07.12.10, 17:44
W badaniach dziecka ciągle wychodzi candida ++ średnio liczna. Dziecko jest pół roku na dicie antygrzybicznej, leczone na candide homeopatycznie. Parę dni temu powtórzyłam badania i wynik znów ten sam.

Przeleczyć nystatyną? Mam w domu opakowanie. Tylko nie wiem czy dawkowanie jest standardowe? Czy przy przewlekłej candidzie i cechach CZR to dawkowanie powinno być inne? Dziecko ma 28mcy, 10 kg.
Obserwuj wątek
    • iska2009 Re: Candida 07.12.10, 18:09
      Polaa, moj synek jest wlasnie po kuracji nystatyna. Czekam na wyniki badan, wiec jeszcze nie wiem czy leczenie bylo skuteczne, ale funkcjonowanie bardzo sie poprawilo. Mozna powiedziec, ze po dluzszym regresie, czy stagnacji zaczyna robic male, ale dosc znaczace kroczki naprzod i to w sferach o ktore bardzo sie martwilam - mowa, rozumienie. Z tym, ze on dostawal bardzo duza dawke - 3x1 mln jednostek przez 2 miesiace i to byla nystatyna robiona na recepte, taka bez zadnych dodatkow. Z tego co wiem sama dieta, choc bardzo wazna to za malo, zeby wyleczyc candide, no i raczej powinny to byc dluzsze kuracje. Nystatyna prawie sie nie wchlania z przewodu pokarmowego, wiec nie jest toksyczna w przeciwienstwie do innych lekow przeciwgrzybiczych.
    • marika012 Re: Candida 07.12.10, 18:14
      Mój miał +++. Sama dieta, probiotyki w końskich dawkach i leki homeo nie pomagały. Leczony flumyconem przez 3 tygodnie i grzyba brak. Nadal bierze probiotyki, ma dietę. Mam nadzieję że cholerstwo nie wróci.
      Aha i widzę duże postępy w kontakcie, mowie, myśleniu.
      Syn ma 8 lat.
      • beatar9 Re: Candida 17.12.10, 22:30
        Witam,popieram przedmówczynię-dieta+prebiotyki...syn miał już dwa razy grzyby-pierwszy raz leczone bez diety-efekt-wróciły dokładnie po o.2m-cach-najpierw Candida Albicans a za drugim razem Candida Crusei...na wizycie u p.doktor,która oprócz tego,że jest pediatrą ustawia rozsądną dietę-dowiedziałam się,że same prebiotyki i probiotyki bez diety nie dają efektu i u nas się to idealnie potwierdziło....może napiszę jak wyglądało to u nas bardziej szczegółowo-przez rok syn nie przybierał na wadze,zakrawał na niejadka,obiad był odgrzewany 3 razy aby zjadł choć 3/4 porcji,ciągnęło go do nutelli ogromnie-potrafił zjeść po cichu pół średniego słoika-to nie jest normalne,pojawiły się kiedyś tam pleśniawki nie wiadomo skąd-teraz wiem,że to już przerastały grzyby choć mówiono że się nimi zaraził w przedszkolu,potem luźne kupy coraz częściej,odbijanie,śmierdzące bąki-lekarz nie widział potrzeby wykonania badań kału-więc zrobiłam je sama i wyszło szydło z wora-Candida przeleczona bez diety,za dwa m-ce powrót w innej postaci mimo podawanych prebiotyków...syn siadając kolejny raz na sedes cierpiał-bolał go brzuszek,już wtedy odstawiłam mleko krowie na rzecz koziego,odstawiłam słodycze,cukier...dopiero pani doktor z polecenia uświadomiła mi,że prebiotyki bez diety nie zdają egzaminu-od tego dnia syn jest na diecie bezmlecznej(mleko kozie również zabronione),bezcukrowej i bezdrożdżowej....efekt-piorunujący-po kilkunastu dniach pojawiły się kupy normalne-nie 5 razy w ciągu dnia tylko 1-2razy,apetyt wzrósł o 200%-w końcu po roku waga skoczyła do 25kg przy wzroście 127cm a nie jak do tej pory ciągle 22kg,syn je 1 jabłko i 1 gruszkę w ciągu dnia,wiem,że szkodzą mu mandarynki,nie pije soków,nie je marchewki gotowanej,buraków,kapusty kiszonej i ogórków,żadnych wędzonek,pieczywo bez drożdży,mięsko na kanapki najczęściej piekę sama,bo w sklepowych jest pół tablicy Mendelejewa i jeszcze trochę m.in.cukier,nie je ziemniaków,białego ryżu itd,itd.....mąż miał ogromne obiekcje i wątpliwości co do diety a teraz sam podziwia efekty...niestety dziecko z podwójnie przebytą Candidą wg p.doktor już do końca życia powinno się pilnować z jedzeniem rzeczy które "uwielbiają drożdże"...do diety przyzwyczailiśmy się wszyscy b.szybko,nie ma w domu jedzenia,które szkodzi synowi-a synek często wspomina jak "bardzo tęskni za miodkiem"dodając od razu,że chce słuchać p.doktor bo nie chce mieć znowu drożdży w brzuszku....osobiście nie wyobrażam sobie przerwania diety

        p.s.po kilkunastu dniach dochodzi suplementacja magnezem oraz preparatem Eye Q z wisiołkiem

        pozdrawiam ciepło
        • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Candida 17.12.10, 23:39
          Zdradzisz, gdzie znalazlas taka dr pediatre, ktora nie dosc, ze rozmawia o grzybach, widzi sensownosc leczenia przerostow candidy i nawet w diecie pomaga ?
        • gomado Re: Candida 20.12.10, 20:47
          a CO ZLEGO JEST W MLEKU KOZIM, KISZAKACH, MARCHEWCE GOTOWANEJ I W ZIEMNIAKACH I RYZU- NASZA DIETA GLOWNIE NA TYCH PRODUKTACH SIE OPIERA.
          • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Candida 20.12.10, 21:46
            Tu sie nakladaja 2 tematy: candida jako taka i alergie/nietolerancje pokarmowe, ktore czesto ida z nia w parze

            Mleko kozie (podobnie jak zreszta mleko innych ssakow, poza ludzkim) nie rozni sie niczym w przypadku nietolerancji bialka mleka od mleka krowiego (to po prostu bardzo podobne bialko)

            Gotowane ziemniaki, ryz i marchewka to sa produkty bardzo wysoko weglowodanowe, grzyby sie takimi zywia.
            Kiszonki z tego co kojarze nie sa zalecane dla alergikow, bo powoduja istotny wyrzut histaminy i moga pobudzac alergie, choc z drugiej strony, jesli sa domowej roboty, to sa doskonalym zrodlem kwasu mlekowego (bakterie probiotyczne), sklapowe czesto zawieraja ocet spirytusowy i kwasek cytrynowy - substancje chemiczna niewskazana nawet dla zdrowych osob.
            • szalicja Re: Candida 21.12.10, 09:42
              Ja się nie mogę zgodzić. Mój młody nie toleruje mleka krowiego ani soi, za to kozie jak najbardziej. Od dwóch lat podaję mu przetwory z mleka koziego i mały nie wykazuje nietolerancji. Co do marchewki to ma wysoki indeks glikemiczny a przy grzybach takich należy unikać. Możesz ją podawać, ale w niewielkich ilościach. Ryż naturalny (nie biały) ma tylko 55 pkt. więc ok. bo powinno się stosować produkty ok. 50. Ziemniaki młode mają 57, "stare" już ok. 100. Jak moje dziecię było na diecie przeciwgrzybiczej to jadło kozie przetwory i jadło ziemniaki - UWAGA - nawet w postaci frytek. Są rożne teorie nt. ziemiaków. Ja mam ksiażkę, w której ziemniaki się poleca przy grzybach np. "Pokonać Grzybice" autorstwa dr Christine Lentz i Katrin Koelle. Mati jadał też zupy ogórkowe, kapuśniaki, które są polecane. Rozumiem, że są czasem jakieś inne przeciwwskazania do ich podawania ale one same w sobie mają też działanie przeciwgrzybicze. My się szybko z candidą uporaliśmy. Wygląda na to, że trwale bo od dwóch lat, mimo antybiotyków podawanych w tym czasie, nic się nie odrodziło. Dietę stosowałam z umiarem, z rozsądkiem. Dzieci to są dzieci i przecież coś muszą jeść bo się rozwijają, a taka ścisła dieta przeciwgrzybicza jest dla nich zbyt radykalna.
              • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Candida 21.12.10, 13:12
                To zalezy o jakiego typu nietolerancji/czy alergii piszemy - organizm mojego synka po mleku krowim jakoby produkuje kazeinomorfiny w duzych ilosciach i powiedziano nam, ze kazdey rodzaj mleka zwierzecego bedzie tak dzialal a takze soja, ktora tez ma podobno bardzo zblizona budowe bialka.
                Przez 4 lata swojego zycia moj mlody jadl mleko krowie w ekstremalnych ilosciach i nigdy nie zauwazylam zadnego ewidentnego negatywnego wplywu na niego tego mleka, dopiero odstawienie dalo poprawe min. w kwestii jedzenia.
                • szalicja Re: Candida 21.12.10, 13:29
                  U nas te badania były ok. Natomiast nie jest to regułą, że jak krowie "be" to kozie też. Niby idąc tym tropem, w leczeniu DAN WOGÓLE nie można mleka zwierzęcego ze względu na kazeinę a więc na kazeinomorfiny. U nas wyniki moczu były jeszcze w normie, więc może nie spajam dziecka mlekiem, ale czasem podaję np. sery czy jogurty i to tylko kozie. Na diecie bezmlecznej różnicy nie zauważyłam. Wogóle nie wydaje mi się, aby w naszym przypadku dieta sama w sobie działała. To wszystko podziałało wtedy, gdy była grzybica i efekt wyraźny był dzięki pozbyciu się samej grzybicy. Myślę, że tu akurat dieta nie miała dużego udziału.
    • myszewa Re: Candida 21.12.10, 16:00
      Z tym grzybem to są różne szkoły odnośnie diety - jedni nie zalecają produktów siarkowych, inni tylko tych które zawierają cukier. My mieliśmy zalecenia - zero cukrów przemysłowych, ziemniaki i jabłka max 2 razy w tygodniu, owoce dozwolone poza winogronami, arbuzem, melonem. Leczyliśmy najpierw końskimi dawkami nystatyny (2 tygodnie), a potem przez dwa miesiące mieliśmy podawane ziołowe środki przeciwgrzybiczne (uva ursi, candex, candicid forte, citrosept i coś tam jeszcze - nie pamiętam) - ważne by te środki rotować bo grzyb ponoć dość szybko może uodpornić się, tak więc każdy podawaliśmy tydzień - dwa i zmiana. Dodam, że nasza candida nie była jakaś masakryczna - właściwie w kupie (zwykłe lab.) w jednym lab. nie było, w drugim (też zwykłym) ++, w krwi też nie było (w immu pro 300), natomiast mieliśmy podwyższoną arabinozę w moczu, która wskazuje na przerost grzybka plus jakieś nieprawidłowości w badaniu kupy dokładniejszym. Po przeleczeniu (zwłaszcza po nystatynie) młody ruszył z mową, pojawiły się 2-3 wyrazowe zdania, lepsze rozumienie mowy, zmniejszyły się niektóre stereotypie, odpieluchowaliśmy w ciągu dosłownie 3 dni (wcześniej się nie dało). Teraz od września znów gorzej - nasilenie stereotypii mocne, mały stanął w miejscu w innych sferach, stawiam na powrót grzyba, albo na innych "obcych" (młody od wakacji wkłada namiętnie wszystko do dzioba, kto wie co w nim się mogło zalęgnąć) - jesteśmy w trakcie sprawdzania.
      • polaa27 Re: Candida 21.12.10, 16:07
        No właśnie u nas też niby tylko ++, ale probiotyki, homeo i ścisła dieta nic nie dają. Więc szykuję się na nystatynę. Myszewa, a jaką dawkę nystatyny dawałaś dziecku (i ile wazy?) I kto Ci ją przepisywał?
        • myszewa Re: Candida 21.12.10, 19:41
          Sprawdziłam w notatkach - dawaliśmy jednak 3 tygodnie 4 razy dziennie po 1 milion jednostek (na receptę), młody waży ok. 13,5 kg, ponoć nawet taka dawka jest całkowicie bezpieczna, bo nie wchłania się z przewodu pokarmowego, jak już ktoś w tym wątku pisał. Leczymy u dr Esser
      • mit-och Re: Candida 21.12.10, 21:52
        "natomiast mieliśmy podwyższoną arabinozę w moczu, która wskazuje na przerost grzybka"
        Serio? Grzyby przekształcają L-arabinozę w arabitol, ten zaś po przekształceniach "wchodzi" do przemian komórkowych (np. cykl Krebsa). Czyli przeczy to występowaniu grzybów...
        Strasznie ten alfa aridani szemrany...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka