Dodaj do ulubionych

Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku?

26.01.13, 20:19
Witajcie, czy znajdują się wśród Was rodzice, których dzieciom psychiatra przepisał Rispolept (u nas przy CZR baaardzo duży poziom lęków, których nie udało się przez dwa lata zmniejszyć działaniami terapeutycznymi i od jakiegoś czasu agresja). My właśnie dostaliśmy taką receptę. Synek ma 6 lat. Będę wdzięczna za odzew. Jeśli są tu tacy rodzice, to podrążę temat, bo nurtują mnie różne pytania.
Obserwuj wątek
    • nieszki Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 26.01.13, 20:57
      Ja podawałam. I znam dużo dzieci, które biorą rispolept.
    • 1iwona1 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 27.01.13, 11:02
      gorawka napisała:

      > Witajcie, czy znajdują się wśród Was rodzice, których dzieciom psychiatra przep
      > isał Rispolept (u nas przy CZR baaardzo duży poziom lęków, których nie udało si
      > ę przez dwa lata zmniejszyć działaniami terapeutycznymi i od jakiegoś czasu agr
      > esja). My właśnie dostaliśmy taką receptę. Synek ma 6 lat. Będę wdzięczna za od
      > zew. Jeśli są tu tacy rodzice, to podrążę temat, bo nurtują mnie różne pytania.

      Mój starszy syn dostawał przez jakiś czas. Rispolept hamuje nieco impulsywność.
      Na obniżenie poziomu lęku polecono nam Rexetin.
    • mamano Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 27.01.13, 13:58
      Na mojego synka działał wyciszająco zarówno na ataki złości jak i radości. Poprawila mu się koncentracja, zaczął współpracować. Musieliśmy odsatwić po ok miesiącu z powodu innych przyczyn zdrowotnych( zaburzeń wodno-elektrolitowych)
      • gorawka Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 27.01.13, 19:15
        Dziękuję Wam wszystkim bardzo za odzew. To, co mnie najbardziej ciekawi, to:
        1. czy ten lek redukuje również lęki? (bo w ulotce o takim działaniu nie piszą, natomiast w skutkach ubocznych właśnie lęki pojawiają się jako jeden z możliwych objawów). W naszym przypadku synka lęki dosłownie paraliżują, w chwili ogromnego stresu powtarza po nas każde słowo (choć poza sytuacjami stresowymi komunikuje się bardzo dobrze), zapętla się, powtarza również własne słowa, poza tym kopiuje nasze gesty - czyli, żeby dać przykład: jak ja go pocałuję w główkę, to on cmoka w powietrze. Jeśli poprawię mu szelkę, to on ją zdejmuje i jeszcze raz poprawia, kiedy otworzę szafkę to on biegnie z końca mieszkania i - ponieważ do szafki nie sięgnie - wykonuje w górze gesty symulujące zamykanie tej szafki. W takich stanach nic i nikt nie jest w stanie przerwać tych czynności i powtarzanych jak w malignie słów. Ma to wyraźny charakter kompulsji.
        (nie rozpisuję się o zachowaniach agresywnych, bo w ulotce o tym akurat wyraźnie jest napisane)
        2. Jak długo Wasze dzieci to brały? (ulotka wspomina o nieciekawych skutkach ubocznych po długim okresie zażywania).
        3. Co w Waszym przypadku zadecydowało o odstawieniu? (Mamano już to napisała) i jak wyglądało odstawianie? Czy od razu w to miejsce został wprowadzony jakiś inny lek? Czy nie zaobserwowałyście np. wzmożenia zachowań, które ten lek miał wyciszać? (agresja lub inne)

        To na razie tyle, bo i tak już Was zbombardowałam pytaniami. Z góry bardzo bardzo Wam dziękuję za podzielenie się Waszymi doświadczeniami.
        • nieszki Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 27.01.13, 21:35
          Mój syn brał długo, z przerwami. Efektów ubocznych nie było - no może był taki moment, że przybrał na wadze. Robiłam badania wątrobowe i morfologię co 3 miesiące i wszystko było OK. Odstawiałam, gdyż pewne zachowania były już wyuczone, miał terapię, systemy motywacyjne i zachowanie mocno się poprawiło, więc odstawialiśmy. Wróciliśmy przy natręctwach, czyli właśnie lękach o których piszesz. On działa jednak trochę wyciszająco na lęki również, na spanie - mój syn miał mega problemy z zasypianiem.
          • 1iwona1 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 28.01.13, 08:09
            Nieszki, czy udało Wam się pozbyć natręctw i jeśli tak, po jakim czasie?
            • nieszki Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 28.01.13, 08:36
              Niestety nie udało się, czasami było lepiej, ale to przy połączeniu z innymi lekami. Teraz, jak dojrzewa, są znowu, duże, ale na ten moment jedynie terapia może pomóc, leki nie działają. A do tego potrzebna współpraca....
              • 1iwona1 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 28.01.13, 09:09
                Dziękuję za odpowiedź, choć nie pocieszyłaś mnie niestety...
        • 1iwona1 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 28.01.13, 08:07
          gorawka napisała:

          > Dziękuję Wam wszystkim bardzo za odzew. To, co mnie najbardziej ciekawi, to:
          > 1. czy ten lek redukuje również lęki? (bo w ulotce o takim działaniu nie piszą,
          > natomiast w skutkach ubocznych właśnie lęki pojawiają się jako jeden z możliwy
          > ch objawów). W naszym przypadku synka lęki dosłownie paraliżują, w chwili ogrom
          > nego stresu powtarza po nas każde słowo (choć poza sytuacjami stresowymi komuni
          > kuje się bardzo dobrze), zapętla się, powtarza również własne słowa, poza tym k
          > opiuje nasze gesty - czyli, żeby dać przykład: jak ja go pocałuję w główkę, to
          > on cmoka w powietrze. Jeśli poprawię mu szelkę, to on ją zdejmuje i jeszcze raz
          > poprawia, kiedy otworzę szafkę to on biegnie z końca mieszkania i - ponieważ
          > do szafki nie sięgnie - wykonuje w górze gesty symulujące zamykanie tej szafki.
          > W takich stanach nic i nikt nie jest w stanie przerwać tych czynności i powtar
          > zanych jak w malignie słów. Ma to wyraźny charakter kompulsji.
          > (nie rozpisuję się o zachowaniach agresywnych, bo w ulotce o tym akurat wyraźni
          > e jest napisane)
          > 2. Jak długo Wasze dzieci to brały? (ulotka wspomina o nieciekawych skutkach ub
          > ocznych po długim okresie zażywania).
          > 3. Co w Waszym przypadku zadecydowało o odstawieniu? (Mamano już to napisała) i
          > jak wyglądało odstawianie? Czy od razu w to miejsce został wprowadzony jakiś i
          > nny lek? Czy nie zaobserwowałyście np. wzmożenia zachowań, które ten lek miał w
          > yciszać? (agresja lub inne)
          >
          > To na razie tyle, bo i tak już Was zbombardowałam pytaniami. Z góry bardzo bard
          > zo Wam dziękuję za podzielenie się Waszymi doświadczeniami.

          Rispolept mieliśmy przez rok. Na pewno hamował impulsywność. Czy działał na lęki nie jestem w stanie ocenić, bo na to mieliśmy wspomniany Rexetin, który został wprowadzony na długo przed Rispoleptem. Rispolept wpłynął na apetyt i syn przytył dość sporo. Innych działań niepożądanych nie zauważyłam. Po odstawieniu Rispoleptu nie był wprowadzony żaden inny lek. Nie było takiej potrzeby.
          • gorawka Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 28.01.13, 08:34
            Dziękuję Wam bardzo. To bardzo cenne informacje.
            Zapomniałam jeszcze tylko zapytać ile lat miały Wasze dzieci, kiedy zaczęły ten lek brać (mój ma 6) i czy pamiętacie jeszcze dawkę? My mamy zacząć od śladowej (1 kropla i stopniowo zwiększać do 3). Na razie nie możemy jeszcze zacząć, bo mały się rozchorował.
            • 1iwona1 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 28.01.13, 09:07
              Mój był w 4 klasie SP. Dawki niestety nie pamiętam (mieliśmy tabletki)...
              • joanka05 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 28.01.13, 09:28
                Gorawka poczytaj tu

                sprawdzlek.pl/rispolept/
                Naprawdę chcesz podać dziecku taki lek?
                • rosen.rot Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 28.01.13, 12:47
                  Joanko, czy masz osobiste doświadczenia z tym lekiem u dziecka? W internecie można przeczytać wszystko o wszystkim, a opinie na podanej stronie są bardzo różne i nie wiem, czy w ogóle można odnosić je do dzieci z autyzmem...

                  Gorawko, czy mogę przyłączyć się do wątku? Nie podawałam synkowi leków do tej pory, ale widziałam na wykładzie psychiatry z IPiN wyniki badań u dzieci, które pokazywały, że terapia (behawioralna, ABA) wraz z Rispoleptem może dawać lepsze efekty niż sama ABA. Nie pamiętam szczegółów, ale nurtuje mnie takie pytanie, czy komuś z Was ten lek pomógł właśnie w takim aspekcie? Tzn. na tyle wpłynął na zachowanie, czy koncentrację dziecka, że więcej się udało zdziałać innymi metodami?



                  • joanka05 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 28.01.13, 18:46
                    Ale psychotropy dla 6-latka? Czy to aby nie za wcześnie? Nawet koleżanka wyżej podawała dopiero w 4 klasie, zresztą z miernym skutkiem.
                    • yula Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 28.01.13, 21:19
                      joanka05, napisz konkretnie TY miałaś do czynienia z tym lekiem? Masz jakieś osobiste doświadczenia? Masz dziecko które np. całymi dniami doprowadza do szału siebie i opiekunów i nie radzi sobie z emocjami czy tylko mądrości prawisz?
    • kenijka Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 28.01.13, 19:44
      podajemy, zaczęliśmy rok temu, mial 4,5 roku
      ze względu na ogrom autostymulacji
      młody dobrze zareagował, w miarę dobrze współpracuje (opór który utrudnia pracę wynika z charakterku, bo był zawsze:) )
      chciałam odstawić, bo doszłam do wniosku że chcę spróbować pozbyć się leków, ale niestety przy dawce 0,2 ml (odstawialismy stopniowo) na dobę zaczął strasznie szaleć, autostymuslacje, pierwszego dnia kontakt ok, potem coraz gorszy, był bardzo pobudzony, w końcu widziałam ze też pojawiło się napięcie, bo stawialiśmy mu granice jak zwykle a on chyba nie mógł ich zaakceptowć
      wróciliśmy do dawki 0,4 ml na dobę, nie jest to dużo ale w zachowaniu diametralna różnica
      on sie ze sobą czuje dobrze a my i terapeuci radzą sobie z nim
      ma teraz 5,5 roku
      • joanka05 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 28.01.13, 20:52
        2 lata brania i nie możesz odstawić. To właśnie jedna z moich obaw - zaczniesz i nie możesz już przestać bo organizm wariuje. A później coraz silniejsze leki, bo te słabsze przestają działać. Jednak - każdy taką decyzję musi podjąć sam - dzieci są rózne i na różnym stopniu funkcjonowania - oraz na ile to jest absolutnie konieczne, gdyż tak naprawdę na końcu drogi wszyscy umywają ręce - lekarze, terapeuci itp. i rodzic zostaje sam z problemem. Ja byłabym ostrożna skoro są kiepskie skutki uboczne, a pożądane efekty niekonieczne.
        • kenijka Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 28.01.13, 21:03
          yyyy napisałam że bierze rok
          poza tym w szczytowym momencie brał 1 ml na dobe a teraz bierze 0,4 wiec w efekcie zmnijeszyliśmy
          nie ma skutków ubocznych, na początki sie ślinił ale nminęło
          czy jest jakis konkretny powód, Twoje doświadczenie które powoduje taką niechęć do tego leku?
          • joanka05 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 28.01.13, 22:28
            Lek jak lek - nic do niego nie mam. Znalazłam to forum z opiniami na temat leku - przytoczyłam autorce. Warto może posłuchać co mówią ludzie zażywający ten lek, gdyż dziecko autystyczne z reguły nie powie co czuje po zażyciu leku, a rodzicom może coś umknąć - to nie oni biorą lek i nie oni czują jego skutki. Stosowanie leków psychotropowych u dzieci (wszystkich) uważam za bardzo poważną decyzję - należy rozważyć wszystkie za i przeciw. I nie prawię żadnych mądrości jak powiem, że stłumienie autostymulacji (przypadek dziecka Kenijki) to nie to samo co stłumienie lęków (przypadek dziecka Gorawki). Prawdę mówiąc nie sądziłam, że takie leki są w tak szerokim użyciu wśród dzieci ze spektrum jak to wygląda z tego wątku i że temat wzbudzi tyle emocji.
            • kenijka Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 29.01.13, 07:19
              no własnie ten watek zostal założony po to żeby się rozeznać, podysktować w zaufanym gronie, fakt że ja nie rozmawiałam z innymi osobami biorącymi ten lek, znam jednak opinię psychiatry i ona nam powiedziała jak działanie tego leku oceniają jej inni pacjenci (ci którzy się zdecydowali - na plus, no wiadomo ze mogą zdarzyć się skutki uboczne, one mogą być nawet po vit, c)
              natomiast są osoby chore - i tu już znam przypadek osobiście - które odmawiają leczenia (nie autyzm i nie rispolept) i znam skutki - efekty takich decyzji, przekunują mnie do tego zeby jednak nie odrzucać leków bez przemyślenia sprawy
              ja nie uważam że brac i już, ale tak jak Ty że trzeba sie zastanowić, ale jestem za merytoryczną rozmową a nie podrzucaniem jaichś dziwnych forów, gdzie nie wiem kto się wypowiada i dlaczego akurat tak
              z resztą Ciebie też nie znam, mozesz mi przybliżyć siebie? Jesteś tu ze względu na Autyzm?
              • joanka05 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 29.01.13, 09:57
                Kenijko, Gorawka mówi o CZR (worek róznych zaburzeń stosowany głównie gdy nie można przyporzadkować zaburzeń do konkretnej choroby) i zaburzeniach lękowych. Przeczytaj uważnie jej posty (zwłaszcza dwa pierwsze) - w drugim wyraźnie wspomina, iż w ulotce jest napisane, że lek może wzmagać lęki (czyli skutek odwrotny od zamierzonego) i podobne opinie wyraziła częsć uczestników forum, ktore przytoczyłam. Tematem zaburzeń lękowych jestem osobiście zainteresowana z uwagi na swoje dziecko. Zachowania, które Gorawka opisuje (nie występują u mojego dziecka aż w takim natężeniu już obecnie, ale idealnie nie jest) wytłumaczyła nam psycholog - na tle lękowym to są próby kontrolowania sytuacji za wszelką cenę - dziecko naśladuje aby mieć poczucie że samo to zrobiło więc nie ma się czego obawiać. U nas duże efekty przyniosła dieta i terapia (nie stosowaliśmy metod behawioralnych). A tak swoją drogą - każde forum może zostać uznane za dziwne i ani tutaj ani tam nie znasz osób, które się wypowiadają.
                • 1iwona1 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 29.01.13, 11:36
                  joanka05 napisała:

                  > Tematem zaburzeń lękowych jestem osobiście zainteresowana z uwagi na s
                  > woje dziecko. Zachowania, które Gorawka opisuje (nie występują u mojego dziecka
                  > aż w takim natężeniu już obecnie, ale idealnie nie jest) wytłumaczyła nam psyc
                  > holog - na tle lękowym to są próby kontrolowania sytuacji za wszelką cenę - dzi
                  > ecko naśladuje aby mieć poczucie że samo to zrobiło więc nie ma się czego obawi
                  > ać. U nas duże efekty przyniosła dieta i terapia (nie stosowaliśmy metod behawi
                  > oralnych).

                  Joanko, ale Gorawka napisała, że nie udało się pokonać/zmniejszyć lęków przy pomocy terapii. Stąd pewnie wskazanie do włączenia leków. Mnie także bardzo interesuje temat zaburzeń lękowych. Piszesz, że w Waszym przypadku efekty przyniosła terapia i dieta. Możesz rozwinąć temat terapii? Jaką stosowaliście?
                  • joanka05 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 29.01.13, 14:05
                    Najbardziej w mojej ocenie pomogły - intensywna terapia SI, hipoterapia, Johansen i delfinoterapia. Pewnie dlatego, że usuwały przyczyny lęków - liczne nadwrażliwości. Pomocna też byla indywidualna terapia u psycholog, która stosuje elementy Son Rise. Teraz skupiamy się na terapiach związanych ze szkołą - terapia ręki, terapia pedagogiczna, dalej SI. Zrobiliśmy też badania w kierunku poziomu serotoniny - jest niski i to jest naprawdopodobniej spora część problemu. Czy ktoś tutaj działał już w tym kierunku? Na razie problemem jest nagłe wyrywanie do odpowiedzi i odpowiedzi przy tablicy - coś możecie poradzić?
                    • 1iwona1 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 29.01.13, 14:36
                      joanka05 napisała:

                      > Najbardziej w mojej ocenie pomogły - intensywna terapia SI, hipoterapia, Johans
                      > en i delfinoterapia. Pewnie dlatego, że usuwały przyczyny lęków - liczne nadwra
                      > żliwości. Pomocna też byla indywidualna terapia u psycholog, która stosuje elem
                      > enty Son Rise. Teraz skupiamy się na terapiach związanych ze szkołą - terapia r
                      > ęki, terapia pedagogiczna, dalej SI.

                      U nas żadna terapia nie pomogła. Niedyrektywna również. Hipoterapia zdecydowanie niemożliwa z uwagi na bardzo silną nadwrażliwość węchową. Musiałam wprowadzić leki u obydwu synów na pewnym etapie. Bywają sytuacje, gdzie wprowadzenie farmakoterapii jest mniejszym złem, niż nie wprowadzenie. U Was leki nie były konieczne, bo pomogła terapia. Ale jeśli mimo terapii stan dziecka pogarsza się, to są wskazania do farmakoterapii.

                      > Zrobiliśmy też badania w kierunku poziomu
                      > serotoniny - jest niski i to jest naprawdopodobniej spora część problemu.

                      Zgadza się, dlatego u nas na lęki wprowadzony został Rexetin, który wpływa na stężenie serotoniny. A w jaki sposób bada się poziom serotoniny?

                      > Czy k
                      > toś tutaj działał już w tym kierunku? Na razie problemem jest nagłe wyrywanie d
                      > o odpowiedzi i odpowiedzi przy tablicy - coś możecie poradzić?

                      Działania ze strony szkoły. Możesz umówić się ze szkołą, by nauczyciele w inny sposób sprawdzali opanowanie materiału.
                      • gorawka Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 29.01.13, 16:29
                        Joanko,
                        oprócz lęków powodujących echopraksje - chwilami przypominające niekontrolowane ruchy w zespole Tourreta - przyszło nam się zmierzyć z agresją (pisałam o tym na samej górze).
                        Zgadzam się, że takich decyzji nie podejmuje się ot tak - dlatego my tę decyzję przeciągamy już 2 lata. Ponieważ bardzo wielu terapeutów (z dwóch ośrodków) podjęło bardzo dużo starań, aby zaradzić problemom synka i się nie udało, a ostatnio jego stan się bardzo zaostrzył, to jednak skłoniliśmy się ku temu rozwiązaniu. Tak jak napisała wyżej Kenijka, chciałam w przyjacielskim gronie podpytać, jak to wygląda u innych i poprosić o podzielenie się doświadczeniami. Długo zachodziłam w głowę, dlaczego akurat Rispolept dla mojego synka (a nie jakiś lek skierowany stricte w lęki) i chyba odpowiedzi udzieliła mi Temple Grandin w swoim rozdziale o farmakologii w książce Myślenie Obrazami:) Myślę, że to bardzo dobry rozdział dla wszystkich wątpiących (jak ja:), czy nie krzywdzą dzieci, dając im takie leki. Ale swoją drogą, już na koniec, odnosząc się do słusznej wypowiedzi Yuli (i proszę to potraktować półserio;) jeśli nie damy synkowi, to będziemy musieli wziąć my: ja, mąż i babcia...
                        • joanka05 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 30.01.13, 09:34
                          Iwoniu - dzięki z informacje, kto wie co nas czeka np. w trudnym okresie dojrzewania. badania robiliśmy w stanach - badanie neurotransmiterów - robi się je z moczu. Być może w Polsce też już je robią.

                          Gorawko - skoro wszystko zawiodło to rzeczywiście nie ma wyjścia. Może warto jednak skonsultować wątpliwości z psychiatrą (tym samym lub innym w ramach kontrkonsultacji). Bo jeśli sie pomylił w doborze leku (różnie bywa) to szkoda dziecka, czasu i pieniędzy.

                          Co do Temple Grenadin - urodziła się w 1947, 6 lat miała w 1953 kiedy w Stanach panowała teoria "zimniej matki" jako przyczyny autyzmu, dzieci autystyczne zamykano w zakładach zamkniętych, w szpitalach psychiatrycznych leczono elektrowstrząsami na żywca, a o takich formach terapii jak SI, hipoterapia nikt nie słyszał. Miała dużo szczęścia że trafiła na farmę - naturalna terapia ze zwierzętami, a jej maszyna do ściskania to jak dla mnie pre-prekursor masażu przy zaburzeniach czucia głębokiego stosowanego obecnie w SI. Oficjalnie dostępna była wówczas tylko farmakoterapia, więc wielkiego wyboru nie miała. Teraz jest więcej dostępnych metod i większy wybór. Niemniej skoro w przypadku Twojego dziecka te inne metody zawiodły - zostają leki.
                        • magdaps1980 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 11.08.13, 21:26
                          czy stosujecie Rispolept?mój syn 5,5 roku ma zalecony od 3 tyg.ale jeszcze nie odważyłam się mu podać? będę wdzięczna za wszystkie info dotyczące tego leku, plusy i minusy dla dziecka;Maks ma ogromne lęki, przeżywa wszystko, duużą nadruchliwość, ogromny opór wobec zmian nawet malutkich;dieta od kilku lat, terapia nie pomagają mu na tyle aby mógł spokojniej spać, jeść, po prostu funkcjonować; każda witamina, magnez, Eye Q pobudzaja go jeszcze bardziej
                          • krotka_notka1 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 11.08.13, 23:52
                            Syn ma 6 lat, lek bierze od dwóch miesięcy, 1/4 tabletki wieczorem. Taka dawka okazała się wystarczająca. W jego przypadku nie zauważyłam żadnych objawów ubocznych. Z efektów jestem bardzo zadowolona. Oprócz rispoleptu bierze również seronil. Uspokoił się emocjonalnie, przesypia całą noc. Do tej pory musiał mieć zabezpieczone łóżko, bo rzucał się, spadał z niego, budził się z głośnym krzykiem, mówił przez sen. Spał też przy zapalonym świetle, a gdy tylko zgasło zaczynał krzyczeć. Teraz wszystko minęło. W życiu codziennym poziom lęku też znacząco zmalał.
                            • marciniakb2 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 13.08.13, 23:06
                              Syn mojej siostry brał rispolept pól roku. Skończył 2 klasę. Był wyciszony a początkowo nawet senny. Na wakacje ma odstawiony lek. Brał o,5 ml. Faktycznie wróciło teraz pobudzenie i wybuch złości, tak przynajmniej 1 raz dziennie. Od września znów zacznie brać lek, ale rozpoczynają zawsze małą dawką. Ma problem z radzeniem sobie z emocjami. Medicinet ani concerta nie działały, bo po 3 godzinach ciszy wpadał w szał emocjonalny. Teraz bardziej się skupia, choć było to widoczne po 3 miesiącach od podawania leku.
                              • magdaps1980 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 14.08.13, 16:52
                                dziękuję serdecznie za każdą inf.
                                • joanka05 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 17.08.13, 10:32
                                  widzę że rispolept źle się sprzedaje, więc niektórzy chyba uznali że trzeba trochę poreklamować w kolejnych wątkach. Jak zaznaczałam wyżej jestem przeciwna faszerowaniu dzieci psychotropami o ile to nie jest absolutnie koniecznie (przypadek dziecka Gorawki takim się wydaje), gdyż to jest moim zdaniem droga w jednym kierunku - uzależnienia dzieci od leków. A psychiatrzy tak łatwo wypisuja recepty - często tylko do tego sprowadza sie ich rola. Wybuchy złości i rozchwianie emocjonalne są naturalną reakcją organizmu na nadmiar bodźców spowodowanych zaburzeniami sensorycznymi. Trzeba probować ograniczać takie bodźce - szkoła do 12.00 na przykład a nie 17.00 (stłumienie farmakologiczne w postaci senności raczej nie pomaga w nauce - ot tyle że dziecko nie przeszkadza, ale czy o to chodzi w szkole?) , podawać ewentualnie w dobranej dawce zioła sprawdzone od wieków typu melisa, rumianek, dziurawiec (ten ostatni poza miesiącami letnimi bo uczula na słońce), przyjrzeć się diecie dziecka (jesteś tym co jesz - śmieciowe jedzenie i słodycze naprawdę okazjonalnie albo i wcale, gotowane rzeczy raczej, bez napojów gazowanych i coca-coli, bez rzeczy uczulających typu mleko/gluten/cukier, o ile nietolerancja jest potwierdzona np. testem transformacji blastycznej czy innymi testami laboratoryjnymi). Leki to często droga na skroty i pewnie wyraz bezradności rodziców. Radze jednak poważnie się zastanowić - co dalej? Jeszcze silniejsze leki?
                                  • magdaps1980 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 17.08.13, 14:42
                                    ponieważ podanie synowi Rispo.to dla mnie taka trudna decyzja zwlekam z nią już praktycznie pół roku;Maks jest na dietach bm/bg/bc od początku a ma teraz 5,5r.nawet karmiony piersią nie dostawał tych subst.bo ja jadłam tylko 6 produktów;słodyczy nigdy żadnych nie próbował nie wie co to jest za smak;żywność dostaje wysoko wyselekcjonowaną, nigdy nie dostawał konserwantów, barwników na to ma duże uczulenie; do przedszkola chodzi 3x w tyg.na 1,5godz.więc to już i tak bardzo okrojony czas; na Si uczęszcza tylko na 30min.; boi się poprostu wszystkiego;w IPiN przekazano mi , że jego lęki sa tak ogromne, że aż takie nie typowe dla Zespołu Aspergera;od lat nie wyjeżdżamy, nikt też nas nie odwiedza dla niego to nie do przejścia; ogromna nadruchliwość zaburza mu cały dzień; jego układ nerwowy nie odpoczywa nawet w nocy; nie mam pojęcia skąd ma tyle sił; i tak jest od lat;ja jestem ogromnie zamęczona,zazwyczaj to ja z nim jestem; jest tak oporny wobec malutkich nawet zmian, że dla kogoś z boku taka zmiana nie byłby zauważalna nawet; próbowałam melisę, czystą w dużej dawce może trosze lepiej mu się zasypia i koniec na tym, nie wpływa ona na żadną problemową sferę dla niego
                                    • czarna_ida Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 17.08.13, 15:05
                                      tak podaje od wakacji, syn ma 9 lat. jestesmy zadowoleni, efektem ubocznym jest to ze dziecko nie sika w nocy, wstaje, bo u nas byl z tym problem..
                                      nie wiem czy sie zle sprzedaje czy dobrze, nasz psychiatra tez byl na poczatku ze jesli nie trzeba, to nie podawać..
                                      • magdaps1980 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 17.08.13, 15:25
                                        myślałam, że z lekiem będziemy mogli poczekać choć do czasu szkoły;od kilku dni Maks ma takie lęki, że jesli ktoś z sąsiadów coś do niego powie, zatyka uszy, płacze, pot mu się skrapla z czoła; widzę, że dziecko bardzo się męczy;im dłużej to trwa, tym moje obserwacje są takie, że jemu jest bardzo ciężko; nie wiem już co mogę mu jeszcze bardziej ograniczyć; w domu środowisko tez mamy pod niego, bez przeładowań sensorycznych; nie wiem też, czy Rispo.źle się sprzedaje, czy kiedyś w ogóle się sprzedawał, wiem natomiast że moje dziecko bardzo się męczy; szukam pomocy dla niego i dla nas; lek psychotropowy to dla mnie ogromnie trudna decyzja, jedna z najważniejszych i najtrudniejszych dotychczas
                                        • joanka05 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 17.08.13, 16:14
                                          Bardzo dobrze że tak szczegółowo opisałaś jak trudna jest sytuacja u Twojego syna. Teraz nikomu nie przyjdzie do głowy, że jak dziecko ma wybuch złości raz dziennie albo gorzej się koncentruje w szkole to należy mu zaraz podać lek psychotropowy - Rispolept czy inny. Powiem tak - zaburzenia każdego dziecka są inne - nie znajdziesz rady na forum bo nie wiesz dokładnie jakie zaburzenia mają dzieci leczone danym lekiem. Poza tym co jednemu pomoże, innemu niekoniecznie. Ja szukałabym kontrkonsultacji u innego psychiatry/psychologa. Mój syn jest lękowy rownież - miał takie stany o jakich piszesz 4 lata temu, m.in. jako skutek metod behawioralnych, które przy zaburzeniach lękowych uważam za błędnie stosowane. Pomogła intensywna terapia SI i hipoterapia, bez takich leków. Plus wszystko to o czym pisałam wcześniej + wsparcie asystenta w przedszkolu. Metody niedyrektywne wyłacznie. Ale jak pisałam, każde dziecko jest inne. No i ciągle pozostaje pytanie - co później - stale na lekach?
                                          • czarna_ida Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 17.08.13, 17:04
                                            od jakiej dawki Ci lekarz zalecil podawac? od 1/4 i sprawdzac prawda? to nie jest tak ze od razu ta dawka bedzie ok, moze byc 1/2 tabletki. Moim zdaniem lepiej probowac przed szkola, wtedy nie bedzie takich jazd. mnie by bolalo samo patrzenie jak sie moje dziecko meczy. Powiem tyle moje dziecko jak wstanie, taki ma humor, czasami jest tak ze do szkoly nie jedzie bo go nie mozna opanować, u nas bardzo dlugo byly papmersy, leki urologiczne. To tez przeszlo i leki jakoś nie uzeznily wrecz pomogly, robilismy tez przerwy.
                                            Ja nie wiem czy za 4-5 lat nie bedzie nowych psychotropow czy tez nie ale jesli trzeba ? Nam psychiatra powiedziala ze moze byc widac efekt tego leku nawet po jakims czasie, i nie jest to koszt powalający, jak np. lekow urologicznych gdzie koszt na miesiac byl od 190- 240 zl.za jeden lek :-(
                                            Masz jeszcze 2 tygodnie, zawsze mozesz odstawic, to nie jest tak ze jak zaczniesz to juz mus..
                                            pozdrawiam..
                                            • joanka05 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 17.08.13, 18:10
                                              Czarna Ido, a nie boisz się ze u dziecka magdaps wystapi coś w rodzaju psychozy polekowej jak u Twojego syna (patrz wątek poniżej)?

                                              forum.gazeta.pl/forum/w,10034,132635821,,Rispolept_jakie_efekty_.html?v=2
                                              • joanka05 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 17.08.13, 18:11
                                                powinno być jak u syna Gepardzicy z młodymi
                                              • czarna_ida Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 17.08.13, 20:08
                                                z reguly nie wdaję się w pyskówki, powiedz co Ci to da ze Ci napiszę co o tym myslę?
                                                Czytalam watek gepardzicy i co mam akurat Tobie joanko napisać, ze od dzis odstawiam lek?
                                                Rzecz podstawowa ze kazdy lek moze wywolać skutki uboczne, bo są alergie, i takze róznie organizmy reagują.
                                                A tupanie nogą anonimowej forumki, mam w nosie..Podjęłam także inne decyzje dotyczące mnie samej, i nie mam zamiaru sie akurat tutaj Tobie spowiadać dlaczego tak a nie inaczej.. Taka a nie inna moja decyzja..
                                                Ja napisalam tylko co my zrobilismy i dlaczego, a dziewczyna podpieta do watku gorawki, ktora mialam okazję poznać osobiscie napisala o swoich doswiaczneniach musi podjac swoją decyzję.
                                                • magdaps1980 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 17.08.13, 20:40
                                                  chciałabym podziękować bardzo za inf.dotyczące podawania Rispo.; Maks już 2 lata temu miał zasugerowaną przez terapeutów farmakoterapię; od tamtej pory nie zmieniło się; próbowaliśmy po drodze hipoterapii z porażką z Maksa strony; teraz jest w przedszkolu z cieniem, który przychodzi do nas do domu też; wszystko było robione bardzo delikatnie, stopniowo, nadal tak jest; ale mój syn i tak się męczy; makabrycznie trzyma się stałości w życiu codziennym; prosiłam psychiatrę o jakieś leki ziołowe, powiedziała że nie zadziałają; teraz mamy wizytę 28.08, trzy ostatnie tyg.były koszmarne; wystapiło dużo zmian w życiu Maksa- zamknięte przedszkole, cień na wyjeździe wakacyjnym a mój syn całe doby jak po spożyciu leku na silne pobudzenie, z ogromną labilnością, sam nie wie co się z nim dzieje; bardzo ważne są dla mnie inf.od mam, które podają dzieciom leki bo po prostu muszą, wszystko inne zawodzi
                                                  • czarna_ida Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 17.08.13, 22:37
                                                    magda powiem szczerze, zadne z nas nie wie co bedzie za chwile czy za kilka lat.. ja tez nie wiem co bedzie, ale jesli mozesz po tak dlugim czasie zastanawiania sie pomoc swojemu dziecku, to zrob, to Ty znasz swoje dziecko lepiej niz my :-)
                                                  • joanka05 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 18.08.13, 12:16
                                                    ja też niekoniecznie mam ochotę wdawać się w pyskówki i nie jestem przeciwko lekom - w końcu to zdobycze cywilizacji. Niemniej chodzi o to, aby silne leki podawać tylko wtedy gdy jest to absolutnie konieczne i gdy rodzic na podstawie opinii specjalistów (najlepiej dwóch niezależnych) jest zupełnie przekonany że to jest jedyne wyjście. I tylko o to mi chodzi, aby motywacją nie była jakaś tam sytuacja życiowa, albo bo znajoma coś tam powiedziała że komuś pomogło, bo mama zmęczona i w chwili słabości podejmuje taką decyzję. Dziecko nie ma możliwości protestu wobec decyzji rodzica, dlatego to tak ważne, aby taka decyzja była naprawdę dobrze przemyślana i oparta na solidnych podstawach. A na problemy z moczeniem polecam syrop z perzu (kłącze perzu do nabycia w sklepach zielarskich). 50 g kłącza perzu zagotować w 5 szklankach wody, na małym ogniu ogrzewać 15 minut. zaparzać pod przykryciem 1 godzinę. przecedzić, dodać pół litra płynnego miodu (o ile nie ma alergii), zagotować, podgotować 2-3 minuty, przelać do butelek. podawać 4-5 łyżek dziennie. Mam nadzieję, że pomoże - u nas efekty były dobre.

                                                    Dla Ciebie Magdo mam dwa linki:

                                                    leki-informacje.pl/lek/ulotka/1102,rispolept.html

                                                    (nie ma badań klinicznych dla dzieci poniżej 5 lat, a Twój ma zaledwie 5,5

                                                    www.panacea.pl/articles.php?id=222

                                                    pozdrawiam
                                                  • brujacracow Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 03.10.13, 15:42
                                                    Dzień dobry wszystkim, przeczytałam cały ten wątek i chciałam Wam napisać, że my właśnie podejmujemy decyzję o podaniu Rispoleptu. Antek ma 11 lat i od 5 lat udawało nam się unikać leków, nie brał nigdy nic, zioła typu melisa i chmielowe szyszki na spanie. Diety ścisłe, leczona candida, zero konserwantów, przetworzonej żywności, nic nie pomagało na lęki. Dopóki był mały jakoś udawało się nam to wytrzymać, ataki agresji, krzyków, bicie nas i wszystkich wkoło, teraz doszło walenie głową w ścianę, śmiechawki nie do uspokojenia. Szkoła powiedziała dość, chcą podania leków albo nauczanie indywidualne. I powiem Wam,że długo myślimy już nad tym, wiemy że ułatwi nam to pewnie życie, ale mam brata schizofrenika i wiem jak działa Rispolept. Boimy się tego bardzo ale widzimy jak męczy się nasz syn, kiedy nie może przestać, kiedy nic nie działa i nakręca się coraz bardziej. Dawniej jeszcze jeździliśmy do restauracji na obiady,na basen, do znajomych na grilla, teraz nie ma szans, bo nie wiemy co wywoła atak i kiedy...Taka decyzja to niesamowita odpowiedzialność. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Pozdrawiam.
                                                  • magdaps1980 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 03.10.13, 16:42
                                                    mój syn jest młodszy ma 5,5 r.od dawna miał już przypisany Rispolept ale zwlekaliśmy;odciągałam decyzję o podaniu; od lat już nigdzie nie wyjeżdżaliśmy, nikt nas nie odwiedza ani my z Maksem nie chodzimy do kogoś; żaden basen, zoo, wystawa; plac zabaw krótko i tylko ten sam; wyjazd do babci makabra, nie spi, nie chce jeść, agresja, autoagresja;
                                                    kiedy niedawno zaczął zerówkę, tylko 1godz.dziennie,poległ zupełnie; kilkukrotnie rozbił głowę w atakach autoagresji; zaczął się wycofywać, zupełnie uciekać w swój świat;
                                                    podaliśmy dawkę robioną dla niego(minimalna zawartość substancji); spał na siedząco; potem miał napady niekontrolowanej ruchliwości; głową nie stukał za to był zupełnie nieprzytomny; potem jeszcze raz podaliśmy z efektem bardzo podobnym; przeszlismy na Hydroksyzynę w dawce też minimalnej(1/4 z porcji 0,1)mniejsze lęki ale syn wyraźnie spowolniony, słaby apetyt;
                                                    na każde dziecko leki inaczej będą działać, my niestety wspomóc całego procesu farmakologicznie nie bardzo możemy; nie mogę patrzeć na to jak jest spowolniony, śpiący, na pewno trudno mu wtedy w ogóle się uczyć i cokolwiek korzystać z dnia;została jeszcze do podania ewentualnie Depakina,normująca nastrój ale od jakiegoś czasu rozważam po prostu naucz.indyw.
                                                  • magdaps1980 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 03.10.13, 16:56
                                                    nie napisałam jeszcze, że trzymam mocno za Was kciuki; oby Rispolept ułatwił choć trochę bycie synowi w tej trudnej dla niego codzienności;
                                                  • brujacracow Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 06.10.13, 10:56
                                                    Magda dziekujemy, napisze Wam co i jak, wspolczuje Ci bo wiem jak to wyglada, takie zycie...Pozdrawiam serdecznie i sily zycze.
                                                  • slonecznyporanek222 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 06.10.13, 16:32
                                                    Mój syn brał Rispolept i co prawda spał bardzo dobrze (teraz źle śpi, wybudza się, siada na łóżku), był spokojny, lecz musieliśmy odłożyć, bo miał swędzenie całego ciała i ogromny apetyt. Przez 3 tygodnie przytył 4 kg.
                                              • bozenna73 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 04.11.15, 15:59
                                                Przeczytałam wasze wpisy i joanko05 naprawdę jesteś okropna dla rodziców to czasami naprawdę trudna decyzja czy dać lek czy nie po chcą się dowiedzieć informacji od rodziców którzy podają ten lek, anie koleżanka koleżanki bleble ble np. tak jak mój 10 latek wiecznie jest na dywanik u pedagog , jest impulsywnym aspergerowcem . Mieliśmy wybór indywidualne czy też lek. Dodam, że syn jest po różnego rodzajach terapii. Podajemy ten lek od 2 tygodni na razie jest ok nic się nie dzieje nie sztywnieje itp. jak to w ulotce opisali. i jak to pani Joanka05 cytuje. Być może dziecko loli miało za dużą dawkę... bo jak wiadomo lekarz pediatra, a psychiatra dziecięcy. Nasz dostaje rano 0,25
    • lola243 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 30.09.15, 11:31
      Nie polecam! Dalam 3 dawki po 0,5 mg i dziecko bylo tak powyginane kazda czesc ciała w inna stronę język napuchniety twarz powyginana drętwienie ust i zero kontaktu z dzieckiem i szpital miał takie napięcia mięśniowe ze lekarka nie wiedziała co robic !
      • tijgertje Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 30.09.15, 16:17
        No i co w koncu zrobili? W pierszej chwili przychodzi mi na mysl silna reakcja alergiczna. Macie wykluczona padaczke?
        • lola243 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 30.09.15, 19:20
          Na ulotce pisze ze mogą być skutki uboczne jak deformacja ciała a nawet udar mózgu proszę czytać ulotkę mi dziecko od godz 12 w południe wygięte bylo do godz 22 plalalo z bolu napięcia mięśni palce każde w inna stronę twarz zdeformowana lekarka dzwonila do innych specjalistów każdy co innego mowil aż w końcu podali nu lek nasenny o 23 bo dziecko sil juz nie miało z tego wszystkiego dosłownie byl jak po dopalaczach dropach czy klonach zero kontaktu jak naćpany i powyginany nikomu nie życzę tego widoku własnego dziecka 4 godz noszony na rekach Bo nie mogl lezec nawet plakal podali mu nasenny I rank wrocil do normalnosci lek musial sie wyplukac z organizmu nidgy wiecej tego gówna!
          • tijgertje Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 30.09.15, 20:23
            aaaaaa! interpunkcja!

            KAZDY lek niesie ze soba ryzyko wystapienia skutkow ubocznych. Nie tylko leki zreszta. Czytalas ulotke paracetamolu? Przykro mi, ze akurat na was trafilo, na pewno nikt nie chce czegos takiego dla wlasnego dziecka, ale czasem ryzyko jest tak niskie, ze zalety podania dziecku leku ogromnie je przewyzszaja. Moj mlody akurat bierze inny lek, ale tylko czytajac ulotke mozna zejsc na zawal. On akurat nie mial ponim zadnych skutkow ubocznych. Na szczescie. Co do lekarki, to uwazam, ze trafilas na jakas ciape. Skoro dziecko mialo tak strasznie napiete miesnie, przeciez mogli mu od razu dac cos na ich zwiotczenie.
            • lola243 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 30.09.15, 22:56
              Lekarka byla bardzo mlodziutka kolo 30 stki😊 lek wypisala Psychiatra dzieciecy bez badan dziecka tylko po opiniach poradni prosilam o cos aby sie wyciszyl w szkole nie biegal wszedzie a usiadl w klasie Bo nie chce ani pracowac ani siedziec Nic
      • katja.asd Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 30.09.15, 21:07
        Brzmi jak złośliwy zespół neuroleptyczny, który kiedyś miałam - tylko że u mnie pojawiła się jeszcze bardzo wysoka gorączka i utrata świadomości. Kiedy już się obudziłam, miałam jeszcze przez kilka dni sztywne i powykręcane ciało.

        Rispolept też brałam krótki czas, ale wywoływał u mnie pseudoparkinsona i upośledzał umysłowo. Nie każdemu służą neuroleptyki. Jak ktoś chce, to pisałam o tym tutaj: kociswiatasd.blox.pl/2014/06/LEK-NA-AUTYZM-CZYLI-MOZG-STEROWANY-CHEMIA.html
        • lola243 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 30.09.15, 22:52
          To skoro takie skutki sa po co sie truc ? Nie mozna zastapic innymi lekami lagodniejszymi? Albo suplementami ziolami?
          • katja.asd Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 30.09.15, 23:40
            Wszystko zależy od natężenia problemów oraz indywidualnej reakcji na lek. Są ludzie, którzy to biorą i są zadowoleni.
          • tijgertje Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 01.10.15, 13:07
            Myslisz, ze kazdy ot tak od razu w dziecku psychotropy pakuje? Nam zajelo jakies 2 lata przekonanie sie, ze jest to ostateczny sposob, by pomoc dziecku, choc doskonale bylismy swiadomi ryzyka. Nigdy nie wiesz, jak ktos zareaguje, jedni sa bardziej wrazliwi od innych. Ja np zawsze bylam ostrozna z alkoholem, choc problem mialam tylko po jednej mieszance : na studiach ktos mi dolal wodki do coli i chcieli do mnie karetke wzywac, bo po niewielkiej ilosci myslalam, ze zejde z tego swiata. Wodke moge pic, cole tez, ale nie razem. Syn nie moze brac nurofenu, ktory wielu rodzicow podaje dzieciakom w maksymalnych dawkach przy byle przeziebieniu, ja nie toleruje zadnych lekow na bazie ibuprofenu i aspiryny, zoladek ich nie lubi i po jednej dawce tygodniami lecze nawrot wrzodow. Od lat na szczescie wiem, co je powoduje, wiec moge unikac tych jakze popularnych , niby lagodnych i uznawanych powszechnie za bezpieczne lekow. W ulotkach czasem pisza mozliwa reakcje ra na milion. To znaczy tylko tyle, ze biorac lek liczysz na to, ze wygrasz ze statystyka, nie biorac zwykle pod uwage, ze sama mozesz byc tym przypadkiem jednym na milion. Moj syn bierze Concerte, lek, przy ktorym sa stosunkowo czeste skutki uboczne. Ale podajemy, bo on akurat nie ma zadnych widocznych skutkow ubocznych, sam sie upomina, bo bez leku sam ze soba nie moze wytrzymac. sezonowo zmieniamy dawki, w weekendy i wakacje podajemy mniej, niestety na razie nie udalo sie calkiem tej chemii wyeliminowac, najprawdopodobniej uda sie to dopiero po okresie dojrzewania. Nie dalismy sie tylko namowic na wprowadzenie tanszego zamiennika, bo wiemy, ze mlody reaguje nieraz na wypelniacze i to, ze substancja czyna jest ta sama, nie znaczy, ze lek bedzie dzialal tak samo. Tak, ze wy mieliscie po prostu ogromnego pecha, co nie znaczy, ze inne dzieci tego leku brac nie moga, bo czeka je to samo.
    • gizmaaa Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 04.10.15, 12:59
      nie polecam rispoleptu
      u nas skończyła się spontaniczność i kreatywność, po roku brania zrobił się taki bezuczuciowy zombi, chodził jak robot i nie potrafił się z niczego cieszyć, owszem agresję hamowało i impulsywne zachowania. Niestety odstawiliśmy bo wyszły inne problemy natury fizjologicznej. Mati zaczął nie kontrolować swoich potrzeb, miał wyrzuty kału....
      Po odstawieniu choć łatwo nie było, wszystko powoli wróciło do normy, zastępczo dostał inny lek, natomiast po 3 latach zadecydowałam całkowicie odstawić.
      I to jest chyba najlepsza opcja.
      Choć wiadomo ktoś kto sięga po neuroleptyki wiadomo że zachowanie dziecka na to wskazuje.
      Nikt nie faszeruje bez powodu dzieci lekami. Trudna decyzja ale czasami ostateczna :)
      • renata.36 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 07.10.15, 11:55
        A czy jest jakas alternatywa ziołowa np.?Czy sa jakies specyfiki ziołowe,które naprawde poprawiają funkcjonowanie dziecka, chamuja lęki i poprawiaja koncentację?
        • aguska10 Re: Rispolept - ktoś z Was podaje dziecku? 20.12.18, 21:32
          Kochani i zaczęliście podawać lek? Jestescie zadowoleni z działania?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka