Dodaj do ulubionych

Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie?

24.01.11, 09:49
Dziewczyny w sobotę na spotkaniu któraś wspomniała o tej terapi i nie zdążyłam zapisać namiarów. Czy możecie podać?
Obserwuj wątek
    • czarna_ida Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 24.01.11, 09:55
      ja tez sie podepnę :-)
      halo Dasiu :-)
      • przemyslawa69 Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 09.10.20, 18:54
        Bardzo małe dzieci do rozwoju potrzebują wzorca, tym wzorcem są właśnie matki. W wielu przypadkach niestety. Jeżeli matka nie jest osobą na której dziecko powinno się wzorować - to później dzieci mają problemy rozwojowe.
        Takie różne "terapie" mają jedynie za zadanie stworzyć u matek poczucie, że zrobiła wszystko aby dziecko "uleczyć".
        Pomyślcie mamy i same się w pierwszej kolejności "naprawcie".
    • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 24.01.11, 10:19
      Wspominala o tym a_m_k - ja tez bylabym zainteresowana.
      Necaca byla zacheta w postaci zalapania umiejetnosci "smarkania" po tej terapii. Moj tego nie umie i juz sie nawet pogodzilam z tym, ze w czasie infekcji tylko pociaga nosem i na widok chusteczki wpada w amok, ale jesli bylaby szansa go tego nauczyc....
      • a_m_k Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 24.01.11, 10:51
        Cześć już piszę ja korzystałam z usług dwóch osób: pana Piotra Hawryluka z Uniquecenter powiem swoją własną opinię Pan Piotr i osoby z nim współpracujące niewątpliwie fachowcy ale bałagan panujący w placówce niedogadanie terapii,itp jak dla mnie nie do przejścia, oraz z pomocy Pani Marii Matuszkiewicz Górskiej, która moim osobistym zdaniem umie tyle samo co tamci terapeuci(zresztą przez pewien okres czasu pracowała z nimi) a jest super zorganizowana, patrzy indywidualnie na dziecko i zawsze "wywołana do tablicy" wie o co chodzi.
        • klafuti Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 24.01.11, 11:08
          a-m-k tak sie zastanawiam czy ten mój 8 latek nie za duży na tę terapię ??
          nie śmiejcie się ale jak pooglądałam obrazki z tej strony to ja chyba też jestem "niewygaszona" :))
          www.centrumedukacji.com/?integracja-odruchow-inpp,16
          • a_m_k Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 24.01.11, 11:19
            Myślę, że nie jest za duży na pewno. Pani Maria na szkoleniu opisała mi przykład taki oto:
            zgłosiła się do niej mama z synkiem w sprawie odruchów dostała zalecenia do pracy w domu bo tak to wygląda pracuje się samemu z dzieckiem w domu. Po miesiącu chyba wrócili na kolejną wizytę i Pani mówi tak:
            Wie Pani mój X nie chciał tych ćwiczeń sam robić więc żeby mu pokazać robiłam razem z nim i wie Pani co ja kiedyś do Warszawy nie wjeżdżałam samochodem bo się bałam, parkowałam na obrzeżach i w transport publiczny się przesiadałam i po tych Pani ćwiczeniach jeżdżę coś mi się odblokowało:) Tak na pocieszenie to ponad 80% ludzi ma niewygaszone odruchy ja też:) Moim zdaniem warto spróbować aczkolwiek ja z doświadczenia mogę Wam powiedzieć iż pomimo ,że są to niby proste ćwiczenia bardzo obciążają dziecko, moje było tak zmęczone jak po Tomatisie czyli ekstremalnie, poza tym trzeba być zorganizowanym i konsekwentnym by z dzieckiem, które niejednokrotnie nie chce ćwiczyć robić wyznaczone ćwiczenia każdego dnia w danej kolejności w odpowiedniej liczbie powtórzeń itd. My po krótkim okresie czasu zrezygnowaliśmy bo niestety mój syn fizycznie nie dawał rady ale efekty jakie mamy po tak krótkim czasie są dla mnie powodem do wyrzutów sumienia i myślę, że niebawem wrócimy na terapię.
            • iska2009 Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 24.01.11, 11:45
              Bardzo dziekuje za podniesienie tego watku, bo ja tez jestem zainteresowana.

              Klafuti, mnie pani z tego centrum, ktore podalas w linku powiedziala, ze sens pracy nad odruchami jest dopiero z dziecmi starszymi, wspolpracujacymi, ktore samodzielnie sa w stanie te cwiczenia wykonac. Dotyczylo to metody Sally Godard, bo z kolei wg Masgutowej mozna pracowac juz z maluszkami...

              A_M_K a jaka metoda pracuja terapeuci, ktorych podalas?

              Wiecie co intuicja mi podpowiada, ze u mojego cos moze byc na rzeczy z odruchami, zreszta mamy to w diagnozie, ze odruchy sa ale nie wiadomo jakie, ale jakos do Masgutowej nie mam zaufania, a z kolei pani od Sally Godard powiedziala mi, ze mlody za mlody...no i tak mam wrazenie, ze sie krece wokol wlasnego ogonka :) Moze dzieki wam i tym namiarom uda mi sie wreszcie ruszyc z miejsca:)
              • a_m_k Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 24.01.11, 11:49
                Isia oni oboje wyszli od Masgutowej zresztą Pan Hawryluk to jej były mąż a z tego co mi mówiła Pani Maria to ona chyba zaczęła od Masgutowej a jak pracuje teraz nie wiem.
                • szalicja Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 24.01.11, 13:40
                  Zobaczcie, mają fajną ofertę na turnusy stacjonarne:
                  www.uniquecenter.pl/bezplatne-konsultacje
                  Może warto? Metoda Temprana to wogóle dla mnie jakaś nowość...
                  • szalicja Dasia 24.01.11, 14:14
                    Jak już się przeprowadzisz to daj znać. Będziemy mogły wtedy jeździć razem na spotkania ;-)
                    Oczywiście o ile Masz ochotę...
                    • dasia_23 Re: Szalicja 24.01.11, 17:08
                      Mam zamiar w wakacje i może sie uda, bo mury stoją :) Bardzo chętnie znajdę wspolniczkę do późnych nocnych rozmów i powrotów.
                      A jeśli dane wiekowo w wizytówce masz aktualne to jesteśmy rówiesniczki, mi zegar obraca się we wrześniu.
                      Chłopaków mamy chyba też zbliżonych bo mój z 2006. Szalicja bardzo liczę że nam się uda, bo sobota tak mi podładowała akumulatorek jakbym 2 tygodnie spała a poziom optymizmu siega chmur.
                      • szalicja Re: Szalicja 24.01.11, 18:24
                        No to fajnie. Będziemy razem śmigać, ja jestem zmotoryzowana, więc wygodnie i szybko ;-)
                        Moja data urodzin to 26 09 1977, a Bolcowaty 23 08 2005.
              • ald_ona Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 25.01.11, 00:57
                Ja nie tylko, że do Masgutowej nie mam zaufania, to jeszcze na dodatek kojarzy mi się z nią jakieś takie niemiłe słowo - hochsztapler... Przykro mi to mówić. Ale po kilkunastu latach ufam tylko sprawdzonym, rzetelnym, naukowym metodom. Nasze życie jest i tak wystarczająco trudne, żeby dokładać jeszcze kolejne zawiedzione nadzieje, wyrzucone pieniądze i stracony czas, który moglibyśmy przyjemnie przebimbać.
                www.tomaszwitkowski.pl/page8.php?topic=218&category=4
                O wygaszaniu odruchów na poziomie naukowej neurologii opowiadał Piotrowicz, wykładowca z APSu, specjalista od Wczesnej Interwencji. Ale on miał konkretną wiedzę opartą o rzetelne badania.
                • klafuti Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 25.01.11, 12:21
                  ald-ona czy zasugerowałaś nierzetelność i pseudonaukowosć terapii wygaszania odruchów? jeśli tak to czy może masz żródło oprócz wspomianego dr Piotrowicza z APS ? będę wdzięczna bo chętnie poczytam.
                  • czarna_ida Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 25.01.11, 13:57
                    dla mnie to uni cos , podziekuje, cena nie do przeskoczenia...
                    I ch..bombki strzelil..:-(
                  • iwpal Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 25.01.11, 14:35
                    www.inpp.org.uk/
                    źródło - strona Sally Goddard-Blythe

                    nie ma nic wspólnego z tym, co proponuje instytut Masgutowej
                    • stacha5 Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 25.01.11, 23:25
                      Iwpal,czy mogłabyś napisać swoje zdanie nt Masgutowej i jej technik?I co sądzisz o czaszkowo krzyżowej?
                      • iwpal Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 26.01.11, 08:45
                        >>stacha5 napisała:
                        Iwpal,czy mogłabyś napisać swoje zdanie nt Masgutowej i jej technik?<<<
                        Oględnie mówiąc nie jestem fanką tego podejścia i metod.

                        >>I co sądzisz o czaszkowo krzyżowej?<<

                        Mam za małą wiedzę na ten temat i zbyt mało pacjentów, którzy korzystali takze z cz-k.
                        Sama ze sobą sie wybieram, ale na razie szukam terapeuty w naszym miescie
                      • myszewa Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 26.01.11, 11:08
                        Terapię integrowania odruchów wg metody Masgutowej prowadzimy od września ubiegłego roku (mały miał 2,5 roku), sama nie potrafię się ustosunkować, bo dla mnie to czarna magia i tyle, natomiast podczas diagnozy SI niezależna terapeutka stwierdziła, że widać tę pracę i większość odruchów mały ma ładnie zintegrowaną. Mały bardzo lubi te zajęcia, jest rozluźniony - zdarzyło mu się nawet zasypiać ;) ale tylko kiedy pracuje z terapeutką, bo ja ilekroć miałam zrobić z nim jakieś zadanie domowe to chichrał się i uciekał.Tyle mogę powiedzieć...
                        • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 26.01.11, 19:10
                          Myszewa, a moglabys jak najbardzziej prosto napisac, na czym te cwiczenia polegaja, jak wygladaja, ile trwaja jednorazowo, jaka czestotliwosc? Takie praktyczne sprawy, ktore dadza wyobrazeni,e co to tak naprawde jest ;-).
                          • klafuti Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 26.01.11, 19:21
                            ja też poprosze o taki opis co to za ćwiczenia na ile pokrywają sie z SI??
                            • aga_sama Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 26.01.11, 21:30
                              znalazłam to
                              www.fundacjaokno.pl/warsztaty/praca_nad_odruchami.html
                              • brolek Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 26.01.11, 21:44
                                Terapeuci SI zajmują się tylko trzema odruchami: ATOS, STOS i TOB - odruchów jest znacznie więcej.
                              • myszewa Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 26.01.11, 22:00
                                w przypadku Masgutowej jest to bardziej statyczne, dziecko przeważnie leży na stole do masażu a terapeuta w zależności od tego nad jakim odruchem pracuje uciska, rozciąga itd. jakąś część ciała (stopy, plecy, twarz, dłonie), z tego co mówiła mi terapeutka oficjalnie neurolodzy mówią (sorki, jak coś pokręcę, proszę brać moje słowa orientacyjnie, nie dosłownie) gdzieś o ok. 20 odruchach, Masgutowa mówi o ponad 100, oni (terapeuci) pracują na kilkudziesięciu. Czasem dziecko musi ( a przynajmniej powinno) współpracować np. wodzić podczas ćwiczenia wzrokiem za przedmiotem, niektóre ćwiczenia wykonywane są na kołysce lub piłce, natomiast najczęściej po prostu leży na stole. U nas terapia trwa ok. 60 minut (czasem dłużej), teraz mamy raz w tygodniu, w zeszłym roku mieliśmy 2 razy. Można łączyć z SI, natomiast z tego co mówiła nasza terapeutka niekoniecznie z Vojtą.
                                • iwpal Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 27.01.11, 09:13
                                  >>>myszewa napisała:
                                  w przypadku Masgutowej jest to bardziej statyczne, dziecko przeważnie leży na stole do masażu a terapeuta w zależności od tego nad jakim odruchem pracuje ucis> ka, rozciąga itd. jakąś część ciała (stopy, plecy, twarz, dłonie)<<<

                                  No własnie - generalnie rolą odruchów jest okreslona czynność ruchowa, więc teoretycznie odruch wygasza sie poprzez okresloną sekwencję ruchów, która jest mozolnie ćwiczona przez dziecko w rozwoju codziennie, przez minimum 6 tygodni (minimalny czas na stymulację określonych dróg neuronalnych i reorganizację w mózgu). Odruchy nie wygaszają sie poprzez nacisnięcie, nawet w Vojcie - po uruchomieniu wszystkich potrzebnych odpowiedzi i wywołaniu wzorców motorycznych i zakonczeniu terapii nie uzyskuje sie pełnej integracji odruchów; potem jest potrzebna CELOWA i UKIERUNKOWANA aktywnosć ruchowa.
                                  Odruchy w rozwoju maja swój cel i swój sens - pojawiają sie w okreslonym trybie i w okreslonym trybie wygaszają, po to, by pojawiły sie kolejne (posturalne), które zostaja z nami juz do konca zycia.
                                  Patrząc na odruchy rozwojowo - nie ma sensu wygaszac wszystkich na raz, tylko w okreslonej sekwencji.

                                  Co innego odruchy twarzy, gdzie stymulacja punktów neuromotorycznych jest podstawą, a co innego odruchy pierwotne odpowiadające za rozwój lokomocji i postawy.

                                  >>>z tego co mówiła mi terapeutka oficjalnie neurolodzy mówią (sorki, jak coś pokręcę, proszę> brać moje słowa orientacyjnie, nie dosłownie) gdzieś o ok. 20 odruchach, Masgutowa mówi o ponad 100, oni (terapeuci) pracują na kilkudziesięciu.<<

                                  Głównym zarzutem jest tu "rozmnażanie" odruchów (większość jest z adnotacją "TM Masgutovej") ponad miarę.
                                  • kasia_de Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 28.01.11, 14:40
                                    powiedzcie mi, że to wygaszanie odruchów ma naprawdę sens :-)

                                    byłam w Uniquecenter, rozmawiałam z miłą panią. Na pytanie jaką metodologią się posługują pani przyznała, ze najbardziej Masgutową to przypomina ;-) ale metodologia ta równeiż zgodna jest z teoriami S. Goddard i J. Ayres.

                                    Wygaszają około 30 odruchów w określonych sekwencjach. Brzmi sensownie, ale po doiadczeniach generalnie z SI (pisałam w innym wątku ;-) ) mam wątpliowści.

                                    Tym bardziej, ze firma ta organizuje terpię dość specyficznie - wyłącznie w formie turnusów stacjonarnych. 5 kolejnych dni po 4 h . Kosztuje to 1800 zł. Dla mnie sporo do wydania na raz.
                                    Czy to faktycznie tylko w takiej formie ma sens? po turnusie około 6 tyg rodzice pracują w domu a potem kolejny turnus, (i 1800 zł)...

                                    Czy ktoś korzystał tych usług w Uniquecenter? czy 4 godziny chyba dość intensywnych ćwiczeń jest do wytrzymania dla dziecka?

                                    czy znacie inne sensowne placówki w Warszawie, które robią to w inny sposób niż na turnusach?
                                    • szalicja Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 28.01.11, 16:40
                                      Dla mnie to akurat wygodne, bo ciężko byłoby w tygodniu, z takim planem jaki mamy, jeszcze gdzieś jechać na terapię. Ja nie widzę jakiś wyraźnych efektów po SI, a mamy tą terapię 2 i pół roku, długo. Korci mnie...
                                      • iwpal Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 28.01.11, 18:10
                                        Praca z odruchami wg INPP (S.Goddard) to zadania do wykonywania w domu (codziennie, raz dziennie, wg szczegółowej instrukcji i pokazu, kilka minut, kilka ćwiczeń) i wizyty u terapeuty co kilka tygodni w celu ewaluacji postępów i programu. Najważniejsza jest systematyczna praca i pewna doza podstawowego kontaktu i współpracy z dzieckiem (czyli nie dla dzieci z głębszymi problemami).
                                      • kasia_de Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 28.01.11, 18:18
                                        Szalicja, ja dziś policzyłam, że moje dziecko w sumie "zaliczyło" jakieś 200 h terapii Si. Z 3 terapeutami, w 3 różnych miejscach.
                                        Tak jak pisałam w innym wątku - może pomogło na rozwój mowy i rozumienie (bo tu mamy duży progres) ale w takich aspektach na jakie liczyłam - mała i duża motoryka, ogólna "zgrabność" i sprawność, nadwrażliwość słuchowa, potrzeba skakania i ściskania - nie widzę większych zmian.
                                        No i to, że po ponad 2 latach zajęć nowy terepeuta robiąc diagnozę stwierdza, że odruchy są niewygaszone... może od tego trzeba było zacząć terapię?
                                        • iwpal Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 28.01.11, 18:35
                                          >>>kasia_de napisała:
                                          No i to, że po ponad 2 latach zajęć nowy terepeuta robiąc diagnozę stwierdza, ż
                                          > e odruchy są niewygaszone... może od tego trzeba było zacząć terapię? <<<

                                          To sa dylematy, które towarzyszą w diagnozie wielu terapeutom: od czego zacząć?
                                          Dobór terapii jest sprawą bardzo indywidualną, czasem trzeba zacząć od poprawy ogólnej sprawności i współpracy, aby zająć sie odruchami - przynajmniej wg INPP, bo to nie naciskanie kilku punktów 1x w tygodniu, tylko cwiczenia do samodzielnego wykonywania.

                                          Często dziecko "przygotowane sensorycznie" na SI - szybciej idzie w terapii odruchów niz to, które nie miało wczesniej terapii.
                                          • iska2009 Re: Terapia wygaszania odruchów W-wa gdzie? 28.01.11, 23:30
                                            No wlasnie, u nas podobnie jak u Was dziewczyny, ponad poltora roku terapii i o ile na poczatku byly postepy dosc wyrazne, to teraz mam wrazenie pewnego zastoju znowu, a pewne problemy jak byly tak nadal sa, a nawe sie nasilily. U nas najwiekszym problemem sa stymulacje w obrebie dzioba i glowy, wkladanie wszystkiego co popadnie do buzi, gryzienie, robienie min, ktore glownie sluza mam wrazenie do wywolania napiecia w obszarach, gdzie jest podwrazliwosc (?), ostatnio nawet zauwazylam powrot walenia glowa w poduszki, oparcie kanapy, czy fotela. Od niedawna chodzimy na masaze refleksologiczne i mlody sam sie domaga, zeby mu masowac glowe i raczej nie broni sie przed masazem buzi, wiec jakas ulge mu to przynosi. Nie wiem tylko, czy to nie jest pomoc dorazna, wolalabym dotrzec do zrodla tych problemow, a nie minimalizowac skutki, choc jesli to pomoze nawet doraznie bede kontynuowac. Poza tym mlody ma takie momenty, ze sie strasznie spina caly, co moze miec powiazanie z napieciem miesniowym, a moze nie, juz sama nie wiem. Scisnac tez potrafi, na przyklad ostatnio w ramach pocieszania placzacego kolegi w przedszkolu :), jaki byl efekt nie musze chyba mowic. Ostatnio zaobserwowalam, ze te sciskania, spiecia i gwaltowne gryzienie czesto jest poprzedzone zabawa w silowanie. Po takiej sesji, w trakcie ktorej mam wrazenie niezle sie bawi, bardziej sie napina, gryzie itd.
                                            W kazdym razie mam coraz wieksze przekonanie, ze SI o ile jest bardzo wazne nie jest chyba "lekiem na cale zlo" i trzeba szukac dalej. A wracajac jeszcze do dyskusji o pani Masgutovej i ewentualnym osrodku, czy ktos moze ma doswiadczenia z jej instytutem, ktory miesci sie na Bemowie? Czy tam mozna pojechac na taka diagnoze, czy oni tam organizuja terapie? Jak to wyglada i jakie sa ceny? Na stronie jest dosc ogledna informacja.
                                            A jesli chodzi o terapie c-k, to ja musze przyznac, ze u nas chyba troche pomaga, mlody ruszyl do przodu z mowieniem po wlaczeniu tej terapii. Zaczelismy pod koniec wrzesnia i kontynuujemy (z przerwami) juz czwarty miesiac. Zbieglo sie to w czasie z duzym rozgadaniem (w sensie jakosci), lepszym kontaktem itd. Co prawda lecimy tez z kilkom innymi terapiami, suplementujemy, mamy diete bc i bm, walczymy caly czas z grzybem, wiec moze wszystko na raz, ale w kazdym razie musze powiedziec, ze mlody cos chyba czuje podczas tej terapii, bo jest zaskakujaco spokojny, wczesniej o masazu nie bylo mowy, a tu lezy 45 minut grzecznie na lozku i co najwyzej ziewa. Podobnie jest z refleksoterapia, lezy i sie domaga :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka