Polacy w Hamburgu

30.01.06, 22:43
Czesc,

czy sa inni ludzie tutaj, niz tacy, co co trzecie slowo uzywaja slowa k...,
tacy co sobote robia imprezy pijackie,
szukam innych ludzi...zainteresowanych kultura..., kinem, ksiazka, natura.

pozdrawiam,
gosia
    • noie Re: Polacy w Hamburgu 31.01.06, 22:52
      witam
      mieszkam 100 km od hamburga. powiem ci ze nie uzywamy taki slow...chociaz z
      przyzyczajenia mowimy sche...... znam natomiast osobe ktora co drugie slowo
      powtarza kur..... powiem tylko ze tego nienawidze i staramy sie omijac takie
      osoby. jesli chodzi o picie...no coz nie powiem ze jestem swieta, popic lubie
      ale nie az do nieprzytomnosci i nie codziennie....co piatek ide do przajciol
      (moj jedyny wychodny ,wolny dzien) gramy w karty i pijemy po 3-4 drinki.... :-)
      kultura jest daleko od naszego miasta ;-) , kino za drogie (bo przeciez mozna
      poogladac fimy w domu) ksiazka....hmmm...polskie ciezko zdobyc a na niemieckich
      musialabym sie skupic co niestety nie pasuje gdyz nie mam tyle czasu by
      siedziec z ksiazka w rece hihinatura...oczywiscie ale tez ograniczona...masz
      wiecej pytan ? :-) jesli chodzi ci o zapoznanie sie z takimi osobami, ktore
      takie wlasnie sa...bedziesz miala ciezko ...ale sprobowac nie zaszkodzi :-)
      pozdrawiam
      noie
    • mama.na.lato Re: Polacy w Hamburgu 02.02.06, 00:39
      Na pewno sa, ale ja jakos tez ciagle natykam sie na takich, o ktorych piszesz.
      A jak nie to panienki wymalowane z zadartym nosem. Zero usmiechu. Jakos nie
      moge trafic na normalnych ludzi. No poza znajomymi ktorych moj maz zna od
      dawna. Malgosiu a z kad dokladnie jestes?
      • noie Re: Polacy w Hamburgu 02.02.06, 20:13
        Nie wiem skad jest malgosia ...ale ja jestem z miasta gdzie co roku sa
        mistrzostwa wioslarskie na dlugi dystans :-) hihi jakas godzina drogi od
        ciebie.przez moje miasto przechodzi kanal kiloski i mamy "kragly dojazd"
        pociagiem do naszego dworca :-) nic tylko mapka i szukac...albo czytac tutaj
        wszystkie tematy...gdzies tam pisze cos takiego .... ;-) hihi
        pozdrawiam
        noie
      • malgosia_z_chelma Re: Polacy w Hamburgu 16.02.06, 19:08
        Czesc,

        przepraszam, ze tak dlugo nie odpisywalam. Myslalam, ze nikt nic nie napisze.

        Jestem z Chelma, mieszkam na Barmbek, w Hamburgu jestem od 2 lat, wczesniej
        mieszkalam w Monachium. Jakos ze znajmoych mojego faceta nikt mi nie przypadl
        do gustu, wszyscy przychodza na kawe, majac na mysli wodke, nigdy ksiazki w
        reku nie mieli,,, nie powiem, sympatyczni sa, ale rozmowy tocza sie tylko na
        temat cen...

        bylam ostatnio na koncercie Grzegorza Turnau, zobaczylam, ze tez sa inni ludzie
        tutaj... tylko jak ich znalezc

        a moze bysmy sie spotkaly , co o tym sadzisz?

        pozdrawiam,

        gosia
    • casio99 Re: Polacy w Hamburgu 03.02.06, 22:33
      Witam Witam.
      Caluje raczki i wszystko co mozna szanownych Panienek,i sciskam prawice Panow
      .Sam mieszkam w Hamburgo od 18 lat.Nie daje sie jednak ropoznac jako Polak swoim
      wspolziomkom z powodow wymienionych w poscie powyzej.Pracuje w wielkim
      koncernie handlowym gdzie pracuje tez wielu Polakow i Polek (tych z duzej litery
      "P") ale nie tych (wybaczcie okreslenie) Polaczkow ,wasatych typow o ponurej
      minie z puszka piwa w dloni,czy tez perhydrolowych blondynek o poziomie
      inteligenci rownym temperaturze na zewnatrz.Z powodow ktore juz opisalem ,nie
      mam prawie zadnego kontaktu z tzw.Polonia a i warunki zawodowe niwstety nie
      pozwalaja.Bedac jednak w Polsce tak czesto jak mozna ,to naprawde jestem
      Polakiem i to w calym tego slowa znaczeniu,poczawszy od wielkie PL-ki na
      samochodzie ,skonczywszy na kupowaniu tylko tego co polskie.Nie uzywam w
      Niemczech zadnych slow obelzywych ,czy to w polskim czy niemieckim,a w Polsce
      nie udaje ze zapomnialem jezyka ojcow.Dziecko nasze wychowujemy w miare naszych
      skromnych mozliwosci po polsku.Jednakze niechetnie widze kontakty mojej
      latorosli z tzw. polskim elementem.Problemem jest to ,ze wielu tzw.Polakow
      ,notabene obywateli niemieckich przyjechalo tu aby jakos sie "przebujac" i oni
      to wlasnie psuja opinie o nas,bo przeciez dla przecietnego Niemca ktory co rano
      czyta swojego "Bilda" miedzy mna a tzw"elementem" nie ma roznicy.Ein Pole ---ist
      Ein Pole -PUNKT.Dlatego czasami udawac obcokrajowca(chociazby z racji
      akzentu)innej nacji jak >Polak.Poza tym ,zyjac tutaj juz tyle czasu i bedac
      czesto w kraju,jakos mi nie teskno za rodakami na obczyznie,chociaz gdybym
      znalazl takiego na moja"Wellenlänge" to ba bylo wspaniale.Moje zainteresowania
      to mountainbiking ,computer i "nicnierobienie".
    • margo35 Re: Polacy w Hamburgu 27.02.06, 14:26
      Mieszkam rowniez w Hamburgu. Mam 30 i pare lat, 3- miesiecznego synka i w
      chwili obecnej oraniczone do obowiazkow kury domowej zainteresowania. Jednak
      nie pije...karmie, nie przeklinam...przy dziecku nie wypada i chyba mozna ze
      mna sensownie porozmawiac. Czekam na odzew! Gosia z Gdanska
    • lucerka Re: Polacy w Hamburgu 27.02.06, 17:38
      Tez mieszkam w Hamburgu, tyle, ze od niedawna. Przedtem mieszkalam w Berlinie i
      musze przyznac, ze z zalem opuscilam to miasto:(
      Nie wiem czy jestem osoba na poziomie, nie mnie to oceniac. w kazdym razie nie
      jestem jednostronna, a moje zainteresowania to rowniez min. kultura, polityka i
      jezyk niemiecki (uwielbiam sie uczyc nowych sformulowan i idiomow).
      Mieszkam w dzielnicy Langenhorn i mam miesiecznego synka.


Pełna wersja