Dodaj do ulubionych

Specjalista w leczeniu candidy

13.07.11, 22:03
pediatra? alergolog? gastrolog?

Jutro odbieram wyniki młodego. Jeśli wyjdzie obecność candidy do kogo się udać w celu opracowania leczenia?
Obserwuj wątek
    • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Specjalista w leczeniu candidy 13.07.11, 22:15
      W zasadzie od kazdego z wymienionyvh specjalistow moglabys oczekiwac pokierowania, pod warunkiem, ze wierza w leczenie candidy i fakt, ze przerost moze dawac objawy, w tym neurologiczne.
      W Warszawie znam niewielu, ktorzy na podstawie badan zaordynuja leczenie inne niz zwykla dawka probiotyku.
      • mond33 Re: Specjalista w leczeniu candidy 13.07.11, 22:21
        calosciowezaburzeniarozwojowe napisała:
        > W Warszawie znam niewielu, ktorzy na podstawie badan zaordynuja leczenie inne n
        > iz zwykla dawka probiotyku.

        Ups, żartujesz? Kurde, to ja jeszcze widzę, że mało wiem. Myślałam, że to cały proces leczenia wręcz wbudowany jest w medycynę i to na szerokim polu.
        • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Specjalista w leczeniu candidy 13.07.11, 22:29
          Rozwin prosze mysl, bo nie do konca rozumiem :-).
          • halogen75 Re: Specjalista w leczeniu candidy 13.07.11, 22:39
            Oki:)
            Przede wszystkim przepraszam za 2 nicki na raz. Mond to mój stary nick, praktycznie używany spory czas temu. Chciałam założyć sobie nowy (stąd halogen) jako znak nowej drogi w nowym temacie. Jednocześnie sporadycznie używam starego, bo potrzebny jest mi do wejścia w fora prywatne, do których należę już od dawna i widzę, że większy chaos tu poczyniam tym krokiem nieprzemyślanym;) bo muszę się 100000 razy przelogowywać. Bez sensu z mojej strony i wybacz;)

            Wracając do tematu:

            Candida to dość powszechny problem ale jednocześnie wyleczenie candidy to dość długa i często żmudna droga do sukcesu więc jakoś tak sobie pomyślałam, że lekarze stawiają dość spory nacisk na jej wyleczenie mając super opracowaną metodę krok po kroku. Metoda w postaci "probiotyków" jako jedynego czynnika niwelującego candidę jakoś obaliła mnie na łopatki;) Do podania probiotyków nie trzeba fachowców. Naprawdę tak mizernie to wygląda?
            • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Specjalista w leczeniu candidy 13.07.11, 22:52
              Ok, to juz teraz wszystko rozumiem :-). Tez mam nicka specjalnie na to forum i kiedys zapomnialam sie przelogowac na innym, wzielam udzial w dyskusji i moje slowa w polaczeniu z nickiem zostay odebrane jako naigrywanie sie z innych piszacych ;-).

              No niestety, moje i wielu znajomych w tym temacie doswiadczenia nie sa dobre, ba, sa kiepsciuchne. Kilku pediatrow, 2 alergologow i gastrolog kazali nie zaprzatac sobie tym glowy, jeden z nich nekany przeze mnie zaaplikowal 1 x dziennie kapsulke Dicofloru, zaden nawet sie nie zajaknal o diecie wspomagajacej. Nieco bardziej zaawansowana kuracje zalecil psychiatra, a na powaznie tematem zajal sie dopiero lekarz DAN, teraz mam namiar na lekarza nie-DAN, ktory tez dostrzega sens leczenia grzybicy przewodu pokarmowego.
              • halogen75 Re: Specjalista w leczeniu candidy 13.07.11, 23:05
                calosciowezaburzeniarozwojowe napisała:

                > Ok, to juz teraz wszystko rozumiem :-). Tez mam nicka specjalnie na to forum i
                > kiedys zapomnialam sie przelogowac na innym, wzielam udzial w dyskusji i moje s
                > lowa w polaczeniu z nickiem zostay odebrane jako naigrywanie sie z innych pisza
                > cych ;-).

                Hahhahaa;) No można namotać w ten sposób niemiłosiernie ale jakoś o tym nie pomyślałam;) Mogłam zostać przy starym i już;)

                > No niestety, moje i wielu znajomych w tym temacie doswiadczenia nie sa dobre, b
                > a, sa kiepsciuchne. Kilku pediatrow, 2 alergologow i gastrolog kazali nie zaprz
                > atac sobie tym glowy, jeden z nich nekany przeze mnie zaaplikowal 1 x dziennie
                > kapsulke Dicofloru, zaden nawet sie nie zajaknal o diecie wspomagajacej.

                O ja pierniczę. Tragedia. Ale z drugiej strony dobrze, że wiem to nie pozwolę sobie kitu wcisnąć;)
                Lekarz DAN? Jessssuuu, jak ja mało wiem, kto to taki?
                • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Specjalista w leczeniu candidy 13.07.11, 23:19
                  Lekarz DAN to lekarz dzialajacy w ramach ruchu Defeat Autism Now! (ktory jak pisala kiedys iska z tego forum podobno juz sie rozpadl).
                  Co Ci bede tlumaczyc - poczytaj sobie :-), pierwsze co mi sie znalazlo:
                  www.nowanadzieja.com.pl/index.php?Itemid=62&id=55&lang=en&option=com_content&view=article
                  To temat bardzo kontrowersyjny, sama mam mieszane odczucia, ale fakt faktem, ze tylko lekarz DAN przejal sie grzybica i robakami, na tyle by sie tych swinstw pozbyc. Aha, no i suplementacja niedoborow zwiazanych z dieta tez sie tylko on chcial zajac.
                  • halogen75 Re: Specjalista w leczeniu candidy 13.07.11, 23:23
                    Dzięki. Zapoznam się z tematem.
    • renny.1 Re: Specjalista w leczeniu candidy 14.07.11, 09:30
      Lekarz w Warszawie bardzo zaangażowany w leczenie pasożytów i candidy to Wojciech Ozimek ( przyjmuje na Wilanowskiej), można umówić się na wizytę przez Jego stonę internetowową.

      Pozdr.
      • szalicja Re: Specjalista w leczeniu candidy 14.07.11, 10:49
        Jest też dr. Andrzej Janus. Jest specem od candidy wszelakiej. Jest w sumie "patronem" forum Candida:
        forum.gazeta.pl/forum/f,30155,Candida.html
        Ja dużo skorzystałam z wiedzy tamtejszych forumowiczów. Polecam.
        • halogen75 Re: Specjalista w leczeniu candidy 14.07.11, 22:59
          No i mamy candidę +++. W dodatku mamy zrobiony mycogram i ogromny mur w postaci trafienia w odpowiedni lek, bo większość leków działa opornie na tą candidę. Mamy też pediatrę, która coś tam proponuje ale nie bardzo się to trzyma kupy, bo niewiele wie o diecie i "wspomagaczach". Mamy alergologa, który proponuje i leki i dietę ale tak drastyczną, że zostaje nam młodego przerzucić na Nutramigen podawany 6 razy dziennie czyli żywić go jak 5 miesięczniaka. Dodam, że z butelki, bo młody wypije Nutramigen tylko z butelki i w żadnej innej postaci. Czyli cofamy się do butelki. Pieczywa niet, bo jak jest bezglutenowe, to ma mleko, jak nie ma to ma cukier, a jak nie ma to ma drożdże więc nie ma w zasadzie pieczywa w ogóle. Warzyw praktycznie nie jada, bo niedawno okroił dietę tak, że żal na to patrzeć. Jego ulubiony owoc (banan) jest również niet, no bo za dużo cukru. Masła nie.

          To przepraszam, co ja mam mu dawać biorąc pod uwagę totalnie obfity rozrost candidy w dodatku opornej na leki, biorąc pod uwagę jego wybiórcze jedzenie oraz biorąc pod uwagę jego wiek, w którym rosną kości, zęby i gdzie zapotrzebowanie na wiele produktów w tym wieku jest tak duże?

          Osiwiałam przy opracowaniu jakieś logicznej metody leczenia w oparciu o lekarzy, neta, własne przekonania i chęci syna...
          • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Specjalista w leczeniu candidy 14.07.11, 23:28
            Rozumiem, ze alergolog zaleca diete bezmleczna i bezglutenowa oraz bezcukrowa tak?, pewnie jeszcze bez ziemniakow, ryzu bialego, makaronu itd.?
            Jesl;i chcesz sie podjac tak rygorystycznej diety, musisz jednak znalezc zloty srodek, nie mozna rozwijajacemu sie organizmowi nie dostarczac weglowodanow, nimi sie przeciez zywi mozg. Jak sie zawezmiesz ;-), chleb upieczesz sama i w ogole wymyslisz wiele nowych przysmakow na podobienstwo tych, ktore teraz Twoj synek toleruje. Powazna przeszkoda moze byc jednak zywienie starszej corki, powinnas przemyslec, jak to przeprowadzic, zeby corka nie cierpiala z powodu zmiany diety brata, a maly codziennie nie patrzyl jak ona zjada zabronione dla niego rzeczy.
            Nie decyduj sie na diete z dnia na dzien - oboje bedziecie sfrustrowani, wprowadzaj nowe smaki stopniowo i zachowaj umiar, zeby dziecka nie zaglodzic ;-).
            I ciesz sie, ze trafilas od razu na lekarzy, ktorzy przejeli sie takim wynikiem :-).
            • halogen75 Re: Specjalista w leczeniu candidy 15.07.11, 12:27
              calosciowezaburzeniarozwojowe napisała:

              > Rozumiem, ze alergolog zaleca diete bezmleczna i bezglutenowa oraz bezcukrowa t
              > ak?, pewnie jeszcze bez ziemniakow, ryzu bialego, makaronu itd.?

              Szczerze mówiąc nie sprecyzował jeszcze tego dokładnie. Bardziej trzyma się wyników testów (będą w sobotę) niż leczenia samej candidy. Tak jak pisałaś, pewnie zostanę w końcu z tym sama, bo nikt nie rozwija szczerzej tematu, temat praktycznie kończy się na lekach chemicznych i probiotykach.

              > Jesl;i chcesz sie podjac tak rygorystycznej diety, musisz jednak znalezc zloty
              > srodek, nie mozna rozwijajacemu sie organizmowi nie dostarczac weglowodanow, ni
              > mi sie przeciez zywi mozg. Jak sie zawezmiesz ;-), chleb upieczesz sama i w ogo
              > le wymyslisz wiele nowych przysmakow na podobienstwo tych, ktore teraz Twoj syn
              > ek toleruje.

              Chodzi mi ta dieta po głowie. Czegoś trzeba się trzymać. Skoro to ma przynieść efekty to warto spróbować. Jestem na etapie tworzenia synkowi jego własnego jadłospisu w oparciu o wyniki badań, powszechnie zalecane produkty, jego fobie żywieniowe oraz jego wiek, wagę i potrzeby. W życiu nie myślałam, że stanę się lekarzem swoich dzieci, a tym bardziej dietetykiem.

              >Powazna przeszkoda moze byc jednak zywienie starszej corki, powinn
              > as przemyslec, jak to przeprowadzic, zeby corka nie cierpiala z powodu zmiany d
              > iety brata, a maly codziennie nie patrzyl jak ona zjada zabronione dla niego rz
              > eczy.

              Starsza córka jest niejadkiem totalnym, a zatem dopiero będzie niezła zabawa:/

              > Nie decyduj sie na diete z dnia na dzien - oboje bedziecie sfrustrowani, wprowa
              > dzaj nowe smaki stopniowo i zachowaj umiar, zeby dziecka nie zaglodzic ;-).

              Nie spałam całą noc. Nie wiem czy przypadkiem nie 3 z kolei. Staram się to złożyć, poukładać. Muszę się do tej diety po prostu przygotować. Trochę to potrwa. W sobotę muszę zobaczyć wyniki syna jeśli chodzi o panel alergiczny, bo to też rzuci spore światło na całość. Nie mogę tego ominąć, bo kto wie co będę musiała jeszcze wyeliminować.

              > I ciesz sie, ze trafilas od razu na lekarzy, ktorzy przejeli sie takim wynikiem
              > :-).

              Nie trafiłam na takich. Candidę przyjęto raczej jak chleb powszedni, a nie duży problem. Zaraz będę jeszcze szła do pediatry po raz kolejny więc zobaczymy. Jak znam życie, zostaniemy z tym sami.
              • szalicja Re: Specjalista w leczeniu candidy 15.07.11, 13:59
                Nie podchodź do tej diety tak restykcyjnie. Ja podawałam ziemniaki oraz biały ryż. Spoko. Nawet jadał frytki, co go pewnie przy życiu trzymało wtedy. Z mlecznych produktów, to o ile pamiętam, można naturalny jogurt. Możesz podać mleko sojowe, o ile nie ma na to alergii. Ja podawałam też kozie produkty, zapytaj o to. Najczęściej serki typu twarożek. Kanapka zamiast z pieczywa to z wafli ryżowych lub kukurydzianych. Cukier możesz zastąpić Ksylitolem. Na poczatku diety podawałam tylko jabłka z owoców, po jakiś 2 czy 3 miesiącach podawałam też banany.
                • halogen75 Re: Specjalista w leczeniu candidy 15.07.11, 15:33
                  Taaaaaaaa, mam recepty na Nystatynę i probiotyki, tyle wskórałam.

                  szalicja napisała:

                  > Nie podchodź do tej diety tak restykcyjnie. Ja podawałam ziemniaki oraz biały r
                  > yż. Spoko.

                  Ja chyba też zostawię i okroję co nieco, bo inaczej słabo to widzę. Ksylitol już kupiłam, aaaa i sok z agawy, tyle, że zalecany od 3 roku dopiero ale włączę go w małych dawkach. Na jabłkach też będę bazować. Dorzucę kiwi, morele. Szczerze mówiąc jakby chciał się tego trzymać tak drastycznie to padłby trupem w przedbiegach;)
                  • legenda3 Re: Specjalista w leczeniu candidy 15.07.11, 18:24
                    Po 3 latach stosowania diety mogę powiedzieć, że też jestem zwolenniczką stopniowego jej wprowadzania. Jesli zrobiłaś badania to super, ale trzeba też obserwować dziecko. Alergolodzy opierają się głównie na poziomie IgE poszególnych alergenów, ale są tez tzw. reakcje opóźnione i nietolerancje pokarmowe, które też są niekorzystne dla dziecka. Najlepiej oczywiście wyeliminować produkty, które najbardziej uczulają, jesli to jest mleko krowie, to zazwyczaj szkodzą wszystkie produkty z mleka a czasem też i kozie. Jesli chodzi o gluten to nie każdy chleb bezglutenowy zawiera mleko, ale za to wszystkie zawierają drożdże, cukru jest w nich niewiele. I tu jest sprawa indywidualna czy dziecko jest wrażliwe na drożdże czy nie. Wtedy w gre wchodzi chlebek ryżowy czy kukurydziany. Moim zdaniem tez nie należy wariować z owocami tylko obserwować co dziecku szkodzi a co nie, może być sytuacja, że banan nie szkodzi a jabłko szkodzi. W ogóle pokarmówki mają wiele wspólnego z alergiami wziewnymi i warto i na to zwrócić uwagę.
                    Co do leczenia candidy, nystatyna jest zwykle skuteczna w leczeniu candidy o ile eliminuje się na ile to mozliwe cukier. Nie wiem jak długą kurację synowi zapisano, ale nasze dzieci potrzebują leczenia 2-3 miesięcznego. Probiotyki są konieczne, ale w dużych ilościach i róznorodne rodzaje. Co wam zalecono?
                    • halogen75 Re: Specjalista w leczeniu candidy 15.07.11, 19:58
                      Jesli zrobiłaś badania to super, ale trzeba też obserwo
                      > wać dziecko. Alergolodzy opierają się głównie na poziomie IgE poszególnych aler
                      > genów, ale są tez tzw. reakcje opóźnione i nietolerancje pokarmowe, które też s
                      > ą niekorzystne dla dziecka.

                      No dokładnie. Pani owszem zaproponowała dietę więc uśmiechnęłam się i kamień spadł mi z serca, że ktoś się przejął candidą, a tu nagle oświecenie, że pani dietę zasugerowała w stosunku do podejrzeń alergicznych, a nie candidy. No i kamień wrócił na swoje miejsce;)

                      Najlepiej oczywiście wyeliminować produkty, które n
                      > ajbardziej uczulają, jesli to jest mleko krowie, to zazwyczaj szkodzą wszystkie
                      > produkty z mleka a czasem też i kozie

                      Mały jest w ogóle na bezmlecznej. Jest ba Nutramigenie więc to mamy z głowy.

                      Jesli chodzi o gluten to nie każdy chle
                      > b bezglutenowy zawiera mleko, ale za to wszystkie zawierają drożdże, cukru jest
                      > w nich niewiele.

                      Z glutenem zobaczę co wyjdzie dokładnie po panelu. Dowiem się jutro. Ale przygotowałam się już na czas samej walki z candidą, że pojadę bez glutenu. Potem jeśli wyniki pozwolą wrócę być może do niego ale w sposób nieco ograniczony.

                      Wtedy w gre wchodzi chlebek ryżowy czy kukurydziany.

                      Już zakupiony;) Bez cukru, bez mleka i bez glutenu.

                      Moim zdanie
                      > m tez nie należy wariować z owocami tylko obserwować co dziecku szkodzi a co ni
                      > e, może być sytuacja, że banan nie szkodzi a jabłko szkodzi.

                      Owoce zostawiam. Wykluczam banana i winogrona.

                      W ogóle pokarmówki
                      > mają wiele wspólnego z alergiami wziewnymi i warto i na to zwrócić uwagę.

                      Panel wziewny też zrobiliśmy.

                      > Co do leczenia candidy, nystatyna jest zwykle skuteczna w leczeniu candidy o il
                      > e eliminuje się na ile to mozliwe cukier.

                      Cukier już poszedł w zapomnienie. Jest zakupiony ksylitol i sok z agawy ale może uda mi się wykluczyć go w ogóle, zobaczymy.

                      Nie wiem jak długą kurację synowi zap
                      > isano, ale nasze dzieci potrzebują leczenia 2-3 miesięcznego.

                      Nystatyna plus probiotyki, bo tylko tyle przepisano podawać mam przez 2 miesiące. Potem mam zrobić badania.

                      Probiotyki są kon
                      > ieczne, ale w dużych ilościach i róznorodne rodzaje. Co wam zalecono?

                      Laci...coś tam coś tam ale nie wykupiłam, bo pani zapomniała chyba, że my bezmleczni jesteśmy i dała pałeczki kwasu mlekowego. Nie wiem czy dobrze. Kupiłam Dicoflor i chcę podać 2 razy dziennie.

                      • legenda3 Re: Specjalista w leczeniu candidy 15.07.11, 22:11
                        To na razie jestescie ustawieni ok., biorac pod uwage wizyty u zwyklych lekarzy. Co do probiotykow, ja bym dolaczyla jeszcze Sanprobi, jest stosunkowo drogi, ale dobry. Z polskich podaje wlasnie te 2 po doglebnych studiach na temat :). Uzywam tez zagranicznych, ale to temat, ktory mozemy rozwinac kiedy indziej.
                        Napisz co wyjdzie w testach alergologicznych. I przygotuj sie, ze pierwsze dni na nystatynie moga byc trudne.
                        • halogen75 Re: Specjalista w leczeniu candidy 15.07.11, 22:18
                          Legenda,

                          ale dołączyć już teraz sanprobi? czy później? Ja wrzuciłam jeszcze tran norweski.

                          > Napisz co wyjdzie w testach alergologicznych.

                          Jutro je odbieram, bo do tej pory słyszałam raczej poszlaki, a ja lubię konkretnie;) Dam cynk.

                          >I przygotuj sie, ze pierwsze dni
                          > na nystatynie moga byc trudne.

                          Mogę się tylko domyślać:)
                          • legenda3 Re: Specjalista w leczeniu candidy 15.07.11, 22:45
                            Ja bym dolaczyla teraz, to inne bakterie niz w dicoflorze. Wystarczy 1 kaps. dziennie. Musisz tylko dawac w jakiejsc odleglosci czasowej niz nystatyna.
                            Tran jest ok., ale dobrze byloby zeby byl dobrej jakosci czyli kontrolowany na obecnosc metali ciezkich. Niestety nie podam ci marki, bo moj syn uczulony na rybe i uzywam oleju lnianego. Sprobuj sobie wygooglac ten tran.
                            • halogen75 Re: Specjalista w leczeniu candidy 15.07.11, 23:07
                              Kurde, masz rację, zapomniałam o odstępie i podałam jeden za drugim. No nic, jutro jakoś to ustawię.

                              Co do tranu, kupiłam akurat norweski ale słyszałam bardzo dobre opinie o tranie Kirkman. Oczywiście cena zabija ale jak wszystkie inne więc coś za coś. Tyle, że tego Kirkmana za chorobę nie mogłam wyłowić w sprzedaży ogólnej. Podobno właśnie nie zawiera tych metali.

                              Ten olej lniany miałam dzisiaj w ręku. Miałam go kupić ale miał przydatność tylko 2 tygodniową, a butla była ogromna więc odpuściłam.

                              Ale jeśli dorzucę ten Sanprobi to Dicoflor wtedy też 1 kaps czy zostaję przy 2?
                              • halogen75 Re: Specjalista w leczeniu candidy 15.07.11, 23:12
                                No i wygooglowałam tran, który zakupiłam i jest lipa, bo po 1 nie zalecany latem, a po 2 nie ma pewności z tymi metalami. To nic. Zawsze mogę zmienić;) Jak podajesz olej lniany? Po prostu na łyżeczce? W surówce? Innej potrawie?
                              • legenda3 Re: Specjalista w leczeniu candidy 15.07.11, 23:13
                                Ja bym dawala co najmniej 2 dicoflory (jesli uzywasz ten dla dzieci) i 1 sanprobi. dicoflor najlepiej kupowac w kapsulkach - ma najmniej dodatkow i wsypywac do jedzenia.
                                • halogen75 Re: Specjalista w leczeniu candidy 15.07.11, 23:19
                                  Tak. Też jestem za tym w kapsułkach. Oki, dzięki:)
                  • zurael Re: Specjalista w leczeniu candidy 25.08.11, 23:22
                    halogen75 napisała:

                    > Taaaaaaaa, mam recepty na Nystatynę i probiotyki, tyle wskórałam.
                    >
                    > szalicja napisała:
                    >
                    > > Nie podchodź do tej diety tak restykcyjnie. Ja podawałam ziemniaki oraz b
                    > iały r
                    > > yż. Spoko.
                    >
                    > Ja chyba też zostawię i okroję co nieco, bo inaczej słabo to widzę. Ksylitol ju
                    > ż kupiłam, aaaa i sok z agawy, tyle, że zalecany od 3 roku dopiero ale włączę g
                    > o w małych dawkach. Na jabłkach też będę bazować. Dorzucę kiwi, morele. Szczerz
                    > e mówiąc jakby chciał się tego trzymać tak drastycznie to padłby trupem w przed
                    > biegach;)


                    SYROP Z AGAWY
                    ma niski indeks glikemiczny i jest polecany dla diabetyków, ale nie przy kandydozie dlatego że w swoim składzie zawierz od 56-92% glukozy (fruktozy). Będzie odżywiał candidę, mniej niż cukier, ale jednak. Może spróbuj stevię.
                    • halogen75 Re: Specjalista w leczeniu candidy 26.08.11, 22:06
                      zurael napisała:
                      > SYROP Z AGAWY[/b] ma niski indeks glikemiczny i jest polecany dla diabetyków, a
                      > le nie przy kandydozie dlatego że w swoim składzie zawierz od 56-92% glukozy (f
                      > ruktozy). Będzie odżywiał candidę, mniej niż cukier, ale jednak. Może spróbuj s
                      > tevię.

                      Zurael, zgodzę się z Tobą i nie zgodzę;) Zgodzę się, że syrop z agawy zalecany jest diabetykom. Zgodzę się z Tobą, że ma niski indeks glikemiczny.

                      Nie zgodzę się natomiast z resztą wpisu ponieważ zawarta w syropie z agawy fruktoza jest przyswajana przez organizm dużo wolniej niż powszechnie stosowana sacharoza lub glukoza i to czyni jej wyższe miejsce na podium wśród całej rzeszy cukrów prostych. Zawiera dodatkowo spore ilości inuliny – naturalnego probiotyku, który powoduje wzrost korzystnej flory przewodu pokarmowego, oraz usprawnia pracę przewodu pokarmowego, redukuje toksyczne metabolity co w przypadku candidy jest niezwykle ważne.

                      Mój synek podczas leczenia candidy nie miał nawet skończonych 2 lat. Ksylitol i stevia są zalecane dopiero po ukończeniu 3 roku. Działają przeczyszczająco, przy luźnych stolcach młodego po prostu odpadały i trzeba było postawić na coś innego. Stosowałam zatem wymiennie trochę ksylitolu i trochę syropu. I nie żałuję, bo mamy candidę za sobą.

                      Syrop z agawy jest stosowany również przy candidzie, jednak zalecane jest jego stosowanie w niewielkich dawkach.
                      • zurael Re: Specjalista w leczeniu candidy 26.08.11, 23:59
                        halogen75 napisałam, że syrop z agawy będzie odżywiał candidę wolniej :) ale mimo wszystko będzie.Stevia nie ma ograniczeń wiekowych
    • tijgertje Re: Specjalista w leczeniu candidy 16.07.11, 00:03
      Ha, dopiero teraz przeczytalam watek. Halohen, nie popadaj w paranoje, bo dzieci cie jeszcze jakis czas beda potrzebowac. Zdrowej i silnej;) A tak serio. jak mlody ma stwierdzona alergie pokarmowa na mleko, to wyklucz mleko (alergia na bialko?) , rowniez kozie i uwazaj z sojowym. Kozie bialko jest bardzo podobne do krowiego i jakies 80% dzieci reaguje rowniez na nie, okolo polowy nie toleruje tez soi. najbezpieczniejsze jest ponoc ryzowe, ale z sojowym warto sprobowac. zaloz dzienniczek, pisz co dziecko je i jak reaguje.
      Nie wiem, co ma kandida z glutenem? Niedouczona jestem:) Drozdze i cuekier rozumiem, ale gluten? Cukier prosty ogranicz do minimum, zdrowuej dla calej rodziny, niezaleznie od alergii i grzybow. Z glutenu jednak nie rezygnowalabym zbyt latwo, tyle, ze ograniczylabym biale pieczywo, makarony itp, wprowadzila wiecej kasz i pieczywo z pelnego przemialu. Ryz sam w sobie niby jest ok, ale powoduje bardzo szybki wzrost glukozy we krwi. Ziemniaki albo chleb razowy sa duzo lepsze. Zwracaj uwage na etykiety: duzo weglowodanow i blonnika ale jak najmniej cukrow prostych. W ciazy bylam na restrykcyjnej diecie cukrzycowej, mimo katastrofalnych wynikow obeszlo sie bez zastrzykow. W zyciu sie tak dobrze nie czulam i nigdy tak uwaznie etykiet nie czytalam;) Ciaze zaczynalam z waga 80kg, idac do porodu wazylam 78,5kg, 2 tygodnie po porodzie wchodzilam w ciuchy 2-3 rozmiary mniejsze niz przed ciaza:) Bylam pod opieka dietetyczki, ktora uznala, ze wykluczajac cukier nie moge wykluczyc wszystkich weglowodanow, bo zupelnie rozreguluje organizm i nie obedzie sie to bez szkody dla zdrowia. Zarlam wtedy glownie pieczywo chrupkie, cos z Wasa, takie strasznie trocinowate;) o dziwo w ogole glodu nie czulam.
      Od czasu do czasu miewam dawroty grzybicy stop. Zaden lek nie jest tak skuteczny, jak wykluczenie na 2-3 tygodnie cukrow prostych i wlasnie wzbogacenie diety wweglowodany zlozone. no ale nic, nie wiem, czy cos pomogalm. Mam wrazenie, ze jestes nieco w goracej wodzie kapana i chcialabys wszystko na raz;) Nie spiesz sie. Pospiech to kiepski doradca. Najlepszym sposobem sprawdzenia co dziecku szkodzi jest prowadzenie dzienniczka i eliminacja na 3-4 tygodnie jednego sladnika, potem prowokacja (o ile do tego czasu nie zobaczysz zdecydowanej poprawy). Tak robilam z mlodym, gdy dietetyczka wbrew 6 pediatrom podejrzewala u niego alergie. Zadne testy jej nie potwierdzily, ale dopiero eliminacja i prowokacja doprowadzily nas do tego, czego mlody faktycznie nie mogl jesc. Musialam pisac wszystko, lacznie z marka produktu, bo okazywalo sie, ze np jeden majonez wcinal bez problemu, inna marka powodowala nie tylko zaburzenia w przewodzie pokarmowym, ale spora alergie kontaktowa, miejsca zetkniecia skory wygladaly jak oparzone:/
      • legenda3 Re: Specjalista w leczeniu candidy 16.07.11, 00:20
        Tig, gluten z candidą nie ma nic wspólnego, ale należy do najczęstszych alergenów pokarmowych. Z tego względu należałoby go wziąc pod uwgę jako potencjalny czynnik alergizujący. Niektórzy rodzice wykluczają go "na zapas" co nie jest dobrym pomysłem, bo nie każdemu dziecku ze skłonnoscią do alergii szkodzi, ale moim zdaniem robiąc badania na alergie należałoby zbadac gluten w pierwszej kolejności. Poza tym z doświadczenia wiem jaka dieta bezglutenowa jest upierdliwa i naprawdę moje zycie byłoby łatwiejsze, jesli syn nie miałby uczulenia na gluten.
        Z resztą w zasadzie sie zgadzam, im mniej przetworzona żywność tym lepiej, bez konserwantów, dodatków i polepszaczy. I obserwacja reakcji dziecka to podstawa.
        Czy robiłaś synowi testy na alergie czy eliminujesz tylko to, co w sposób widoczny szkodzi?
        • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Specjalista w leczeniu candidy 16.07.11, 00:54
          W restrykcyjnych dietach przeciwgrzybiczych gluten jest chyba czesto eliminowany z tego powodu, ze obecna w nim gliadyna u coraz wiekszej podobno liczby osob powoduje uszkodzenia kosmkow jelitowych (i nie jest to rownoznaczne z celiakia) - a poniewaz grzyby tez mocno uszkadzaja wysciolke jelita (stad pojecia zwiazane z candida jak chociazby cieknace jelita - czyli podziurawione) dazy sie do tego, by zlikwidowac stan zapalny i blone sluzowa odbudowac, a wyeliminowanie glutenu ma w tym pomoc, podobnie zreszta jak wyelinowanie innych nietolerowanych przez organizm skladnikow pozywienia. To jest system naczyn polaczonych ;-).
          • legenda3 Re: Specjalista w leczeniu candidy 16.07.11, 01:14
            Z tym, że większość lekarzy nie uznaje teorii o cieknących jelitach a candidę uważają za naturalny element flory jelitowej.
          • halogen75 Re: Specjalista w leczeniu candidy 16.07.11, 16:56
            Dokładnie opisała to calosiowezaburzeniarozwojowe. Do mnie to przemawia i ma sens, tworzy pewną logikę. Dziś wiem, że nie mamy do czynienia z alergią na gluten. Mamy jednak wciąż problem z candidą i tak sobie myślę, że nie od dziś ale to już inna historia. Chcę zrobić wszystko, by candidę wyplenić, a to co opisała koleżanka na górze stanowi również pewną podstawę. To oczywiście nie oznacza, że pozbyliśmy się glutenu na zawsze. Skoro wyniki testów są w porządku, to pewnie wrócimy do niego ale na dzień dzisiejszy nie. Chcę zobaczyć wyniki na candidę po 2,3 miesiącach. Wtedy pomyślę nad dalszą drogą w sprawie glutenu. Tym bardziej, że mój syn na razie się nie buntuje, bo taka kwestia też byłaby brana pod uwagę;)
        • tijgertje Re: Specjalista w leczeniu candidy 16.07.11, 01:22
          legenda3 napisała:
          Czy robiłaś synowi testy na alergie czy eliminujesz tylko to, co w sposób widoc
          > zny szkodzi?

          mlody wyladowal w szpitalu jak mial 9 miesiecy. Dziecko z 7,6kg jak mial pol roku spadlo do 6 kilo, nic nie jadl:/ I okazalo sie,z e to byla MOJA WINA, bo zamiast go kasza pasc, to sobie ubzduralam, zeby go piersia karmic:) Nikt nie sluchal, jak mowilam, ze u mnie w rodzinie to sami alergicy. po roku wojen w koncu dietetyczka wywachala alergie i na podstawie zeszytu udalo sie ustalic, co dziecku szkodzilo. Z badan nic nie wychodzilo, tak samo jak u mnie:/ Mlody mial chyba ze 3 czy 4 razy robione badania z krwi, nawet testy skorne, ale nic z nich nie wynikalo. Wykluczylismy to, co ewidentnie szkodzilo, niektore produkty byly bardziej ryzykowne od innych i te lzejsze alergeny wprowadzalam co jakis czas, zeby sprawdzic reakcje. Mlody nie dostawal bialka mleka w zadnej postaci (po jakims czasie zaczal tolerowac ser, teraz wiem, ze problemem byla laktoza, nie tylko bialko), nie tolerowal soi, kozy, (poza kozim trwardym serem!), jablek, marchwi, truskawek, cytrusow, kakao, produktow Calve i Unox;) Jak skonczyl 4 lata, zaczal normalnie przybierac na wadze i wyrosl z alergii, stopniowo rozszerzalismy diete. Ze wzgledu na to,z e mlody nie czul bolu przegpilismy problemy z zoladkiem, nawet nie wiem, jak dlugo je mial. W ubieglym roku po badaniach wyszlo, ze ma nietolerancje laktozy, dajaca objawy jak przy refluksie. Tak, ze znowu jest na diecie bezmlecznej, choc innej niz "za mlodu", bo z bialkiem nie ma problemu i np zolty ser moze jesc, choc ogolnie slabo toleruje cukry i kwasy owocowe. Diety nie pilnuje bardzo restrykcyjnie, robimy wyjatki, jak np mlody idzie na jakas impreze i dostaje torta z bita smietana;) Ogolnie niewielkie ilosci laktozy raz na jakis czas toleruje dobrze, problemy zaczynaja sie, jak zje za duzo na raz, albo nawet minimalne ilosci dostanie kilka dni z rzedu. mlody w sumie sam wie, czego jesc nie moze i nigdy nie mial z tym problemu. Na szczescie nigdy nie byl uczulony na ryby. Pozera je niemal codziennie i bez lososia sie nie obejdzie;) losos i ryz albo makaron w zupelnosci mu do szczescia wystarczy:)
          • legenda3 Re: Specjalista w leczeniu candidy 16.07.11, 01:36
            No własnie bardzo często dziecko nie jest w stanie zjeść tego co mu najbardziej szkodzi a w testach wychodzi to niekoniecznie. U mnie dużo dały testy imupro badające reakcję opóźnioną IgG na rózne produkty, chociaż nasza pani alergolog nie chciała tego oglądać, bo wierzy tylko w IgE ewentualnie testy punktowe. No ja rozumiem, że kazdy może sobie wyznawac swoją religię, tylko po uwaględnieniu tych wyników w diecie jakoś się dziecku lepiej zrobiło, zniknęły odbijania, bulgotania i objawy niestrawności. To jeszcze raz potwierdza moją teorię, że lekarzom należy ufac tylko częsciowo, bo to my przebywamy z dzickiem na codzień i jesteśmy w stanie zaobserwowac najwięcej.
            • tijgertje Re: Specjalista w leczeniu candidy 16.07.11, 08:46
              Ja juz paru lekarzom prosto w oczy wypalilam, ze dyplom medycyny jeszczde nie znaczy, ze wiedza jak JA sie czuje;) A sa tacy, ktorym sie wydaje,z e wlasnie tak jest;) Miedzy innymi pediatra mlodego, z ktora w koncu musze sie pozegnac:/ Proste to nie jest, bo dostaje sie przydzielonego lekarza i nie ma sie wyboru. U nas w szpitalu jest 6 pediatrow (ktorzy sa specjalistami i do pediatry trzeba miec skierowanie od rodzinnego!), jeden pan doktor w ogole robi za cesarza i nawet ze skierowaniem, jesli on uzna ze jest bezzasadne, to odsyla do domowego i nie umowia do pediatry. No i troche sie boje, ze wlasnie do niego trafimy. Moje awantury z lekarzami od niego sie wlasnie zaczely, jak przyszedl na obchod z cala swita i uznal, ze mlody jest zolty, bo mu za duzo marchewki daje. W rzeczywisctisci mlody w ogole nie jadl od 6 tygodni, z czego polowa w szpitalu, gdzie nawet zaczal sie odwadniac. Kazalam mu najpierw sprawdzic, dlaczego dziecko siedzi w szpitalu, przestudiowac status malucha, a dopiero potem mnie pouczac;) Chlop 2 glowy wiekszy ode mnie, chodzacy jakby kij polknal migiem sie zmyl z pokoju, a min swity w zyciu nie zapomne;) Jednak stazystka nawet mi przyszla podziekowac, bo nikt nie ma odwagi mu podskoczyc;) Maz sie smieje, ze jak mam umowiona wizyte w szpitalu, to wszedzie wywieszaja tabliczki ostrzegawcze;) Za duzo beldow popelniono, zebym sie zbyt latwo dala wpuscic w maliny, zwlaszcza, jesli chodzi o dziecko:)
          • halogen75 Re: Specjalista w leczeniu candidy 16.07.11, 17:14
            tijgertje,

            Mój syn nie ma 2 lat. Waży 16 kg więc niemało;)
          • 9-x-2 Re: Specjalista w leczeniu candidy 17.07.11, 11:41
            Zazdroszczę tego łososia :) Jakbym chciała żeby moje dzieci jadły ryby - nic z tego niestety...
            A co do chleba - wrzuć na stronie bezgluten.pl ustawienia bez mleka i bez glutenu, to wyjdzie kilka pozycji.
            Ja dzieciom jak próbowałam je wyleczyć z candidy dawałam kasze gryczaną, kukurydzianą, ryż brązowy, soczewicę i bardzo często - jaglaną z gruszką, jabłkiem i ksylitolem.
            Nigdy nie zrezygnowałam z ziemniaków ani chleba bezglutenowego. Zawsze jadły dużo mięsa, a w tamtym okresie podawałam kury i króliki ze wsi (płacąc krocie). Starałam się dawać więcej ogórków, cukinii i kabaczków (są dobre przy leczeniu)
            Zupki - warzywne, barszcz ukraiński, również zupki własne - z cukinią marchewką pietruszką, czosnkiem i kaszą jaglaną (jadalne i dzieci jadły jakby to nie zabrzmiało)
            • 9-x-2 Re: Specjalista w leczeniu candidy 17.07.11, 11:44
              Jest jeszcze chleb kukurydziany z piekarni w Radzyminie - sprzedawany w sklepach ze zdrową żywnością i stoiskach z takim pieczywem w centrach handlowych. Podobno nie ma glutenu i jest robiony na zakwasie (nawet jak ma odrobinę tego żyta z zakwasu, to chyba jest lepsze niż dawać chleb śmierdzący drożdżami)
      • halogen75 Re: Specjalista w leczeniu candidy 16.07.11, 15:55
        tijgertje napisała:

        > Ha, dopiero teraz przeczytalam watek. Halohen, nie popadaj w paranoje, bo dziec
        > i cie jeszcze jakis czas beda potrzebowac. Zdrowej i silnej;)

        Ciiiiiiii, powoli schodzę z etapu paranoi, bo to wiesz, tak etapami idzie;) Paranoję trzeba czasem przejść, by przyszedł okres spokoju;)

        A tak serio. jak
        > mlody ma stwierdzona alergie pokarmowa na mleko, to wyklucz mleko (alergia na b
        > ialko?) , rowniez kozie i uwazaj z sojowym. Kozie bialko jest bardzo podobne do
        > krowiego i jakies 80% dzieci reaguje rowniez na nie, okolo polowy nie toleruje
        > tez soi. najbezpieczniejsze jest ponoc ryzowe, ale z sojowym warto sprobowac.
        > zaloz dzienniczek, pisz co dziecko je i jak reaguje.

        No właśnie dziś trzymam już w ręku wyniki panelu pokarmowego i wziewnego młodego. Wziewny super extra. Nie ma nic, same zera od góry do dołu. Pokarmowy też nieźle. Oczywiście alergia na kazeinę i mleko, ale to wiedziałam, bo młody jest na Nutramigenie więc nie było to zaskoczenie. Poza tym nic, cisza, również same zera. Póki co do tego 3 roku będę się tego Nutramigenu trzymać. Młody go wsuwa bez zająknięcia się choć cuchnie i smakuje strasznie i zawsze się zastawiałam jak można to jeść;) Okazuje się, że można więc tu mam sprawę załatwioną przynajmniej na razie. Serków, jogurtów, innych produktów mlecznych nie je ze względu na właśnie wcześniejsze podejrzenia w tym kierunku. Na soję póki co uczulony nie jest ale ja się z soją na razie wstrzymuję.

        > Nie wiem, co ma kandida z glutenem? Niedouczona jestem:)
        Ja też nie wiem ale wszystkie kroki pisane i czytane sprowadzają do tego, by go wycofać na czas leczenia, potem jeśli nie ma alergii (dziś już wiem, że nie ma) można wrócić. Pisałam, że jestem z tym sama więc działam sama. Jak źle, to pisać, pisać, zawsze można zmodyfikować;)

        Ryz sam w sobie niby jest ok, ale powoduje
        > bardzo szybki wzrost glukozy we krwi.

        Tego nie wywalę z młodego jadłospisu. Musi mieć zagęszczany Nutramigen (refluks). Po Nutritonie ma biegunkę więc odpada. Kleiku kukurydzianego też non stop używać nie mogę, bo podobnie się dzieje jak z Nutritonem. Zostaje ryżowy i w związku z tym pozostanie.

        >no ale nic, nie wiem, czy cos pomogalm.

        Pomogłaś, pomogłaś:) Dzięki:)

        > Tak robilam z mlodym, gdy dietetyczka wbrew 6 pediatrom podejrzewala u niego al
        > ergie.

        Ty masz chociaż dietetyczkę, ja takiego kogoś nie mam tu szans znaleźć;)

        Musialam pisac ws
        > zystko, lacznie z marka produktu, bo okazywalo sie, ze np jeden majonez wcinal
        > bez problemu, inna marka powodowala nie tylko zaburzenia w przewodzie pokarmowy
        > m, ale spora alergie kontaktowa, miejsca zetkniecia skory wygladaly jak oparzon
        > e:/

        U nas nigdy nie mieliśmy do czynienia z żadnymi wysypkami. Młody był na Nutramigenie przez ohydne kupska, które teraz znów są normalne. Zwiększał mu się też refluks. Miał straszne kolki. Dlatego tu wiedziałam, że mleko nie wchodzi w grę. Teraz sam je bardzo wybiórczo. Jest z tym spory problem i niejednokrotnie zanim zbadam o co naprawdę chodzi mija spory czas. Np: nie chciał od jakiegoś czasu jeść jabłek. Myślałam, że po prostu nie chce, nie lubi, źle się po nich czuje ect ect. Dziś już wiem. Jabłko musi być starte i musi być w ulubionej salaterce, inaczej nie przejdzie:/ No sporo tych fiksacji właśnie u nas jest i ciężko wyczuć. Czasem nie da się po prostu wszystkiego tak ustawić jak u innych. Tego nie chce, tamto uwielbia albo musi jeść i tak każdy tworzy jakąś tam swoją listę tych produktów. Kasze, tak bardzo zalecane, u nas to jest horror. Chowam ją gdzie się da. W pastach, w zupach, czasem nawet mielę żeby jej nie było widać i co? I wyczuwa ją wszędzie, bo jest splunięcie i już go nie ma;)



    • halogen75 Re: Specjalista w leczeniu candidy 16.07.11, 17:12
      Jeszcze jedno. Chcę przyjrzeć się stolcom mojego syna po wyeliminowaniu glutenu. Po wyeliminowaniu kazeiny znacznie się poprawiły ale coś jeszcze tu nie gra. Być może sama candida na to wpływa, bo i z tym się spotkałam gdzieś po drodze. Nie przeczę. Ale mam wrażenie, że mimo, iż testy na gluten wyszły w porządku coś nie do końca z tym glutenem u nas się układa. Może bardziej gra tu rolę "mój czuj", a może się mylę. Widziałam stolce mojego syna kiedy przez okres roku i 2 miesięcy nie miał styczności z glutenem i widziałam później, kiedy gluten już pojawiał się w jego jadłospisie. Wiem jak wygląda jego stolec po kazeinie, na którą jest uczulony. Z kazeiną już nie ma do czynienia. Z glutenem wciąż miał, nie ma od 2 dni. Wciąż stolec mi się nie podoba. Przeleżeliśmy troszkę w szpitalu i wprowadzono mnie w "świat kup";). Wiem na co zwracać uwagę. Owszem nie jest źle, ale super też nie. Co mi szkodzi to sprawdzić? Uważam, że leczenie candidy w tak dużym stadium jak u nas plus to co tu napisałam równa się eliminacji glutenu choć na jakiś czas.
      • legenda3 Re: Specjalista w leczeniu candidy 16.07.11, 17:23
        Gluten eliminiuje sie organizmu od 6 do nawet 9 miesiecy. Kazeina zas do 8 tygodni. Trzeba tez umiec rozpoznawac ukryte zrodla glutenu w przyprawach, dodatkach etc.
        Jesli jednak dziec jest uczulony to poprawe widac z tygodnia na tydzien. Candida jak najbardziej ma wplyw na kupe.
        • halogen75 Re: Specjalista w leczeniu candidy 16.07.11, 20:07
          legenda3 napisała:

          > Gluten eliminiuje sie organizmu od 6 do nawet 9 miesiecy. Kazeina zas do 8 tygo
          > dni.

          Tak, wiem. Ale różnicę w stolcu można zauważyć wcześniej.

          >Trzeba tez umiec rozpoznawac ukryte zrodla glutenu w przyprawach, dodatkac
          > h etc.

          Tego nie wiedziałam:)

          >Candid
          > a jak najbardziej ma wplyw na kupe.

          I to mi nieco zamazuje obraz, bo nie wiem od kiedy ją ma.

    • venla Kilka moich doświadczeń 18.07.11, 22:52
      Dr Ozimek jest bardzo dobrym specjalistą, choć nie znam go osobiście jako lekarza - ktoś wcześniej w tym wątku pisał o nim.
      Ja z własnego doświadczenia (mojego syna) wiem trochę na temat leczenia candidy. Bardzo dobrze na grzyby działają ogórki kiszone i kapusta kiszona, dosłownie wymiatają przewód pokarmowy z grzyba. Ryż jest zdecydowanie lepszy brązowy niż biały, ziemniaki kilkukrotnie odsmażane na patelni (również świetnie oczyszczają ale tylko odsmażane właśnie), frytki i placki ziemniaczane również są dobre. Z owoców nie banany, o których pisano ale maliny i ananas, bo zawierają najmniej cukru w sobie, może być też kiwi i kwaśne jabłko. Mąkę pszenną trzeba wyeliminować, zastąpić ją żytnią, a więc makaron żytni, placki tarte z mąki żytniej itp. Do zup dodawałam zamiast gotowanych ziemniaków ryż brązowy, makaron żytni albo lane ciasto robiłam. Śmietanę zastąpiłam jogurtem naturalnym, podobnie jak jogurty owocowe. Żadnych konserwantów czyli keczupu, chipsów, orzeszków z puszki, mogą być chrupki kukurydziane. Co do probiotyków to polecam Fisioflor, Probacti (zawierają po 4 szczepy) oraz MultiLac, Biopron (zawierają po 9 szczepów) - można jeszcze sprawdzić, bo piszę to z głowy i mogę się pomylić. Bardzo dobrym probiotykiem jest Optima sprowadzana z USA, zawiera 14 szczepów i 35 mld bakterii. Bardzo dobrym probiotykiem podczas biegunek przy candidzie jest Enterol lub jego tańszy odpowiednik Lacidoenter.
      Polecam też świetny suplement diety, który u syna sprawdził się rewelacyjnie - Candida Clear, można poczytać na Allegro, dawałam mu jedną caps. dziennie. Co do probiotyków, to wysypywałam na język bo nie umiał połknąć i popijał wodą. Należy pamietać, by probiotyku nie podawać wraz z antybiotykiem bo inaczej probiotyk jest zniszczony przez antybiotyk - przynajmniej 3 godziny po antybiotyku. Warto o tym pamiętać gdy dziecko bierze Fluconazol - lek na candidę.
      Co do leków właśnie to Fluconazol działa ogólnoustrojowo a Nystatyna tylko miejscowo na układ pokarmowy.
      Przypomniało mi się jeszcze coś z medycyny naturalnej - mikstura na grzybicę, którą tez robiłam dziecku:
      miksujemy razem: ogórki kiszone np 2, kapustę kiszoną (garść), ząbki czosnku, trochę cytryny (lub nie, nie jest konieczna), troszkę oliwy z oliwek, można dolać trochę wody z ogórków lub soku z kapusty koszonej. Taką miksturę podawałam dziecku kilka razy dziennie po łyżce, mówiąc, że to jest lekarstwo.
      Mój syn nie ma autyzmu, ma 7 lat i taką dietę miał dwa razy po 6 m-cy z racji długiej i silnej antybiotykoterapii, rok przerwy pomiędzy leczeniem. To forum czytam czasami bo mnie iinteresuje, być może moje doświadczenia posłużą Wam w leczeniu Waszych dzieci w tym trudnym do wyleczenia problemie. Dodam, że grzyby nawet po wyleczeniu krążą w organiźmie jeszcze przez dwa lata czekając na odpowiedni moment by się pojawić z duża siłą.
      • halogen75 Re: Kilka moich doświadczeń 18.07.11, 23:06
        Venla,
        dziękuję Ci bardzo za cenne wskazówki. Niestety większość produktów, które wymieniłaś jak: ogórki kiszone, kapusta kiszona, jogurty, kefiry, probiotyki i suplementy zawierające kwas mlekowy akurat w naszym przypadku zupełnie odpadają. Syn ma alergię na kazeinę i laktozę. Nie mniej dziękuję, bo może ktoś inny skorzysta:)

        . Dodam, że grzyby na
        > wet po wyleczeniu krążą w organiźmie jeszcze przez dwa lata czekając na odpowie
        > dni moment by się pojawić z duża siłą.

        Tak i to powoduje, że mam wrażenie, że się tego nie pozbędzie człowiek nigdy albo na krótki czas niestety.
        • 9-x-2 Re: Kilka moich doświadczeń 19.07.11, 07:37
          Są probiotyki, które nie zawierają nic mlecznego - pro bacti plus, dicoflor, beneflora, probiolac plus, acidolac w proszku. Malin bym nie podawała - zawierają dużo pleśni. Wydaje mi się że w przypadku leczenia candidy dużo probiotyków to podstawa leczenia
          • legenda3 Re: Kilka moich doświadczeń 19.07.11, 10:15
            9-x-2 napisała:

            > Malin bym nie podawała - za
            > wierają dużo pleśni.

            To samo dotyczy kiszonek (kapusta, ogórki). U dzieci wrażliwych na grzyby pleśniowe taka kuracja wzmoże alergię.
            Z owocow w kuracji przeciwgrzybicznej zalecane są gruszki, mimo dużej zawartości cukrow, nie wzmagają wzrostu grzyba.

            Venla, pierwszy raz spotkałam się z informacją, że smażone ziemniaki są pomocne w leczeniu candidy. Moglabyś rozwinąc temat? Dotychczas myślałam, że ziemniaki niewskazane są w ogóle a nie - wskazane smażone a gotowane np. nie.
            • venla Re: Kilka moich doświadczeń 19.07.11, 13:26
              Jeżeli maliny są świeże nie zawierają pleśni, to samo dotyczy kiszonek z pewnego źródła, robionych samemu "na już". Można się przekonać np gdy na języku jest jasny nalot zjeść ogórka kiszonego, ja dawałam synowi plasterki co chwilę. Ananas też szybko sie psuje, trzeba zwracać uwagę na to, żeby był świeży, nie można odkrajać kawałka z pleśnią i jeść pozostałą część owocu. Co do odsmażanych ziemniaków to mogłabym sprawdzić, ale podam wieczorem bo w tej chwili nie mam czasu poszukać. Gruszki, banany, winogron to produkty zabronione w diecie przeciwgrzybiczej z uwagi na dużą zawartość cukru. Nigdy nie spotkałam się z tym, żeby gruszkabyła dozwolonym owocem w diecie przeciwgrzybiczej a byłam bardzo mocno zainteresowana tym tematem. Oczywiście każdy sam decyduje, czasem jedna rzecz mimo bardzo dużej zawartości cukru czy drożdży jednej osobie nie szkodzi a inna od razu będzie widziała u siebie objawy grzybicy np właśnie obłożenie języka.
              Polecam forum o candidzie, nie pamiętam w tej chwili nazwy. Mój syn brał dwa antybiotki na raz przez 3 m-ce, przez kolejne 3 m-ce wracałam do normalnej diety. Tak było dwa razy i różnie bywało z grzybkiem, mogę jednak śmiało stwierdzić, że w pełni miałam go pod kontrolą, gdy sie pojawiał mikstura z kiszonek pomagała i znów było dobrze. Brał Optimę, Candida Clear i stosowałam restrykcyjną dietę.
              • halogen75 Re: Kilka moich doświadczeń 19.07.11, 18:21
                venla napisała:
                > Polecam forum o candidzie, nie pamiętam w tej chwili nazwy.

                No jest takie ale powiem szczerze, że ciężko się tam odnaleźć i niestety każdy pisze coś innego i jeden zaprzecza drugiemu. Mało też jest wpisów w związku z małymi dziećmi, raczej dotyczą dorosłych lub dużych dzieci, u których taką okrojoną dietę jest łatwiej wprowadzić.

                • tekam68 Re: Kilka moich doświadczeń 19.07.11, 23:45
                  halogen,
                  może mi coś umknęło, ale czy konsultowałaś się z gastroenterologiem? Chyba by się przydał.
                  • halogen75 Re: Kilka moich doświadczeń 20.07.11, 10:52
                    tekam68 napisała:

                    > halogen,
                    > może mi coś umknęło, ale czy konsultowałaś się z gastroenterologiem? Chyba by s
                    > ię przydał.

                    Przydałby się, przydał. Tylko tyle, że w moim mieście nie znajdziesz takiego fachowca. W innym znajdziesz ale jak dzwoniłam pani chciała mi wyznaczyć termin za pół roku. Pół roku, to candida czekać nie może. Pani pediatra, która przepisywała mi Nystatynę zadzwoniła do swojego znajomego gastroenterologa i ten przewidział dokładnie takie samo leczenia jak owa pani, czyli tylko Nystatyna, nic więcej.
            • venla Re: Kilka moich doświadczeń 19.07.11, 17:16
              Ziemniaki nie gotowane,ale WIELOKROTNIE odsmażane gdyż to zmienia strukturę skrobii i
              taki ziemniak staje się wymiataczem grzyba (sprawdziłam), z jogurtem naturalnym smakuje bardzo dobrze.
              Zapomniałam dodać, że dobrą przyprawą w walce z grzybkiem jest kurkuma, która stosowana jest w kuchni wschodu, gdzie jedzenie nie zawsze jest w pełni zdrowe, kurkuma ma pozytywny wpływ na bakterie w tym właśnie jedzeniu. Ja dodawałam do placków tartych, gołąbków z brązowego ryżu i mięs, z resztą chętnie robię to do dziś.
              • legenda3 Re: Kilka moich doświadczeń 19.07.11, 21:14
                Już odpisuję Venla w sprawie gruszek, ponieważ "od zawsze" wiedziałam, że w diecie przeciwgrzybicznej lepiej podawać gruszki niż z jabłka, musiałam trochę poszperać w necie i wrzucam ci przykładowy artykuł, który to trochę objaśnia:
                translate.google.pl/translate?hl=pl&langpair=en%7Cpl&u=http://www.disabled-world.com/artman/publish/candida-diet.shtml
                zebyś nie musiała całego czytać wrzucam też kopię odpowiedniego akapitu

                "Ponadto, w początkowej fazie diety Candida nawet naturalny cukier, który jest w owocach muszą być ograniczone, a czasem całkowicie wycofana w przypadku niektórych osób na okres czasu. Yeast will also feast on fruit. Drożdże też będzie święto na owoce. Once you get your yeast overgrowth down to a lower level, then fruit may be eaten a little more freely. Po uzyskaniu przerost drożdży w dół do niższego poziomu, a potem owoce można jeść trochę więcej swobody. Some fruits are higher in sugar than others. Niektóre owoce są wyższe cukru niż inne. Bananas, dates, figs, oranges, grapes and raisins are all very high in sugar so should be limited more. Banany, daktyle, figi, pomarańcze, winogrona i rodzynki są bardzo wysokiej zawartości cukru, tak powinno być ograniczone więcej. Fruits like apples, peaches, apricots and melons have a medium level of sugar, while fruits like blueberries, strawberries, raspberries, blackberries and pears are lowest in sugar and cause the least amount of problems. Owoce takie jak jabłka, brzoskwinie, morele i melony mają średni poziom cukru, a owoce jak jagody, truskawki, maliny, jeżyny i gruszki są najniższe w cukier i powodować jak najmniej problemów."

                I dalej, jesli chcesz, już możesz szukać pod tym kątem :)

                • venla Re: Kilka moich doświadczeń 19.07.11, 21:18
                  O, to ciekawe, rzeczywiście przeczytałam tylko ten kawałek, który zacytowałaś, dziękuję, na to wcześniej nie trafiłam:-) Warto wiedzieć na przyszłośc.
                  • gomado Re: Kilka moich doświadczeń 20.07.11, 11:01
                    Ja radzę się dietetyczki ze Szczecina, ona też wspominała o gruszkach, że nawet lepsze od jabłek. A z tymi obostrzeniami co do innych owoców czy warzyw to z tego co pamiętam chodzi właśnie o sposób przechowywania, np. ziemniaki czy seler, bo one łatwo pleśnieją (pewnie tego nawet nie wyczujemy) i dlatego są niewskazane. W owocach również liczy się zawartość cukru. Teraz mamy sezon na jagódki, a one są OK.
                    Zwykli lekarze to najczęściej laicy w kwestii leczenia naszych dzieci, ja sama dziecku zdiagnozowałam przy pomocy internetu cieknące jelito i dopiero jak trafiłam na lekarza homeopatę i wprowadziłam dietę to poprawił się stan zdrowia synka i jego funkcjonowanie. Lekarza na Fundusz zmieniłam i teraz mam takiego, który mi przepisuje co potrzebuję, bo cytuję "Pani wie więcej niż ja", korzysta z moich rad, spisuje sobie kontakty.
                    Candidę tępię teraz biorezonansem.
                    Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka