mamamisiasia
10.03.10, 09:23
I chciałabym tez w ten sposób nawiązać do wątku o tym, ze terapia
nie zawsze pomaga. Dzisiaj rozmawiałam z pania z przedszkola- nie
mogła się nachwalić mojego młodego (ma ZA). Ze bardzo się zmienił,
ze społecznie sie bardzo wyciagnął, że dobrze pracuje. Mowiła, ze
jest pod wrazniem tej zmiany. Dodam, ze trzylatki to była porazka.
Przedszkole sugerowało mi przeniesienie syna do integracyjnego.
Młody nie mówił, nie chciał współpracować, nie reagował na
polecenia, odsuwał sie od grupy, przeszkadzał w zajęciach. Jeszcze
w pięciolatkach slyszałam skargi, ze dokucza dzieciom, rozwala
zabawy itp. A w szesciolatkach taka zmiana!!! Sama widzę, ze zaczął
dostrzegać, ze pewne zachowania mu sie nie opłacają, a efekt jest
taki, ze dzieci przestały sie od niego odsuwać. Naprawdę jestem
bardzooooo zadowolona, bo to jest też m.in. efekt pracy i długich
rozmów.