semella
14.11.14, 10:55
Pomocy. Mój 5,5 latek (autyzm, mówi tylko pojedyncze słowa) nagle zaczął się stawiać, aby robić codzienne rzeczy z którymi dotąd nie było problemów i robił z uśmiechem na ustach.
Przykładowo od zawsze mył ręce po wejściu do domu, rozbierał się sam, było mycie zębów przed snem czy ubieranie się rano. Teraz odmawia wykonania tych czynności przynajmniej jedno dziennie mówiąc i uciekając: nie chcesz. Po dobroci tłumaczenie nic nie pomaga, wizualizacja na obrazkach też nie i mamy codziennie szarpaninę. Wpada w szał, próbuje nas kopać i bić.
Czy to jakaś próba sił? Przejdzie samo?
Wiem na pewno, że nie możemy się poddać temu terrorowi, bo np. nie pójdzie goły do przedszkola i nie siądzie z brudnymi łapami do stołu ( jest zacięty - kiedyś nie umył rąk to nie jadł ponad 5 godzin)