oleczek555
16.01.10, 13:30
problem jak w tytule- mamy terapię w OWI, tzn podczas rehabilitacji ruchowej mamy elementy SI, właściwie podczas zajęć więcej SI niż rehabilitacji. dostać się na "pełne" SI w gdańsku, nawet prywatnie graniczy z cudem- oczywiście zapisałam, ale nawet nie podano nam terminu, jesteśmy w kolejce oczekujących. a problemy mamy niesamowite, nie wiem co robić, oliwia za niecały miesiąc kończy 3 lata, a jest taka meganiesamodzielna i totalnie leniwa- w ogóle na spacerach nie chce chodzić, tylko wózek lub sanki. sama nie podejmuje inicjatywy- szczególnie na dworze(w domu jakotako sobie radzi), np kiedy wołam ją, ona stoi jak wmurowana, wolam i wolam i dopóki do niej nie podejdę i nie złapię za rączkę, to ona za chiny nie pójdzie- latem czy jesienią od czasu do czasu pojawiała się jakaś inicjatywa, ale teraz, od kiedy ciuchy coraz cięższe, to w ogóle nie ma mowy.najgorsze, kiedy zobaczy psa- stoi w miejscu, tupta i tupta, wyciąga maksymalnie napięte rączki i robi "żaróweczki", przy tym mówi "nienienie" i wtedy nawet za rączkę nie pójdzie- muszę ją wziąć na ręce. na schodach to samo- potrafi samodzielnie wchodzić(czasem nawet naprzemiennie), ale zdarza się(dość często),że się "zawiesza" i stoi- ja celowo idę przed nią, żeby wymusić jakotaką samodzielność, bo kiedy łapię ją za rękę to cały ciężar wchodzenia po schodach spada na mnie, mała się uwiesza, niby idzie, ale ja mam wrażenie,że totalnie spada jej napięcie mięśniowe- nie umiem tego opisać fachowo. do tego problem na zajęciach grupowych, strasznie ogranicza ją nadmiar bodzców, kiedy w domu powtarzamy, to co jest na grupie, to nawet jej wychodzi, ale przy dzieciach, nie ma możliwości, że oliwia coś bedzie naśladować. nie wiem co robić- czekam na to pełne SI jak na zbawienie, ale co mogę sama zrobić?