jakubisia
20.08.07, 00:32
powtarza zasłyszne dawno temu teksty z bajek.W pewnym czasie
odrzuciłam synowi oglądanie bajek,bo uzależniał sie od nich.Dodam,że
robiłam to dla wygody ,bo inaczej nie mogłam uczyś się do
egzaminów.Schowałam dvd z dnia na dzień i mały nie
protestował,zapomniał ,że w ciągu dnia bajka -to rytuał.Nie ogląda
bajek 4 miesiące czasem obejrzy dobranockę.Synek słąbo mówi ,w
paździeriku skończy 3 lata a dopiero zaczyna łączyć wyrazy w krótkie
zdania,ale zasłyszane teksty z bajek mówi pięknie oczywiście sam do
siebie np"króliku no chodź nie bój się","widzisz statek
panie","ratunku pomocy piraci"a w mowie potocznej trudno mu skleić
proste zdania.Dziewczyny czy to coś niepokojącego?Czy normalne przy
nauce mowy?Czy dziecko jak zaczyna mówić to czesto opowiada sobie
pod nosem jakieś historie?Nie chcę mu przerywć takiej gadki pod
nosem,bo myśle,że może to jakos wpływa na utrwalanie wyrazów
zasłyszanych dawno w bajkach.Czy martwić się?Dodam,że często
podchodzi do mnie i mi mówi te krótkie zdania.Czy może to być wpływ
bajek taki ,że było ich za dużo i teraz to wszystko wychodzi?
dziękuję za pomoc.