polaa27
25.11.13, 15:45
Część naszych zaburzeń snu opisywałam już wcześniej: forum.gazeta.pl/forum/w,10034,145219136,145219136,Farmakologia_na_sen.html
Niestety, ale ciągle trwają i nawet się pogłębiają. W skrócie młody nie śpi tak na poważnie od jakiś 2 lat. Od roku zaburzenia snu sa tak duże, ze zaczęliśmy chodzić z tym do lekarzy (najpierw psychiatra, teraz neurolog).
Wykluczyliśmy/wyleczyliśmy: 3.migdał, pasożyty, grzyby, materac w łóżku, zaciemnienie okien i cisza w pokoju, odpowiednia temperatura, stały plan dnia, wyciszenie wieczorem, próby z różnym planem dnia - wiecej/mniej zajec stolikowych, wiecej/mniej zajec ruchowych, etc, etc, dieta lekkostrawna, bezmleczna, bezglutenowa, wszelkie produkty bio i eko, zęby skontrolowane, kołderka obciążająca w użyciu, etc.etc.
Zasypia ok. 21.30 ok.2-3 w nocy budzi się. Na godzine, dwie, trzy. Potem troche jeszcze odsypia, ale nie za dużo. Jak sie wybudzi to męczy się, bo nie moze zasnąć. Po dłuższym czasie płacze, albo zaczyna mieć jakieś śmiechawki, przy dużym zmęczeniu histerie, etc. W ciągu dnia jest umęczony, rozdrażniony, pobudzony. Koncentracja b.niska, nie robi zadań, które miał opanowane pół roku temu, wszystkie terapie leżą. Łatwo sie denerwuje, wpada w histerie z byle powodu, nie chce jeść, etc. Im dłużej nie śpi, im wiecej nocy pod rząd nie spi, tym problem narasta, nie jest niestety tak, ze się zmęczy i kolejną noc prześpi. Aktualnie nie przespał chyba od miesiąca ani jednej nocy.
Próbowaliśmy już melatoninę i rispolept. Melatonina nie działa, rispolept trochę działał, ale przy dawce, która działała na noc, były koszmarne skutki uboczne w ciągu dnia, więc to nie lek dla nas. Szukam rodziców dzieci, które miały podobne problemy ze snem. Piszcie proszę co u was pomogło, co było przyczyną, jak i gdzie leczyliście. Bo my już jesteśmy na skraju wyczerpania:(