annafelczerek
27.07.11, 12:16
Diagnozujemy się obecnie w Krasnalu. No i już pojawia się pierwsza wątpliwość. Osoby obserwujące Eryka są ogromnie zaskoczone jego otwartością. Dziecko garnie się do kontaktów z ludźmi, zwłaszcza z innym dziećmi, najlepiej starszymi od siebie. Z dorosłymi potrafi pięknie współpracować. Z dziećmi się nie dogaduje. Dołącza się do zabawy i bawi się po swojemu. Gdy dzieci budują zamek, on go burzy (na przykład). Jak jestem obok niego i mu tłumaczę, to daje radę. Sam z siebie już nie bardzo. Nie reaguje na odpędzanie go przez inne dzieci. Nawet jak jest przez nie bity, wraca i próbuje ponownie przyłączyć się do zabawy. Mało tego, przeprasza gorliwie to dziecko które go pobiło.
No i teraz sama nie wiem - typowe to dla ZA czy nie?
Według kadry w Krasnalu, dzieci z ZA się tak nie zachowują. Tylko oni obserwowali jego zabawę z osobą dorosła (pedagogiem). Co ja mam sądzić o tym wszystkim?
Albo mi wychodzi, że w Krasnalu się nie znają. Albo, że cała ta diagnoza to porażka. Że powinnam szukać problemów gdzie indziej.
Jak zachowują się Wasze dzieci?
Pozdrawiam
Anka