05.10.12, 22:07
Hej czytałam Twój post w wątku o postępach i mój synek ma bardzo podobnie. Ma 4 latka i nie mówi, mowa bierna się poprawia, ale też nie generalizuje. Jak nauczył sie, co znaczy "daj but", tak komendę o skarpetce musiał nauczyć się od nowa.

Identycznie jeśli chodzi o kontakty społeczne i zabawy. Bardzo rzadko inicjuje zabawy, trzeba je podtrzymywać, sam ma bardzo proste zabawy, nie bawi się symbolicznie, etc.

Chciałam podpytać się o mowe i komunikację u Was. Kiedy zaczął powtarzać i wymawiać świadomie wyrazy? Kiedy zaczął mówić? I jakimi metodami pracujecie jeśli chodzi o mowe i komunikację?

U nas są też problemy z naśladownikiem i powtarzaniem, jesteśmy po I etapie Tomatisa, wprowadzamy Pecsy, ćwiczymy z logopedą i nadal szukam jakiegoś złotego środka.
Obserwuj wątek
    • tosia2012 Re: Myszewa 05.10.12, 22:59
      Pola- jak dla mnie zlotym srodkiej jezeli chodzi o rozwoj mowy jest Metoda Krakowska i Manualne Torowanie Głosek.
    • myszewa Re: Myszewa 06.10.12, 00:49
      U nas jest tak, że mlody technicznie mówi- malo wyraźnie, ale mowi, jest w stanie powtórzyć wszystko, zakomunikować swoje potrzeby, sęk w tym, ze ma mala potrzebe komunikacji, poza zglaszaniem swoich potrzeb wlaściwie niemal wcale nie dzieli się spostrzeżeniami, przezyciami, przemysleniami, nie pyta, nie opowiada co bylo np. w przedszkolu, rzadko odpowiada na pytanie i to najczęściej skrotowo - tak, nie, nie chcę, nie wiem... Tutaj jest bardziej problem obecnie spoleczny, więc w jego konkretnym przypadku metoda krakowska czy tym bardziej mechaniczne torowanie glosek jest bez sensu. Jeśli chodzi o rozumienie mowy, generalizację - to obecnie jest naprawdę nieźle w stosunku do tego co bylo 3 lata temu o czym pisalam, jest to wynik mozolnej pracy terapeutycznej, mamy dobrą neurologopede, nie idziemy żadną konkretną metodą, są to raczej elementy doposawywane do jego aktualnych potrzeb i możliwości, ćwiczenia slownika, bity obrazkowe, harmonogram dnia, tablica aktywności (obecnie już niepotrzebne, bo maly bez pomocy potrafi zakomunikować co chce robić czy co woli). Co do treningów sluchowych mlody przeszedl 2 etapy Tomatisa jak mial 3 lata (nie widzialam specjalnie reultatów) i Johansena przez 3 m-ce jak mial 4 lata (przerwalismy bo pojawilo się pogorszenie, duza nadwrażliwość na dźwięki, nasilenie wokalizacji). Metodę Cieszyńskiej stosujemy do nauki czytania od ok. 1,5 roku, ale slabo idzie, może nie jest to metoda dla niego, a moze bedzie tak jak z innymi rzeczami, że dlugo nic, a potem nagle zaskoczy. Co do mowy - u nas wyglądalo to tak - gaworzenie i pierwsze slowa (mama, tata, baba, nie - ok11iesiaca) o czasie, potem dlugo, dlugo nic, jak mial ponad 2 lata nastapil przelom i maly zacząl porozumiewać się wlasnym językiem, który dlanas byl czytelny - mial swoje slowa np. bobo to bylo jablko, dadan to banan itd jak mial 2,5 roku mial slownik skladajacy się z okolo 100 takich slów glownie rzeczowników, pierwsze zdanie pojawilo się jak mial ok. 3,5 roku, ale generalnie do teraz porozumiewa się glównie pojedyńczymi slowami lub bezokolicznikami, tylko ja twardo egzekwuję, żeby mówil pelnym zdaniem. Sa problemy z echolaliami, zamienianiem zaimków, mlody ma też swoje slowa-wytrychy, skróty myślowe czytelne dla najbliższych, staram się go zawsze w takich momentach poprawiać lub podpowiadać wlaściwą formę, po ilus tam razach - zalapuje lub nie, różnie to bywa. Z tymi naszymi dzieciakami jest bardzo róznie, u niektórych następuje w pewnym momencie przelom i nagle zaczynaja świetnie prowadzić konwersacje, u nas to mozolny, ciężki proces, ale przynoszący wymierne efekty, może nie w takim tempie w jakim byśmy chcieli (nie wiem czy mlody bedzie w stanie iść do szkoly integracyjnej, czy nie będziemy mieli jakiegoś bonusu w formie np lekkiego upośledzenia), ale ciesze się, że mowa w ogóle jest i wierzę, że będzie się ciągle rozwijać.
      • myszewa Re: Myszewa 06.10.12, 00:58
        z naśladownictwem też mieliśmy ogromne problemy, mimo ćwiczeń nie ruszaliśmy dużo do przodu (pierwszy rok szliśmy schoplerem i tam co miesiąc mielismy nowe zadanie z nasladownictwa i co miesiąc kończylismy z zadaniem niezaliczonym w tej sferze) i nagle gdzies tak po 4 urodzinach ruszylo i mlody zacząl bardzo ladnie naśladować. obecnie ma problem z naśladownictwem precyzyjnych czy zlożonych czynności, ale to kwestia bardziej problemów z praksją. mowię oczywiście o nasladowaniu na komendę, bo sam z siebie to nie nasladuje np innych dzieci w zabawie itp
        • polaa27 Re: Myszewa 12.10.12, 23:22
          Dziękuję za odpowiedzi:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka