szajma
25.05.11, 09:28
ale jest dobrze. bardzo się bałam, byliśmy u psychologa, zanim zdążyłam odpowiedzieć, czy dziecko ustawia auta w szeregach mały ułożył trzydzieści w rzędzie;) nie matrię się, bo nie jest źle. powiedzieli, że to nie jest autyzm, tylko ledwo kilka cech, które nie świadczą o chorobie. przed nami dużo pracy, bo ma zaburzenia w inicjowaniu i utzrymywaniu kontaktów, ma też zbyt rozwinięty zmysł dotyku. to dopiero pierwsza wizyta była, przed nami kolejne. ale cieszę się, bo wiem wreszcie co mam robić. i wiem, że mój syn normalnie pójdzie do szkoły, że mimo tym zaburzeń świetnie sobie radzi, że jest bardzo zdolny itd. Powiedizano mi co mam robić, jak się bawić, jak z nim pracować. i będziemy iść do przodu.
piszę, bo chciałam wam powiedzieć, że bardzo sie bałam, ale nie musi być zawsze bardzo źle, że diagnoza jest w gruncie rzeczy ulgą, bo wiadomo w którą stronę, co robić. ja nie mam problemów z synem, a przynajmniej njie dorastają one do pięt temu, co czasem wy piszecie. ale bardzo pomogło mi to Wasze forum, dziękuję,bo tylko tu znalazłam wsparcie. pozdrawiam.