stysia1987
12.11.16, 13:18
Bywają takie dni, ze mam wielkie watpliwosci czy u nas jest coś ze spektrum czy też nie. Bywają też takie dni, ze córka robi coś dziwnego i wątpliwości
Znikaja. Terapeuci nie mogą sie nachwalić, w zlobku nie widzą problemu, pediatra patrzy na mnie jak na wariatkę. Mamy rediagnoze w kwietniu, latamy na zajecia 3-4 x tyg. Rodzina mowi ze przyszedł jej czas, ja mówię że to (lepsza mowa i dialogi araczej ich początki) wynik terapii. Boję sie komukolwiek powiedzieć że mam wątpliwości, bo zostanien to wykorzystane przeciwko mnie. Tesciowa uwaza ze niepotrzebnie tyle terapii. Ze ja tylko meczymy...