calosciowezaburzeniarozwojowe
28.07.11, 18:50
Alergikow wsrod naszych dzieci dostatek, wiec moze ktos sie zetknal z podobnym problemem.
Musimy usunac 2 dolne jedynki mleczne, bo zeby stale sie pospieszyly, zaczely rosnac w drugim rzedzie i przyblokowaly mleczne, tak, ze nie maja mozliwosci sie rozruszac.
Mielismy to dzis zrobic, ale przed znieczuleniem, doktor zrobila wywiad i uznala, ze mlody jest na tyle obciazony, ze nie podejmie sie ryzyka ewentualnych komplikacji przy znieczulaniu. Obciazenie polega na tym, ze mlody jest alergikiem, mial raz incydent z prawdopodobnie obrzekiem Quinkego - niebezpiecznym, bo w ekstremalnych wypadkach grozacym nawet uduszeniem brrr ...:-( przejawem alergii skornej, a ja sama w dziecinstwie bylam uczulona na owczesne znieczulenia (od tamtej pory tzn. juz jakies 20 lat lecze zeby nawet te bardzpo trudne bez znieczulenia :-(. Ja sie jak najbardziej zgadzam z obawami dentystki, tez wychodze z zalozenia, ze lepiej dmuchac na zimne. Zalecila nam usuniecie tych zebow w warunkach szpitalnych, doradzila zglosic sie na ostry dyzur do szpitala na Lindleya i podpytac lekarzy, ale tak mysle, ze jak ja sie tam zjawie z mleczakami do usuniecia kosmetycznego w zasadzie, to mnie pogonia, gdzie pieprz rosnie.
Przychodzi Wam do glowy jakies miejsce, gdzie mozna byloby to wzglednie bezpiecznie zalatwic?, chodzi o to, by byly jakies sluzby ratownicze dostepne od razu na wszelki wypadek i dostep do tlenu.