Dodaj do ulubionych

musze się pochwalić

10.03.10, 09:23
I chciałabym tez w ten sposób nawiązać do wątku o tym, ze terapia
nie zawsze pomaga. Dzisiaj rozmawiałam z pania z przedszkola- nie
mogła się nachwalić mojego młodego (ma ZA). Ze bardzo się zmienił,
ze społecznie sie bardzo wyciagnął, że dobrze pracuje. Mowiła, ze
jest pod wrazniem tej zmiany. Dodam, ze trzylatki to była porazka.
Przedszkole sugerowało mi przeniesienie syna do integracyjnego.
Młody nie mówił, nie chciał współpracować, nie reagował na
polecenia, odsuwał sie od grupy, przeszkadzał w zajęciach. Jeszcze
w pięciolatkach slyszałam skargi, ze dokucza dzieciom, rozwala
zabawy itp. A w szesciolatkach taka zmiana!!! Sama widzę, ze zaczął
dostrzegać, ze pewne zachowania mu sie nie opłacają, a efekt jest
taki, ze dzieci przestały sie od niego odsuwać. Naprawdę jestem
bardzooooo zadowolona, bo to jest też m.in. efekt pracy i długich
rozmów.
Obserwuj wątek
    • gepardzica_z_mlodymi Re: musze się pochwalić 10.03.10, 09:50
      Gratuluję:)
      I liczę, że sama za dwa lata, gdy mój będzie 6-latkiem cos podobnego
      napiszę;)
      • jan.kran Re: musze się pochwalić 10.03.10, 17:00
        Gratuluję:)))))

        Ja się też pochwalę ale na razie krótko bo jeszcze się nie uspokoiłam...
        Miałam dziś spotkanie z psychologiem i pedagogiem szkolnym , fantastyczne kobiety.
        O tym spotkaniu wiedziałam od ponad dwóch tygodni i byłam totalnie zestresowana.

        Liliowy ma 20 lat i walczy o zdobycie matury.
        Okazało sie że jest dużo lepiej niż myślałam:)))))))
    • roseanne Re: musze się pochwalić 10.03.10, 22:08
      milo sie czyta takie wpisy :)

      gratulacje i powodzenia dalej
      • szalicja Propozycja 11.03.10, 09:14
        Może wogóle założymy taki wątek - sukcesy dzieciaków. Takie fajne wiadomości
        podnoszą na duchu i dają nadzieję dla tych, którym na razie bardziej pod górkę
        ;-) Mógłby to być taki wątek optymistyczny, jako chyba jedyny bo nie da się
        ukryć, że nie jest tu wesoło.
    • tijgertje Re: musze się pochwalić 11.03.10, 09:56
      Super! Moj 6-latek tez ronbie ostatni niesamowite postepy. W ogole
      przekochany jest;) Przez 2 lata usilowalam go nauczyc samodzielnego
      zapinania spodni. I co? I niec. Wiecznie zrzedzenie, ze on i tak nie
      umie... Tydzien temu w szkole jego ulubiona kolezanka baaardzo
      powaznie stwierdzila: Kasper, ty masz juz 6 lat. Przeciez sam
      potrafisz zapiac spodnie. I co? I moje dziecko od tego czasu ani
      razu nie poprosilo o pomoc, ubiera sie dokladnie wedlug wskazowek,
      ktore tyle razy mu dawalam, wszystko ma idealnie ponaciagane. Ta
      sama dziewczynka kiedys stwierdzila, ze uwielbia zupe dyniowa.
      Dziecko moje sie uparlo i kazalo sobie tez taka zrobic. Poszlam na
      latwizne, kupilam gotowiec, m.in. z marchwia i papryka, ktorych
      wiem, ze nie znosi. Siedzial chyba z godzine nad ta zupa, widzialam
      po nim, ze malo nie wymiotowal, ale miski sobie odebrac nie
      pozwolil, bo skoro Felizia taka supe je, to on tez musi:) Wiecej go
      nie dreczylam, ale ostatnio stwierdzilam, ze musze z mama Felizii
      pogadac, zeby mala mlodego czewsciej podpuszczala;) dziewczynka
      wyjatkowo dojrzala jak na swoj wiek, zachowujaca sie nienagannie i
      choc ma zwariowane pomysly jak kazde dziecko w jej wieku, bardzo
      pilnie pilnuje wszelkich norm, ktorych ja rodzice ucza, widze, ze
      mlody baaardzo duzo sie od niej uczy:)
      • yula Re: musze się pochwalić 11.03.10, 10:34
        Bardzo chciałabym by mój skarb miał taką koleżankę :) Niestety u nas w szkole
        nie za różowo
        • mamamisiasia Re: musze się pochwalić 11.03.10, 22:18
          u nas duzo zrobił młodszy brat. Przez pierwsze dwa lata młody był o
          niego zazdrosny, a teraz dobry kolega. A malutki nad wyraz jest
          społecznie rozwiniety. Ma trzy lata, ale np. potrafi sie podzielić
          zabawkami jak widzi w tym korzysć (np. zabawe z innym dzieckiem).
          Inna rzecz, ze regulowałam stosunki między nimi- mają sie nie
          przezywac, nie bić, jak cos chcą równoczesnie, to dostaja na zmianę,
          maja sobie nie wyrywać. Starszy od młodszego uczy sie bawic w zabawy
          w udawanie (bardzo to sobie rozwinał przez ostatnie pół roku), razem
          juz zaczynaja grać w gry. Widać, ze dobrze się razem bawią, co mnie
          niestety czasami doprowadza do wyczerpania psychicznego i fizycznego
          zwłaszcza jak jestem z nimi np. w sklepie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka