))
                    • agoos1 Re: PMS 25.04.06, 18:55
                      O właśnie! :))
                      A tak poważniej to mi w regulacji hormonów pomogły dwa ziółka: black kohosh i agnus castus. Myślę że PMS też są w stanie poskromić. Aha no i soya. A tak w ogóle to słyszałam , że dieta uboższa w węglowodany (te niedobre) redukuje PMT - chyba coś w tym jest bo ja prócz "zwykłego" bluesa za bardzo nie "świruję" a bywało inaczej, oj bywało...:)
                      • duende1 Re: dieta 25.04.06, 22:57
                        ja wierze bez mrugniecia okiem, ze na tej diecie sie chudnie. ale wydaje mi
                        sie, ze kazda dieta "jednostronna", tzn taka, ktora nie zapewnia organizmowi
                        wszystkich potrzebnych mineralow i skladnikow odzywczych, na dluzsza mete jest
                        niezdrowa. nie wiem, nie jestem dietetykiem, ale jak np. taka dieta bezwapniowa
                        odbije sie na kosciach i stawach w przyszlosci?
                        • minisufka Re: dieta 26.04.06, 09:15
                          ale przeciez po kilku tygodniach zaczyna sie wprowadzac rybki i kefirki. potem,
                          z tego co zrozumialam, mozna tez inne rzeczy - grunt to zachowac zdrowe zasady
                          i naduzywac wylacznie warzyw i owocow :))
                          • liley11 Avocado 28.04.06, 11:22
                            Wczoraj wyczytalam, ze avocado jest doskonalym owocem w diecie bezmiesnej. To
                            tlumaczy, dlaczego od roku zajadam sie avocado jak szalona, gdzie wczesniej
                            jedzac mieso nawet nei spogladalam w jego kierunku. Nawet mi nie smakowalo.
                            Organizm chyba wie, co mu trzeba.
                            Jest jeszcze pewien rodzaj kaszy/niekaszy ktory zawiera najwieksza ilosc bialka
                            i mineralow. Mozna ja porownac do miesa. Zaraz przyniose pudelko i spisze nazwe:
                            "Quinoa". To jest organic i gluten free. Nazywam to "slimaczki", bo po
                            ugotowaniu przypomina mi mikroskopijne muszelki. Mimo ze kaszka z wygladu
                            niepozorna, jest ogromnie "zapychajaca". Uwielbiam ja. Smakuje mi bardziej niz
                            kus-kus. Mozna ja kupic w morrissons na dziale "oriental food" albo w sklepach
                            ze zdrowa zywnoscia. Producent: granivita organic.
                            • tuti Re: Avocado 28.04.06, 13:33
                              a czy (tluste) awokado to nie jest przypadkie polecane dla chudzielcow? A z
                              diet odchudzajacych raczej wykluczane? (jak slodkie/tluste owoce/warzywa,na
                              spolke z bananami, winogronem ?
                              co na to ekspert?:)
                              • natalia.brzeska Dziewczyny, przyznaje Wam racje, 28.04.06, 17:00
                                ze w Anglii trudno trzymac sie tej diety i szybko moze zbrzydnac/znudzic sie.
                                Niestety, jesli chodzi o mrozonki, to Anglia jest jakies 10 lat w tyle za
                                Polska. Jak ja tesknie za moimi polskimi, pysznymi mrozoneczkami :-(
                                Tutaj juz trzeci dzien wcinam groszek/kukurydza/marchewka i brokuly z przyprawa
                                do grillowanych warzyw i mam juz dosyc!!!!!!!!!!

                                Ja chce Felco i Hortex!!!!!
                                • aniaheasley Re: Dziewczyny, przyznaje Wam racje, 28.04.06, 19:21
                                  A co jest w tych pysznych polskich mrozonkach?

                                  • tuti aniaheasley 28.04.06, 19:52
                                    aniah, sama spojrz...www.sklepabc.pl/index.php?s=72&c=285&pr=

                                    bukiet kwiatowy, bukiet warzyw wiosennych, z buraczkami ,leczo ( z papryka),
                                    warzywna, do zupy, zupa pieczarkowa (prezydent?), Sałatka Wykwintna , warzywa
                                    na patelnie.. chinskie mieszanki, (NATALIA! Kup niemrozone wlasnie chinskie,
                                    gdzies w hipermarkecie, i juz bedzie uatrakcjyjnione)
                                    abstrachujac od generalnie innego smaku tutejszej marhcwki/pietruszki glownie,
                                    juz nie raz omawianego...

                                    a w ogole dlaczego to sie opiera na mrozonkach, to juz sie nei chce kupic
                                    dowolnych warzyw i pichcic?
                                    no coz, troche czesciej by trzeba, ale i na krotki okres mozna samemu pomrozic!
                                    (choc wiem ze to nie to samo co przemyslowe mrozenie)
                                • jagienkaa Re: Dziewczyny, przyznaje Wam racje, 28.04.06, 21:06
                                  haha wiedziałam:) co wcale mnie nie cieszy szczerze mówiąc. Ja za to gotuję z
                                  książki 'you are what you eat' i wszystko bardzo dobre, zdrowe, drogie, energii
                                  mam więcej i lepiej się czuję ale waga...ta sama od tygodnia.
                      • liley11 Re: PMS 28.04.06, 11:25
                        Jesli chodzi o moje humorki (wstretne), to hormony (tabletki) je tylko
                        przytlumiaja. NIe zauwazylam zwiazku nastrojow z dieta. Raczej z porami roku i z
                        tabletkami hormonalnymi. To jest straszne, jak zwiazki chemiczne (poziom
                        hormonow w organizmie) potrafi regulowac nasza psychika.... i gdzie tu wladza
                        umyslu nad cialem!?
    • donat351 Re: Moja dieta 05.05.06, 01:04
      hej, jak sa ziola prowanslskie po ang?

      czy tylko mi czarny pieprz kupowany w anglii inaczej smakuje, czy mi sie cos
      pop... ?
      • tuti Re: Moja dieta 05.05.06, 08:39
        pewnie uda ci sie kupic jak herbes de provence- Provençal herbs bedziesz szukac,
        np: www.schwartz.co.uk/productdetail.cfm?id=5113
        tu o: search.psychcentral.com/psypsych/Herbes_de_Provence
        a tu fajna stronka o ziolach: thefoody.com/basic/herb_gj.html
        i organic: www.steenbergs.co.uk/description2.php?prodid=182

        co do pieprzu, chyba niewiele jem, wiec znawca moze nie jestem, ale ja kupuje
        ziarenka , do mielenia i smakuja jak pieprz;)

        +offtopic, www.nolinedeli.com/ gdzie jest ten sklep w realu (W sensie
        gdzie maja siedzibe)? Nie moge znalezc info
        • tuti to sobie odpowiem:) 05.05.06, 08:42
          > +offtopic, www.nolinedeli.com/ gdzie jest ten sklep w realu (W sensie
          > gdzie maja siedzibe)? Nie moge znalezc info

          chyba jednak w USA..no nic, tak tylko
      • liley11 Re: Moja dieta 05.05.06, 18:08
        Gdzies widzialam na polce: "herbs de provence".. czy jakos tak z francuskiego..w
        kazdym badz razie na pewno te dwa slowa "herbs" i "provence" sa w nazwie tak jak
        w polskim:)
        • mimbla.londyn Re: Moja dieta 08.05.06, 13:22
          liley11 napisała:

          > Gdzies widzialam na polce: "herbs de provence".. czy jakos tak z
          francuskiego..
          > w
          > kazdym badz razie na pewno te dwa slowa "herbs" i "provence" sa w nazwie tak
          ja
          > k
          > w polskim:)


          ...a kupic je mozna w Tesco na specjalnej polce z przyprawami w szklanych
          pojemniczkach(cena £1,99).

          Dla ZAINTERESOWANYCH:
          mam obydwie ksiazki doktor Dabrowskiej na temat warzywnej diety-osobom
          zainteresowanym moge przeslac ksero(ksiazeczki w formacie niewielkie 1/2
          zeszytu szkolnego,stron ok150).Tresci raczej rewolucyjne.
          Pozdrawiam.
          I trzymam kciuki!



          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          Before I judge someone,let me walk a mile in their shoes...
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          • natalia.brzeska Re: Moja dieta 08.05.06, 15:56
            mimbla.londyn napisała:
            >
            > Dla ZAINTERESOWANYCH:
            > mam obydwie ksiazki doktor Dabrowskiej na temat warzywnej diety-osobom
            > zainteresowanym moge przeslac ksero(ksiazeczki w formacie niewielkie 1/2
            > zeszytu szkolnego,stron ok150).Tresci raczej rewolucyjne.
            > Pozdrawiam.
            > I trzymam kciuki!
            >

            A gdzie zakupiłaś??

            Jejku, ja po 11 dniowym pobycie w UK nic nie przytyłam uffff, ale niestety waga
            też nie drgneła w dół :-( Mam nadzieje, ze to tylko zatrzymanie wody w
            organizmie po locie i jutro moze bedzie mniej na wadze...
            • mimbla.londyn Re: Moja dieta 08.05.06, 16:05
              natalia.brzeska napisała:

              > mimbla.londyn napisała:
              > >
              > > Dla ZAINTERESOWANYCH:
              > > mam obydwie ksiazki doktor Dabrowskiej na temat warzywnej diety-osobom
              > > zainteresowanym moge przeslac ksero(ksiazeczki w formacie niewielkie 1/2
              > > zeszytu szkolnego,stron ok150).Tresci raczej rewolucyjne.
              > > Pozdrawiam.
              > > I trzymam kciuki!
              > >
              >
              > A gdzie zakupiłaś??
              >


              Przyjaciele z Polski przyslali :)

              Pozdrowienia i jeszcze raz podziekowania Natalia!!!!!
            • jagienkaa Re: Moja dieta 08.05.06, 16:16
              ha ha nie przejmuj się u mnie też nie:) to powietrze w UK jednak
              wysokokaloryczne:)
          • izabelski Re: Moja dieta 26.06.06, 00:06
            mimblo - czy moglabys mi przeslac ta ksiazke :-)
            daj znac to ci klikne moj adres na priva :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka