Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zwariowalem???

    23.05.08, 19:23
    Takie mam wrazenie. Wlasnie zamowilem BB (Suport) z lozyskami
    ceramicznymmi (obecny DA idzie do nowego roweru). Zobaczymy po
    zamontowaniu czy bylo warto? Kupe moich znajomych zmienia albo ma
    zamiar. Kompletne wariactwo...
    Obserwuj wątek
      • Gość: xxx Re: Zwariowalem??? IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.08, 20:00
        GXP Team BB?
      • Gość: Jacu Re: Zwariowalem??? IP: *.icpnet.pl 23.05.08, 20:27
        A czemu przy okazji piast nie wymienisz, na przesyłce byś zaoszczędził... ;>
        • Gość: jackk3 Re: Zwariowalem??? IP: *.canam.com 23.05.08, 20:54
          Przesylka darmowa. Chce sie przekonac czy to cos da (to bedzie na
          moim rowerze do czasowek a do niego zakladam kola ktore maja
          naprawde dobre piasty). Nawet te marne 2.5% przy 300W to chyba warto
          (im wieksza moc tym wiecej zysku) ale tak naprawde to sie trzeba
          przekonac.
          • Gość: Jacu Re: Zwariowalem??? IP: *.icpnet.pl 23.05.08, 21:42
            No a czemu by to nie miało zadziałać...
            teoretycznie łatwo policzyć, na prędkość przekłada się niestety ciut więcej niż
            pierwiastek mocy ale zawsze.

            Tak sobie rzuciłem okiem na sklepy z takimi wynalazkami i osłabiły mnie kółeczka
            do przerzutki na ceramicznych łożyskach... kółeczko za 130$ to dopiero musi
            dawać kopa. Kulki ceramiczne kosztują grosze, ciekawe czemu zamontowane w
            kawałek roweru są na wagę złota.
            • Gość: Slav4 Re: Zwariowalem??? IP: 217.70.56.* 23.05.08, 22:14
              Jacu, rozwiń myśl bo mnie ciekawi.
              Jeśli np. po treningu zwiększę generowaną moc o - powiedzmy 64 waty,
              to z tego tylko 8 pójdzie w prędkość ?
              A reszta w co ? W ciepło ???
              Niech mnie ktoś poprawi jeśli piszę głupstwa, ale gdzieś chyba (?)
              czytałem że sprawność mięśnia jako silnika jest taka sobie. Średnio
              24% pracy mięśnia zamieniana jest na ruch, a ta reszta nas tylko
              grzeje :o)
              I tylko proszę mnie nie pytać o źródła, bo o biomechanice wiem tyle
              co o fizyce jądrowej (znaczy wiem że jest taka nauka i tyle)
              Nie pytajcie o źródła
              • Gość: Jacu Re: Zwariowalem??? IP: *.icpnet.pl 23.05.08, 23:53
                Wolałbym nie rozwijać w tym momencie, ale spróbuje ;)

                Chodziło mi o opór aerodynamiczny który rośnie z kwadratem prędkości,
                jazda 50km/h wymaga niemal 4x więcej siły co 25km/h.
                Praktycznie 100% idzie w ciepło - tą użyteczną mocą grzejesz powietrze (opór
                wiatru to praktycznie tarcie), rozgrzewasz łozyska, opony, hamulce itp. Pointa
                miała być taka że te 5% mocy więcej to nie 5% szybciej ;)

                300konny silnik rozpędza autko z trudem wielkim do 300km/h a podobne 100konne
                autko bez trudu pojedzie 150km/h.

                Jest tego pełno na necie:
                www.cyf-kr.edu.pl/rowery/energia.html
                • Gość: xxx Re: Zwariowalem??? IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.08, 08:59
                  > jazda 50km/h wymaga niemal 4x więcej siły co 25km/h.

                  a na stronie na którą się powołujesz jest napisane:
                  "Stosunek między oporem a prędkością ma charakter wykładniczy, tzn. podwojenie
                  prędkości powoduje ponad dwukrotne zwiększenie zużycia energii"

                  chociaż na tej samej stronie ale w innym dziale jest napisane:
                  "Jak wynika z przedstawionych wzorów, opór aerodynamiczny jest proporcjonalny do
                  kwadratu prędkości, moc zaś potrzebna do utrzymania tej prędkości proporcjonalna
                  jest do jej sześcianu" (www.cyf-kr.edu.pl/rowery/fizyka2.html)

                  To co napisałeś kłóci z oboma tekstami bo albu dwukrotność albo sześcian, a nie
                  czterokrotność)


                  > Praktycznie 100% idzie w ciepło - tą użyteczną mocą grzejesz powietrze (opór
                  > wiatru to praktycznie tarcie), rozgrzewasz łozyska, opony, hamulce itp. Pointa

                  Ale 100% czego idzie w ciepło? A w ruch nic nie idzie (rower to środek lokomocji
                  a nie ciepłownia)

                  > Chodziło mi o opór aerodynamiczny który rośnie z kwadratem prędkości,
                  > jazda 50km/h wymaga niemal 4x więcej siły co 25km/h.

                  a sprawa ma sie tak samo przy podjazdach i zjazdach? bo jakie znaczenie ma w MTB
                  opór powietrza, zwłaszcza przy podjeździe, czy pedałowaniu w grząskim terenie?
                  np czy jazda pod górkę w terenie z prędkoscią 15 km wymaga (jak sam to
                  napisałeś) 4 x wiecej siły niż jazda 7,5 km/h ?

                  > miała być taka że te 5% mocy więcej to nie 5% szybciej ;)

                  więc ile szybciej? skoro jak sam pisales w poscie wcześniej:

                  > teoretycznie łatwo policzyć, na prędkość przekłada się niestety
                  > ciut więcej niż pierwiastek mocy ale zawsze.
                  • Gość: Jacu Re: Zwariowalem??? IP: *.icpnet.pl 25.05.08, 23:27
                    > To co napisałeś kłóci z oboma tekstami bo albu dwukrotność albo sześcian, a
                    nie czterokrotność)

                    Nie napisałem o czterokrotności, jak przeczytasz uważnie co napisałem to
                    zauważysz rekurencyjność w moim stwierdzeniu (2krotny wzrost prędkości przekłada
                    się na 4krotny wzrost siły, innymi słowy F~v^2).
                    Co dość dobrze harmonizuje ze wzorem na opór aerodynamiczny:
                    pl.wikipedia.org/wiki/Op%C3%B3r_aerodynamiczny
                    oraz ze wspomnianą przeze mnie stroną:
                    24 km/h - 14,6 kcal/km
                    48 km/h - 48,2 kcal/km

                    Podobne wyniki daje też kalkulator
                    www.cyf-kr.edu.pl/rowery/kalokal.html
                    Wartości są mało precyzyjne, ale charakter zależności jak najbardziej zgodny z
                    teorią.

                    >bo jakie znaczenie ma w MTB opór powietrza, zwłaszcza przy podjeździe, czy
                    pedałowaniu w grząskim terenie?

                    Optymistycznie założyłem że kolega wydający ciężką forsę na BB nie próbuje
                    rowerem do czasówek jeździć po grząskim piasku.

                    > więc ile szybciej?
                    Wzory i orientacyjną tabelkę masz podane na stronie.

                    P = F*V - co tłumaczy dlaczego ja pisząc o sile używałem kwadratowej zależności
                    i nijak nie kłóci się z sześcianem o którym mowa w odniesieniu do mocy. Fizyka
                    to nie matematyka, jako wynik nie wystarczy cyferka, potrzebna jest jeszcze
                    jednostka (trzeba rozumieć co się liczy).

                    > Ale 100% czego idzie w ciepło? A w ruch nic nie idzie (rower to środek
                    lokomocji a nie ciepłownia)

                    Tu również się mylisz, jadąc rowerem po pętli nie wykonujesz pracy, więc cała
                    energia tracona jest na walkę z tarciem (czyli w ogrzewanie powietrza i
                    elementów roweru). Możesz uznać to za krzywdzące, ale to że zmieniasz położenie
                    z energetycznego punktu widzenia nie ma żadnego znaczenia.
                    • Gość: xxx Re: Zwariowalem??? IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.08, 10:24
                      >>bo jakie znaczenie ma w MTB opór powietrza, zwłaszcza przy >>podjeździe, czy
                      pedałowaniu w grząskim terenie?
                      >
                      > Optymistycznie założyłem że kolega wydający ciężką forsę na BB nie próbuje
                      > rowerem do czasówek jeździć po grząskim piasku.

                      a co w takim razie z podjazdami i zjazdami

                      > Tu również się mylisz, jadąc rowerem po pętli nie wykonujesz pracy, więc cała
                      > energia tracona jest na walkę z tarciem (czyli w ogrzewanie powietrza i
                      > elementów roweru). Możesz uznać to za krzywdzące, ale to że zmieniasz położenie
                      > z energetycznego punktu widzenia nie ma żadnego znaczenia.

                      to dlaczego kolarz pedałujący z większą ilością watów jest szybszy od kolarza
                      pedałującego z mniejszą ilością watów (zakładając że reszta zmiennych jest
                      podobna) W końcu moc to praca wykonana w czasie, wiec dlaczego piszesz, że nie
                      wykonuje sie żadnej pracy?
                      • Gość: Jacu Re: Zwariowalem??? IP: *.icpnet.pl 26.05.08, 13:05
                        > a co w takim razie z podjazdami i zjazdami

                        opory powietrza są takie same jak podczas jazdy po płaskim, zmienia się jedynie
                        ich udział (dochodzą inne istotne siły).

                        > to dlaczego kolarz pedałujący z większą ilością watów jest szybszy od kolarza
                        pedałującego z mniejszą ilością watów

                        Nie jest... Tir generujący większą moc będzie wolniejszy od słabszego sportowego
                        autka. Szczupły 40kilowy kolarz potrzebuje mniej mocy niż jego wielki i ciężki
                        kolega. Patrz osiągi 100konnego motocykla i 100konnego samochodu.

                        > wiec dlaczego piszesz, że nie wykonuje sie żadnej pracy?

                        Praca kolarza to właśnie ogrzewanie środowiska, jadąc 100km pętle nie wykonujesz
                        pracy w sensie mechanicznym (siła * przesunięcie == 0). Wyjaśnieniem paradoksu,
                        że wydaje ci się że wykonujesz pracę, a z punktu widzenia mechaniki praca == 0
                        jest właśnie emisja ciepła (moc jako szybkość emisji energii).
                        • Gość: xxx Re: Zwariowalem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 15:34
                          >>> a co w takim razie z podjazdami i zjazdami
                          >
                          > opory powietrza są takie same jak podczas jazdy po płaskim, zmienia się jedynie
                          > ich udział (dochodzą inne istotne siły).

                          Porównując jazdę po płaskim, Przy podjeździe (np 10%) opory powietrza są mało
                          istotne, podobnie jak inne elementy trące, bo wszystko wolniej się obraca,
                          natomiast spala się więcej, kalorii. Odwrotnie przy zjeździe, opory są znacznie
                          większe, powietrze się ogrzewa, wirujące piasty itd., a spala się mniej
                          kalorii,a nawet można nic nie robić.

                          > > to dlaczego kolarz pedałujący z większą ilością watów jest szybszy od kol
                          > arza
                          > pedałującego z mniejszą ilością watów
                          >
                          > Nie jest... Tir generujący większą moc będzie wolniejszy od słabszego sportoweg
                          > o
                          > autka. Szczupły 40kilowy kolarz potrzebuje mniej mocy niż jego wielki i ciężki
                          > kolega. Patrz osiągi 100konnego motocykla i 100konnego samochodu.

                          Przecież napisałem, że jeden kolarz generuje większą moc, natomiast drugi
                          mniejszą przy podobnych warunkach (czyli m. in. podobny rower waga, trasa,
                          sylwetka") dokładnie: "dlaczego kolarz pedałujący z większą ilością watów jest
                          szybszy od kolarza pedałującego z mniejszą ilością watów (zakładając że reszta
                          zmiennych jest podobna)"
                          Przecież samochód osobowy o wadze np 1 tony ze 300 konnym silnikiem będzie
                          szybszy niż taki sam samochód ze 100 konnym silnikiem. Podobnie będzie z
                          kolarzami. Po co porównujesz rzeczy z różnych "bajek".

                          > Praca kolarza to właśnie ogrzewanie środowiska, jadąc 100km pętle nie wykonujes
                          > z
                          > pracy w sensie mechanicznym (siła * przesunięcie == 0). Wyjaśnieniem paradoksu,
                          > że wydaje ci się że wykonujesz pracę, a z punktu widzenia mechaniki praca == 0
                          > jest właśnie emisja ciepła (moc jako szybkość emisji energii)

                          A jak nie jadę pętli, tylko prostą?
                          • wcyrku1 Re: Zwariowalem??? 26.05.08, 17:20
                            Gość portalu: xxx napisał(a):

                            > >>> a co w takim razie z podjazdami i zjazdami
                            >

                            >
                            >
                            >
                            >
                            > A jak nie jadę pętli, tylko prostą?


                            To nie ma znaczenia nawet jak siedzisz przed kompem, to Twój moherowy kapelusz
                            stawia największy opór :(((

                            • settembrini Re: Zwariowalem??? 26.05.08, 17:25
                              wcyrku1 napisał:
                              > To nie ma znaczenia nawet jak siedzisz przed kompem, to Twój moherowy kapelusz
                              > stawia największy opór :(((

                              e tam, moher jest dżezi ;)
                          • Gość: Jacu Re: Zwariowalem??? IP: *.icpnet.pl 27.05.08, 01:19
                            Ale o co chodzi,
                            odpowiadam na twoje pytania, obalam zarzuty a ty ciągle usiłujesz mi udowodnić
                            że wiesz lepiej.

                            W sumie to nawet przyswajasz co piszę więc może darujmy sobie te darmowe
                            korepetycje z fizyki skoro sam możesz się z tym problemem uporać.

                            > Po co porównujesz rzeczy z różnych "bajek"

                            Sam to robisz np. mieszając opory powietrza z energią potencjalną - skoro
                            uważasz że to bez sensu to po co to robisz... ;)

                            > A jak nie jadę pętli, tylko prostą?

                            Przykład z ruchem po pętli lepiej obrazuje fakt, że jadąc rowerem robisz za
                            grzejnik na paliwo organiczne. Rozważanie wszelkich pośrednich przypadków nie ma
                            najmniejszego sensu, skoro pełną wiedzę dają przypadki graniczne.

                            "dlaczego kolarz pedałujący z większą ilością watów jest szybszy od kolarza
                            pedałującego z mniejszą ilością watów"

                            Więc jaki był cel tego "pytania"? Jeśli chcesz żeby ktoś przyznał ci rację to
                            napisz to wprost.

                            > Przy podjeździe (np 10%) opory powietrza są mało istotne

                            Stosując twoją logikę to stwierdzenie można podważyć
                            (a gdyby podjeżdżał jadąc pod silny wiatr to opór byłby istotny)
                            pytanie tylko po co to robić. W zeszycie z fizyki znajdziesz conieco o zasadzie
                            superpozycji, po co komplikować proste zagadnienia.
                            • Gość: xxx Re: Zwariowalem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 09:01
                              Możesz odpowiadać wprost na moje pytanie, bo inaczej uznam, że jesteś dyletantem...

                              To odpowiedz na proste, jasne, jednoznaczne pytanie, dlaczego w profesjonalnym
                              treningu stosuje się pomiar mocy (czyli pracy wykonanej w jednostce czasu)
                              generowanej przez kolarza???
                              • Gość: Jacu Re: Zwariowalem??? IP: *.icpnet.pl 27.05.08, 09:08
                                Postawę rozczeniową wobec dysponowania moją wiedzą i czasem dopuszczam jedynie
                                od moich klientów.
                                • Gość: xxx jacu, nie PA(JACU)J IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 12:22
                                  > Postawę rozczeniową wobec dysponowania moją wiedzą i czasem dopuszczam jedynie
                                  > od moich klientów.

                                  śmieszny jesteś, za twoją wiedzę złamanego grosza bym nie dał.
                                  • Gość: Jacu Re: jacu, nie PA(JACU)J IP: *.icpnet.pl 27.05.08, 15:55
                                    łał miszczu, aleś mi dokopał ;)
                              • wcyrku1 Re: Zwariowalem??? 27.05.08, 13:47
                                Gość portalu: xxx napisał(a):

                                > Możesz odpowiadać wprost na moje pytanie, bo inaczej uznam, że jesteś dyletante
                                > m..


                                Przestań spamować, słusznie poradzono Ci zażyj do zeszytu, odrób lekcje

                                >
                                >
                        • Gość: xxx Re: Zwariowalem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 08:53
                          > Nie jest... Tir generujący większą moc będzie wolniejszy od słabszego sportowego
                          > o
                          > autka. Szczupły 40kilowy kolarz potrzebuje mniej mocy niż jego wielki i ciężki
                          > kolega. Patrz osiągi 100konnego motocykla i 100konnego samochodu.


                          Możesz odpowiedzieć na jedno proste pytanie w prost , a nie ciągle kręcić:
                          Czy rowerzysta generujący moc 400 Wat na odcinku 50 km bedzie wolniejszy od
                          rowerzysty jadącego tą samą trasą z mocą 500 wat, zakładają podobną wagę ,
                          posturę rower, warunki atmosferyczne???
                    • Gość: kondor Re: Zwariowalem??? IP: *.interq.pl 26.05.08, 18:44
                      Zastanawiam się czy te trzy dane z tabelki wystarczą aby dokładnie
                      otrzymać utratę cal. na trasie.
                      Mimo wszystko powinno się jeszcze brać pod uwagę rower na jakim się
                      jedzie.
                      Przykładowo.
                      śr. prędkość 23km/h
                      dystans 100km
                      przewyższenie 1500m
                      Jadąc tą trasę z taką prędkością na góralu można się nieźle zamęczyć.
                      Gdy się tą trasę pokona na kolarce to nawet pot na czoło nie wyjdzie.
                      Na ślepo można powiedzieć że osobisty pomiar na polarze wskaże w obu
                      przypadkach jakże różne wyniki.
                      Tak z ostatniej trasy na gorąco dla porównania.
                      śr. prędkość 28,7
                      dystans 200km
                      przewyższenie 1960m
                      wg. kalkulatora wyszło 5600cal
                      wskazanie polara 4400cal
                      Może ktoś to wytłumaczy

                      ..."Zobaczymy po zamontowaniu czy bylo warto? "...
                      No to dawaj teraz wyniki z wyścigów.Ocenimy czy ten "wariacki" zakup
                      Ci się opłacił.
                      • wcyrku1 Re: Zwariowalem??? 26.05.08, 23:29
                        Gość portalu: kondor napisał(a):

                        > Zastanawiam się czy te trzy dane z tabelki wystarczą aby dokładnie
                        > otrzymać utratę cal. na trasie.

                        raczej mało prawdopodobne

                        > Mimo wszystko powinno się jeszcze brać pod uwagę rower na jakim się
                        > jedzie.

                        w kalk. podano: r.szosowy 10kg + 75kg, wiatr zero


                        > Przykładowo.
                        >
                        > Jadąc tą trasę z taką prędkością na góralu można się nieźle zamęczyć.
                        > Gdy się tą trasę pokona na kolarce to nawet pot na czoło nie wyjdzie.

                        Podano "sprawność" roweru kolarskiego na 95%, zapewne "sprawność" górala dla
                        takich samych szosowych warunków /m.in. prędkości/ będzie w zakresie 65-75%

                        >
                        > Tak z ostatniej trasy na gorąco dla porównania.
                        > śr. prędkość 28,7
                        > dystans 200km
                        > przewyższenie 1960m
                        > wg. kalkulatora wyszło 5600cal
                        > wskazanie polara 4400cal
                        > Może ktoś to wytłumaczy
                        >
                        >

                        Na pierwszy rzut oka to jakbyś nie uwzględnił wiatru w plecy
                        Po drugie wyniki w kcal są obliczane na podstawie zupełnie różnych metod więc na
                        gorąco nie da się ocenić ich trafności


                        • Gość: kondor Re: Zwariowalem??? IP: *.interq.pl 27.05.08, 08:28
                          Zwróciłeś mi uwagę że tam prócz tabelki jeszcze coś dodatkowo
                          napisano.Skupiłem się tylko na niej stąd to moje nie do końca
                          fortunne pytanie.
                          Co do mnie to 70kg + 9
                          lub 70kg + 14
                      • Gość: jackk3 Re: Zwariowalem??? IP: *.canam.com 27.05.08, 00:01
                        Spokojnie. Czesci dopiero ida. Podejrzewam ze pierwszy sprawdzian to
                        polowa czerwca. W tym roku maj u nas to totalna katastrofa. Oceniam
                        ze jestem z jakies 2 tyg. do tylu z 'forma'. Ale ida cieplejsze dni
                        na szczescie.
                        Co do twoich pomiarow to pomiar Polarem jest raczej dokladny. Jest
                        on oparty na twoim wysilku (puls, VO2 Max, waga), wiec czy jedziesz
                        pod czy z wiatrem nie ma to znaczenia.
                        • Gość: kondor Re: Zwariowalem??? IP: *.interq.pl 27.05.08, 08:52
                          Ciekawi mnie ile km musisz z początkiem sezonu nabić aby nogi zaczęły dobrze
                          pracować podczas wyścigów.
                          ..."W tym roku maj u nas to totalna katastrofa."...
                          U mnie także nie najlepszy chłodno i deszczowo ale mimo tego zamknę go w 3 tyś

                          ..."Co do twoich pomiarow to pomiar Polarem jest raczej dokladny"...
                          Porównuję swoje dane z poszczególnych tras i utrata cal. na takich samych
                          dystansach i tych samych przewyższeniach są zbieżne.
                          • nie_biker Re: Zwariowalem??? 28.05.08, 12:55
                            > Ciekawi mnie ile km musisz z początkiem sezonu nabić aby nogi zaczęły dobrze
                            > pracować podczas wyścigów.

                            no, ale nie liczy się tylko ilość ale tez jakość. dobry trening to umiejętne
                            balansowanie między granica przetrenowania i niedotrenowania.
                            A na wyscig to najlepiej trafić z superkompensacją...


                            > ..."Co do twoich pomiarow to pomiar Polarem jest raczej dokladny"...
                            > Porównuję swoje dane z poszczególnych tras i utrata cal. na takich samych
                            > dystansach i tych samych przewyższeniach są zbieżne.


                            licznik kalorii w pulsometrach to chyba jest tylko dla jakiś odchudzających się
                            grubasów, żeby mieli jakieś potwierdzenie, że rzeczywiście coś tracą, bo tak
                            poza tym dla treningu nie ma to żadnego znaczenia. Z tego co wiem, to
                            generalnie zawodników waży się przed treningiem i po treningu, ale do tego
                            trzeba mieć wagę lekarską z dok. do 1g i brać poprawkę na ewentualne zmiany w
                            bilansie wodnym. Puls jest już lepszy, a najlepiej swoje postępy kontrolować na
                            urządzeniu podającym moc, ale to są koszty i nie wiem czy warto sie w to bawić
                            jak sie jest amatorem...
                            • Gość: Jacu Re: Zwariowalem??? IP: *.icpnet.pl 28.05.08, 16:38
                              Różnica wagi przed i po treningu to właśnie ubytek wody który należy uzupełnić
                              (oczywiście po większym wysiłku nie tylko wodą ale również elektrolitami które
                              przy okazji wyparowały).

                              Człowiek to nie reaktor jądrowy, pomijając utratę płynów jedna możliwość
                              redukcji masy przebiega przez jelito grube.

                              Licznik kalorii na podstawie pulsu to bajka, zresztą trenując raczej nie starasz
                              się ograniczać spożywanych kalorii tylko zwiększać ich zużycie. Ja tam głodzić
                              się w życiu jeszcze nie próbowałem, a najedzenie się po 200km "wycieczce"
                              zajmuje mi 2dni.
                              • Gość: kondor Re: Zwariowalem??? IP: *.interq.pl 29.05.08, 08:45
                                ..."dobry trening to umiejętne balansowanie między granica
                                przetrenowania i niedotrenowania"...
                                To jest jasne jak słońce,ale nie każdy ma tą wiedzę żeby się do tego
                                stosować.
                                Kiedy ja rozpoczynałem moją przygodę z rowerem o takim dostępie do
                                wiedzy i informacji to można było tylko pomarzyć.Teraz dostępność
                                informacji na temat treningu i wszystkim co z nim związane jest
                                przeogromna.Każdy młody może ominąć to wszystko z czym ich ojcowie
                                się zmagali.
                                Mnie się już nie nagnie bo wiem na co mnie stać i kiedy mogę dać
                                sobie popalić a kiedy mam pofolgować.Wiem że gdybym miał tą wiedzę
                                na temat treningów,odżywiania,odnowy jaką powinienem mieć to i
                                ominął bym wiele nie ciekawych przeszkód,które od czasu do czasu mi
                                się zdarzają.
                                ..."licznik kalorii w pulsometrach to chyba jest tylko dla jakiś
                                odchudzających się
                                grubasów"...
                                Mnie osobiście najbardziej w tym wszystkim interesują przewyższenia
                                na i czas w jakim kręcę trasę.Jeżeli chodzi o cal. to jest na
                                drugim planie bo tak czy inaczej trzeba coś jeść aby mieć parę na
                                dalszą jazdę.Całe szczęście że z otyłością nie muszę walczyć.
                          • Gość: jackk3 Re: Zwariowalem??? IP: *.canam.com 28.05.08, 16:40
                            Czolem Kondor,
                            Wiesz po paru latach jezdzenia nie ma az takiego znaczenia duzy
                            przebieg, pod warunkiem ze pracujesz przez okres przejsciowy bez
                            wiekszych przerw. Od grudnia do dzisiaj mam okolo 150 godz. na
                            rowerze (w tym duza czesc to trenazer jesli chodzi o zime) +
                            silownia (od 2 do 4 razy w tyg. 1 godz. ale tylko do wiosny - duza
                            czesc to nogi). Pomnoz to przez 30km/h (dla mnie w sezonie to raczej
                            rekreacja odnowa) i da ci to pojecie o przebiegu. U nas w Albercie
                            zima daje popalic wiec sezon dopiero sie zaczal i ludzie nabijaja
                            glownie w maju, dlatego duzo ludzi powaznie myslacych o zawodach
                            (nawet amatorow) jezdzi w cieple strony w zimie (np. do Arizony).
                            Biorac pod uwage ze moja specjalnoscia sa czasowki (choc wystartuje
                            w paru szosowych tez) nie potrzebuje tluc km i tych 5-cio godzinnych
                            jazd (najdluzszy wyscig w tym roku dla mnie to okolo 100km). Choc te
                            krotkie wyscigi maja tez druga strone sa zazwyczaj szybkie, nie ma
                            czasu na spokojna jazde. Szczerze mowiac 3 godz. na rowerze dla mnie
                            to raczej 'mus' no chyba ze jakies jazdy na odnowe/endurance. Choc
                            tych pare 4 moze 5-cio godz. w tym roku trzeba bedzie zaliczy.
                            W zimie glownie robie duzo specjalnych treningow (pedalowanie jedna
                            noga, na wys. kadencje, ciezkie przelozenia-niska kadencja, wiosna
                            to kupe inerwalow, itd.). Teraz to glownie gory (ktore bardzo lubie
                            choc nigdy nie bede 'prawdziwym goralem). Wyznaje zasade J. Friela:
                            min. treningu max efektu. Biorac pod uwage ograniczony czas jakim
                            dysponuje (trzeba pracowac niestety) staram sie wykorzystac do max
                            te czas.
                            Pzdr
                            • Gość: kondor Re: Zwariowalem??? IP: *.interq.pl 29.05.08, 08:26
                              Każdy dobiera sobie taki sposób jazdy jaka mu odpowiada i na jaką go
                              stać.
                              Nie będziemy dyskutować na temat ludzi którzy jeżdżą dla
                              przyjemności i tych co startują w różnego typu zawodach.Sposób
                              treningu i jego intensywność jest zdecydowanie inna.
                              Ja ze względu że nie startuję w żadnych zawodach mogę sobie pozwolić
                              na taką jazdę na jaką mój organizm przyzwyczaiłem przez wielo letnie
                              kręcenie.
                              Nie wyobrażam sobie natomiast że ktoś kto przygotowuje się do
                              zawodów zmusi się do robienia dystansów przekraczających 200km.(no
                              chyba że są to maratończycy)Mam wśród swoich znajomych wiele osób
                              jeżdżących,a kilku startuje w zawodach i trudno mi złapać kogoś
                              takiego kto by chciał ze mną jeździć.
              • Gość: xxx Re: Zwariowalem??? IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.08, 09:24
                >24% pracy mięśnia zamieniana jest na ruch, a ta reszta nas tylko
                > grzeje :o)

                te 24% to chyba chodziło o to ile kalorii z żarcia jest przekazanych na samą
                pracę mięśni. Reszta idzie na ogólną przemianę materii , trawienie i takie tam
                zbędne funkcje życiowe, (np mózg sporo zużywa nie wiadomo po co!?)
      • jackk3 Re: Zwariowalem??? 17.06.08, 21:04
        Nowy suport zamontowany. Kreci sie w nieskonczonosc (bez lancucha).
        Wydaje mi sie ze jest roznica szczegolnie na malych i srednich
        obciazenia. Tak ze chyba bylo warto....
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka