Dodaj do ulubionych

Czy autyzm to zatrucie rtęcią

17.04.11, 12:25
Znalazłem taką informację:
"Oczywiście, że na tysiącu stron można przeczytać, iż strach przed rtęcią w szczepionkach to bzdura. Tyle, że z badań statystycznych wyszło coś zupełnie innego - okazało się, że jest ścisły związek między ilością rtęci wstrzykniętą dziecku a ryzykiem zachorowania na autyzm. Badanie jest uznane za "nie potwierdzone innymi badaniami"

Gdzie jest problem? Gdyby okazało się, że faktycznie rtęć tak działa, wszyscy ludzie w instytucjach które mogą badać wpływ rtęci na autyzm straciliby pracę. Osoba która udowodni, iż szczepionkami zatruło się dzieci, nie tylko wyląduje na bruku, ale też może skończyć w więzieniu.

Dlatego pomimo silnych przesłanek w badaniach statystycznych, pomimo tego że teoretycznie rtęć powinna powodować tego typu zaburzenia (co wynika z biologii komórki nerwowej), nie robi się żadnych badań mających potwierdzić bądź obalić tezę o związku rtęci z autyzme"
vegie.pl/topics80/3148.htm
Tutaj macie sposób wyleczenia autyzmu:
www.zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4267
vegie.pl/topics61/4526.htm
Obserwuj wątek
    • ojciec.karmiacy Re: Czy autyzm to zatrucie rtęcią 17.04.11, 12:51
      nie ma jednej przyczyny autyzmu, nie ma też na autyzm lekarstwa i są badania, które wskazują, że autystyczne dzieciaki mają niski poziom rtęci w organizmie (kwestia diet). Jeśli rtęć szkodzi, to niemowlętom i jej późniejsze usunięcie nie ma kluczowego znaczenia.
      • gomado Re: Czy autyzm to zatrucie rtęcią 18.04.11, 09:36
        Nie zgadzam się z ojcem karmiącym. Z tej wiedzy, którą dotąd posiadłam właśnie takie wysuwam wnioski- wszystko rozbija się o rtęć, źródło naszych problemów. Niski, a wręcz zerowy poziom wydalania rtęci świadczy o zatruciu, gdyż organizm nie jest w stanie jej wydalić. I ona właśnie powoduje zaburzenie gospodarki mineralnej organizmu, problemy z wchłanianiem, choroby jelit i w końcu zaburzenie zachowania.
        • marektatojakuba Re: Czy autyzm to zatrucie rtęcią 18.04.11, 11:33
          Dziesiątki, jak już nie setki prac badawczych, publikowanych w branżowych czasopismach, które dowodzą, że autyzm jest związany z wielogenowym dziedziczeniem nie przekonują? Bardziej przekonuje praca, którą wydawca w końcu wycofał z publikacji, a większość środowiska naukowego podważyła z powodu błędów metodologicznych, oreślając ją po prostu fałszerstwem?
          • mm1501 Re: Czy autyzm to zatrucie rtęcią 18.04.11, 12:40
            A co powiesz o dzieciach , które urodziły sie juz "inne". Mój syn maił regres ok 1,5 roku życia, można go powiązać ze szczepionką która otrzymał trochę wcześniej. Patrząc jednak z perspektywy czasu to on zawsze dziwnie się zachowywał, inaczej niż dzieci w jego wieku.
            Znam Panią, której syn wyraźnie odblokował się po tzw oczyszczeniu z rtęci. Trudno więc powiedzieć czy tylko rtęć szkodzi. Myśle że może mieć wpływ ale nie zawsze. Szczepione sa przecież wszystkie dzieci a tylko mała grupa ma autyzm.
            Ja mam wątpliwości ale drugiego dziecka na wszelki wypadek nie zaszczepię szczepionką tzw skojarzoną
            • marika012 Re: Czy autyzm to zatrucie rtęcią 18.04.11, 13:25
              > Ja mam wątpliwości ale drugiego dziecka na wszelki wypadek nie zaszczepię szcze
              > pionką tzw skojarzoną


              A co za różnica czy skojarzoną czy nie? Są skojarzone bez zawartości rtęci i nie skojarzone rtęcią.
              Mój syn nie był szczepiony skojarzonymi tylko pojedynczymi i ma ZA. Wyraźnie zaczął chorować po MMR (mega alergie wziewne, pokarmowe).
              Ja wiem, że na stan mojego syna szczepionka miała wpływ, dlatego córki nie szczepiłam w niemowlęctwie. Zaszczepiłam ją dopiero pierwszą szczepionką jaką dostaje maluch w 6 tygodniu życia a młoda ma prawie 2,5 roku :) Aha, zaszczepiłam skojarzoną ale wybraną z pomocą lekarza z przychodni konsultacyjnej ds. szczepień. Mała dostała preparat bez rtęci.
        • ojciec.karmiacy Re: Czy autyzm to zatrucie rtęcią 18.04.11, 13:20
          nie podam źródła, ale czytałem gdzieś, że u około 20% dzieci, które mają zaburzenia ze spektrum są one jakoś wywołane szczepieniami. Nie ma jednej przyczyny, to pewne, ale u Was na pewno jakaś jedna jest (u jednego dziecka). samo oczyszczenie dziecka nie naprawi go. Możemy mieć wtedy 18 latka na poziomie 2 latka. Trzeba nadrobić stracony czas inaczej niż przez oczyszczanie.
          A w ogóle znów czytałem gdzieś, że rtęć bywa w układzie moczowym. Można przeczyścić na własną rękę nawet (żurawina) i obserwować. Mój syn po oczyszczeniu układu moczowego zrobił postępy, tylko że on cały czas robi...
          • madziulec Re: Czy autyzm to zatrucie rtęcią 18.04.11, 15:16
            Zurawina nie oczyszcza ukladu moczowego.
            To tak ogolnie, o ile sie zna podstawy dzialania zurawiny. Nie zanija tez bakterii, nie zakwasza moczu i nie robi innych cudow na kiju.

            Pozdrawiam - domorosly ekspert, za to z 3 odnosnikami z wiki do wlasnej strony o ukladzie moczowym wlasnie
            • ojciec.karmiacy Re: Czy autyzm to zatrucie rtęcią 18.04.11, 18:09
              dam namiar urologowi, który zalecił nam picie soku z żurawiny na przeczyszczenie układu moczowego. niech się chłop douczy od fachowców, a co...
    • nullzero Re: Czy autyzm to zatrucie rtęcią 18.04.11, 16:05
      Dlaczego nie spróbujecie wypłukać rtęci waszym dzieciom w ten sposób?:
      www.zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4267
      Poza tym podobno pomaga karnozyna:
      vegie.pl/topics61/4526.htm
      Zanim będziecie znowu powtarzać argumenty "autyzm to nie jest zatrucie rtęcią. To badanie zostało dawno obalone", poczytajcie jak dobrze uzasadnia tą teorię użytkownik tomakin w tej dyskusji:
      vegie.pl/topics80/3148.htm
      I nie mówcie, że przy pewnym wieku już to nic nie da, owszem nie nadrobi straconego czasu, ale w jakimś stopniu pomoże, mózg będzie lepiej pracował jak nie będzie zatruty i łatwiej będzie dziecko się pewnych rzeczy uczyło.
      • marektatojakuba Trzeba być durniem i nie mieć sumienia 18.04.11, 16:36
        Trzeba być durniem żeby nie wpaść na to, że gdyby to była prawada, to już dawno naukowcy przeprowadziliby badania w tym zakresie, a jakaś firma farmaceutyczna opracowałaby lek, który wiąże rtęć i zbiłaby na tym kokosy.
        Trzeba też nie mieć sumienia, żeby robić nadzieję i mącić w głowach rodzicom dzieci, którzy wiele oddaliby, aby umożliwić im normane życie.
        Pokaż ignorancie chociaż jedno randomizowane badanie z podwójnie ślepą próbą, które wykazało, że na skutek "wypłukiwania rtęci" dziecko z autyzmem cudownie ozdrowiało.
        • mysia2000 Re: Trzeba być durniem i nie mieć sumienia 18.04.11, 17:02

          i do tego takie dziecko,które nie jest poddawane jakiejkolwiek formie terapii. trzebaby wziąć grupę dzieci bez terapii poddana odtruwaniu i kontrolną (też bez terapii) poddaną temu "leczeniu" . zycze powodzenia
        • autyzmrtec Re: Trzeba być durniem i nie mieć sumienia 18.04.11, 19:48
          Widzę, że nie przeczytałeś tego, co napisał użytkownik tomakin w dyskusji, do której linka podałem. Widzę, że zbyt naiwnie wierzysz w to co się oficjalnie mówi i nie wiesz jaki interes mają ci co głoszą, że "autyzm to nie jest zatrucie rtęcią". Nawet jeśli to kompletna bzdura, to co szkodzi spróbować terapii kolendrą, która w przeciwieństwie do "oficjalnych" metod chelatacji jest całkowicie bezpieczna? Linka również podałem.
          • marektatojakuba Re: Trzeba być durniem i nie mieć sumienia 18.04.11, 20:30
            1. Przeczytałe bardzo dokładnie.
            2. Masz jakieś dowody na to, że to działa? Jeżeli tak, to dlaczego jeszcze nie opublikowałeś ich w Lancecie? Wakefieldowi wystarczyło dwanaścioro dzieci, których dane w większości sfałszował a pseudobadanie jednak przeszło w prestiżowym czasopiśmie. Jeżeli metoda jest taka cudowna, to nie powinieneś mieć problemu.
            3. "Nawet jeśli to kompletna bzdura, to co szkodzi spróbować" Gdyby Twoje dziecko miało autyzm, to bardzo dobrze rozumiałbyś co szkodzi. Zdajesz sobie sprawę z tego ilu rodzicom autystycznychj dzieci takie gadanie robi wodę z mózgu? Ilu potem chodzi i się nad tym zastanawia? Po co budzicie nadzieję i niepokój pisząc takie rzeczy. Z racji wykształcenia i zowodu trochę wiem na te tematy, więc zwyczajnie szlag mnie trafia jak próbuje się ludziom wciskać takie kity, jakby za mało mieli zmartwień.
            • autyzmrtec Re: Trzeba być durniem i nie mieć sumienia 18.04.11, 20:47
              Czytałeś o metodzie wypłukiwania rtęci za pomocą kolendry? Wiem, że "oficjalna" chelatacja jest bardzo niebezpieczna, ale przecież kolendra to zwykła przyprawa kuchenna. Co szkodzi spróbować tej metody? Nawet jeśli nie pomoże, to przecież nie zaszkodzi. No i nie rozumiem czemu nie zgadzasz się z tomakinem, jak on tak przekonująco uzasadnił, że rzekome obalenie tego, że autyzm to zatrucie rtęcią to mit powtarzany "oficjalnie" przez media. Ten użytkownik ma naprawdę sporą wiedzę, czytał sporo artykułów medycznych i potrafi spojrzeć bardzo krytycznie na każdy artykuł tzn. powiedzieć, jaki błąd popełniono w metodologii badań (5 lat studiował metodologię). Mnie naprawdę fascynuje to co on pisze, jak potrafi wyjaśnić jak ktoś inny się myli w tym, że za bardzo uwierzy pewnym badaniom.
              • ojciec.karmiacy Re: Trzeba być durniem i nie mieć sumienia 19.04.11, 02:00
                jak ktoś mówi, że nie to nie. rozumiemy się? jest już jedno forum, którego nie da się czytać przez chelatację. jeśli to ma być następne, to ja zmykam.
              • madziulec Re: Trzeba być durniem i nie mieć sumienia 19.04.11, 11:18
                Kiedys pomagaly 3 zdrowaśki w piecu i "miała świeta ..." i tak dalej.
                Nie zaszkodzi a moze pomoze.
              • gemmavera Re: Trzeba być durniem i nie mieć sumienia 22.04.11, 16:40
                autyzmrtec napisał:

                > czytał sporo artykułów medycznych i potrafi spojrzeć bardzo krytycznie
                > na każdy artykuł tzn. powiedzieć, jaki błąd popełniono w metodologii badań (5
                > lat studiował metodologię).

                O, a na której uczelni można studiować taki kierunek? :D
    • marektatojakuba Jaki interes? 18.04.11, 17:50
      Czy ktoś z Was wie może o co chodzi z tym wypłukiwaniem rtęci? To znaczy jaki mają interes w rozpowszechnianiu tych informacji ludzie, którzy to robią? Zrozumiałbym gdyby był jakiś środek/lekarstwo, które się do tego wykorzystuje, bo możnaby to uznać za kryptoreklamę. W tym wypadku tak nie jest, więc o co chodzi? Jaki zysk mają z tego internetowe trole, że zachęcają do tych "cudownych" metod leczniczych?
      • iska2009 Re: Jaki interes? 18.04.11, 18:07
        A dlaczego zakladasz, ze ktos musi miec z tego jakis zysk?
        • marektatojakuba Re: Jaki interes? 18.04.11, 18:23
          Nie pytam nawet o zysk, tylko o interes.
        • marektatojakuba Re: Jaki interes? 18.04.11, 18:30
          Nie, ja po prostu tego nie rozumiem. Jak można nadal rozpowszechniać te informacji i z jednej strony straszyć rodziców szczepieniami, a z drugiej budzić w nich niepotrzebne nadzieje. Nie zgadzam się z teorią szaepionki = autyzm, ale rozumiem rodziców, którzy boją się szczepić dzieci. Jednak wciskanie kitu o "wypłukiwaniu rtęci" to już jest po prostu przegięcie.
          Od prawie 10 lat w USA nie są stosowane szczepionki konserwowane tiomersalem i czy spowodowało to zmniejszenie przypadków autyzmu? Słyszał ktoś z Was o tym, aby problem się rozwiązał?
          • gomado Re: Jaki interes? 18.04.11, 18:37
            Tu nie chodzi tylko o szczepionki, przecież to nie jedyne źródło potencjalnego zatrucia metalami. Zanieczyszczenie środowiska + sprzyjający genom.
        • marektatojakuba do iska2009 18.04.11, 18:33
          Sprawdź sobie - osoby, które rozpowszechniają te informacje nie napisały żadnego innego posta. Po prostu zakładają konta na GW dla jednego wpisu i znikają. Dlatego zastanawiam się jaki mają interes w tej aktywności. Przecież trochę czasu trzeba na to poświęcić.
          • czarna_ida Re:marektatojakuba 19.04.11, 11:29
            Widzisz wielu rodziców, stanie na głowie, tak samo osób nieuleczalnie chorych, ze jakiś srodek im pomoże czy cudownie wyleczy.. Osoby które pojawiają sie i znikaja są czyms normalnym, a sianie złudnej nadziei czy nakręcanie popytu na dane preparaty to chamstwo..
            Ten wpis na tamtej stronie jest sprzed dwoch lat, ktoś sie obudził..
            Jezeli komuś '' hokus pokus'' pomaga to dlaczego nie, ale nie w porzadku jest robić nadzieje, ze coś uda się wyleczyć.. Szkoda tylko ze załozyciel wątku nie mial odwagi pisac pod jednym nickiem..
            • autyzmrtec Re:marektatojakuba 19.04.11, 13:39
              Nie piszę pod jednym nickiem, bo mi gazeta.pl banuje moje konta za rzekomy spam (chyba jest jakiś automat, jak tylko podam linka do pewnego forum, to jestem banowany). A piszę to wszystko z tego powodu, że mi żal tego, że ludzie nie wiedzą jak leczyć choroby "nieuleczalne", bo nie znają tomakina. Przez to ludzie umierają w szpitalach na raka i inne choroby. A tomakin to człowiek, który wie coś, co "oficjalnie" jest wiadome, ponieważ przeczytał badania na pubmedzie i wyciągnął właściwe wnioski i doszedł do tego jakie przekręty się w medycynie robi. Przykładem przekrętu jest właśnie to, że się ogłosiło, że obalono związek między rtęcią a autyzmem, ale popatrzcie w jaki sposób obalono:
              "Badanie jest uznane za "nie potwierdzone innymi badaniami"

              Jeżeli uważacie, że to bzdury, to bardzo WAS PROSZĘ, wejdźcie na forum do którego linka podałem i próbujcie przekonać użytkownika o nicku tomakin, ja to piszę z fascynacji tym co pisze tomakin i stosuję argument z autorytetu.
              • czarna_ida Re:marektatojakuba 19.04.11, 15:32
                a Ty ciagle swoje, dla mnie to zaden autorytet..
              • roggalique tomakin 19.04.11, 22:07
                Tego twojego tomakina lepszy gość roznosi na miazgę. To jest Anakin, człowieku, doktor Anakin Skywalker z uniwersytetu Yoda w Japonii, który pubmed ma w jednym palcu, a ogarnia także pubdom, a to jest wyższy level, trzeba mieć przynajmniej +50 do wiedzy i najmniej +20 do wytrzymałości, nie mówiąc o +20 do mocy.

                Niepotrzebnie o prawdzie przekonujesz tutaj ty. Wolimy w fałszu żyć my, spisków nie wykrywać, w nieświadomości trwać. Dawać manipulować się. Tak lubimy my.

                Kysz!
                • madziulec Roggalique ;) 19.04.11, 22:48
                  Ja Cie wirtualnie kocham ;)
              • ojciec.karmiacy Re:marektatojakuba 19.04.11, 23:01
                autyzmrtec napisał:


                > Jeżeli uważacie, że to bzdury, to bardzo WAS PROSZĘ, wejdźcie na forum do kt
                > órego linka podałem i próbujcie przekonać użytkownika o nicku tomakin, ja to pi
                > szę z fascynacji tym co pisze tomakin i stosuję argument z autorytetu.


                w tym cały problem, że ja osobiście nikogo nie chcę przekonywać i oczekuję tego samego od innych wobec mnie. czytam sobie co ludzie piszą i rozważam co może być przydatne, a co nie. fanatyzm towarzyszący zwolennikom chelatacji sprawia, że nigdy na to nawet nie spojrzę. czegoś mają za dużo ludzie którzy to promują - rtęci może? Pozdrowić od moja brata tomakin proszę, bo wygania się jego moc ponad duchy nasze z krainy Manitou. Serdeczności.
                • irssi10 Re:marektatojakuba 20.04.11, 11:08
                  Ja nie jestem zwolennikiem chelatacji, tylko zastosowania kolendry. Płukanie rtęci kolendrą to nie jest chelatacja. A tym bardziej nie jest chelatacją łykanie beta-alaniny.

                  No widzisz, brakuje ci wiedzy, by nawet podjąć próbę przekonania tomakina, że się myli. I przez takich jak ty, na świecie jest tylu ludzi niewyleczonych, bo zbytnio zaufali propagandzie, że autyzm nie ma nic wspólnego z rtęcią, zamiast zapoznać się na przykład z tym co pisze tomakin. Widać, że nie czytałeś tego, bo akurat w tym wątku tomakin obalił argumenty, których ty używasz do wykazania, że autyzm to nei jest zatrucie rtęcia.

                  Mi zależy na tym, by ktoś przekonał tomakina, że się myli. A ja niestety nie mam aż takiej wiedzy jak ty. PROSZĘ NAPISZ do niego na forum.
                  • marychna31 Re:marektatojakuba 20.04.11, 12:17
                    > No widzisz, brakuje ci wiedzy, by nawet podjąć próbę przekonania tomakina, że s
                    > ię myli. I przez takich jak ty, na świecie jest tylu ludzi niewyleczonych, bo z
                    > bytnio zaufali propagandzie,

                    Z pewnością przez Ojca Karmiącego jest wielu ludzi chorujących na autyzm (na raka tez?). Z tym nawet nikt na forum tutaj nie dyskutuje!! Uznajmy to za aksjomat i wycieszmy emocje!

                    Tylko dlaczego na świecie nie ma ani jednego człowieka wyleczonego z autyzmu, skoro tomakin sie nie myli? Setki tysięcy, może miliony chorych i ani jednego przypadku wyzdrowienia? Słyszałeś o jednym? To daj linka do publikacji naukowej na ten temat.

                    > Mi zależy na tym, by ktoś przekonał tomakina, że się myli. A ja niestety nie
                    > mam aż takiej wiedzy jak ty. PROSZĘ NAPISZ do niego na forum.


                    Dlaczego ci na tym zależy? Zależy ci też aby ludzi pozamykanych w domach bez klamek, a przekonanych, ze są Napoleonami, Kleopatrami czy Stalinami tez przekonać, ze jest inaczej?
                    • roggalique Re:marektatojakuba 20.04.11, 16:33
                      marychna31 napisała:

                      > Z pewnością przez Ojca Karmiącego jest wielu ludzi chorujących na autyzm (na ra
                      > ka tez?). Z tym nawet nikt na forum tutaj nie dyskutuje!! Uznajmy to za aksjoma
                      > t i wycieszmy emocje!

                      :))) Ojciec Karmiący (prawdziwe nazwisko: Kanner, nie muszę tłumaczyć jakiego pochodzenia jest to nazwisko) wymyślił w ogóle autyzm i od lat jego ponadnarodowa tajna korporacja związana z Grupą Bilderberg i firmami farmaceutycznymi bogaci się z tego powodu. Są nagrania (tak, tak nagrania!), na których jest uwidocznione jak Ojciec Karmiący rękami swoich przedstawicieli wlewa rtęć do studni, podkłada ogień pod uprawy kolendry, a nawet - szok i niedowierzanie! - szczepi niemowlęta pod osłoną nocy, a przy tej okazji też zatruwa mleko u krów (stąd potem nietolerancja laktozy!).

                      Dziwić się jedynie należy, że taki drań wciąż chodzi na wolności.

                      pozdro
                      r.
                      • ojciec.karmiacy Re:marektatojakuba 21.04.11, 21:25
                        dorwałeś mnie Mistrzu. Tą rtęć biorę z tych zakazanych termometrów...Ale właśnie Unia mnie zaczęła blokować i naprawdę nie wiem co dalej. Nie będzie dalej autyzmu i sporo ludzi straci pracę...;)
                        • madziulec Re:marektatojakuba 22.04.11, 13:29
                          Dlatego ja mam jeszcze 2 takie termometry ;)
                          Trzymam by zatruc wszystkie dzieci swiata i szczepionki swiata.
                          Ot, taka dywersja, na ksztalt "Seksmisji";)
                    • irssi10 Re:marektatojakuba 20.04.11, 16:47
                      Nie prawda, że nie ma ani jednej osoby wyleczonej z autyzmu. Dzięki karnozynie (najlepiej suplementować w postabi beta-alaniny) wiele dzieci znacznie zmieniło swoje zachowanie do tego stopnia, że przeszły ze szkoły specjalnej do szkoły normalnej. Poza tym oglądnijcie sobie na youtube filmik "Pokonać autyzm". Tam są przykłady dzieci wyleczonych.

                      A chcę, by ktoś przekonał tomakina z prostego powodu, że jeżeli to co on mówi jest prawdą, to ma to bardzo duży wpływ na świat, przez niewiedzę i oszustwo ludzie umierają na różne choroby.
                      • ojciec.karmiacy Re:marektatojakuba 21.04.11, 21:27
                        nie ma osób wyleczonych z autyzmu, bo autyzmu się nie leczy. Są natomiast osoby zdiagnozowane w spektrum, które potrafią żyć ze swoimi wyzwaniami. Zapraszam do poczytania kilku książek, na początek Dona Wiliams, Temple Grandin i Barry Kaufman. Potem mogę podrzucić inne historie.
                  • ojciec.karmiacy Re:marektatojakuba 21.04.11, 21:23
                    irssi10 napisał:


                    > No widzisz, brakuje ci wiedzy, by nawet podjąć próbę przekonania tomakina, że s
                    > ię myli. I przez takich jak ty, na świecie jest tylu ludzi niewyleczonych, bo z
                    > bytnio zaufali propagandzie, że autyzm nie ma nic wspólnego z rtęcią, zamiast z
                    > apoznać się na przykład z tym co pisze tomakin. Widać, że nie czytałeś tego, bo
                    > akurat w tym wątku tomakin obalił argumenty, których ty używasz do wykazania,
                    > że autyzm to nei jest zatrucie rtęcia.
                    >
                    wybacz, po lekturze kilku wątków o chelatacji rzygam rtęcią. Nie będzie żadnego przekonywania natchnionych. W ogóle nie będzie przekonywania nikogo. Każdy kto będzie przy mnie mówił, że WIE jaka jest przyczyna zaburzeń wszystkich ludzi zdiagnozowanych w spektrum A - dostanie strzał mentalnym bejzbolem. Powiem mu mianowicie, że na tym poziomie nie będziemy rozmawiać. Przekaż moją opinie wszystkim tomakinom świata - na tym poziomie nie ma dyskusji.
    • roggalique Dobre! 19.04.11, 22:32
      www.zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4380

      Idę na rentę. Żyłem w nieświadomości, jestem idiotą, przepraszam.
      Dobrze, że mam jeszcze dwa termometry rtęciowe zakitrane w szufladzie przed unijną biurokracją. Rozbiję ten szmelc, wychlam całą rtęć i dostanę Zespołu Aspergera. Potem diagnozka, rentka i całujcie mnie w dolną część pleców.

      Pa, pa!:)
      r.
      • misiaczekmoj Re: Dobre! 21.04.11, 18:22
        Tak dobre! Niektorzy musze sie obudzic , otrzasnac z bajkowego snu. Szczepienia to profit , badan na bezpieczenstwo szczepien -brak.
        Nikt nie dba o zdrowie naszych dzieci , to nasze zadanie, a tyle ludzi slepo wierzy w kazde slowo lekarza, no ale jak komus cale zycie powtarzano ze lekarz jest od dbania o pacjenta to trudno sobie to wybic teraz z glowy.
        • madziulec Re: Dobre! 21.04.11, 18:33
          Prawde mowiac ...
          Poszlam ostatnio na szczepienie jakies tam przewidziane w kalendarzu. Ok, NIKT mnie nie namawial na platne, sama sie zdecydowalam i zaplacilam 244 zl. JEDNORAZOWO.
          To wszytsko.

          Ale kiedys patrzac na strony dzieci chorych na autyzm znalazlam wyliczenie ile jedni rodzice wydaja MIESIECZNIE na suplementy. To bylo ponad 700 zł. Sprowadzali cos tam ze Stanow. I sobie pomyslalam: o, fajny interes.
          Przeciez grunt to wmowic rodzicom: wasze dziecko MUSI brac te wlasnie suplementy, po czym zrocic marketing szeptany, ze wlasnie ten sklep jest najlepszy i interes sie kreci.

          Kurde, jakie to proste.
          700 od jednego dziecka. A przeciez ilosc dzieci, ktore rodzice suplementuja jest calkiem spora...

          A jeszcze kiedys poszlam do lekarza. Zapisala mi kropelki. Ot, homeopatia. Zastrzyki ponad 50 zl. Buteleczka z czego Misiek mial moze z lyzeczke wypic ponad 50 zeta, nastepna buteleczka tylez samo.
          Problem, ze homeopatia to nie leki, wiec nie odliczysz w ramach ulgi. No i sie kreci. Nastepny interes.

          Pozdrawiam.
        • misiaczekmoj Re: Dobre! 21.04.11, 18:40
          Kolezanki syn byl szczepiony na na ospe w wieku 10 lat .Po 3 dniach dzieciaka wysypala ospa bardzo rozlegle,Widzialam zdjecia jego plecow.Lekarz powiedzial ze akurat ospa zbiegla sie ze szczepieniem.
          Drugiej kolazanki dwulatka zdazyla w swoim zyciu chorowac dwa razy na ospe.
          Szczepienia nawet nie spelniaja swojego zadania jak to sie nam wmawia.
          • verdana Re: Dobre! 21.04.11, 18:46
            Oczywiscie, ze nie.
            Nadal mamy regularnie wielkie plagi epidemii czarnej ospy. Nadal na wiosnę tysiace dzieci umiera na Heine-Medina, a tysiące innych są okaleczone. Widać to gołym okiem, tylko koncerny nam wmawiają, ze te choroby znknęły =- s są i dzieci, jak od tysiącleciu umieraja na nie masowo. Chyba kazdy z nas zna kogos, kto umarł na ospe, prawda?
            No i ten tężec - masowa śmierc wiejskich dzieci to codzienność - kazda mama, która wychowuje dzieci na wsi, wie, ilu kolegów dziecko już straciło.
            A na ulicach pełno ludzi z dziobami po ospie.
            • katepilar17 Re: Dobre! 21.04.11, 19:05
              Tak , nie da sie tego rowniez zauwazyc, ze sa ludzie ktorzy zeruja na rodzicach biednych chorych dzieci.Niektore terapie jakie sa dostepne dla tych dzieci sa przekraczajace mozliwosci niejednej rodziny.To fakt .Nie jest powiedziane jednak ze nie ma lekarstwa!
              Trzeba tylko samemu spedzic wiele lat i wertowac internet koniecznie angielski i dotrzec do niesamowitych, szokujacych materialow i wtedy samemu znalesc naturalny srodek.
              Bardzo duze powodzenie maja komory tlenowe , tylko same komory lecza dzieci z autyzmu i innych schorzen podobnych.Ale ile kosztuja.....
              • katepilar17 Re: Dobre! 21.04.11, 19:20
                Przed 2000 rokiem Kanada aplikowala szczepienia ktore zawieraly niebezpiecznego wirusa, ktory powodowal zapalenie opon mozgowych.To samo dzialo sie w Australi i Japoni.
                Pozniej przez cztery lata swiadomie szczepiono dzieci ta szczepionka, wiedzieli jaka jest historia tej szcz.Wysofali ja i.......nie nie zniszczono....sprzedano do Brazyli -kraju trzeciego swiata.
                • madziulec Re: Dobre! 21.04.11, 20:06
                  Aha. Czyli wszystkie zaszczepione w Kanadzie przed 2000 rokiem dzieci maja zapalenie opon mozgowych.
                  Ciekawe, ciekawe.....
                  W Japonii i Australii tudziez...
                  No no..

                  I nic sie naprawde o tej epidemii nie mowi??
                  • misiaczekmoj Re: Dobre! 22.04.11, 12:20
                    Nie kazdy palacz dostaje raka pluc.
                    To ze nie jest glosno nie znaczy ze cos nie zaistnialo, a moze bylo ladnie zatuszowane.
                    • madziulec Re: Dobre! 22.04.11, 13:28
                      Wiesz co???

                      Ostatnio przebywam z takimi ludzmi, ktorzy popadaja w totalna paranoje.
                      Zglaszaja na policje kradziez poczty ze skrytki pocztowej, twierdza ze ich komorka jest podsluchiwana, uwazaja, ze sa sledzeni.
                      Musze Ci powiedziec, ze po pewnym czasi egenialnie sie to udziela ;) Czlowiek ma wrazenie, ze zyje w matrixie, gdzie wszystko jest tszowane. Problem tylko... Dlaczego? Po co???
                      Ok, powiesz, by zarobic kase. No dobra. Masz milion. Fajnie. Zarabiasz drugi. Masz 365 jachtow. Po co Ci wiecej??? Po to, zeby sniadanie, obiad i kolacje zjadac na innym???

                      Opanuj sie i zjedz dobre sniadanie wielkanocne. Koniecznie jajko ;) Cholesterol bierze sie z nerwow. ;) Wcale nie z jajek
                      • katepilar17 Re: Dobre! 22.04.11, 16:17
                        Mysle, ze sa ludzie ktorym jest wygodnie myslec ze zyjemy w poukladanym swiecie i sa ludzie ktorzy widza pewne niejasnosci .

                        "no ,this is not conspiracy theory it is corporate policy"
                        A gdybys byla pewna ze np. wszystkie nieuleczalne choroby sa wprawdzie uleczalne, lekarze nie sa cudotworcami, chemia nie leczy ludzi ,ewentualnie podlecza czasami.Ulozyly by Ci sie wszystkie puzzle w calosc.
                        Tych co zeruja na nas jest miliony a nie jeden milioner, to jest milionowa siec ludzi ktorzy maja jakis wklad w rozwoj(brak rozwoju)kraju, swiata.Oczywiscie my szarzy ludzie jestesmy tez siecia tylko, ze robotnikow......ktorzy pracuja na tych wyzej.
          • gemmavera Re: Dobre! 22.04.11, 16:44
            Misiaczek, wzięłaś fatalny przykład. Akurat w przypadku szczepionek przeciwko ospie wietrznej nikt nie obiecuje, że dziecko nie zachoruje w ogóle. Mówi się oficjalnie o tym, że dziecko MOŻE uniknąć zarażenia, ewentualnie jeżeli się zarazi, przebieg choroby będzie łagodniejszy.

            Nie można na podstawie przypadku jednej szczepionki wysnuwać uogólnionego wniosku, że szczepionki nie działają.
            • katepilar17 Re: Dobre! 22.04.11, 18:25
              Nie taki fatalny.
              W Uk nie szczepi sie na ospe wietrzna , dzieci przechodza ospe lagodnie.Moje dziecie mialo pare kropek, a byla w wieku 2 lat chora.U znajomych podobnie, zadnego gorszego przebiegu od dzieci z Polska karta szczepien.
              Wiec znowu nam sie wmawia bzdury.
              Nie nie wysuwam wniosku na podstawie jednej sczepionki,wogole z czego ja wysuwam wnioski to juz szerszy temat.
              • marektatojakuba Szczepienie p. ospie 24.04.11, 15:50
                W Polsce też nie ma obowiązku szczepienia p. ospie wietrznej. To jest dobrowolna szczepionka i nie dość, że droga (150-200 zł), to wiele wskazuje na to, że trzeba podać drugą dawkę przypominającą.
                Oczywiście można nie szczepić i większość ludzi tego nie robi bo ciągle pokutuje mit, że ospę lepiej przejść w dzieciństwie. Trochę w tym racji, jeżeli przyjmie się założenie, że ospę chce się przechodzić w ogóle - wówczas rzeczywiście lepiej w dzieciństwie niż w dorosłym życiu, bo wówczas z reguły przechodzi się ją ciężej. Jednak nie ma konieczności przechodzić ospę w ogóle - można się zaszczepić. Warto też pamiętać o tym, że przejście ospy w dzieciństwie oznacza ryzyko półpaśca w wieku dorosłym.
              • marektatojakuba Szczepienie p. ospie 24.04.11, 15:56
                W Polsce też nie ma obowiązku szczepienia p. ospie wietrznej. To jest dobrowolna szczepionka i nie dość, że droga (150-200 zł), to wiele wskazuje na to, że trzeba podać drugą dawkę przypominającą.
                Oczywiście można nie szczepić i większość ludzi tego nie robi bo ciągle pokutuje mit, że ospę lepiej przejść w dzieciństwie. Trochę w tym racji, jeżeli przyjmie się założenie, że ospę chce się przechodzić w ogóle - wówczas rzeczywiście lepiej w dzieciństwie niż w dorosłym życiu, bo wówczas z reguły przechodzi się ją ciężej. Jednak nie ma konieczności przechodzić ospę w ogóle - można się zaszczepić. Warto też pamiętać o tym, że przejście ospy w dzieciństwie oznacza ryzyko półpaśca w wieku dorosłym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka