Problemy wychowawcze

14.11.14, 10:55
Pomocy. Mój 5,5 latek (autyzm, mówi tylko pojedyncze słowa) nagle zaczął się stawiać, aby robić codzienne rzeczy z którymi dotąd nie było problemów i robił z uśmiechem na ustach.
Przykładowo od zawsze mył ręce po wejściu do domu, rozbierał się sam, było mycie zębów przed snem czy ubieranie się rano. Teraz odmawia wykonania tych czynności przynajmniej jedno dziennie mówiąc i uciekając: nie chcesz. Po dobroci tłumaczenie nic nie pomaga, wizualizacja na obrazkach też nie i mamy codziennie szarpaninę. Wpada w szał, próbuje nas kopać i bić.
Czy to jakaś próba sił? Przejdzie samo?
Wiem na pewno, że nie możemy się poddać temu terrorowi, bo np. nie pójdzie goły do przedszkola i nie siądzie z brudnymi łapami do stołu ( jest zacięty - kiedyś nie umył rąk to nie jadł ponad 5 godzin)
    • emka_waw Re: Problemy wychowawcze 14.11.14, 12:03
      U nas było to w wieku 3,5 roku i, jak się później okazało, był to początek 3-miesięcznego dżihadu i walki ze wszystkimi i wszystko. Był to również początek KOMUNIKOWANIA się z otoczeniem, również rozpoczęty od "nie chcesz". Ruszyła wtedy mowa, procesy poznawcze, terapia - praktycznie wszystko zaczęło iść do przodu. Ale przez trzy miesiące przez każde przejście dla pieszych przenosiłam na rękach wierzgającego i wrzeszczącego potworka, bo odmawiał przechodzenia za rękę i usiłował wbiegać na pasy pędem. Raz wyjęłam go z kałuży, bo się w niej położył, jak odmówiłam pójścia na plac zabaw (lało, wracaliśmy z terapii). Potrafił ryczeć przez godzinę, jak się na coś nie zgadzaliśmy. Na szczęście była to tylko histeria, agresji i autoagresji (odpukać) nie było i nie ma.

      Z perspektywy czasu oceniam, że mój syn torował sobie wtedy przejście ze swojego autystycznego świata do naszego - sprawdzał, gdzie są granice, na co może sobie pozwolić, jakie w ogóle są tu zasady, co my od niego chcemy, co on może chcieć od nas - tyle że torował sobie to przejście dynamitem :)
    • katriel Re: Problemy wychowawcze 14.11.14, 16:26
      Bunt dwulatka! To jest bunt dwulatka!!! Emocjonalnie jest opóźniony, dlatego przechodzi dopiero teraz.
      Też to miałam, tylko z twistem: neurotypowy młodszy przechodził bunt dwulatka o przyrodzonej porze; a starszy Aspi jak się na to napatrzył, to też zaczął testować granice. I dobrze, bo to ważny etap rozwoju.
    • portenho Re: Problemy wychowawcze 14.11.14, 18:00
      czesc Semella, jestes jeszcze w przedszkolu w R.?
      daj znak,mail gazetowy
      • portenho Re: Problemy wychowawcze 14.11.14, 18:08
        uch, przeraszam za pomyłkę- pomyliłam nick, pomyliłaś mi się z inną osobą z nickiem na "S", przepraszam. pozdrawiam serdecznie
        • semella Re: Problemy wychowawcze 16.11.14, 00:06
          Dzięki serdecznie! Faktycznie młody od ponad 2 tygodni rozwinął się w komunikacji.
          Zaskakuje nas z każdym dniem. Przykładowo w końcu skończyło się ciąganie za rękę i mamrotanie komunikatów w powietrze i teraz ładnie mówi patrząc w oczy: chodź ze mną, pohuśtaj mnie czy układamy pociąg.
          Dziś byłam na szkoleniu dla rodziców dzieci z autyzmem i wdrożyłam w życie polecany przedmiot - minutnik.
          Zadziałało :))) Uprzedzam syna, że za 2 minuty zadzwoni minutnik i idziesz myć zęby.

          • kuiad Re: Problemy wychowawcze 16.11.14, 21:39
            My mamy kalendarz na ścianie i wszystkie ważne i mniej ważne wydarzenia w nim zapisuje. Np wizytę u dentysty czy wyjazd do babci. To tak mi się przypomniało do tego minutnika :) Warto wprowadzic kalendarz dla autysty :) Mój też zaczął mówic w wieku 5-6 lat. Pełnymi zdaniami w przeciągu jakiegoś miesiąca. Ja stosowalam kary typu nie ma telewizji. Z tym ze mój nigdy rąk nie myl ani zębów ani sie nie ubieral ani nie rozbieral.... Jest bardzo niesamodzielny i jak mu nie przypomne to się nie umyje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja