lyra_belaqua
02.03.11, 22:26
Czyli mój mąż, zagorzały fan apple, imaców, iphonów, ipodów i wszystkiego ajwaj :)
Ojciec dziecka ze zdiagnozowanym Zespołem Aspergera, ale z tej puli, co to im słowo autyzm przez usta nie przechodzi.
Oczywiście zaangażowany w terapie, ale na poziomie zadaniowym, na autyzmie on się nie będzie skupiał.
Tyle wstępu
Siedzi dziś rozemocjonowany przed swoim makiem, odświeża co pół minuty strony, śledząc transmisję live z prezentacji nowego ipada. Ja i syn mamy zakaz wchodzenia do pokoju. I nagle wrzask: wiedziałem, wiedziałem! Kochanie, patrz. I pokazuje mi tekst z konferencji: iPad jest używany w terapii autystycznych dzieci. "iPad nie leczy autyzmu, ale pomaga".
I pyta: kupimy? no bo pomaga, a my mamy autystyczne dziecko! Z 1%, co?
hmmm
chyba wolę tomatisa :)