Dodaj do ulubionych

szkoła na kopcińskiego wawa

06.05.10, 14:34
Czy tam jest aż tak źle? Czy ktoś ma tam dziecko?
Rok temu brolek bardzo źle wyrażała się o sposobie naboru.
Moje dziecko (diagnoza CZR w kierunku Aspergera) chyba muszą przyjąć - kupiliśmy mieszkanie w bloku za płotem.
Jako że torpeda jest pierwszym rocznikiem, którego obejmie zerówka po 5. urodzinach, czyli za rok, już teraz myślimy o szkole.
Mamy zamiar dostarczyć do szkoły plan terapeutyczny i egzekwować jego wykonanie w ramach specjalnych potrzeb edukacyjnych. Czy ktoś wie, na jakie realne wsparcie możemy tam liczyć? Sale do SI mają?
Obserwuj wątek
    • czarna_ida Re: szkoła na kopcińskiego wawa 10.05.10, 23:01
      Na Twoim miejscu bym sie nie nastawiała, na cokolwiek :( U nas w gminie, nie
      istnieje cos takiego jak integracja. Duzo sie mowi, ale nijak to sie ma do
      praktyki. To tak jakby stal mur.Niby jest a nie ma. Jak masz za duzo w
      orzeczeniu to dupa, bo za ciezkie, i nie chca nigdzie przyjac.. Albo do zwyklej
      masowej szkoly, i beda patrzec jak sobie dziecko bedzie radzic.Nie ma sal,
      logopedy, psychologa, nawet opiekunow, dla takich dzieci jak nasze. .
      • czarna_ida Re: szkoła na kopcińskiego wawa 10.05.10, 23:02
        Nie pisze akurat o tej szkole :)
        • aga_sama Re: szkoła na kopcińskiego wawa 11.05.10, 10:06
          Ida, ja mam dziecko, o którym wszyscy mówią, że jest "muśnięte", diagnoza
          całościowe zaburzenia rozwoju w kierunku Zespołu Aspergera. I diagnoza trafna,
          bo młody ma tylko pewne cechy ZA, ale zobaczymy jak to się rozwinie.
          Co do szkoły - nie rozumiem o czym piszesz. Na moim zaświadczeniu o specjalnych
          potrzebach edukacyjnych nie ma szkoły/ przedszkola specjalnego, bo to nie
          miejsce dla mojego dziecka. Jego problemy są znikome w porównaniu z tym, co
          tutaj czytam, więc kazałam w poradni wykreślić edukację specjalną.
          W związku z tym młody może iść albo do szkoły masowej/ rejonowej, albo do
          integracyjnej. Tak się składa, że rejonowa szkoła za płotem jest integracyjna,
          więc muszą go tam przyjąć. I już.
          Co do realizacji specjalnych potrzeb edukacyjnych - mam nadzieję, że coś się
          zmieni w tym kierunku, bo inaczej trzeba będzie iść do sądu. Ja nie rozumiem,
          kiedy piszesz, że nic się nie dzieje, bo nie ma sali, ludzi, sprzętu. To co, za
          chwilę dzieci nie będą miały zaspakajanych potrzeb eduk z zakresu geografii, bo
          nie ma globusa, i matematyki też nie będą uczyć, bo brak sali i cyrkla?
          Specjalne potrzeby edukacyjne naszych dzieci są tak samo ważne jak ta matematyka.
          • czarna_ida Re: aga_sama 11.05.10, 10:42
            Widzisz mam te wszystkie papierki o ktorych piszesz, nam o nauczaniu
            integracyjnym i specjalnych potrzebach, orzeczenie o
            niepelnosprawnosci, przynane w gminie, zajecia z SI, i z terapie z
            psychologiem. W szkole podstawowej, z oddzialami integracyjnymi, nie
            ma zerowki, bo taka jest w przedszkolu notabene integracyjnym, ale
            tam nie ma miejsc, nie chcieli przyjac, i zostaje rejonowa szkola,
            zwykla, gdzie nie ma logopedy, pyschologa, ani osoby ktora jest po
            pedagogice specjalnej. W szkole specjalnej nie ma zerowki, bo to
            szkola specjalna, i zamiast zerowki, jest zlobek dla dzieci
            niepelnosprawnych.Zeby bylo jasne, moje dziecko nie jest uposledzone
            głeboko. tak jak piszesz musniete. Musialam znalezc inne wyjscie,
            gmina obok, przedszkole od wrzesnia integracyjne, i zerowka tam,
            oraz dobrane do potrzeb, terapie i zajecia. Ale to moj maz jezdzil i
            deptal.
            • aga_sama Re: aga_sama 11.05.10, 11:03
              k...wa gdzie my żyjemy??
              Co to za kraj?
              • czarna_ida Re: aga_sama 12.05.10, 09:57
                To jest niby jedna z najlepszych gmin na Mazowszu..
                Przyjazna dla pracownikow, rodzin i osob niepelnosprawnych..
                Nr 1 w rankingu jednej z gazet codziennych w 2009 roku :)

    • 9-x-2 Re: szkoła na kopcińskiego wawa 11.05.10, 09:29
      Tak, z tym egzekwowaniem, to raczej nic się nie uda bez konfliktu ze szkołą -
      dyrektorem i wychowawcami. Moje dziecko jest w innej szkole, ale z opowieści
      innych mam wiem, że w każdej tak jest.
      Jeżeli chcesz, żeby dziecko w ogóle chodziło do szkoły integracyjnej w miarę
      blisko położonej, to musisz zgodzić się na to, co ONA proponuje.
      Też jak głupia latałam z planem i zaleceniami. Narobiłam sobie wrogów w szkole.
      Dotychczas na nas to się odbija.
      Przemyślałam sprawę - przyjmuję tylko tyle ile dają.

      Poza tym nie łudź się, że np. SI w szkole prowadzona przez nauczycielkę, która
      akurat się przeszkoliła i ma uprawnienia, będzie na tym samym poziomie, co w
      gabinecie SI, przez terapeutę mającego spore doświadczenie

      Na Kopcińskiego akurat SI jest, ale wiem, że niektóre mamy porezygnowały,
      ponieważ nie jest to TEN poziom o który wszystkim chodzi. Jeżeli cokolwiek się
      robi z musu, to nic dobrego nie wyniknie. A źle prowadzona SI może nawet zaszkodzić.

      Ja teraz nie chcę już nic zmieniać, chcę żeby syn chodził spokojnie do swojej
      klasy, z którą się zżył. Nie mam sił na przeprowadzki, zmiany szkół, gdzie
      pewnie czeka to samo. Widzę, że inne mamy robią dokładnie tak samo - wszędzie
      jest tak - albo bierzesz to, co proponują, albo do widzenia
      www.starytelefon.pl/
    • 9-x-2 Re: szkoła na kopcińskiego wawa 11.05.10, 09:36
      A i jeszcze chciałam dodać - szkoła na Kopcińskiego nie jest zła. Chodziło i
      chodzi nadal tam kilkoro autystów i jakoś sobie z nimi radzą. Dla przykładu -
      moja szkoła znacznie lepiej funkcjonujące dziecko z ZA pożegnała po zerówce z
      pretekstem "zagraża bezpieczeństwu innych", ale było to na 200% naciągane. Po
      prostu nie radzili sobie, nie wiedzieli co zrobić, a rodzice na dodatek cały
      czas upominali się o realizację zaleceń :) Więc po prostu powiedzieli, że nie
      widzą możliwości uczęszczania dziecka w następnym roku...

      Wybrałabym Kopcińskiego (jakbym miała znów składać dokumenty do zerówki). Jest
      tam dużo zajęć dodatkowych, w miarę sensowna świetlica (u nas dla przykładu
      dzieci z problemami z zachowaniem NIE MAJĄ WSTĘPU na świetlicę). Jest kilka
      fajnych nauczycielek. Dobra od WF - tak słyszałam. Generalnie ta szkoła chyba
      jest jedna z lepszych, jeżeli chodzi o integrację, no ale nie idealna. Zawsze
      znajdzie się kilka zastrzeżeń
    • 9-x-2 Re: szkoła na kopcińskiego wawa 11.05.10, 10:27
      Aga, jak syn jest tylko "lekko muśnięty" ZA w wieku 4 lat, to jest wielka
      szansa, że pozbędzie się tej diagnozy w ogóle i w wieku 8 lat będzie zupełnie
      zdrowy.
      Jeżeli jesteś z rejonu, to masz możliwośc posłania go jako dziecko zdrowe.
      Rozważ to. Diagnozę SI można i tak dostarczyć i niech zorganizują zajęcia.
      Natomiast nie musi diagnoza ZA iść za dzieckiem przez całą szkołę.
      • brolek Re: szkoła na kopcińskiego wawa 11.05.10, 21:58
        Szkoła na Kopcińskiego dzieci ze spektrum autyzmu przyjmuje w
        ostateczności, jeśli musi - najchętniej nie przyjmują,
        organizują "castingi" o których pisałam w ubiegłym roku, w których
        nasze dzieci raczej nie mają szans.
        Jeżeli jednak dziecko jest z rejonu szkoły nie mają prawa odmówić
        przyjęcia - to formalnie dotyczy kl.I., jednak na Ursynowie
        dzielnica naciska na szkoły, aby dzieci niepełnosprawne z rejonu
        przyjmować w pierwszej kolejności również do zerówek, poza tym każdy
        dyrektor szkoły wie, że jeśli nie przyjmie dziecka z rejonu do klasy
        integracyjnej,to do pierwszej klasy będzie musiał i tak je przyjąć,
        (jeśli nie będzie miał miejsca w klasie integracyjnej, będzie musiał
        przyjąć do zwykłej, a to dla szkoły będzie gorsze rozwiązanie).
        Myślę, że jeśli tylko zgłosisz syna przyjmą go na 100%.
        Co do jakości nauczania i warunków w tej szkole słyszałam różne
        opinie - prawdopodobnie wszystko zależy od tego, na jakich
        nauczycieli dziecko trafi.
        Na Ursynowie wszystkie zerówki, również integracyjne są w szkołach -
        od bieżącego roku szkolnego utworzono zerówki integracyjne również w
        szkole na Mandarynki i w szkole na Teligii, oraz kl.I na Teligii.
        Wiem też od jednej z mam, że podobno po staraniach rodziców
        zatrudniono nauczyciela wspomagającego w jednej z klas I na
        Małcużyńskiego. We wszystkich trzech szkołach (Kopcińskiego,
        Teligii, Mandarynki) są sale do SI. Nie byłoby tych klas
        integracyjnych i sal do SI w nowych szkołach integracyjnych, gdyby
        nie starania rodziców - więc nie zgadzam się z tym, że nie warto się
        upominać o prawa swoich dzieci.
        Co do terapeutów SI - w szkole na Teligii jest świetna terapeutka,
        panią z Mandarynki znam krótko, ale też mam o niej dobre zdanie.
        Zarówno prywatnie, jak i państwowo można trafić na dobrych
        specjalistów i partaczy (terapeuci aby mieć kwalifikacje kończą te
        same szkolenia).
        • brolek Re: szkoła na kopcińskiego wawa 11.05.10, 21:59
          Na warszawskim forum gazetowym "szkoła i studia" jest też wątek o
          szkole na Kopcińskiego.
        • aga_sama Re: szkoła na kopcińskiego wawa 11.05.10, 22:06
          Dzięki Brolek za opinię, liczyłam, że coś napiszesz.
          Ja na razie usiłuje dociec, czy moje dziecko urodzone w 2006 roku musi iść do niej (do zerówki) już za rok. Dotychczas byłam tego pewna, ale ostatnio usłyszałam, że moje dziecko za rok to będzie miało roczne przygotowanie do szkoły (czyli mniej więcej to, co dotychczas było zerówką) w przedszkolu, a do szkoły to dopiero w 2012 roku, jako sześciolatek, do pierwszej klasy. W Warszawie podobno większość zerówek ma zniknąć ze szkół, to znaczy miejsce zerówkowiczów zajmą sześciolatki, ale już jako pierwszoklasiści.
          • brolek Re: szkoła na kopcińskiego wawa 12.05.10, 10:34
            W roku szkolnym 2012/2013 znikną wszystkie zerówki dla 6-latków w
            całej Polsce, ponieważ w związku ze zmianami w prawie oświatowym od
            2012r. wszystkie dzieci rozpoczynają obowiązkowo naukę w pierwszej
            klasie jako 6-latki. Od września tego roku wszystkie dzieci
            pięcioletnie muszą mieć zapewnione miejsca w przedszkolach lub
            zerówkach szkolnych jeśli rodzice chcą je zapisać, a od września
            2011 wszystkie 5-latki obejmie obowiązkowe roczne przygotowanie
            przedszkolne (realizowane w przedszkolach lub szkołach - tak jak
            dawna zerówka tylko dla rok młodszych dzieci i z inną podstawą
            programową). Rekrutacja do państwowych przedszkoli na następny rok
            szkolny już niestety się zakończyła. Podobno na Ursynowie powstaje
            jakieś fajne niepubliczne przedszkole integracyjne, ale nie znam
            szczegółów - spróbuję się jeszcze czegoś dowiedzieć.
            • iska2009 Re: szkoła na kopcińskiego wawa 12.05.10, 14:23
              Brolek, czy jesli chcialabym odroczyc mlodemu zerowke (moj jest z
              2005 roku, a wiec jeszcze ostatni rocznik przed reforma) to oznacza,
              ze rok pozniej moglby isc do zerowki - czy jak tam to zwal - z
              pieciolatkami? I jeszcze jedno pytanie, czy ja dobrze rozumiem te
              wszystkie zawilosci, czy obecne maluchy przedszkolne (rocznik 2006)
              za dwa lata beda mialy zerowke jako pieciolatki rownolegle ze
              starszymi o rok od siebie kolegami z przedszkola? Po czym
              jednoczesnie pojda do 1 klasy? O ile oczywiscie zerowki dla
              szesciolatkow sie w przedszkolach uchowaja.
              Przepraszam, za te byc moze glupie pytania, ale wczesniej sie nie
              interesowalam, bo inne sprawy wydawaly mi sie priorytetem, a widze
              ze to czas juz sie zajac i ta sprawa.

              • brolek Re: szkoła na kopcińskiego wawa 12.05.10, 17:06
                iska2009 napisała:

                > Brolek, czy jesli chcialabym odroczyc mlodemu zerowke

                Prawo oświatowe nie przewiduje odraczania zerówki, przewiduje
                odraczanie klasy I - czyli rozpoczęcia realizacji obowiązku
                szkolnego. W przepisach oświatowych nie ma nawet oficjalnie zerówek -
                to nazwa potocznie używana dla oddziałów przedzkolnych (zarówno przy
                przedszkolach jak i przy szkołach), w których dzieci realizują
                obowiązek rocznego przygotowania przedszkolnego do nauki szkolnej,
                ale zgodnie z przepisami oświatowymi jest to element edukacji
                przedszkolnej. Obecnie tym obowiązkiem są objęte dzieci 6-letnie,
                które nie poszły do I klasy jako 6-latki. We wrześniu 2005 tym
                obowiązkiem zostaną objęte wszystkie dzieci 5-letnie, ale także ich
                starsi koledzy, którzy nie poszli do klasy I jako sześciolatki.
                Do września 2012r. to rodzic decyduje czy chce posłać dziecko do
                szkoły do kl. I w wieku 6, czy 7 lat. Jeśli dziecko jest w wieku 6
                lat (od września 2011 będzie to dotyczyło też 5-latków) i chodzi do
                przedszkola to relizuje obowiązek rocznego pzygotowania
                przedszkolnego, niezależnie od tego w jakiej grupie (wiekowej)
                przedszkolej jest. Poprostu najpóźniej w tym wieku musi zacząć
                chodzić do przedszkola. Obwiązek może oczywiście realizować również
                w zerówce szkolnej.

                > ze rok pozniej moglby isc do zerowki - czy jak tam to zwal - z
                > pieciolatkami?

                Jeśli odroczysz mu I klasę będzie chodził do zerówki jeszcze rok z
                dziećmi rok młodszymi.

                I jeszcze jedno pytanie, czy ja dobrze rozumiem te
                > wszystkie zawilosci, czy obecne maluchy przedszkolne (rocznik
                2006)
                > za dwa lata beda mialy zerowke jako pieciolatki rownolegle ze
                > starszymi o rok od siebie kolegami z przedszkola? Po czym
                > jednoczesnie pojda do 1 klasy? O ile oczywiscie zerowki dla
                > szesciolatkow sie w przedszkolach uchowaja.

                W 2012 roku do klasy I pójdą wszystkie dzieci 6-letnie oraz dzieci 7-
                letnie, których rodzice nie zdecydowali się posłać ich rok wcześniej
                do kl. I w wieku 6-lat.
                Już od wrzesnia 2009 w kl. I obowiązuje podstawa programowa
                przygotowana pod 6-latki (trochę więcej niż w dawnej zerówce, ale
                niewile, dzieci siedmioletnie, które chodziły do zerówki w ubiegłym
                roku uczą się w zasadzie tego samego po raz drugi).

                Jeśli w przedszkolu nie będzie zerówki, to ewentualnie możesz
                zgłosić, że dziecko będzie odroczone od I klasy - wiem, że mogą się
                wtedy zgodzić, aby jeszcze rok chodził do przedszkola, niezależnie
                od tego, że Warszawa wywala zerówki do szkół. Znam przypadki takiego
                rozwiązania sprawy.
                • iska2009 Re: szkoła na kopcińskiego wawa 12.05.10, 17:40
                  Bardzo dziekuje za odpowiedz :).
        • 9-x-2 Re: szkoła na kopcińskiego wawa 12.05.10, 20:22
          Wiesz, wszystkie znane mi szkoły integracyjne (startowałam z dzieckiem kilka lat
          temu w 4 różnych szkołach) niechętnie przyjmowały dzieci ze spektrum, wszędzie
          były castingi.
          Najgorszy - na Bonifacego. Dzieci miały spędzić ok. 2,5-3 godzin w sali z
          pozostałymi dziećmi w obecności przyszłych nauczycieli, psychologa. Wszystko co
          najgorsze wyszło na jaw. U tych zdrowych również. A więc nie dotyczy to
          wyłacznie Kopcińskiego. Najbardziej przyjazna szkoła jest na Grottgera na
          Mokotowie i chyba tam nie ma castingów.

          Co chciałam dodać - dziecko tylko "muśnięte ZA" na pewno się dostanie. Takich
          "muśniętych" to widzę sporo i wśród zdrowych dzieci chodzących do naszej obecnej
          szkoły - chodzą jako zdrowe i nikt im nic nie wytyka.
          • brolek Re: szkoła na kopcińskiego wawa 12.05.10, 21:02
            9-x-2 napisała:

            > Wiesz, wszystkie znane mi szkoły integracyjne (startowałam z
            dzieckiem kilka la
            > t
            > temu w 4 różnych szkołach) niechętnie przyjmowały dzieci ze
            spektrum, wszędzie
            > były castingi.
            > Najgorszy - na Bonifacego.

            Byliśmy również na Bonifacego. Wierz mi,nie ma porównania z tym co
            działo się na Kopcińskiego. Nie wszędzie są castingi. Organizowanie
            castingów jest niezgodne z prawem oswiatowym i nie powinno mieć
            miejsca w żadnej szkole.
          • brolek Re: szkoła na kopcińskiego wawa 12.05.10, 21:24
            9-x-2 napisała:


            > Co chciałam dodać - dziecko tylko "muśnięte ZA" na pewno się
            dostanie. Takich
            > "muśniętych" to widzę sporo i wśród zdrowych dzieci chodzących do
            naszej obecne
            > j
            > szkoły - chodzą jako zdrowe i nikt im nic nie wytyka.

            Moja córka jest w zwykłej klasie. Nie udajemy, że nic się nie
            dzieje. Szkoła jest poinformowana o diagnozie i córka ma orzeczenie.
            Dzięki orzeczeniu ma w szkole bardzo sensowną rewalidację z
            psychologiem i SI. Pani psycholog wspiera ją też kiedy tego
            potrzebuje. Od czasu kiedy wychowawczyni zobaczyła orzeczenie
            zmienił się na plus jej stosunek do mojej córki i jej problemów. Z
            nauką radzi sobie doskonale. Nigdy nie spotkały nas jakiekolwiek
            nieprzyjemności związane z ujawnieniem w szkole informacji o
            problemach córki, a przeciwnie córka otrzymuje potrzebne wsparcie.
            Dzieci z ZA funkcjonują jednak różnie. Niektóre potrzebują szkoły
            integracyjnej. Moja córka radzi sobie dobrze w klasie masowej, ale
            uważam, że pod wieloma względami byłoby jej lepiej w integracji.
            Wśród dzieci odpadających z Kopcińskiego są i takie, które wcale nie
            funkcjonują gorzej niż moja córka.
            Wracając do Bonifacego - tam chodzi sporo dzieciaków ze spektrum,
            jakoś się tam dostają i radzą sobie i szkoła radzi sobie z nimi.
            • 9-x-2 Re: szkoła na kopcińskiego wawa 12.05.10, 21:48
              No widzisz, jednak szkoły masowe nie są złe.
              Odnośnie Bonifacego - właśnie dzięki castingom są tam przyjmowane najlepiej
              funkcjonujące dzieci, z delikatnymi cechami ZA - takie, które praktycznie się
              nie różnią od tych zdrowych. Natomiast dzieci te nie mają praktycznie żadnych
              zajęć terapeutycznych. Jeżeli rodzic się upomni, to będzie reedukator 1 x
              miesiąc, SI jest, ale 30 minut tygodniowo (zazwyczaj krócej) przez jakiś okres
              czasu (dzielą dzieci na grupy - tzw turnusy po 3-4 miesiące każdy i tak dziecko
              ma 11-12 zajęć SI po 30 min. rocznie) Logopeda jest dostępny, ale dla wszystkich
              dzieci z wadami wymowy. 30 min x 2 tyg. Na zajęciach pracują wyłacznie nad
              wadami wymowy. Jeśli dziecko nie ma wad wymowy - logopeda nie przysługuje, mimo
              że z PPP zalecone są zajęcia z logopedą i praca nad budową zdań, swobodnym
              wypowiadaniem się ze względu na zaburzenia semantyczno-pragmatyczne mowy.
              Na pytanie o realizację zaleceń odpowiadają, że szkoła realizuje je w takim
              zakresie, w jakim MOŻE, ponieważ jest za dużo dzieci chętnych, a etat terapeuty
              tylko jeden.
              I co tu zrobić? Zabrać dziecko do innej szkoły? Tylko jakiej? Gdzie będzie lepiej?
              Stwierdzam więc że nie ma szkół idealnych. Wszędzie jest to samo. Są mniejsze i
              większe plusy i minusy, z którymi musimy się pogodzić.
              • aga_sama Re: szkoła na kopcińskiego wawa 12.05.10, 22:57
                Jak dziecko nie ma wpisane w orzeczeniu, że może zalecenia PPP realizować w szkole specjalnej, podać szkołę nierealizującą specjalnych potrzeb edukacyjnych do sądu.
                Czyli najpierw poprawić orzeczenie w poradni, doprecyzować zalecenia, a potem ... na noże.
                Tak, aby szkoła integracyjna czy masowa nie mogła pozbyć się dziecka, wysyłając je do specjalnej.
                Ostateczność.
                • brolek Re: szkoła na kopcińskiego wawa 13.05.10, 08:14
                  To rodzic decyduje, czy chce aby jego dziecko chodziło do szkoły
                  specjalnej i niezależnie od tego co jest zapisane w orzeczeniu.
                  Szkoła nie ma prawa "wysłać" dziecka ani do szkoły specjalnej, ani
                  na nauczanie indywidualne bez zgody rodziców.
                  Szkoła rejonowa nie może w żaden sposób pozbyć się dziecka jeśli my
                  się na to nie zgodzimy. No chyba, że szkoła nie jest rejonowa i
                  zatailiśmy diagnozę, ale nie mogą powiedzieć, ze musimy zabrać
                  dziecko do szkoły specjalnej. Szkoła rejonowa zawsze ma obowiązek
                  przyjąć dziecko i ma obowiązek realizować zalecenia wynikające z
                  orzeczenia. Jeśli szkoła integracyjna przyjmie dziecko z orzeczeniem
                  do klasy integracyjnej (oficjalnie) też nie może pozbyć się go i
                  przenieść do innej szkoły bez zgody rodzica, niezależnie od tego,
                  czy szkoła integracyjna jest szkołą rejonową dziecka.

                  Czy na noże? Jestem za tym aby dopominać się o prawa dzieci, ale
                  myślę, ze naprawdę warto robić to na spokonie. Roczej na
                  zasadzie "dyrektorze, mamy problem, jak go rozwiążemy?" niż "żądam i
                  mam prawo". Łatwiej w ten sposób coś uzyskać i inne jest nastawienie
                  do nas. Chociaż oczywiście nie zawsze tak się da.
                  Myślę, że warto też negocjować w gminie (w wypadku Warszawy w
                  dzielnicach), bo to gmina dostaje podwyższoną subwencję oświatową i
                  tylko od gminy zależy ile z tych pieniędzy przekaże szkole.


              • brolek Re: szkoła na kopcińskiego wawa 13.05.10, 08:26
                9-x-2 napisała:

                > No widzisz, jednak szkoły masowe nie są złe.
                Nie każde dziecko poradzi sobie w szkole masowej. Szkoła mojej
                córkiteż utworzyła klasy integracyjne, ale dla młodszych dzieci, w
                roczniku mojej córki nie ma klas integracyjnych, no ale dzięki temu,
                że są te młodsze klasy w szkole jest np. SI.

                Myślę, że jeśli my jako rodzice możemy coś zrobić, to napewno
                upominać się w gminie o tworzenie takiej ilości klas integracyjnych,
                aby wystarczyło dla wszystkich dzieci które tego potrzebują. Na
                Ursynowie w ubiegłym roku nam się to udało, więc jest realne. W
                następnej kolejności musimy oczywiście dopilnować, aby były to
                szkoły z odpowiednim zapleczem pozwalającym na realizację zaleceń.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka