a-k-t76
16.06.11, 11:11
Słuchajcie – idąc za ciosem tak z „głupia frant” jak to się mówi, zbadałam synka w kierunku Candidy i wyszło, że ją ma 9w kupie) i to licznie.
Zabijają mnie teraz wyrzuty sumienia, że coś zaniedbałam … i że gdyby wcześniej był leczony to może nie było by objawów ze spektrum autyzmu, buuuu
W necie tak dużo piszą o powiązaniu Candidy z uszkodzeniem mózgu/autyzmem właśnie.
Jest mi strasznie przykro, bo nie wierzę żeby synek miał Candidę od tygodnia … tylko pewnie nosi ją miesiącami, a moze nawet lalami - a ta zdążyła pewnie zrobić spustoszenie w organizmie. Jak mogłam tego wcześniej nie zbadać? Jakie koszmarne zaniedbanie ... dlaczego nikt mi nie powiedział ....
Ktoś gdzieś na forum napisał, że ostatnim etapem tej choroby jest nawet posocznica/Sepsa.
Zobaczcie jak to jest – matka lekarzem swojego dziecka.
Pocieszcie mnie proszę, bo ja już wymiękam. I trzeci migdał i woda w uszkach i Candida. Ja oszaleję, bbuuuuuuu