ignorant11
27.06.06, 09:58
Sława!
PO pierwsze: ja nie propał, ale tylko wyskoczyłem se na 2 tygodnie na Kanał
Angielski, ale jestem juz.
Ale do adremu, bo mialo byc o mojej "polityce" wobec Rosji.
Aby sformułowac postulaty polityczne wobec Rosji najpierw trzeba sobie
odpowiedzięc na pytanie czym jest Rosja, juaka jest Rosja i co mozemy wygrac
prowadząc polityke wobec Rosji.
Przede wszystkim jest Rosja byłym mocarstwem na emeryturze juz. I to nie
tylko supermocarstwem ale tez emerytowanym hegemonem regionalnym.
Straciła bezpowrotnie Ukraine, wlasnie traci Kaukaz, traci monopol przesylowy
na weglowodory kaspijskie, a najprawdopodobniej wkrótce straci równi8eż
Białorus...
Zatem Moskwa nie jest juz hegemonem nawet regionalnym.
To o rosyjskiej sile politycznej.
Zachowuje jeszcze znaczący potencjał militarny, ale jak widać jest albo
przestarzaly albo kompletnie nieefektywny co widać po "sukcesach" w
Czeczenii, które powoduja dalsza destabilizacje Kaukazu, co moze spowodowac
nawet utrate Kałmucji.
Jednoczesnie Rosja mimo swojej ewuidentnej słabosci politycznej, ekonomicznej
i militranej prowadzi bardzo awanturnicza i konfrontacyjna polityke wobec
praktycznie wszystkich sąsiadów, w tym nawet wobec Białorusi, na której
systematycznie traci wpływy...
Niemniej Rosja pozostaje krajem wagi cięzkiej i potencjale ekonomicznym
zaliczanym da pierwszej 20 tki największych krajów swiata.
Z tak duzym partnerem warto miec najlepsze stosunki i najwięksża wspołpracę.
Jednak i tu warto wyceniac realne mozliwości Rosji, które sa na poziomie
Korei, Meksyku, Brazylii czy tez dorównuja nawet Grupie Wyszechradzkiej(
dzieki koniunkturze na weglowodory).
Jak juz powtarzalem wielokrotnie z tak duzym krajem jak Brazylia,c zy Meksyk
warto miec najlepsze stosunki...
NO ale aby stosunki były dobre potrzebna jest obu stron: " w tym cały jest
ambaras aby dwoje chciało naraz"
Pamiatajmy, ze nasza wymiana z Rosja to tylko ok 10% wymiany z Niemcami, zaś
wyina całej Rosji( odliczając weglowodory) jest na poziomie handlu
zagranicznego Polski, co i tak jest znaczacym potencjałem ekonomicznym.
Ale bez przesady...
Równiez przesadzone sa rosyjskie mozliwości paliwowe, a źródla zaopatrzenia
nawet dalsze niż z innych źródeł.
Rzut oka na mape pokazuje,że blizej mamy źrodła paliw w Iranie, M Kaspijskim
i Pólnocnym, Norwegii, Afryce Póln, Zatoce Perskiej moze nawet Nigerii...
A te regiony sa bardziej stabilne politycznie niż chimeryczna i despotyczna
Rosja.
Sytuacja geopoliczna na kierunku wschodnim jest nadal dynamiczna i wymaga
aktywnego udziału Polski, aby zbudować obszar stabilnej wspołpracy na
terytorium Rzeczyposlitej( Jagielloni), która jeszcze przez pewien czas
pozostanie terenem rywalicji polsko-rosyjskiej, jak było zreszta od wieków.
Teraz jednak okazuje sie,że nie ejstesmy sami, bo mamy unijny i NATOwski
parasol, tak bardzo aktywnie wspierany przez USA, przy dosc wyczekujacej i
nieco tchórzliwej postawie Brukseli.
Jednak to my niesiemy wolnosc, a Rosja zamordyzm.
A przeciez nie ma chleba bez wolnosci.
MYsle jednak, że przyszłosc bedzie pozytywna, ale wymaga ona wyczekania i
przeprowadzenia kilku istotnych zmian w sytuacji geostrategicznej:
1. Złamania rosyjskiego monopolu egnergetycznego, co zreszta nadchodzi w
butach siedmiomilowych.
2. Przekopania Mierzei Wislanej i odblokowanie Zalewu
3. Wprowadzenia UKrainy do NATO i UE
4. Wyparcia Rosji z Białejrusi i wprowadzenie tego historycznie z Polską
zwiazanego kraju do układu transatlantyckiego.
5. Obnizenia koniuktury na weglowodory- Rosja znacznie biedniejsza bedzie
znacznie bardziej spolegliwa wobec swoich sasiadów.
Optymizmem napawa to, ze te wszstkie 5 postulatów spełnia się samo, wiec
wystarczy czekać aktywnie popierając zmiany w korzystnym dla nas kierunku.
Forum Słowiańskie
gg 1728585