manfield
17.04.11, 12:25
Znalazłem taką informację:
"Oczywiście, że na tysiącu stron można przeczytać, iż strach przed rtęcią w szczepionkach to bzdura. Tyle, że z badań statystycznych wyszło coś zupełnie innego - okazało się, że jest ścisły związek między ilością rtęci wstrzykniętą dziecku a ryzykiem zachorowania na autyzm. Badanie jest uznane za "nie potwierdzone innymi badaniami"
Gdzie jest problem? Gdyby okazało się, że faktycznie rtęć tak działa, wszyscy ludzie w instytucjach które mogą badać wpływ rtęci na autyzm straciliby pracę. Osoba która udowodni, iż szczepionkami zatruło się dzieci, nie tylko wyląduje na bruku, ale też może skończyć w więzieniu.
Dlatego pomimo silnych przesłanek w badaniach statystycznych, pomimo tego że teoretycznie rtęć powinna powodować tego typu zaburzenia (co wynika z biologii komórki nerwowej), nie robi się żadnych badań mających potwierdzić bądź obalić tezę o związku rtęci z autyzme"
vegie.pl/topics80/3148.htm
Tutaj macie sposób wyleczenia autyzmu:
www.zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4267
vegie.pl/topics61/4526.htm