Gość: kota
IP: 194.29.157.*
14.03.05, 10:34
od tygodnia, dwoch chyba cos dzieje sie nie tak w moim zwiazku. ciagle
klocimy sie z moim facetem, nie mozemy dogadac nawet w najprostszych
kwestiach, itp. czuje sie juz tym podlamana, a przede wszystkim
niezrozumiana. moj facet zapewne czuje sie tak samo.
co mam robic, zeby bylo lepiej? staram sie byc dla niego jak najlepsza, ale
czasem tak mnie wkurza lub taki mam zal do niego, ze nie potrafie zrobic nic
dobrego, a tylko zamknac sie w sobie. ciagle przez to wszystko jestem smutna,
on mi zarzuca ciagly brak usmiechu i tak w kolko.
bardzo nam zawsze bylo dobrze, wydaje mi sie ze bardzo pasujemy do siebie,
ale chyba wlasnie dopadl nas kryzys. jak sie wychodzi z takich dolkow?? czy
wogole da sie?
pozdrawiam