Dodaj do ulubionych

Trudna decyzja

19.01.14, 17:33
Chcialabym podzielic sie z Wami moim problemem i prosic o probe spojrzenia na sprawe przez osoby bezposrednio niezaangazowane. Problem dotyczy oczywiscie mojego syna - lat 8,5 ZA.
Otoz, syn uczy sie w szkole dla dzieci niepelnosprawnych ruchowo, chociaz on nie ma w tym zakresie zadnych deficytow, ani niepelnosprawnosci, inteligencja powyzej sredniej. Zostal tam skierowany na podstawie decyzji Osrodka psychologiczno-pedagogicznego po naciskach przedszkola, ze syn wykazuje liczne deficyty w zakresie relacji spolecznych z innymi dziecmi. Trafil tam do ostatniej grupy przedszkolnej, jest tam do teraz - II klasa. Od poczatku edukacji duze problemy w relacjach z dziecmi, mimo ze klasa 6. osobowa, nie potrfi sie odnalezc, potrafi byc agresywny, w chwilach zdenerwowania, rzuca przedmiotami w dzieci, ogolnie ta szkola nie jest dla niego, nie ma zadnego programu terapii dla takich dzieci.
Zgloszony znowu do osrodka z prosba o znalezienie miejsca w szkole specjalnej dla dzieci z zaburzeniami spolecznymi. Odpowiedz ze szkoly - mamy 130 zgloszen na 56 miejsc. Zero mozliwosci przyjecia dziecka, nawet po wakacjach szansa wynosi zero.
Aktualna szkola mowi dosc - nie mozemy zapewnic warunkow do nauki ani synowi, ani innym dzieciom w klasie, nie mamy specjalistow do pracy z autystami.
I teraz: osrodek pp mowi - jest miejsce dla syna w osrodku terapeutycznym zamknietym ze szkola specjalna. Osrodek ten prowadzi program dla dzieci niedostosowanych spolecznie bez specjalnego ukierunkowania na autyzm. Problemem dla mnie jest tez system pracy - dziecko tam mieszka przez cala dobe - do domu przyjezdza w sobote rano, w niedziele wieczorem wraca.

Co robic, wyrazic zgode na skierowanie tam syna? Biorac pod uwage, ze szansa na szkole specjalna jest zadna, a w obecnej szkole nie moze sie dalej uczyc, bo stanowi zagrozenie dla innych, w domu go przeciez nie moge trzymac.
We wtorek mam spotkanie w tym osrodku wraz zdyrekcja obecnej szkoly i przedstawicielem pp. Bardzo ciezka decyzja przede mna.

Troche dlugo, ale staralam sie przedstawic obiektywnie w jakim punkcie jestesmy.
Obserwuj wątek
    • mika2 Re: Trudna decyzja 19.01.14, 17:55
      Skoro inteligencja powyżej średniej to nie mogą dziecka odesłać ze szkoły rejonowej. Tam powinien mieć asystenta w czasie lekcji i przerw, który w razie potrzeby zapanuje nad sytuacją oraz terapię po lekcjach. Wszystko z dodatkowej subwencji jaka wpływa do gminy (ok. 50 tys.).
      W ostateczności można to połączyć z indywidualnym nauczaniem np. wf, język obcy, plastyka z klasą a matma, polski indywidualnie. Oczywiście muszą być zajęcia uspołeczniające np. trening umiejętności społecznych (TUS) i np. terapia poznawczo-behawioralna. Ewentualnie SI. Nigdy nie "oddałabym" syna (a też ma ZA) do jakiegoś ośrodka i nie pozwoliłabym na pobyt w domu jedynie w weekendy. Twoje dziecko nie jest niedostosowane społecznie - autyzm, ZA to coś innego. Znajoma zostawiła syna w szpitalu w celu głębszej diagnostyki i pobyt tam na oddziale z dziećmi niedostosowanymi społecznie tylko pogorszył zachowanie jej syna:( Szkoła rejonowa nie może się go pozbyć. Co to znaczy, że stanowi zagrożenie dla innych? 8 latek ? Dać mu "potężnego" asystenta, który w razie potrzeby przytrzyma dziecko. Dzieci z ZA nie zamyka się w ośrodkach - nigdy nie słyszałam o taki rozwiązaniu a znam wiele dzieci z ZA, autyzmem. Skąd jesteś?
      • marciomax Re: Trudna decyzja 19.01.14, 18:09
        z tego, co mnie uczono na szkoleniach to i autyzm i ZA charakteryzują się właśnie niedostosowaniem społecznym(nie rozumienie obowiązujących norm, nieadekwatne reakcje, brak empatii, problem z tzw."teorią umysłu"-choć nie zawsze wszystko na raz).
        Może się mylę, ale tak mam w notatkach z ostatniego szkolenia...
        • mika2 Re: Trudna decyzja 19.01.14, 18:35
          Nie o takie niedostosowanie społeczne mi chodziło. To co piszesz - jak najbardziej. Może źle się wyraziłam. Nie wiem jak to ubrać w odpowiednie słowa...Może to: dziecko z ZA właśnie nie ma tej empatii, robi coś ale nie wie, że komuś sprawia ból, przykrość, nie rozumie, że jego reakcja była nieadekwatna do sytuacji. A dzieci niedostosowane jakie miałam na myśli robią coś złośliwe, wiedzą jaki efekt to wywoła np. pobicia, kradzieże, ucieczki z domu, kłamstwa, alkohol, wagary, wulgarność. Dziecko z ZA, autyzmem nie wiedziałoby co ma ze sobą zrobić jakby poszło na wagary, tymczasem dziecko niedostosowane społecznie jakie miałam na myśli poszło by np. dokonać aktu wandalizmu, upić się itp.
          • maadzik3 Re: Trudna decyzja 20.01.14, 09:01
            Z tym brakiem empatii to bzdura, wiele znanych mi dzieci z ZA ma bardzo wysoki poziom empatii (z moim włącznie, z Dzieckiem Tijgertie z tego forum też - akcja dla dzieci którą zorganizował i pewnie wiele innych naszych dzieci, lista jest długa). One mają często problem z rozpoznaniem emocji u innych, zatem mogą się nie zorientować czy ktoś jest smutny/ płacze ze śmiechu czy zażenowania/ jest zawstydzony itd. itp. bez wyraźnego werbalnego komunikatu (w sytuacji dla innych jasnej). Ale empatii mają ogromnie dużo. Pewnie nie wszystkie, jak nie wszyscy ludzie, ale nie tylko nie odbiegają tu od normy, IMHO mają empatii więcej bo słyszę od nich zgodne "ja wiem jak to jest być innym". Odczytywanie sygnałów społecznych a empatia to 2 różne rzeczy! (jak napisałaś, można odczytywać sygnały społeczne świetnie i wykorzystywać je celem zrobienia przykrości, sprawienia bólu). Można mieć też dużo empatii i problem z odczytaniem tych sygnałów co dotyczy większości dzieci ze spektrum. I mylnie bywa brane za brak empatii.
            • nefret_ete Re: Trudna decyzja 20.01.14, 20:43
              mój starszy syn też ma bardzo dużo empatii. Wręcz powiedziałabym, że przesadnie przeżywa czyjś smutek, krzywdę
              • asik_w Re: Trudna decyzja 20.01.14, 20:54
                Mój ma tak samo, dla niego sytuacja, że ktos jest smutny to wielka tragedia.
      • 1.wetta Re: Trudna decyzja 19.01.14, 18:55
        Tak, wlasnie tego boje sie najbardziej, ze jego zachowanie jeszcze sie pogorszy. Przekonuja mnie jednak, ze maja bardzo dobrych terapeutow i potrafia pracowac nawet z autystami. Ale teoria teoria, a zycie zyciem.

        Tak, trudno w to uwierzyc, ale 8. latek moze stanowic zagrozenie dla innych. W atakach furii calkowicie traci panowanie nad soba, nie kontroluje swych emocji. Tym bardziej, ze w jego obecnej klasie sa dzieci niepelnosprawne ruchowo oraz z epilepsja. Na miejscu rodzicow tych dzieci tez balabym sie o ich bezpieczenstwo.
    • marciomax Re: Trudna decyzja 19.01.14, 18:02
      Skąd jesteście?? Obawiam się, że będę miała podobny problem... Syn jest w tej chwili w 4-tym przedszkolu(zerówka). Muszę wybrać dla niego szkołę... Jest bardzo inteligentny i ambitny, ale też baaardzo niedostosowany społecznie :( Ze względu na bardzo wysoki poziom intelektualny będę miała problem z odroczeniem go(już to słyszałam od 3 terapeutów syna). Syn bywa agresywny, też zdarza mu się rzucać czymś w dzieci w ataku wściekłości, lub próbuje kogoś dusić(!!!)
      Nie chcę by chodził do szkoły specjalnej, bo przecież to szkoła dla dzieci o niższym poziomie intelektualnym lub niepełnosprawnością ruchową i ma prawo nie poradzić sobie z dzieckiem takim jak moje.
      Na razie stawiam na integracyjną przygotowaną do pracy z dziećmi "trudnymi" i z ZA(o ile taką znajdę i syn się dostanie). Jak to nie wypali... rozważam nauczanie indywidualne w domu/szkole z nasiloną terapią grupową w ośrodku dla dzieci z autyzmem.

      Nie chcę oddawać go szkoły z internatem. Na razie. Może kiedyś... gdy już wszystko inne zawiedzie...

      Rozumiem i wspieram Cię w podjęciu tej piekielnie trudnej decyzji. Daj znać co zdecydujecie.
      • 1.wetta Re: Trudna decyzja 19.01.14, 18:43
        Juz odpowiadam. Szkola rejonowa nie wchodzi w gre, poniewaz T. nie ma zadnych szans na odnalezienie sie w klasie wieloosobowej, nawet w 6.osobowej polegl na calej linii, gdzie w klasie nauczycielka ma pomoc asystentki.
        T. wszedzie gdzie trafial do grupy z normalnymi dziecmi zostal wyrzucony lub mielismy wyrazna sugestie, zeby juz go nie przyprowadzac. Ta szkola, gdzie jest obecnie byla dla nas wybawieniem, bo realizuje program typowy dla szkol podstawowych jednoczesnie zapewniajac wielka pomoc dla dzieci niepelnosprawnych. Niestety, nie w przypadku T.
        Szkola specjalna, do ktorej nie trafi z powodu braku miejsc, rowniez realizuje normalny program, jednoczesnie prowadzi program dla autystow.
        No i teraz ten osrodek.
        Nie mamy zadnej alternatywy, chyba ze nauczanie domowe, ale na to nie wyrazam zgody, bo bylby juz calkiem odizolowany od spoleczenstwa. Poza tym w domu nie pracuje, nie chce odrabiac zadnych prac.
        Jest jeszcze problem relacji T. z dziecmi na osiedlu, na ktorym mieszkamy. Ogolnie rzecz ujmujac, ma tylko jednego kolege, ktory jest w stanie z nim przebywac. Na widok innych dzieci dostaje jakiegos amoku, wszyscy juz go znaja z jego aspolecznych zachowan. T. Tez wzbudza agresje innych dzieci, drazni ich.
        Moze jest to szansa, zeby go tez wyrwac z obecnego nieprzyjaznego srodowiska? Moze znajdzie jakis kolegow "wsrod swoich".

        A mieszkamy poza Polska i UE.

        Dziekuje za dotychczasowe glosy w dyskusji.
        • mika2 Re: Trudna decyzja 19.01.14, 19:59
          Skoro jest to poza Polską to może tam inne standardy panują...Szczególnie jeśli mają program dla autystów. Jednak wolałabym dziecko dowozić codziennie niż zostawiać na cały tydzień. To już ostateczna ostateczność. A jak Twoje relacje z synem? Może tak piszę, bo patrzę ze swojego punktu widzenia tzn. mój lubi się wieczorem zamknąć w swoim pokoju, to jego azyl, dużo mu daje kontakt z jego kotem, psem. Lubi się do mnie poprzytulać (inni dotykać nie mogą). Można powiedzieć, że znam jego instrukcję obsługi a jego trzeba uczyć instrukcji obsługi świata. Są osoby, które radzą sobie nawet z tak trudnymi dziećmi jakie Ty masz. W Polsce wiedziałabym kogo polecić, ale nie za granicą. Ale może jakaś inna mama/tata się tutaj znajdzie spoza Polski i coś pomoże...
        • tijgertje Re: Trudna decyzja 19.01.14, 20:02
          Przechlapane :/ Wiem jakie dzieci chodza do szkol specjalnych dla "nieprzystosowanych". Mamy taka szkole niedaleko i byla brana pod uwage, gdy mlody nie dawal rady w szkole publicznej. Uwazam, ze to zdecydowanie nie miejsce dla dzieci ze spektrum. Tym bardziej, ze to szkola z internatem. agresja w szkole moze wynikac z poczucia niepasowania do grupy szkolnej, niezrozumienia ze strony kolegow i nauczycieli. Jesli w domu czuje sie bezpieczniej, to w sytuacji, ktora opisujesz przynajmniej na razie jednak wybralabym nauczanie domowe, ale zapewniajac dziecku jednoczesnie terapie i jakies zajecia w grupie. w Holandii, ponoc bogatym i "cywilizowanym" kraju nawet kilkanascie tysiecy dzieci rocznie nie chodzi do szkoly bo sa dokladnie w takiej samej sytuacji jak wy, z jedna roznica, u nas nie ma mozliwosci nauczania domowego bo widzac, co sie w szkole dzieje, dawno bym mlodego stamtad zabrala. A chodzi do szkoly specjalnej wylacznie dla wysokofunkcjonujacych autystow, jest najmlodszy w klasie i jest jednym z niewiel dzieci w szkole, ktore ominela "przyjemnosc" przymusowego spedzenia roku czy 2 w domu bez mozliwosci pojscia do szkoly. Szkola z internatem dla wielu autystow to w ogole katastrofa, bo dziecko czuje sie czesto odrzucone, niechciane w domu itp, co jedynie wzmacnia zachowania negatywne. Jesli jest u was cos w rodzaju kuratorium czy jak u nas urzednik w gminie nadzorujacy obowiazek szkolny czy inspektor oswiatowy, sprobowalabym uderzac bezposrednio do nich. Przygotuj sie dobrze do kazdej rozmowy, zrob liste mocnych i slabych stron dziecka, co jest dla niego niezbedne, co potrzebne, co by sie przydalo (wystopniuj wg waznosci). Nie daj sie zbyc i sprobuj wymusic przynajmniej staly kontakt z psychologiem. czy twoj syn uprawia jakis sport, chodzi na zajecia poza szkolne? Ma mozliwosc rozwijania zainteresowan poza szkola?
          • 1.wetta Re: Trudna decyzja 19.01.14, 20:19
            No wlasnie, mam juz tego dosyc, bo zdaje sobie doskonale sprawe z tego, ze aktualna szkola nie jest dla niego, ale zadnej innej na horyzoncie. Do tego osrodka jest agitacja, bo problem zostanie definitywnie rozwiazany przez system szkolny. Na szczescie we wtorek nie bede musiala podejmowac wiazacej decyzji, zobacze, co tam naprawde sie dzieje.
            Boje sie tez, ze T. Nie poradzi sobie emocjonalnie, a co sie z tym wiaze jego zachowanie ulegnie eskalacji. Ma dopiero 8,5 lat.
            Tu, gdzie mieszkamy (tez niby b.bogaty kraj - Szwajcaria) system szkolny nic ponadto nie oferuje. Brak jest miejsc w szkolach dla autystow, wlasciwie takiej nie ma, jest kilka miejsc przy okazji.
            • 1.wetta Re: Trudna decyzja 19.01.14, 20:24
              Jeszcze jedno, tu, gdzie mieszkamy jest wykluczony spolecznie. Bardzo na to zapracowal, bardzo. Nie moze sam wyjsc z domu, bo albo atakuje, albo jest atakowany. Zastanawialismy sie nawet z tego powodu nad przeprowadzka, ale mam jeszcze inne dzieci, ktore odnajduja sie doskonale, sa lubiane, maja kolezanki i kolegow.

              Co robic?
              • berdebul Re: Trudna decyzja 07.02.14, 18:57
                2 neurotypowe 5-cio latki, które teraz odnajdują się świetnie nie powinny mieć problemu z odnalezieniem się w nowym miejscu, być może lepszym dla brata (co poprawi funkcjonowanie całej rodziny!).
                Dziwisz się, że dziecko, które wciąż doświadcza agresji ("nie może sam wyjść z domu") tak reaguje na inne dzieci? Wiadomo jak z nadwrażliwością na różne bodźce (może w klasie jest za głośno/jasno/coś go nakręca), alergie? Program szkolny zbyt łatwy?
            • nefret_ete Re: Trudna decyzja 19.01.14, 20:44
              Z duzym niepokojem przeczytałam Twoją historię. Wiem, że opanowanie reagującego agresię dzieciaka jest trudne, natomiast nigdy ale przenigdy nie oddałabym go do szkoły specjalnej oddalonej od domu. Może być tak, że on jeszcze bardziej zamknie się w sobie i juz nigdy nie nadrobicie kontaktu. On pewnie zdaje sobie sprawę ze swojego zachowania , jednocześnie nie potrafi nad nim zapanować. Być może czuje się bardzo winny z tego powodu, ale pomyśl jak winny poczuje się gdy zostanie "wyrzucony" z domu. Przepraszam inaczej nie potrafię tego nazwać. Znam dorosłych, bez ZA ludzi, którzy zostali wysłani do internatu w wieku ok 15 lat. Wiem jaką traumę przeżyli, nie wiem jak przeżyłby to młody człowiek z ZA, dla którego zmiana domu, otoczenia mogłaby byc dodatkowym, ogromnym ciosem. Przemyśl to i nie daj się. I przede wszystkim nie oddawaj go w żadne "dobre ręce".
              A jak on w ogóle reaguje na rodzeństwo, też jest agresywny?
              • 1.wetta Re: Trudna decyzja 19.01.14, 21:03
                Tak wlasnie czuje, ze to nie jest dla niego, a tylko dla systemu szkolnego. Tylko co dalej?

                Mam jeszcze dwie dziewczynki blizniaczki 5.letnie. W stosunku do nich tez bywa agresywny, tylko ze ja nauczylam sie przewidywac jego reakcje i przewaznie udaje mi sie w pore reagowac. Tylko to jest tak, ze nie moge spuscic go z oczu, nie moge pozwolic sobie na chwile nieuwagi, bo moze skonczyc sie to tragicznie. Dziewczyny nieraz mowia, ze sie boja T. Wiem, nie jest to normalne. One tez musza miec dziecinstwo, a nie strach w oczach przed bratem.
                • nefret_ete Re: Trudna decyzja 19.01.14, 21:14
                  Czy jesteś w stanie zauważyć/zapisywać w domu co wywołało u syna taki atak agresji? Gdybyś miała takie uwagi to myślę, że najlepiej by było gdybyś skonsultowała się z bardzo dobrym ekspertem od autyzmu. Masz kogoś takiego?(nie chodzi mi o osobę, która uważa się za eksperta od ZA ale o kogos kogo rady pomagają Ci i dzieciom na co dzień). Taki pomysł wpadł mi do głowy, że może byś zadzwoniła do Prodeste i powiedziała jaki masz problem. Oni mają takie wizyty konsultacyjne przez skype. Ale nie mam pojęcia czy tylko w przypadku kontynuacji terapii , czy też mogliby Ci pomóc w tej sprawie. Mam nadzieję że nie odmówią, jeśli zdecydujesz się z nimi porozmawiać.
                  Wiem, że masz dość i Twoje córki też, ale nie ma sytuacji bez wyjścia.
                  • 1.wetta Re: Trudna decyzja 19.01.14, 21:31
                    Wiesz, ostatnio zastanawiam sie nad powrotem, tylko tez nie jest to dobre wyjscie ze wzgledu na inne dzieci, na rodzine (maz ma dobra prace, dobrze sie tu zyje). Tylko jest jedno ale. Nad naszym przypadkiem zbieraja sie juz konsylia, wladze szkolne z kantonu, psychologowie z poradni dla autystow, psychologowie z pp, psychiatra. Kazdy rozklada rece. Tak - to nie jest szkola dla niego, a w szkole specjalnej nie ma miejsc i zero szans. To co mozemy zrobic teraz to wlasnie ten osrodek.
                    Czy to jest miejsce dla T. Nabieram coraz wiecej watpliwosci, dobrze ze tu napisalam, dziekuje jeszcze raz za wszystkie glosy.
                    Aha, tak, jestem w stanie przewidziec jego atak agresji, ale to wymaga ciaglej obserwacji.
                    W tej chwili ma TUS oraz indywidualne konsultacje radzenia sobie z agresja. Nic wiecej. W ogole tutaj oferta dla autystow jest bardzo, bardzo uboga, co sami terapeuci przyznaja.
                    • nefret_ete Re: Trudna decyzja 19.01.14, 21:52
                      Na pewno jest inne rozwiązanie sytuacji niz powrót do kraju. Czy nie byłoby dobrym rozwiązaniem nauczanie indywidualne(o ile tam takie jest?) Może dzieciak się trochę uspokoi , ustatkuje i będzie mógł wrócić do szkoły? Na pewno najgorszym rozwiązaniem (w mojej ocenie) jest oddanie go do tej szkoły. A on ma jakieś zdanie na ten temat czy wszystko dzieje się poza nim?
                      Przepraszam, że tak Ci próbuję doradzać, ale absolutnie mnie ta historia przeraziła. Moich dwóch autików daje tak popalić czasem, że wysłałabym ich na księżyc. Ale wiem, że dla nich ja jestem bardzo ważna, tak samo to, że mają mnie na co dzień. Gdy wyjeżdżałam na delegacje widziałam regres i straszny smutek. A Twój syn byłby w delegacji cały czas.
                    • speedy_gonzo Re: Trudna decyzja 19.01.14, 22:29
                      A jak u syna ze znajomoscia jezyka? Dlugo jestescie w CH?
                    • mika2 Re: Trudna decyzja 20.01.14, 11:39
                      Tak myślę o Twojej sprawie i przykre jest to, że tak małe dziecko (bo dla mnie 8 latek to małe dziecko) nie dość, że ma problemy (bo pewnie sam też okrutnie się męczy z tym brakiem porozumienia ze światem) to specjaliści chcą jeszcze oddzielić od rodziny...Mojego chcieli przenieść do innej szkoły (z rejonowej) bo tam chcieli utworzyć klasę integracyjną. Nie zgodziłam się. Dalej uczy się w tej samej szkole. I jest lepiej. Autyści nie lubią zmian. Ja bym wolała nauczanie domowe i dalej ten TUS.
    • ese1 Re: Trudna decyzja 19.01.14, 22:01
      nie wiem jak bardzo zaburzone sa relacje spoleczne twojego dziecka i jak to sie przeklada na dom rodzinny, nie mam tez doswiadczenia, ale czytajac twoj post, wydaje mi sie, ze dla 8,5 latka pobyt codzienny poza domem, powrot tylko na weekend, to zdecydowanie nie jest dobre rozwiazanie nawet, jezeli maja tam dobrych terapeutow.
      Pobyt jedynie w weekend w domu moze bardzo negatywnie wplynac na jego zachowanie, nawet jezeli maja swietnych specjalistow, to nie wyglada mi to optymistycznie
    • mruwa9 Re: Trudna decyzja 19.01.14, 23:24
      Jesli mlody nie radzi sobie w klasie 6-osobowej, to jakim cudem mialby sobie poradzic w szkole z internatem?
      To IMHO najgorsze z rozwiazan. Tak brutalne rozdzielenie dziecka i rodzicow, dziecka, ktore w tym wieku bezwzglednie potrzebuje codziennego kontaktu z rodzicami, ze swoja rodzina, jest okrutne i prawdopodobnie nasili jeszcze agresje dziecka.. bo ono jakos musi okazac tesknote i smutek, a najwyraznej w taki sposob ja okazuje.
      Dziecko pewnie wcale nie bedzie sie lepiej czulo czy zachowywalo, ale wy po prostu nie bedziecie o tym wiedziec.
      To juz z dwojga zlego lepsze nauczanie indywidualne i pobyt w swoim bezpiecznym, znajomym srodowisku. I socjalizacja w tempie oraz sosobach dostosowanych do mozliwosci dziecka.
      Rozumiem, ze jestescie zmeczni zachowaniem dziecka i oddaniem go do szkoly z internatem da wam chwile na zlapanie oddechu, wiec z punktu widzenia dobra waszego, rodzicow, oraz corek, to moze byc dobre rozwiazanie.Z punktu widzenia dobra syna-IMHO zle i okrutne.
      Zastanawialiscie sie, skad ta agresja u syna? Z deficytow w komunikacji? Z buntu przeciwko umieszczeniu go w szkole, do ktorej zupelnie nie pasuje (szkola specjalna dla dzieci niepelnosprawnych, podczas gdy chlopak ma inteligencje powyzej sredniej)? Z nadpobudliwosci psychoruchowej (ADHD)?
      Jemu IMHO, jest potrzebny madry mentor.Ktos,kto zobaczy w nim nie tylko zlepek deficytow, ale potencjal, to, co dobre, i pomoze wydobyc z chlopaka to dobro. A on rozkwitnie.
      Braliscie pod uwage, ze moze dziecko zostalo blednie zdiagnozowane i potrzebuje zupelnie innej formy pedagogki oraz terapii? I innej szkoly? Moze raczej klasy dla utalentowanych, a nie dla uposledzonych?

    • gepardzica_z_mlodymi Re: Trudna decyzja 20.01.14, 08:17
      Mój 8,5 - latek był do niedawna takim trudnym przypadkiem. Znam też lęk w oczach pozostałych dzieci, wręcz lęk o własne zdrowie i życie. Gdyby wtedy zjawił się ktoś, kto chciałby zabrać go do szkoły z internatem, całowałabym po rękach;P Na szczęście nikt taki się zjawił. Teraz Młody chodzi na zajęcia w dziennym oddziale szpitalnym, tak, też z dziećmi niedostosowanymi i chorymi. Jedyny efekt uboczny - przekleństwa. Jednak odżył a my wraz z nim. Zaczął się uczyć i socjalizować.
      • 1.wetta Re: Trudna decyzja 20.01.14, 08:51
        Moj syn zdecydowanie mowi, ze szkola dla niepelnosprawnych nie jest dla niego, ma swiadomosc, ze jest zdrowy, a pozostale dzieci chore. Jak slyszy, ze prawdopodobnie zmieni szkole to placze. Typowa reakcja na zmiany. Boi sie jakichkolwiek zmian, trudno je akceptuje.

        Tak, na samym poczatku byl popelniony blad, ze nie zostal skierowany do szkoly specjalnej z programem dla autystow, ale wowczas nikt nie zwrocil uwagi na deficyty w tym obszarze, mimo ze mowilam otwarcie o jego innosci. Nikt mi nie wierzyl w spektrum.

        W CH mieszkamy ponad 4 lata. T. Mowi plynnie w dialekcie, po niemiecku, mowi tez po angielsku. Z jezykiem nie ma zadnych problemow.

        Jestem coraz blizej podjecia decyzji na nie, tylko co dalej? Pomyslalam jeszcze o szkole publicznej z asystentem, ale przeraza mnie, co tam moze sie wydarzyc, skoro w tak komfortowych warunkach nie dal rady. Aha, jest rowniez na liscie oczekujacych na oddzial dzienny kliniki psychiatrycznej. Szanse sa rownie male, jak do szkoly specjalnej.

        No nic mysle dalej.
        • speedy_gonzo Re: Trudna decyzja 20.01.14, 09:33
          A nie moglabys sprobowac poslac dziecka do jakies szkoly "international"? Szkola publiczna w CH nawet dla NT dziecka ekspatow jest z reguly mega wyzwaniem, a co dopiero dla dziecka na spectrum..
          • 1.wetta Re: Trudna decyzja 20.01.14, 09:42
            Tak, na samym poczatku byl w International, po trzech miesiacach wylecial z hukiem. Stwierdzili, ze nie maja specjalistow dla takich dzieci. Stamtad trafilismy do pp i wlasnie na podstawie ich opinii trafich do obecnej szkoly.

            Tak, doskonale wiem, ze szkola publiczna to mega wyzwanie, a dla mojego dziecka wyzwanie nie do osiagniecia.
            • ese1 Re: Trudna decyzja 20.01.14, 10:57
              mozna jeszcze w szkolach prywatnych popytac. One zazwyczaj sa bardziej otwarte na dialog i wsparcie
              pp tez jakos nie wykazala sie intelektem, skoro dziecko ze spektrum skierowali do osrodka dla dzieci niepelnosprawnych. Po tym poscie wydaje mi sie, ze to tak na zasadzei 'pozbyc sie problemu'. Czyli brak szkol publicznych przystosowanych do przyjecia dzieci z 'problemem' przez to przepelnione szkoly specjalne, gdzie powinny trafiac dzieci z grupy gorzej funkcjonujacych, bo zaloze sie, ze jakis procent z dzieci tam uczacych sie dalaby rade sobie w szkole integracyjnej. Oddanie do osrodka o charakterze zamknietym, zwlaszcza w przypadku tak malych dzieci, to juz powinna byc ostatecznosc oparta na szczegolowych badaniach psychiatrycznych i psychologicznych.
              • halogen75 Re: Trudna decyzja 20.01.14, 12:03
                Żeby się nie powtarzać, popieram co napisała Nefre.
                • asik_w Re: Trudna decyzja 20.01.14, 14:20
                  Czy syn ma indywidualna terapię psychologiczną? czy jest szansa w masowej szkole na asystenta? bo to, że w szkole w której jest nie radzi sobie wcale nie oznacza, że w masowej będzie gorzej. Tak sobie myslę, że on teraz widzi, że jest wśród chorych dzieci i może sobie z tym nie radzi a wśród dzieci zdrowych z asystentem u boku i dobrą terapią będzie łatwiej?
                  Terapia, dobra terapia to najważniejsze w tej chwili.
                • nefret_ete Re: Trudna decyzja 20.01.14, 20:52
                  Dzięki Halogen. Miałam dziś niezły zapierdziel w pracy,a le cały dzień myślałam o tym chlopcu. Masakra.
        • nefret_ete Re: Trudna decyzja 20.01.14, 20:51
          mnie się wydaje że jego płacz nie jest spowodowany "typową reakcja na zmiany" tylko dziecko jest po prostu przerażone. Jedyną ostoją w jego trudnym życiu jest Rodzina, a teraz ma być i z niej "wydelegowany". Nawet nei potrafię się postawic w jego sytuacji.

          We wcześniejszym poście pisałam " ze ta szkoła jest jedynym rozwiązaniem". Moim zdaniem on anie jest żadnym rozwiązaniem. Żeby to była jeszcze szkoła typowa dla autystów, ale taka z której co dzien wraca do domu to wtedy tak, nazwałabym ja jedynym rozwiązaniem.

          Poza tym może on jest agresywny bo przez cały dzień w szkole nie spotyka nawet 1 osoby z która miałby o czym pogadać czy choćby pomilczeć?
          Życzę podjęcia Ci dobrej decyzji, bo od tego będzie zależeć przyszłość Was wszystkich.
    • blekitnalaguna123 Re: Trudna decyzja 21.01.14, 18:33
      Piszesz, że obecna szkoła jest dla dzieci z niepełnosprawnością ruchową, czyli intelektualnie i komunikacyjnie te dzieci są równymi partnerami dla Twojego syna? Ile w klasie jest chłopców? Z jakimi ograniczeniami ruchowymi dokładnie są dzieci w klasie syna? Dlaczego w klasie 6-osobowej nauczyciel i pomoc nie są w stanie zintegrować dzieci?
      Ośrodka zamkniętego/z internatem kategorycznie bym odmówiła dla dziecka w tym wieku. Żadne dziecko w tym wieku nie powinno widywać rodziny tylko w weekendy. Z chłopakiem trzeba pracować w jego naturalnym środowisku. Jedyne co mi przychodzi do głowy to indywidualny asystent/terapeuta, który będzie z nim przez cały czas w klasie, pozna go, dotrze do niego lub nauczanie indywidualne na terenie szkoły i stopniowe wprowadzanie do klasy, kiedy zachowanie się poprawi.
      Nie masz u siebie możliwości pójść z dzieckiem na normalną wizytę do psychiatry i opowiedzieć jak chłopak się zachowuje, pokazać filmy z jego zachowaniem? Może trzeba spróbować wprowadzić leki.
      Czy nie ma u was możliwości terapii rodzinnej/terapii psychologicznej dla syna?

      • 1.wetta Po spotkaniu 21.01.14, 20:06
        Dzisiaj w godzinach poludniowych odbylo sie spotkanie w osrodku. Reprezentacja wszelakich instytucji byla bardzo silna. Z ramienia osrodka rozmawial z nami psychiatra, psycholog i terapeuta. I chyba problem z oddaniem syna sam sie rozwiaze, poniewaz zgodnie stwierdezili, ze nie sa przygotowani na taki przypadek, ze mysleli, ze T. ma trudnosci socjalizacyjne, a tu dokladnie wynika, ze maja podloze w autyzmie. Ostateczna decyja, czy podejma prace ma zapasc w czwartek.

        Co do innych kwestii. T. jest pod stala opieka psychiatry, nastepna wizyte mamy w czwartek. Byly wprowadzone leki, ale przyniosly odwrotny skutek, T. byl baaaardzo nerwowy, nie wspolpracowal, ponadto duzo przytyl. Lekarz wycofal leki, sprobujemy na wiosne.

        Asystent szkolny oraz lekcje 1:1 nie wchodza w gre, odpowiedz jest jedna i stanowcza - nie ma pieniedzy na taka forme edukacji. Nie ma tez innych specjalistycznych osrodkow dla autystow. Jest jedna szkola w innym kantonie, jednak tylko dla niskofunkcjonujacych autystow.

        Szukamy wiec dalej. Az mi sie nie chce wierzyc w to, ze moj syn jest tak wyjatkowy, ze nie mozna znalezc dla niego wlasciwego miejsca. Blad byl popelniony na samym poczatku, teraz bardzo trudno go naprawic.

        Dziekuje za wsparcie.
        • nefret_ete Re: Po spotkaniu 21.01.14, 20:31
          "Az mi sie nie chce wierzyc w to, ze moj syn jest tak wyjatk
          > owy, ze nie mozna znalezc dla niego właściwego miejsca."
          No właśnie bo nie maja pojęcia o autyźmie. Dobrze, że Ty jesteś mądrą Mamą i nie dasz się zwieść jakimiś absurdalnymi "sposobami" wykluczenia go ze społeczeństwa i przede wszystkim rodziny.
          • drop.s18 Re: Po spotkaniu 30.01.14, 11:14
            spróbuję się czegoś więcej dowiedzieć na temat szkolnictwa szwajcarskiego. Mam tam rodzinę, w tym jedną osobę z dzieckiem niepełnosprawnym. spróbuje podpytać, może coś doradzą. skąd dokładnie jesteś, oni mieszkają pod Zurichem?
            • 1.wetta Re: Po spotkaniu 07.02.14, 15:50
              Mieszkamy tez niedaleko Zurychu, ale juz w kantonie Aargau. Syn teraz jest w szkole dla niepelnosprawnych ruchowo, z tym ze nie jest to szkola dostosowana do jego potrzeb, bo on potrzebuje innego rodzaju terapii.
    • yula Re: Trudna decyzja 30.01.14, 13:24
      W życiu nie posłałabym syna z inteligencją w normie do szkoły specjalnej, a już szczególnie zamkniętej dla niedostosowanych społecznie. Niedostosowanie społecznie dzieci z ZA a dzieci z np. rodzin patologicznych to zupełnie inna bajka. Miałam okazje widzieć uczniów takiej szkoły, dziękuje bardzo, syna trzymam stamtąd z daleka. Chyba że byłaś w tej szkole na zajęciach wiesz jak to wygląda nie na papierze a ni na dniach otwartych wyreżyserowanych.
      Dziecku z normą intelektualną nie mogą odmówić rejonówki, mogą uprzykrzać życie to fakt. Można i trzeba walczyć o nauczyciela wspomagającego, NI też jest jakimś rozwiązaniem, na terenie szkoły.
      • 1.wetta Re: Trudna decyzja - rozwiazanie na dzisiaj 07.02.14, 15:41
        Chcialam napisac na czym konczy sie na dzien dzisiejszy nasza historia i jakie znalezionio rozwiazanie. Otoz, od 17.02, czyli po feriach, syn bedzie przebywal na oddziale dziennego pobytu Kliniki Psychiatrycznej dla Dzieci i Mlodziezy. Pobyt tam trwa max. 16 tygodni. Pozniej, albo znajdzie sie miejsce w szkole specjalnej, albo wroci do swojej dotychczasowej szkoly. Celem jest znalezienie miejsca w szkole specjalnej.

        Dlaczego nie szkola rejonowa? Poniewaz on tam po prostu sie nie nadaje. W klasie 6-osobowej nie dal rady to nie ma mowy o zwyklej podstawowce.
        Grupa innych dzieci to dla niego przeciwnik, z ktorym natychmiast musi sie zmierzyc. Nie wiem na czym to polega, ale on dostaje pewnego rodzaju amoku, niepokoju, ktory wyzwala w nim agresje wobec innych.
        Jestem naprawde juz zmeczona, a syn ma dopiero 8,5 roku.

        Na zakonczenie powiem tak, pokladam duze nadzieje, ze syn trafi w miejsce, gdzie zespol lekarzy i terapeutow bedzie potrafil mu i nam pomoc.

        Dziekuje rowniez za wszystkie glosy w dyskusji i wsparcie.
        • nefret_ete Re: Trudna decyzja - rozwiazanie na dzisiaj 07.02.14, 17:23
          Życzę, zeby Twoje problemy sie skończyły i żeby dzieciak znalazł wreszcie swoje miejsce.
          Powodzenia!
          • 1.wetta Re: Trudna decyzja - rozwiazanie na dzisiaj 07.02.14, 17:56
            Dziękuje! Mam tez taka nadzieje, ze jesteśmy juz na właściwej drodze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka