Dodaj do ulubionych

auto polskie nie moje a policja?

09.09.08, 10:43
witajcie znowy mam pytanko mam nadzieje ze kto pomoze
a wiec jechałam samochodem na polskich tabliczkach i zatrzymala mnie
policja noi tam mnie prawdzili i puscili dalej po dwuch tygodniach
przyszlo pisam z ordung... cośtam :) ze musze sie wstawis do 23 i
wyjesnic dlaczego jezdze na polskich tablicach skoro tu miezkam ale
ten samochód nie jest mój! jest kupiony na pół pół mojego taty który
mieszka w polsce a pól mojego meza ktory ma zamedowanie w polscie i
tutaj dodam moze ze nie ma pochodzenia co teraz? nasz pierwszy w
zyciu samochód chcielimy kupic dopiero w styczniu ale nnie wiem co
teraz? czy mial ktos podobna sytuacje/ A MOZE KTOS WIE CO ja mam
zrobic? pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • znana.jako.ggigus Re: auto polskie nie moje a policja? 09.09.08, 11:10
      no skoro mieszkasz tu, to musisz miec auto na tu. blachach
      skoro auto nalezy pol na pol do taty i meza - pochodzenie nie gra roli - musisz
      je przejestrowac
      skoro chcesz auto kupic w styczniu, mozesz juz teraz to, ktore masz, przerejestrowac
      • mama1dawidka Re: auto polskie nie moje a policja? 09.09.08, 11:28
        no tak to nie jet moje auto to ciekawe dlaczego mam isc do tego
        uzedu wyjasniac prawe:) eh
      • mama1dawidka Re: auto polskie nie moje a policja? 09.09.08, 11:30
        by bylo nasze by nie bylo problemu tylko problemem jest to ze te
        cholerne auto jest kupione na pół
        • gadupa Re: auto polskie nie moje a policja? 09.09.08, 12:36
          Taka abstrakcja to nie male mozdzki urzednikow niemieckich.
          Oni lubia miec "gläserne Bürger" wtedy latwiej sie w doope zaglada. To takie
          ddr-owskie, ale juz jest w Niemczech. I tyle maja po zjednoczeniu. Nic wiecej
          niemcy nie zyskaly tylko Arschgekucke.
      • alpepe Re: auto polskie nie moje a policja? 09.09.08, 12:22
        a ciekawe, bo moj maz jezdzi juz rok na polskich blachach i zanosi sie na dluzej
        i jest okej.
        • mama1dawidka nom 09.09.08, 13:02
          widzisz a mi starczyla jedna kontrole eh
          • pierwszywszystko Re: nom 09.09.08, 17:37
            Nie moga cie zmusic do przerejestrowania auta ktore nie jest twoje.
            Ba, nie masz prawa rejestracji nieswojego auta i kolko sie zamyka.
            Jezdzisz pozyczonym, bywa, nie moga nic na to poradzic i sobie
            podatku nie sciagna.
            • mama1dawidka Re: nom 09.09.08, 17:56
              no własnie a wiec te pismo to dla mnie jest troszeczke głupie ;)
              moze zobaczyli te same nazwiska przy kontroli i pomysleli ze to
              moje?? bez sensu :(
              • realdirect2 nie masz jezyka w buzi? dlaczego nie wyjasnilas 09.09.08, 18:31
                od razu?
                jezeli nie mowisz po niemiecku to musisz zabierac wszedzie
                prywatnego dolmetschera.
                • mama1dawidka Re: nie masz jezyka w buzi? dlaczego nie wyjasnil 09.09.08, 18:33
                  tak mam :) jakos wydukam to w tym urzedzie tylko bylam zaskoczona bo
                  przy konroli mi nic nie powiedzieli :) i bylam zdziwiona jak ten
                  list przyszedł do mnie
        • martabg Re: auto polskie nie moje a policja? 09.09.08, 19:01
          Zgodnie z prawem, samochód należy przerejestrować najdalej do pół
          roku po zameldowaniu się w Niemczech.

          Wszystko do pierwszej kontroli... I wtedy jest płacz, bo niemieccy
          policjanci tablice odkręcą...

          • nana_c Re: auto polskie nie moje a policja? 09.09.08, 21:06
            Gdzie auto sie porusza, tam musi byc zarejestrowane i opodatkowane. Niezaleznie od "udzialów rodziny" w nim.
            Na ten kawal ani policja, ani urzad finansowy juz sie nie nabiera. Ciekawe, na kim sie poznali? ;-)
            • pierwszywszystko Re: auto polskie nie moje a policja? 10.09.08, 16:42
              Nieprawda, jezeli wlasciciel auta rowniez sie przeniosl to tak,
              trzeba przerejestrowac. Niemieckie przepisy sa bezradne wobec
              jedzenia "pozyczonym" autem.
          • mama1dawidka Re: auto polskie nie moje a policja? 09.09.08, 21:52
            ale wy mnie nie rozumiecie!! to auto nie jest moje a do mnie
            przyszlo pismo!!!!!!!!!!!!! a jakby bylo te auto wypozyczone? przy
            kontroli nic mi nie powiedzieli!!
            • fan.club Re: auto polskie nie moje a policja? 09.09.08, 22:04
              rzecież sama napisałaś, że "ze musze sie wstawis do 23 i
              wyjesnic dlaczego jezdze na polskich tablicach skoro tu miezkam", a
              to nie ma nic wspólnego z właścicielem samochodu.
              Myślisz, że policja jest aż tak durna, jak tobie się wydaje?
              • realdirect2 a na holenderskich moze jezdzic, 09.09.08, 22:09
                jezeli pozyczy samochod na jeden dzien od kumpla?
                Moze ojciec przyjechal z wizyta do corki i pozyczyl zeby wskoczyla
                po piwo? Nie wolno Niemcowi znow jezdzic samochodem pozyczonym od
                cudzoziemca z UE?
                • fan.club Nie ma problemu! 09.09.08, 22:54
                  Powie policjantowi, że tato przyjechał i będzie cacy. Ze względu na
                  męża wariant z kumplem nie jest godny polecenia. Chcesz dziewczynie
                  zaszkodzić?
                • fan.club Udało Ci się odwrócić uwagę od sedna sprawy. 09.09.08, 22:58
                  Ale tylko na moment. Zwróć uwagę, że auto mamydawidka nie jest autem
                  na chwilę pożyczonym od jakiegoś Holendra.
        • annajustyna Re: auto polskie nie moje a policja? 11.09.08, 17:35
          Jest ok do czasu pierwszej kontroli (jesli maz ma meldunek w De). SWego czasu
          byl o tym artykul - nie mozna sie powolywac, ze samochod brata czy ojcva i tak
          trzeba zaplacic podatek do tylu.
    • jessi_a poczytaj ta dyskusje 10.09.08, 05:11
      forumprawne.org/o,38,59780.html
      • konrad-walenrod A więc wyszło szydło z worka! 10.09.08, 09:52

        jessi_a cytuje:

        forumprawne.org/o,38,59780.html
        (...)

        Co prawda weszło ono w życie 1. stycznia 1935 roku, ale z późniejszymi zmianami jest do dzisiaj obowiązującym prawem niemieckim.

        (...)

        A więc wyszło szydło z worka!

        Polaków nikt nie będzie zmuszał do przestrzegania gitlerowskich przepisów!

        Gitlerowcy ustanowili te faszystowskie przepisy aby gnębić Polaków!

        Ot co!

        forumprawne.org/o,38,59780.html
        • lepian4 Re: A więc wyszło szydło z worka! 14.09.08, 17:28
          A moze te rzesze Polakow oburzonych gitlerowskim prawem naklonisz do
          dobrowolnego zrezygnowania z gitlerowskiego Kindergeldu?
      • mama1dawidka jessi_a 10.09.08, 12:15
        dziekuje za linka no powoli wiem o co biega heh normalnie tak glupio
        wyszło ;( tylko jednego nie rozumiem dlaczego sie nie czepili jak
        mnie kontrolowali tylko po dwuch tyg takie cos przyszło nic pójde i
        wyjesnie dziekuje za pomoc pozdrawiam serdecznie
        • alessia27 Re: jessi_a 10.09.08, 14:44
          kuzynka miala taka sytuacje.
          Musiala zaplacic podatek (Autosteuer)
          od dnia zameldowania czyli bylo to
          u niej za 3 lata.
          Kiedy jestes zameldowana ty czy twoj maz
          tutaj macie obowiazek placic podatek
          drogowy ludzie na polskich blatach
          tego nie robia uzywajac niemieckie dorogi
          oszukujecie niemieckie panstwo.
          Ciesz sie kobieto jak nie dostaniecie
          sprawy za Steuerhinterziehung.

          ♥ Macius 10.05.2002
          • pierwszywszystko Re: jessi_a 10.09.08, 16:49
            BZDURA! Zaslyszane bzdety. Spytaj sie policjanta jak masz
            przerejestrowac auto ktore nie nalezy do ciebie? Jak ci powie daj
            znac. Moze wywlaszczyc wlasciciela?
            Oszustwo czy nie, prawda jest taka ze pozyczonym autem mozesz
            jezdzic na obcych blachach ile tam sobie chcesz.



            • mama1dawidka Re: jessi_a 10.09.08, 17:50
              no własnie a wzczególnoci trzeba sie spowiadac z nieswojego auta :/
              • jessi_a Re: jessi_a 10.09.08, 18:35
                Zasada na "dobrego wujka z Polski", nie przejdzie w Niemczech.
                • alessia27 Re: jessi_a 10.09.08, 20:41
                  Oczywiscie ze nie przejdzie.
                  Sama bylam tlumaczem kuzynki
                  jak ja policja zlapala na
                  polskich blatach.Tez auto bylo
                  nie na nia zarejestrowane i
                  wyszlo szydlo z worka a co wy
                  myslicie ze sie da z policjantow
                  idiotow zrobic.

                  wyborcza.pl/1,76842,5013337.html
                  ♥ Macius 10.05.2002
              • mama1dawidka Re: jessi_a 10.09.08, 22:39
                ok zgadzam sie ale jak moge przerejestrowac nie moje auto???????????
                przeciez tak nie idzie a tata wspołwłasciciel nie zgadza sie na
                przerejestrowanie bo tym autem tez jezdzi w polsce a teraz jestesmy
                tym autem bo nie mielismy wyboru
                • alessia27 Re: jessi_a 11.09.08, 15:14
                  Oddaj auto tacie i kup sobie tutaj
                  wlasne problem bedziesz miala
                  rozwiazany.
                  a wiesz co mnie najbardziej zastanawia
                  dlaczego masz auto z ojcem na pol
                  skoro ty mieszkasz za granica a ojciec
                  w polsce ?
                  czy jak tata je potrzabuje na spontana to mu
                  je podrzucasz ?Uwazam ze auto jest twoje zarejestrowane
                  na ojca aby sie wymigac podatku za samochod.
                  Moja kuzanka tez tak robila az ja zlapali w pewna
                  sobote.Uwierz mi w niedziele pojechala i kupila
                  sobie tutaj forda zeby tylko na niemieckich blatach
                  byl bo ja jej przypier... podatek od dnia zameldowania
                  to sie dziewczyna zastanowila.Polskie auto wywiozla
                  od razu do polski :)
                  No i tak zaoszczedzila na podatku ze musiala go nadrobic
                  kupic nowe auto a te do polski wywiezc :))))


                  ♥ Macius 10.05.2002
                  • mama1dawidka Re: jessi_a 11.09.08, 21:11
                    wiesz mieszkamy tu od kolo pół roku wczesniej mieszkalimy w polsce
                    mielismy swoje auto ale mielismy wypadek i nie było sensu juz tego
                    auta naprawiac i rodzice moji sie dołozyli do samochodu a pozatym
                    wtedy nie bylo jeszcze planów ze tu przyjedziemy ;) a o kupnie
                    nazego samochodu tutaj juz myslelismy i jak pisze na poczatku
                    chcielismy kupic dopiero w grudniu jak uzbieramy troszeczke
                    pieniązków w polce jak nigdzie nie jezdzilismy to tata jezdzil nim
                    do pracy
                    • annajustyna Re: jessi_a 12.09.08, 12:40
                      Podpowiem jeszcze, zebys spisala umowe uzyczenia z tata do tylu (ze niby ja
                      mialas) + niech tata twierdzi, ze byl wtedy u Was w odwiedzinach (ale do 7 dni,
                      bo sie doczepia, ze sie nie zameldowal w gminie).
                • annajustyna Re: jessi_a 11.09.08, 17:39
                  Aby moc legalnbie poruszac sie nie swoim autem, trzeba miac spisana umowe
                  uzyczenia z wlascicielem. Mialas taka przy sobie? Ewentualnie wlasciciel
                  powinien siedziec kolo Ciebie. Jak pisalam powyzej numer na tate nie przejdzie:(.
                  • mama1dawidka Re: jessi_a 11.09.08, 21:13
                    nie mialam nic takiego a pozatym pan policjant ani nie chcial czegos
                    takiego
                  • realdirect2 interesujace wiadomosci posiadasz, 12.09.08, 08:07
                    ale nieprawdziwe.
                    Aby legalnie poruszac sie cudzym autem wystarczy, ze mam przy
                    sobie "papiery samochodowe".
                    • nana_c Re: interesujace wiadomosci posiadasz, 12.09.08, 14:00
                      realdirect2 napisał:

                      > ale nieprawdziwe.
                      > Aby legalnie poruszac sie cudzym autem wystarczy, ze mam przy
                      > sobie "papiery samochodowe".


                      W Polsce niestety nie- trzeba miec "pisemne pozwolenie wlasciciela samochodu na poruszanie sie owym samochodem", czy jakos tak :-DDD
                      Druga opcja: wlasciciel samochodu siedzi obok i przy kontroli "pozwala".
                      • realdirect2 a co to jest Polska? 12.09.08, 15:04
                        W Beninie jeszcze inaczej to wyglada, za to w Anatolii zeby jechac pozyczonym
                        kamelem nic nie potrzeba.
                        Mowimy o Bundesrepublik Deutschland.
                        • nana_c Re: a co to jest Polska? 12.09.08, 15:47
                          realdirect2 napisał:

                          > Mowimy o Bundesrepublik Deutschland.

                          Dlatego wlasnie sie dziwie, ze tylu "obywatelom z Polski" zdaje sie, ze niemiecka policja i urzad finansowy dadza sie wpuscic w maliny opowiastkami o "podzielonym" na setki km autem :-P
                          • konrad-walenrod dadzą się wpuścić w maliny... 12.09.08, 16:18
                            nana_c napisała:


                            > Dlatego wlasnie sie dziwie, ze tylu "obywatelom z Polski" zdaje sie, ze niemiecka policja i urzad finansowy dadzą się wpuścić w maliny opowiastkami o "podzielonym" na setki km autem :-P
                            --------------------------------
                            • realdirect2 jest Chianti, ale nie ma Cinti, tylko Sinti, 15.09.08, 04:02
                              P.S. Einmal Zigeurnerschnitzel, bitte.
                              Sinti oder Roma?

                              P.S.2. I spotkalem nawet szczesliwych Cyganow i mam wsrod nich
                              prawdziwych przyjaciol.

    • florena82 Re: auto polskie nie moje a policja? 13.09.08, 18:09
      Byl taki jeden co 1,5 roku jezdzil na Polskich blachach.
      Wiadomo - ubezpieczenie w Polsce za grosze.
      Byl wspolwlascicielem samochodu, glownym wlascicielem byl tesciu mieszkajacy na
      stale w Polsce.
      Sasiedzi doniesli.
      Facet teraz musi splacic ubezpieczenie za te 1,5 roku + kara jakas.
      Poszli mu na reke - moze facet w ratach placic ... :)))))
      Co innego jezdzic autem tydzien, dwa gdy swoj zepsuty itd, co innego robic
      miasto w bambuko kilka lat.
      • mama1dawidka Re: auto polskie nie moje a policja? 14.09.08, 14:49
        JUTRO IDE do tego urzedu jak wróce napisze co z tego wynikło :)
        • fan.club Mamodawidka, gdzie się podziałaś? 16.09.08, 12:37
          Czyżby policaj wziął Cię pod klucz? Abszibung czyco?
      • realdirect2 dokladnie tak, na sasiadach polegala nawet Gestapo 15.09.08, 04:09
        kupilem kiedys auto z MS, a mieszkam w BO. Wlascicielka, starsza
        pani, miala oplacone wszystko z gory i powiedziala zebym jezdzil na
        jej nazwisko tak dlugo poki sie da, potem przemeldowal.
        Ale "somsiad" po kilkunastu tygodniach zagadal: Guten Tag, na ja,
        langsam müssen Sie das Auto neu anmelden:DDD
        • nana_c Re: dokladnie tak, na sasiadach polegala nawet Ge 16.09.08, 11:41
          Sasiad niestety racje mial ;-)))

          Ciekawe, co tam mamadawidka w urzedzie zdzialala???
          Uwierzyli jej, czy przekret zarzucili????????
      • jureek Re: auto polskie nie moje a policja? 16.09.08, 13:50
        florena82 napisała:

        > Facet teraz musi splacic ubezpieczenie za te 1,5 roku + kara jakas.

        Ubezpieczenie czy podatek ma do tyłu zapłacić? Coś Ci się chyba pomyliło.
        Jura
        • annajustyna Re: auto polskie nie moje a policja? 16.09.08, 16:54
          Kolo mnie z 3 samochody od 2 lat na polskich blachach stoja, chyba podkabluje;):
          • acs-13 : powinni ci dopierdzielic za jezdzenie nie twoim 20.09.08, 20:04
            autem..
            a niemcy podobnie jak angole juz doszli do polskich sztuczek i
            wiecznych kombinacji buraczanych kartofli..
            wezma sie wam za dupe na dobre i skaczy sie te mataczenie.
            Kuzwa co to za dziadostwo uskuteczniaja wielbiciele bigosu i
            swinskich nozek az wtyd sie przyznc nalezenia do tej dziadowskiej
            rasy
            • realdirect2 a Polacy ucza sie od rasy panow 20.09.08, 21:58
              transferowania lewego szmalu do Liechtensteinu.
            • jureek Re: a co państwu do tego... 21.09.08, 10:22
              ... czyim autem jadę. Jeśli nie ukradłem, to gówno to powinno państwo obchodzić.
              Wiem, że w polskim państwie policyjnym są przepisy wymagające posiadania oprócz
              dowodu rejestracyjnego jeszcze jakiegoś aktu użyczenia, jeśli jedzie się
              zagranicznym autem, w Niemczech też jest coś takiego wymagane?
              Jura
              • fan.club Państwo chce jedynie tego... 21.09.08, 13:48
                co państwu się należy. Samo auto obywatel może sonie w tym przypadku
                wsad... ups, zaparkować.
                • annajustyna Re: Państwo chce jedynie tego... 21.09.08, 15:25
                  Ale z drugiej strony jest to lekka paranoja. Zauzmy, ze odwiedzi mnie moja mama
                  i przyjedzie samochodem(akurat nie ma samochodu, wiec problem odpada). I co?
                  Dlaczego niby nie moge nim sporadycznie sie przejechac?
                  • fan.club Chyba zauożę, że jesteś... 21.09.08, 15:41
                    inteligentna inaczej. Przecież przejażdżki autem gościa w
                    odwiedzinach nikogo nie obchodzą. Po co ta ciuciubabka? Wszyscy na
                    tym forum wiedzą, że chodzi o ominięcie niemieckiego fiskusa, conie?
                    • annajustyna Re: Chyba zauożę, że jesteś... 21.09.08, 15:50
                      Ale policja niemiecka domniemywa, ze to zawsze przekret (swego czasu
                      kazaliplacici pewnemu gosciowi za 9 lat, czyli od poczatku jego maldunku
                      niemieckiego, choc gosc mial prawo jazdy dopiero od 3 meisiecy).
                    • realdirect2 na podstawie wyrywkowej kontroli drogowej 21.09.08, 18:08
                      nie mozna stwierdzic, ze chodzi o przekret. Wolno cicho o tym
                      domniemywac.
                      Na podstawie donosu sasiada z dokumentacja zdjeciowa nie potrzeba
                      domniemywac tylko mozna od razu wydac orzeczenie.
                      W zalozonym watku chodzi o pierwszy przypadek.
                    • konrad-walenrod Nie ma cwaniaka nad Warszawiaka! 21.09.08, 18:17

                      fan.club napisał:

                      Wszyscy na
                      tym forum wiedzą, że chodzi o ominięcie niemieckiego fiskusa, conie?
                      ××××××××××××××××××××××××××××××

                      Nie ma cwaniaka nad Warszawiaka!
                      • mama1dawidka byłam :) 24.09.08, 14:12
                        i okazalo sie tak jak myslalam poprotu nie pasowal im tata w
                        dowodzie a co do meza to policjant tylko chyba przeczytal
                        nazwisko :) a co do przekretu to niechce nic kombinowac w grudniu
                        kupujemy swoje autko i tu bedzie zarejestrowane :) az kamien mi z
                        serce spadl :)
                        • annajustyna Re: byłam :) 24.09.08, 14:52
                          Fajnie, ze sie dobrze skonczylo:P. Ja tez powinnam kupic auto, ale nie mam na to
                          czasu:(. Chyba kupie pierwsze z brzegu w salonie i juz...
                          • realdirect2 kein Kommentar! 24.09.08, 15:27
                            nie wspomnę nawet, że się poplułem ze śmiechu!
                            • praktyczna Re: kein Kommentar! 25.09.08, 10:32
                              realdirect2 napisał:

                              > nie wspomnę nawet, że się poplułem ze śmiechu!
                              To i tak lepiej ... ja oplulam kawa monitor :P
                              • annajustyna Re: kein Kommentar! 25.09.08, 11:19
                                Ale dlaczego? To takie smieszne, ze czlowiek nie ma czasu na jezdzenie po calych
                                Niemczech i wybieranie samochodu?
    • gadupa Olac ich i niech sie pienia na zdrowie. 25.09.08, 12:01
      Urzedy niemieckie zawsze lubily sie wpierd. A Polska i tam panujaca swoboda
      sterczy im jak ciern w oku.
      Wyzsze cele niemieckiego Beamter karza im nauczyc Polakow kto jest prawem i ma
      tylko i jedyna racje za soba.
      Takie Niemcy byly i sa, co potwierdza historia. Zawsze dostawali po uszach przez
      ten swoj niemiecki charakterek urzednika i niestety nie moga sie pewnych rzeczy
      do tej pory i pomimo nauczek zrozumiec. Niemieki Beamtentum moze soba u siebie w
      kraju mieszac, poza granicami Niemiec sa tylko smiesznym intruzem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka