Dodaj do ulubionych

jak to zrobic

23.02.14, 22:13
Może macie jakiś sposób jak przekonać Młodego do nowej czapki. Ta obecna jest typowo zimowa na futerku i już mu się głowa poci. Już dwa razy podchodziliśmy do sklepu z zamiarem kupna. On chce tylko te czapkę i koniec. Tłumaczyłam. Nie mam już pomysłów. Jest tylko krzyk.
Obserwuj wątek
    • helutka15 Re: jak to zrobic 23.02.14, 22:54
      Schować tę na futerku, nową kupić samemu. Wychodząc założyć nową najlepiej bez pytania o zdanie i już. Dyskretnie. Jak zauważy po jakimś czasie, to powiedzieć, że przecież już tyle czasu miał ją na głowie i nie zauważył jej i wcześniej była dobra, a teraz się nie podoba. Zapytać dlaczego? Co się przez ten czas zmieniło? Wykazać jak trzeba walory nowej czapki i to dlaczego jest lepsza od starej. Albo jak zdejmie to powiedzieć, że tamta się gdzieś zgubiła i na razie musi być ta ale obiecać, że będzie się tej starej szukało. Zdejmie znowu tłumaczyć, założyć znowu i tłumaczyć i tłumaczyć, tłumaczyć, a nawet coś obiecać... Z czasem będzie coraz mniej takich sytuacji. Najważniejsze tłumaczyć dziecku, jak zdrowemu. Często rodzice popełniają błąd traktując chore dzieci jak lalki-szmacianki uważając, że nie ma sensu, tłumaczyć, bo i tak nie zrozumie. Nie zrozumie za pierwszym razem, to za piątym albo dwudziestym ale w końcu dotrze do niego w taki czy inny sposób. A jak nie zrozumie to się wyuczy reakcji jak pies w doświadczeniu Pawłowa. Nie ma innego sposobu.
    • katriel Re: jak to zrobic 24.02.14, 01:06
      Na mojego działa krótka i rzeczowa informacja (nie przekonywanie, tylko właśnie informacja) podana z sensownym wyprzedzeniem (w przypadku nowego ciucha sensowne oznacza u nas 2-3 dni):
      "Od środy ma się ocieplić, kupiłam ci nową lżejszą czapkę, o zobacz, tu jest.
      W środę ci ją założę, a zimową odłożymy do prania."
      I koniec tematu; jak w środę protestuje, to przypominam, że przecież uprzedzałam.
      (Próby założenia nowego ciucha bez uprzedzenia prowadzą do histerii.)
      • baba-baba Re: jak to zrobic 24.02.14, 09:41
        może przyszyj ciekawą dla niego naszywkę
        u nas pomagało jak powiedziałam,że babcia kupiła
      • helutka15 Re: jak to zrobic 25.02.14, 22:48
        Tak teraz działa u nas. Wcześniej było tak jak napisałam post wyżej. Prawda jest taka, że na nasze dzieci są różne sposoby. Rzadko kiedy takie, które działają u zdrowych. Trzeba próbować. Jak coś nie zadziała, to wymyślić coś innego. Grunt to się nie poddawać i nie dawać sobą rządzić.
        Tak trochę w tym temacie. Na koniec ogólnie chciałabym dodać i podzielić się swoimi przemyśleniami, że nawet niepełnosprawne dziecko nie może rządzić rodzicami i decydować we wszystkim. Niepełnosprawność czy problemy rozwojowe nie są wytłumaczeniem do sterowania innymi i pozwalania mu na wszystko. Ważne jest bezpieczeństwo dziecka i jego zdrowie. Niestety niektórzy moimi znajomymi uważają, że takie mają dziecko i już nic nie robią. Jak dziecko dokazuje, sprawia przykrość swoim zachowaniem innym to uważają, że inni powinni im schodzić z drogi i na wszystko się godzić. Jak nie pasuje sąsiadom hałas to niech najlepiej się wyprowadzą, jak nie odpowiada komuś, że ich dziecko szczypie innych i obsypuje piaskiem inne dzieci to niech do tej piaskownicy i na ten plac zabaw niech więcej z nim nie przychodzą, itp. Przykre to jest, bo nie na tym polega akceptacja niepełnosprawności i życie w społeczeństwie. Wszystkim należy się szacunek i respektowanie ich praw. Należy nauczyć się żyć wspólnie, a nie obok siebie siejąc postrach. Trochę wiążę się z tym tematem, bo ja kiedyś też tak myślałam, że nie uda mi się mojego dziecka niczego nauczyć (począwszy od zmiany czapki z zimowej na wiosenną), że to nie ma sensu, bo przecież jest inne. Ale wyobraziłam siebie i je za 10, 20 lat i byłam w szoku, co zobaczyłam oczami wyobraźni, jeśli niczego teraz nie zrobię albo nie będę próbowała różnych środków, aby do niego dotrzeć. Smutny to był obraz. I teraz z niczym się tak łatwo nie poddaję, próbuję do skutku. Zawsze spokojnie, bo zdenerwowanie i brak cierpliwości przynosi tylko odwrotny skutek. Na każdego jest jakiś sposób, czasami nawet bywa że nie łatwo na niego od razu wpaść.
    • nefret_ete Re: jak to zrobic 25.02.14, 19:56
      ma jakąś ulubioną zabawkę, na którą można by ubrać tą czapkę? może to głupio brzmi ale u nas to tak działało("piesek ma nową czapkę,chcesz od niego pożyczyć?")
    • mruwa9 Re: jak to zrobic 25.02.14, 22:09
      ..zrezygnowac w ogole z czapki?
      wiosna idzie, cieplo sie robi..czapka zbedna..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka