Diagnoza funkcjonalna

25.03.15, 17:54
Chce zrobic synkowi w Polsce diagnoze funkcjonalna od tak dla siebie, bo w Uk z niej i tak nie skorzystam.Znalazlam oferte diagnozy w moim rodzinnym miescie, 3 wizyty z pania psycholog. No i nie wiem. Jak wyglada diagnoza funkcjonalna ile specjalistow oglada dziecko ile czasu to zajmuje ?
    • marychna31 Re: Diagnoza funkcjonalna 25.03.15, 19:47
      W diagnozach funkcjonalnych moich dzieci zawsze brały udział jednocześnie psycholog i pedagog specjalny. Posiłkowały się dokumentacją medyczną ale wiem, ze w Poradni na etacie jest tez psychiatra, który pomaga im w razie wątpliwości.
      • malgoska777 Re: Diagnoza funkcjonalna 26.03.15, 07:44
        w państwowej poradni- zasady takie że pani umawia się na tyle wizyt na ile jej trzeba (zależy jak dziecko współpracuje) u nas były to 3 spotkania z pedagogiem i 1 z psychologiem, wywiad ze mną , opis wyszedł dość porządny i adekwatny, nie znalazłam w nim też nic czego nie wiedziałam o dziecku,przydał się do -1.wwr w przedszkolu 2.oceny postępów dziecka za jakiś czas
        prywatnie- 2 spotkania w różnych dniach po chyba 2 godziny, dziecko bawiło się z terapeutą ( chwilę też ze mną i samo) - za lustrem weneckim 2 osoby z zespołu opisywały to co się dzieje, ja też tam byłam,czasem zadawali mi dodatkowe pytanie, dostałam opis funkcjonowania dziecka z planem pracy na najbliższe pół roku, było tam wiele rzeczy o których nie wiedziałam,albo wiedziałam ale nie uważałam za istotne, a były istotne.Potrzebny był wyłącznie do pracy z dzieckiem, żeby wiedzieć na czym się skupić i taką funkcję spełnił.
        Czyli po pierwsze - ustal po co dokładnie robisz tę diagnozę.Potem dopytaj czy ten ośrodek zaoferuje Ci to czego Ci trzeba.Przy diagnozie funkcjonalnej zawsze powinni dać jakieś zalecenia jak pracować z dzieckiem,czego wymaga, jakie ma problemy w różnych sferach funkcjonowania i co z tym robić.Od razu na początku ustal z panią psycholog czego potrzebujesz i na czym najbardziej Ci zależy, to zwróci na to uwagę podczas obserwacji dziecka.
        • eraz-lilipop Re: Diagnoza funkcjonalna 26.03.15, 22:42
          Zalezy mi na opisie slabych i mocnych stron dziecka i wytyczne do pracy w domu. Jak bede w Pl to zapytam jak to dokladnie wyglada w tym osrodku.
          • malgoska777 Re: Diagnoza funkcjonalna 27.03.15, 22:43
            Pytanie czy za to płacisz i czy dużo? Jak jest to bezpłatne to bym się nie zastanawiała,psycholog nawet jak nie zrobi Ci super ekstra pełnej diagnozy funkcjonalnej to i tak Ci podpowie coś co może Tobie nie rzuca się tak bardzo w oczy bo np. jesteś przyzwyczajona. Ja np. tak byłam zachwycona że moje dziecko w końcu mówi, że dopiero psycholog mnie postawiła do pionu - "ona prawie w ogóle nie używa czasowników" i rzeczywiście jak zaczęliśmy ćwiczyć (pytania i wszelkie zabawy kierowałam tak, że musiała użyć czasownika) ruszyła do przodu z komunikacją.Nie korzystam z usług, bo nie podobał mi się sposób pracy tej pani z moim dzieckiem,ale spostrzeżeń miała wiele trafionych i przydatnych właśnie dla mnie i do pracy w domu.A jak masz sporo zapłacić, to lepiej to zrobić w ośrodku zajmującym się autyzmem,gdzie diagnozę taką robi przygotowany zespół.Inna sprawa,że w takich ośrodkach się czeka (nawet prywatnie) i niekoniecznie trafisz w termin który Ci pasuje.
            • eraz-lilipop Re: Diagnoza funkcjonalna 28.03.15, 00:06
              150 zl za trzy wizyty plus raport i byc moze wytyczne. Moj nie mowi czasownikow, rozumie, ale nie urzywa ich za nic. Na razie jestesmy na etapie nazywania jak cos zobaczy, lub jak ktos zapyta co to.np Jak mnie widzi powie podekscytowany mama, ale jeszcze nie wpadl na pomysl ze mozna mnie zawolac np z innego pokoju.Z czasownikow mowi tylko otworz np drzwi, sloik. Jak to cwiczyc, te czasowniki ?
              • malgoska777 Re: Diagnoza funkcjonalna 28.03.15, 16:26
                Na początku najprościej jak się da - np. na obrazkach, najpierw bawiliśmy się tak(jak ją zachęcałam w ogóle do mówienia):
                -co to?
                -kot
                -super,piękny kot, jaki ma kolor?
                -czarny itd...
                a potem
                -zobacz kot! co on robi?
                -...
                -śpi, zobacz,oczy zamknięte, śpi. A pokaż jak ty śpisz? I cała nawijka o spaniu z różnymi zabawami w pokazywanie -ile się da.
                i tak do skutku, aż zaczęła używać. Paula była już duża i czytała, więc czytałyśmy na zmianę po wyrazie, i tak się ustawiałam,żeby jej się trafiały czasowniki. Zadawałam dużo pytań o robienie czegoś - wszystko, żeby użyła czasownika.Żeby nie było,że to tak gładko,często wspólpraca nie szła wcale w tym temacie.Na początku nie chciała wcale mówić ani czytać czasowników, więc ćwiczyłam tak jak wcześniej z rzeczownikami- pytałam, czekałam chwilę na odp.,jak nie było odpowiadałam ja i zachęcałam ,chwaliłam jak powiedziała.Czasem przekupywałam:) Paula rozumiała wszystko, mówiła już dużo , być może jak syn mówi parę wyrazów to za wcześnie, możesz na to zwrócić uwagę przy zabawie ale na równi z resztą.U nas już było ciśnienie, bo komunikacja stanęła w miejscu i nie szło nic do przodu.
                150 za 3 spotkania to nie jest dużo, jak nie masz innej opcji to myślę,że warto, jak ktoś Ci wskaże istotne rzeczy to dużo potem możesz zrobić sama - ja wszystko co się da ćwiczę w sytuacjach codziennych, ale wtedy wybierasz sobie to co najważniejsze i w każdej sytuacji jaka się trafi (czasem można sprowokować sytuację) ćwiczysz i ćwiczysz aż zaskoczy.i potem następne.Jak Paula była mała niektóre rzeczy ćwiczyliśmy miesiącami,wrzaski przy tym że hej (np.nakładanie butów), teraz wystarczą tygodnie,czasem dni. Ale jedne problemy znikają,pojawiają się kolejne itd., nadal mówi na Ty do wszystkich(do nauczycieli w szkole też), dałoby się to wyćwiczyć ale mam ważniejsze rzeczy - jak opanuje te ważniejsze to dopiero tym się zajmę. I w sumie po to robię diagnozy funkcjonalne i odwiedzam pedagoga, bo zawsze mi skieruje uwagę na to co teraz trzeba robić i dlaczego.

Pełna wersja