demarta
27.02.11, 23:55
marychna skierowała na tego foruma, za co dziękuję bardzo :)
byłam w stanie podczytać co nieco i.... już czuję, że jestem jedną z was, mimo, że do diagnozy mi daleko, jestem w przedbiegach.... ta diagnoza może być słuszna, może być bezpodstawna.... powalczymy, zobaczymy.
żyję w świecie mojego cztero- a właściwie prawie już pięciolatka, a świat ten skonstruowany jest z literek, cyferek, numerów autobusów, detali dot. konstrukcji samochodów, autobusów, pociągów. tak strasznie mi się to podoba... nie sądziłam, że to może być objawem chorobowym.... jednocześnie bardzo ignoruję tą notoryczną niechęć do pisania, kolorowania, rysowania, nie każdy przecież musi to lubić, choć ja akurat w jego wieku uwielbiałam...
no cóż, pobędę tu chyba dłuższą chwilę, będę bezczelnie podczytywać, a w razie sytuacji emergency postawię pewnie niejedno pytanie...
pozdrawiam
marta