outsiderka
09.03.06, 12:29
Witam Was z głębokiego doła ;)
Wyłapałam Małoletniemu kandydozę. I z tą kandydozą, zadawnioną podreptałam do
Specjalisty. I owszem. Kandydoza jest. Od dziś się walczy. Ale...
Ale Małoletni najprawdopodobniej urodził się z nietolerancją laktozy i
glutenu. I NIKT TEGO NIE ZAUWAŻYŁ I NIE ROZPOZNAŁ! Przez 15 prawie lat
funkcjonował w zakresie żywienia jako ZDROWY!. Czyli może się okazać, że
większość problemów, ZA-podobnych to ta piekielna nieleczona, niezauważona
celiakia. W dodatku dość rzadka, bo wiele wskazuje na chorobę Duhringa. Mam
nadzieję... mam nadzieję, bo to oznacza, że wiele się może cofnąć, że wreszcie
pozbędzie się wielu uciążliwości, z którymi zupełnie sobie nie radzi...
Od dziś jesteśmy na bezglutenowej, bezmlecznej, minimum-skrobiowej i
minimum-cukrowej. I własnie wróciliśmy z badań. Czy ktoś z Was miał podobne
doświadczenia?
Serdecznie pozdrawiam
D.