monisia900
05.12.10, 21:52
juz nie wiem co mam roibic:(. poprostu z kazdym dniem rece mi bardziej opadaja.
a problem lezy w tym, ze syn (9 lat) nie zalatwia sie na czas (a tak w ogole to wyproznia sie raz na ok tydz) i brudzi bielizne kalem:(. tylko to nie jest taki poprostu kal, ale jakis taki proszek lub bardzo twarde grudki.to strasznie krepujacy problem dla mnie, bo juz nauczycielka zwrocila mi uwage, ze syn kilka razy mial brudna bielizne i brzydko pachnial:(. i powiedziala to z takim spojrzeniem, ze poczulam sie jak ostatni brudas i flejtuch, ktory totalnie zaniedbujue dziecko.
juz mowilam o tym problemie pediatrze. syn dostal jakis syrop (cos na litere L) i czopki glicerynowe, a takze mial jesc suszone sliwki, niestety to kompletnie nie pomoglo.
kiedys obilo mi sie o uszy, ze dzieci autystyczne miewaja problemy w wyproznianiem sie, ale czy to wlasnie tak wyglada ten problem?
prosze, doradzcie cos, bo juz jestem u kresu wytrzymalosci i psychicznej i fizycznej.