agami72
07.06.17, 10:54
Witajcie. Jestem tu nowa, ale czytam od jakiegoś czasu forum. Jestem mamą chłopca, u którego całkiem niedawno, w wieku prawie 7 lat zdiagnozowano ZA, wcześniej miał stwierdzone "tylko" zaburzenia integracji sensorycznej. Poszedł do szkoły w wieku 6 lat, była robiona diagnoza szkolna, ponieważ ja miałam spore wątpliwości, czy aby się nadaje. Niestety jak wiadomo PPP miały ciśnienie na wysyłanie 6 latków, pani psycholog skutecznie mnie zauroczyła twierdząc, że mały jest tak wspaniale rozwinięty intelektualnie, że za rok w szkole będzie się nudził. Mniejsza z tym, w każdym razie pedagog szkolny po tygodniu pobytu dziecka w szkole wątpliwości co do diagnozy nie miał i zasugerował diagnozę w kierunku ZA ze skutkiem wiadomym. W każdym razie jesteśmy teraz w szkole, mamy już oba orzeczenia od jakiegoś czasu oraz jesteśmy z jednym z nich w sądzie walcząc jak się domyślacie o słynny punkt 7.
I tu mam pytanie. Czy w takiej sytuacji mogę złożyć orzeczenie o niepełnosprawności do miejscowego MOPS? Czy ono jest prawomocne, czy też nie? Czy musze czekać dopiero do orzeczenia sądu?
2. Czy jest prawdą, że gminy mają obowiązek dofinansować dziecku zajęcia dodatkowe ( my chodzimy prywatnie na TUS, SI oraz terapię ręki). Nasza pani terapeutka twierdzi, że tak, ale nigdzie nie mogę znaleźć przepisów na ten temat. Dodam, że młody ma też terapię w szkole w ramach subwencji.
pozdrawiam wszystkich :)