Dodaj do ulubionych

terapia ręki

25.01.11, 20:04
bardzo dzisiaj płodna jestem :-)

kolejne pytanie - terapia ręki

mój syn niezbyt wydolny jest w kwestii małej motoryki, grafomotorycznie średnio, przydałoby się popracować

widzę, ze niektóre poradnie oferują takie cuś jak terapia ręki - tu jest artykuł www.gazeta.przyjaciel.pl/ciekawe_art/temat_nr/P_5(18).pdf
na ten temat

brzmi sensownie, czy macie jakieś doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • iska2009 Re: terapia ręki 25.01.11, 21:39
      jak wszystko zalezy od terapeuty :) jak fajny terapeuta to i fajnie poprowadzi i dziecko sie bawi, a przy okazji cwiczy. Na te terapie skladaja sie przerozne masaze usprawniajace raczke, poprawiajace napiecie, czucie itd oraz cwiczenia, od prostych wylepianek przy uzyciu roznych materialow, rysowania, malowania, babrania sie w roznych konsystencjach, temperaturach, na pisaniu skonczywszy. Wszystko zalezy od inwencji terapeuty i od deficytow jakie ma dziecko. My mielismy bardzo krotko, nie bylo potrzeby ciagnac zajec, wystarczalo to robilam z nim sama w domu.
      • kasia_de Re: terapia ręki 26.01.11, 08:10
        ja widzę u mojego dziecka szybki zmęczenie, kiedy robimy ćwiczenia np grafomotoryczne. Widać, ze ręka nie "chodzi" jak powinna. Jest w dodatku leworęczny i pisanie nie wychodzi najlepiej. Chyba się zdecyduję na taką terapię
        • tomsmom Re: terapia ręki 26.01.11, 08:21
          Moj mial przez jakies pol roku. Ale nie bylo to 45 minut z olowkiem w reku, byly tez cwiczenia ogolnie wzmacniajace miesnie dloni, rak i ramion. Mlodemu bardzo sie podobalo. Mysle, ze bardzo sie przydalo, bo rzeczywiscie jest duzo lepiej, i dziecko, ktore nie chcialo olowka wziac do reki dzis po roku pisze w zeszycie w trzy linie calkiem przyzwoite literki :-)
    • tijgertje Re: terapia ręki 26.01.11, 08:37
      Mlody mial ogromne problemy z grafomotoryka. W wieku 6 lat nadal nie mial wyksztalconej jednostronnej lateralizacji, co zdecydowanie mu przeszkadzalo. Prawa strona jest mocniejsza, wiec na tym sie skupilismy. Pracowalismy z terapeutka SI (mam wrazenie, z e u nas, mimo, ze w terapiach nie ma wielkiego wyboru, to terapeuci sa dosc wszechstronnie przygotowani).Mlody w wieku ponad 6 lat nadal nie potrafil prawidlowo trzymac olowka, z przerazeniem myslalam, jak zacznie po wakacjach nauke pisania. Teraz pani go chwali, pisze bardzo starannie, choc musi jeszcze troche nad tempem popracowac. Mysle, ze rezultaty to kombinacja, jakis przelom w rozwoju i gotowosc do pisania, w polaczeniu z kilkumiesieczna, intensywna praca. Mlody codziennie pracowal ze mna min. pol godziny (z przerwa). Duzo robil z plasteliny, terapeutka radzila nam rolowanie malutkich kulek i cienkich walkow. robilismy tez korale z gliny:) Kupilam sporo koralikow do robienia mozaiki i prasowania w calosc. Raaany, ile sie mlody tego naukladal. Takie cos:
      http://www.google.nl/images?q=strijkkralen+maxi&hl=nl&newwindow=1&rls=com.microsoft:nl:IE-SearchBox&rlz=1I7ACAW_nl&prmd=ivns&source=lnms&tbs=isch:1&ei=acs_TaLDK43oOavt2fEH&sa=X&oi=mode_link&ct=mode&cd=2&ved=0CCcQ_AUoAQ&biw=1259&bih=605
      jest kilka wersji, wybralismy najwieksze maxi o srednicy ok.7-8mm
      duzo kolorowalismy, codziennie po troszku, malymi plaszczyznami i zmienialismy narzedzia. terapeutka kazala zwracac uwage, zeby malowal nadgarstkiem, nie cala reka, rysowalismy roznej grubosci i dlugosci kredkami , polamanymi woskowymi bez oprawy;) Te zmuszaja do chwytu samymi palcami, nie dlonia, co jest pierwszym krokiem do prawidlowego chwytu olowka. Rysowal kreda po czarnym papierze, cienka i gruba. Wyprobowalismy mnostwo olowkow, do tej pory mlody ma w szkole wlasny olowek i kredki, bardzo miekkie, dosc grube trojkatne, Stabilo sprawdzily sie u nas najlepiej. Dobrym cwiczeniem jest nawlekanie korali, makaronu, wydzieranki (!), wyklejanki z roznych materialow (papier, kuleczki plasteliny czy bibuly, ryz, kasza itp. swietnym cwiczeniem okazaly sie labirynty. Kupowalam wszystko, co udalo mi sie znalezc, mlody je uwielbia i rysuje nalogowo, na cwiczenie reki rewelacyjne:) Uwielbial zabawe pod prysznicem. Mialam kupic pianke do golenia, maja u nas taka dla m.in. alergikow bez zapachow, nakladalam na drzwi prysznica i mlody w tym roznosci rysowal. Sama bym sie chetnie tak pobawila;) Na cwiczenie dloni sa rozne fajne cwiczenia, mojemu podobala sie wojna na groch;) Wszystko jedno, byle po stole czy podlodze jezdzilo. Kladlism rzadki i trzeba bylo machnac palcem , roznymi na zmiane, zeby odepchnac od siebie ziarenki. Tak samo mozna toczyc okragle kredki. Tak, zeby uzywac tylko jednego palca, nie calej dloni. Mam gdzies jego zeszyt z terapii, program opracowany wlasnie dla takich dzieci przygotowujacy do nauki pisania w mysl zasady: naucz dziecko tylko tego, czego naprawde potrzebuje. Jest to zestaw obrazkow, ktore trzeba uzupelnic roznymi rodzajami lini, wystepujacymi potem w pisaniu. Niby nic wielkiego, ale faktycznie pomoglo. Jak masz ochote sie pobawic z programem graficznym i jestes w stanie wymazac to, co mlody dorysowal, to moge zeskanowac i podrzucic (dzisiaj nie zdaze) .
      Nic, na razie zmykam. Pedzimy do szpitala na badanie sluchu, nie wiem, czy dziecko faktyznie nie slyszy, czy ma problem z SI i rpzestawil pokretelko na wieksze natezenie halasu. Trzymajcie kciuki!
      • tijgertje Re: terapia ręki 26.01.11, 08:39
        link jeszcze raz:
        tiny.pl/hcp6n
        • kasia_de Re: terapia ręki 26.01.11, 12:51
          Tijgertje, dzięki, kiepska jestem w programach graficznych, na razie poczekam co ustali terapeuta
      • gorawka Re: terapia ręki 26.01.11, 15:55
        > Jest to zestaw obrazkow, ktore trzeba uzupelnic r
        > oznymi rodzajami lini, wystepujacymi potem w pisaniu. Niby nic wielkiego, ale f
        > aktycznie pomoglo. Jak masz ochote sie pobawic z programem graficznym i jestes
        > w stanie wymazac to, co mlody dorysowal, to moge zeskanowac i podrzucic (dzisia
        > j nie zdaze) .

        Tijgertje, ja bym Ci była bardzo wdzięczna, gdybyś mogła przesłać mi taki scan na gazetowego.

        > Nic, na razie zmykam. Pedzimy do szpitala na badanie sluchu, nie wiem, czy dzie
        > cko faktyznie nie slyszy, czy ma problem z SI i rpzestawil pokretelko na wieksz
        > e natezenie halasu. Trzymajcie kciuki!

        Powiedz, i co się okazało z tym słuchem? Mam nadzieję, że to SI.
    • aga_sama Re: terapia ręki 26.01.11, 08:47
      Kasia, gdzieś poniżej podawałam linka do punktów konsultacyjnych.
      Wczoraj byłam na senatorskiej. Polecam. Telefonicznie ustaliłam zakres tematów, w których mamy problemy. Wczoraj była rozmowa o małej motoryce i wzmacnianiu rąk. Pani była świetnie przygotowana, zaproponowała mnóstwo bardzo różnych ćwiczeń, na bieżąco je zmieniałyśmy w zależności od potrzeb i możliwości młodego.
      Ja tam wolę coś z nim robić w domu, w formie zabawy, bo na terapii różnie bywa, czasem dziecko stanowczo odmawia współpracy, a ja wściekam bo godzina przepada...
      • kasia_de Re: terapia ręki 26.01.11, 12:50
        Aga, do punktów konsultacyjnych czego? :-)

        ja w domu i tak już dużo robię, ale syn jednak lepiej pracuje z terapeutami, no nie czuje przed mamusią respektu :-)

        jeśli chodzi o rękę to wolałabym żeby ktoś to profesjonalnie ocenił, chyba ćwiczenia na napiecie mięściowe będą potrzebne, ogólnie całą rękę trzeba wzmocnić, od barku
        • aga_sama Re: terapia ręki 26.01.11, 13:01
          www.punkty-konsultacyjne.yoyo.pl/
          Mnie polecono ćwiczenia na napięcie mięśniowe :)
          • kasia_de Re: terapia ręki 26.01.11, 13:48
            dzięki Aga :-) pytali CIę o dane osobowe? (adres) ;-) bo ja nie z Warszawy niestety
            • aga_sama Re: terapia ręki 26.01.11, 20:57
              Ta, pytali

              Pani wytłumaczyła dokładnie wszystko. Że nie dłoń, tylko ręka, że trzeba rzucać piłką, wieszać pranie, malować na dużych powierzchniach PIONOWYCH!, ugniatać ciasto, wyciskać ciastka, robić breje i masy :)
    • czarna_ida Re: terapia ręki 26.01.11, 09:15
      tak pracujemy.. Masujemy, sciskmy ugniatamy itd.. Ale nie zawsze się dziecku chce..
      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: terapia ręki 26.01.11, 20:17
        To ja moze podam namiar na warsztaty dla rodzicow z terapii reki wlasnie. Bylam na pierwszej edycji, zainspirowalam sie bardzo.
        Przy czym nie chodzi o reke w znaczeniu tylko dlon, nie mowia tam duzo o takich typowo grafomotorycznych cwiczeniach, ktore mozna robic w domu zawsze i pomocy do tego na rynku nie brakuje.
        Mowia o tym, ze zeby dlon dobrze pracowala, najpierw musi byc ustabilizowany tulow, wyizolowany ruch calej reki od ramienia, potem od lokcia, potem dopiero nadgarstka.
        Niestety warsztaty sa platne, w zeszlym roku dla rodzicow spoza fundacji chyba 50 zl.
        Link : www.fundacjaokno.pl/warsztaty.html

        Iska, z tego, co pamietam, Ciebie chyba odruchy z kolei interesowaly :-).
        • kasia_de Re: terapia ręki 26.01.11, 20:38
          o to to :-)

          nie chodzi mi o samą grafomotorykę, bo jak napisałaś, materiałó do tego bez liku.

          Problemem jest napięcie w tułowiu, praca barku itp.

          Ale myślisz że po takich warsztatach sama dasz radę z dzieckiem to robić?
          • aga_sama Re: terapia ręki 26.01.11, 21:32
            Masz
            www.fundacjaokno.pl/warsztaty/terapia_reki.html
    • brolek Re: terapia ręki 26.01.11, 21:48
      No właśnie, jeśli chodzicie na SI, to dobry terapeuta powinien umieć pomóc w tej sprawie, lub jeśli to nie wystarczy podpowiedzieć co jeszcvze robić.
      • iska2009 Re: terapia ręki 26.01.11, 23:07
        Ano, ano interesowaly mnie, dzieki za linka, widze ze kolejna edycja ruszyla. A nie wiesz CZR wg ktorej szkoly oni o tych odruchach tam mowia? Masgutovej, Goddard, czy tak jak w SI o tych trzech, czy czterech glownych? Bo ja juz zglupialam troche od tych wszystkich informacji...
        • klafuti Re: terapia ręki do Brolek ;) 27.01.11, 00:11
          kobiety, jak tak przeglądam te ćwiczenia z podanej strony fundacjiokno, to mam wrażenie że to ćwiczenia z SI. Broleku Drogi, jesteś specjalistką oświeć czy to jakaś różnica, czy może wystarczy podpytać terapeute,żeby na okoliczność "terapii ręki" cos dziecku przygotował??
          • klafuti Re: terapia ręki do Brolek ;) 27.01.11, 00:14
            przepraszam za pisownie , ale późna pora :) Brolku miało byc nie Broleku eh
            • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: terapia ręki 27.01.11, 00:40
              Tak, tak, nie napisalam, bo dla mnie to oczywiste - prowadza to terapeuci SI, wiec wszystko jest z ich punktu widzenia (czyli o odruchach tez mowa tylko tych podstawowych).

              Co do terapii w domu - zalozenie warsztatow jest takie, ze po nich rodzice maja miec minimum wiedzy, zeby terapie SI w osrodku moc wspomagac aktywnie w domu. To, co robia terapeuci SI, to, jak ja rozumiem, samo w sobie wspomaga motoryke mala czyli w efekcie tez grafomotoryke, ale moze nie byc wystarczajace. Po warsztatach moze sie rozjasnic, dlaczego dziecko nie umie odpowiednio chwycic kredki, albo dlaczego przyjmuje dziwne pozycje przy pisaniu, rysowaniu, albo, ze nie czas, by cwiczyc szlaczki, kiedy reka jako taka zupelnie nieprzygotowana do tego jeszcze, albo dlaczego reka sie szybko meczy.
              Bylabym w stanie prowadzic taka terapie wspomagajaca w domu, gdybym byla zdeterminowana i systematyczna - niestety to nie moj charakter ;-). Synek sam w pewnym momencie polubil rysowanie, zaczyna pisac, z doskoku wprowadzamy cwiczenia, ale niestety z systematycznoscia nie ma to wiele wspolnego.
              • brolek Re: terapia ręki 27.01.11, 13:53
                Te warsztaty to oczywiście z punktu widzenia terapeuty SI.
                Aby ćwiczyć grafomotorykę potrzeba odpowiedniego napięcia mięśniowego (nie tylko samej ręki), odpowiedniej pracy oczu, odpowiedniej współpracy między okiem i ręką, odpowiedniej koordynacji ruchowej, wygaszenia odruchów (choćby tych trzech, którymi zajmują się terapeuci SI) - tym wszystkim zajmują się terapeuci SI. W każdym razie powinni...
            • brolek Re: terapia ręki do Brolek ;) 27.01.11, 14:02
              Myślę, że warto pogadać z terapeutą SI.
              Są też jakieś kursy dla nauczycieli z zakresu "terapii ręki" takie "specjalistyczne", ale dobry terapeuta SI może dużo pomóc i doradzić. "Filozofia działania" jest z grubsza podobna z tego co mi wiadomo (zdecydowanie odmienna od typowej pracy nauczycielek w przedszkolach i klasach 1-3, która skupia się zwykla na siedzeniu przy stoliku i rysowaniu szlaczków, bez względu na to czy dziecko jest na to gotowe).
              • kasia_de Re: terapia ręki do Brolek ;) 27.01.11, 14:28
                to ja napiszę o SI....

                jak dla mnie jest to największe rozczarowanie terapeutyczne :-( albo ja mam pecha do terapeutów, albo problem jest gdzieś indziej... sama nie wiem...

                od kiedy mój syn skończył 2,5 roku (czyli 3,5 roku) chodził na SI. Miał zajęcia w OWI (40 min w tygodniu, ale powiedzmy, ze tego nie liczę, bo to taka rehabilitacja z elementami SI).

                Zrobiłam mu diagnozę SI u pewnej pani, namiary dostałam w stowarzyszeniu terapeutów, pani miała być wybitna.
                Zrobiła, ale nie po drodze nam tam było (intuicja, jak się okazało słusznie odwiodła mnie od wybitnej pani), wybraliśmy innego terapeutę. Przez kilkanaście miesięcy chodził zatem (intuicja nie zadziałała) do pewnej iinnej wybitnej pani 2 razy w tygodniu po 1,5 h, czyli 3 godziny w tygodniu, chyba dużo. Nie wspomnę, że wydawałam po 1000 pln miesiecznie tylko na to :-(

                Pani zaczęło odwalać, ale to inny temat, zmieniłam terapeutę. W nowej poradni zrobiono mu diagnozę. Jak tam zobaczyli diagnozę od poprzedniej pani "wybitnej" to zrobili wielkie oczy, bo to żadna doagnoza nie jest, bez wartości :-( zrobli nową, wg której w zasadzie żadnych wielkich problemów dziecko nie ma. No z jednej strony nie ma, ale z drugiej ciągle niewygaszone odruchy niemowlęce (co zatem udało się poprzedniej terapeutce podczas mniej wiecej 170 h terapii osiągnąć???).

                No ale po raz kolejny dałam się przekonać do zajęć. Chodził przez cały rok szkolny - w sumie 10 miesięcy, po 1 h w tygodniu. Na koniec nie zdołałam się dowiedzieć jakie postępy osiągnął, bo aby tę wiedzę tajemną uzyskać kazano mi zapłacić za ponowną diagnozę, co mnie wyprowadziło z równowagi na tyle że więcej tam nie poszłam.
                Tak wiem, matka-furiatka z postawą roszczeniową.

                Przez 3,5 roku mój syn wiele osiągnął, naprawdę orgom pracy i sukcesów. Z dziecka, które nie mówiło i nie rozumiało co się do niego mówi wyrósł na bystrego chłopczyka, który jest pojętny i szybko się uczy, recytuje wiersze itp.

                Ale dalej ma problemy z napieciem mięśniowym, w piłkę gra jak ciapa, źle trzyma kredkę, nie lubi rysować, ma zły nacisk przy pisaniu, kładzie się na stoliku. Dalej ma ogromną potrzebę ściskania i skakania, nadwrażliwość słuchową. Czy to wszystkio przez te setki godzin terapii nie powinno zostać naprawione?
                • brolek Re: terapia ręki do Brolek ;) 27.01.11, 15:10
                  Ja mam z zupełnie inne doświadczenia. Efekty, które widziałam u syna sprawiły, że zainteresowałam się terapią SI.
                  Nie znam Twojego dziecka, nie znam jego terapeutów, nie widziałam diagnozy - jednym słowem nie wiem, dlaczego masz tak złe doświadczenia.
                  Wiem natomiast, że u dziecka ze spektrum autyzmu wiele można poprawić, jednak niektórych problemów sensorycznych do końca nie rozwiążemy, a jeszcze inne problemy będą powracać np. na skutek stresu, choroby, nadmiaru bodźców (wszelkich). Wiem też, że bez tej terapii to samo dziecko mogłoby funkcjonować znacznie gorzej.
                  U jednego dziecka trzeba więcej pracy, u innego mniej i już wszystko wyprostowane.
                  A może część sukcesów Twój syn zawdzięcza terapii SI (takich które pozornie "nie mają związku z SI").
                  Z nasiloną nadwrażliwością słuchową terapeuta SI też sam sobie nie poradzi - może trochę załagodzi i doradzi co jeszcze zrobić.
                  • kasia_de Re: terapia ręki do Brolek ;) 27.01.11, 16:59
                    ok, teoretycznie się zgadzam :-)

                    ale czy przez tyle czasu terapeuci nie byli w stanie zrobić nic z tymi odruchami? w zasadzie nikt też specjalnie nie pracował nad ręką... jak był niezgrabny 3 lata temu, tak jest dalej... nie potyka się o własne nogi ;-) ale nigdy się nie potykał... piłkę rzucał/łapał tak samo sprawnie jak obecnie (kiepsko)

                    po czym poznać DOBREGO terapeutę?

                    Zastanawiam się czy po prostu nie popracować wybiórczo nad konkretnymi problemami - odruchami i ręką. A ogólnie usprawnić np przez naukę pływania...
                    • brolek Re: terapia ręki do Brolek ;) 27.01.11, 18:18
                      kasia_de napisała:

                      > ale czy przez tyle czasu terapeuci nie byli w stanie zrobić nic z tymi odruchami

                      Nie mogę odpowiedzieć nie znając dziecka teraz i na początku waszej drogi.

                      > w zasadzie nikt też specjalnie nie pracował nad ręką...

                      W SI nie pracuje się nad samą tylko ręką, ale pracuje się nad tym wszystkim, co do pisania jest potrzebne.

                      jak był niezgrabny 3
                      > lata temu, tak jest dalej... nie potyka się o własne nogi ;-) ale nigdy się ni
                      > e potykał... piłkę rzucał/łapał tak samo sprawnie jak obecnie (kiepsko)
                      >
                      > po czym poznać DOBREGO terapeutę?

                      Trudno tak w jednym zdaniu. Dobry, znaczy kompetentny, ale też taki co umie słuchać np. rodzica, aby wiedzieć co jest największym problemem dla dziecka i jego rodziny. Umie sam zrobić diagnozę, a nie odsyła do innych. Ma już doświadczenie w pracy z dziećmi z problemami podobnymi do problemów naszego dziecka - tu myślę, że mogą coś podpowiedzieć inni rodzice.

                      Nie polecam stanowczo osób po tzw. kursach MEN-owskich i podobnych (w Warszawie są teraz jakieś "kursy" dla nauczycieli).

                      > Zastanawiam się czy po prostu nie popracować wybiórczo nad konkretnymi problema
                      > mi - odruchami i ręką. A ogólnie usprawnić np przez naukę pływania...

                      Sama myślę o tym, aby dodatkowo popracować nad odruchami (tymi nad którymi nie pracuje się w terapii SI). Jeśli chodzi o odruchy, nad którymi pracują terapeuci SI, możesz poprosić terapeutę o ćwiczenia do wykonywania w domu. To samo dotyczy ręki.
                      Pływanie, dodatkowe ćwiczenia i aktywność ruchowa będą bardzo pomocne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka