halogen75 19.10.12, 11:12 Czy Wasze pociechy jedzą same posługując się sztućcami? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
muusia Re: Do rodziców 3-latków 19.10.12, 11:37 Mój Młody je wszystko samodzielnie. Muszę mu tylko np. mięso, naleśniki, pierogi podrobić na kawałki gotowe do wsadzenia do buzi. Pomijam fakt że po obiedzie jego koszulka przedstawia cały jego jadłospis z danej chwili :) Odpowiedz Link
tijgertje Re: Do rodziców 3-latków 19.10.12, 11:40 Moj mlody potrafl samodzielnie jesc lyzka i widelcem jak mial cos okolo roku. Ale potrafic i to faktycznie robic, to 2 rozne sprawy. Mimo, ze juz "stary kon" z niego, nadal najchetniej je palcami:/ Z nozem ma problemy, jak sobie cos reka moze przytrzymac, to potrai pokroic, ale na talezu widelcem i nozem to zbyt skomplikowane:/ jak mial 3 lata najchetniej wcinal samodzilenie lyzka zupe i kisiel;) To co sie dalo jesc widelcem najczesciel lepiej smakowalo rekami:/ Odpowiedz Link
halogen75 Re: Do rodziców 3-latków 19.10.12, 12:09 No właśnie. Mój pięknie pojął sztukę posługiwania się sztućcami i jeszcze rok temu jako 2-latek pałaszował lepiej i sprawniej niż niejeden dorosły. Owszem bałagan był przy tym niemiłosierny ale dla mnie to akurat mało istotne w tej chwili. I nagle dooopa. Je sam kanapki. Zupą trzeba karmić. Deserki zje sam łyżeczką. Cała reszta idzie paluchami albo czeka aż mu się da. Odpowiedz Link
rozalia7 Re: Do rodziców 3-latków 19.10.12, 12:12 to jest chyba taki etap ,ze chcą byc wyręczani u nas podobnie jad z mich rękami ,a od miesiąca nie chce kanapki do ręki ,tylko my tu mowa 3-latkach tak w wątku było pytanie nie starszych dzieci Odpowiedz Link
halogen75 Re: Do rodziców 3-latków 19.10.12, 21:55 > ,a od miesiąca nie chce kanapki do ręki U nas było odwrotnie. Przez pół roku zjadał sam sztućcami posiłki ale nie było mowy o wzięciu kanapki do ręki. Teraz kanapki są bardzo chętnie brane do ręki ale sztućce przestały istnieć. Odpowiedz Link
pinkdot Re: Do rodziców 3-latków 19.10.12, 13:16 Mlodzian zawsze jadl sam, za pomoca lyzki czy widelca - on po prostu nigdy nie dal sie karmic. Natomiast nozem i widelcem jednoczesnie jeszcze sie poslugiwac nie potrafi. Odpowiedz Link
lara-ama Re: Do rodziców 3-latków 19.10.12, 13:21 Synek je sam tylko jogurt i czasami drugie danie. Ale on je wybiorczo i niestety żeby chciał coś zjeść poza bułką muszę go karmić. Odpowiedz Link
nefret_ete Re: Do rodziców 3-latków 19.10.12, 21:05 "Mlodzian zawsze jadl sam, za pomoca lyzki czy widelca - on po prostu nigdy nie > dal sie karmic. Natomiast nozem i widelcem jednoczesnie jeszcze sie poslugiwac > nie potrafi. identycznie u nas!" Odpowiedz Link
myszewa Re: Do rodziców 3-latków 19.10.12, 16:36 mój ma 5,5 i nie je... drugie danie paluchami (zresztą je tylko kilka rzeczy na krzyż o odpowiedniej konsystencji np naleśniki, kotlet, placki, ziemniaki tylko pod postacią frytek, warzywa tylko pod postacią surowej marchewki w calości), z rzeczy które można jeść łyżką je jeden rodzaj jogurtu sojowego i to od niedawna - dzięki czemu ma możliwośc w ogóle ćwiczenia jedzenia łychą (technicznie gorzej niz gdy mial 1,5 roku), widelcem kilka razy udalo mu się coś zjeść, ale daaawno, jak widelec dotyka ust to mlody zachowuje się jakgdyby go parzyl... woli w ogóle nie zjeść niż jeść widelcem.... ciężko... Odpowiedz Link
mikkoevi Re: Do rodziców 3-latków 19.10.12, 19:16 Ja to ma wrażenie że oni się jakoś cofają czasami. U nas też było dużo fajniej pod tymi względami jak miał 3 lata niż teraz jak ma 5,5 roku. Na pewno jest bardziej komunikatywny ale z tym jedzeniem to coraz gorzej. Wcześniej jadł dużo teraz do śniadania muszę go zmuszać najczęściej karmić, obiad to tylko jego ulubione potrawy, wieczorem trochę lepiej z jedzeniem... Odpowiedz Link
mimamii Re: Do rodziców 3-latków 19.10.12, 21:15 Moj synek (nie mamy jeszcze ostatecznej diagnozy), od dawna posluguje sie sztuccami. Wymienia je, dopasowuje samodzielnie do konsystencji, danej potrawy. Jedynie kromke bierze w reke, czy owoce, orzechy, nasionka. Przy tym w ogole niemal nie brudzi. Ale moj syn jest przwrazliwiony na punkcie 'brudu' i ladu przy stole, na jego palcu drobina masla nie bedzie dluzej niz 2 sekundy... :/ Odpowiedz Link
halogen75 Re: Do rodziców 3-latków 19.10.12, 22:05 Przy tym w ogole niemal > nie brudzi. Ale moj syn jest przwrazliwiony na punkcie 'brudu' i ladu przy sto > le, na jego palcu drobina masla nie bedzie dluzej niz 2 sekundy... :/ Ooooo, czyli jeszcze inaczej. Mój jest pedantyczny w stosunku do ubrań. Podciąga portki co sekundę, mimo iż wcale nie spadają. Notorycznie poprawia mankiety w bluzach. Wyciąga je, prostuje, odwija jeśli są podwinięte. Odpowiedz Link
mimamii Re: Do rodziców 3-latków 20.10.12, 07:32 Tak tak... z ubraniami synek takze ma tak samo, jak Twoj... moj syn jest przeogormnym 'esteta' i pedantem... ;) Odpowiedz Link
halogen75 Re: Do rodziców 3-latków 19.10.12, 22:03 mikkoevi napisała: > Ja to ma wrażenie że oni się jakoś cofają czasami. No, coś w tym jest. Tak jakby coś zawsze było kosztem czegoś. Mój np czegoś nowego się nauczy. Cieszymy się ale dosłownie za moment nie wykonuje tego co umiał wcześnie. Albo następuje pewnego rodzaju wymiana w stylu "stare na nowe" lub "nowe na stare". Czasem mam wrażenie jakby "plecak czynności był przepełniony i włoży się doń coś nowego ale trzeba wyrzucić stare lub odwrotnie". Wcześniej jadł dużo te > raz do śniadania muszę go zmuszać najczęściej karmić Oj, to u nas też jest z tym niezły maraton. Facet albo je za czterech albo eliminuje jedzenie w ogóle. Potrafi miesiąc nie zjeść żadnego obiadu, by za miesiąc zjadać je w podwójnych dawkach. Lekarze rozkładają ręce, my możemy tylko pobluźnić sobie pod nosem. Śniadania nigdy jeszcze nie odmówił, obiady-masakra, kolacje wybiórczo. Odpowiedz Link
halogen75 Re: Do rodziców 3-latków 19.10.12, 21:52 myszewa napisała: > mój ma 5,5 i nie je... drugie danie paluchami (zresztą je tylko kilka rzeczy na > krzyż o odpowiedniej konsystencji np naleśniki, kotlet, placki, ziemniaki tylk > o pod postacią frytek U nas ziemniaki w standardowej wersji też nie mają racji bytu;) Zjadanie frytek natomiast jest dość "ciekawe". Żeby się do nich dosiadł musi być na nich ketchup ale to nie takie hop siup. Ketchup musi być przez zawodnika samodzielnie wzięty z lodówki. Kiedy ja wyciągnę, to z pewnością nie ten sam ketchup;) Więc bierze sam. Następnie muszę nisko położyć frytki, by widział jak ketchup małymi porcjami leje się na owe frytki. Jeśli poleję je wcześniej, nie ma mowy o ich zjedzeniu. Kolejna czynność to zlizywanie ketchupu z frytek i odstawianie "wymoczków" na bok (czasem bardzo równo w rzędzie). Jeśli któraś z frytek nie ma dostatecznej ilości ketchupu (czasem ma dość sporo ale to moim zdaniem, zdaniem syna nie ma) jest odstawiana na drugi bok i pozostaje nie ruszona nawet jeśli dodam na nią ketchupu po raz drugi. W finale "wymoczki" często zimne i nieciekawie wyglądające wizualnie są zjadane z pominięciem zbyt krótkich lub zbyt grubych (o zgrozo!). Czasem zawodnik uznaje, że jednak w ogóle nie są warte dalszej gry. To dopiero jest hard core. Ostatnio tak mamy z wieloma potrawami. Zaczyna być coraz bardziej zawile i ciekawie. Odpowiedz Link
mimamii Re: Do rodziców 3-latków 20.10.12, 07:39 U nas ziemniaki tez nie istnieja... syn ich nie cierpi w zadnej postaci. Ale frytek nie probowalam... moze akurat? Tylko jakas wersje pieczona musze sprobowac... Dziekuje za podpowiedz! Odpowiedz Link
halogen75 Re: Do rodziców 3-latków 20.10.12, 11:02 mimamii napisała: > U nas ziemniaki tez nie istnieja... syn ich nie cierpi w zadnej postaci. Ale fr > ytek nie probowalam... moze akurat? > Tylko jakas wersje pieczona musze sprobowac... > Dziekuje za podpowiedz! Tu masz sporo podpowiedzi jak podać ziemniaki w innej formie niż standard: forum.gazeta.pl/forum/w,10034,98481850,98481850,Przepisy_kulinarne.html Odpowiedz Link
halogen75 Re: Do rodziców 3-latków 19.10.12, 22:07 je jeden rodzaj jogurtu sojowego i to od nieda > wna - dzięki czemu ma możliwośc w ogóle ćwiczenia jedzenia łychą U nas jogurty, kisiel, galaretka, pudding wcina łychą. Zupy już nie, a robił to nie tak dawno przepięknie. Odpowiedz Link