Dodaj do ulubionych

pomóżcie!

11.10.07, 20:14
Jestem kolejną osobą, która ma wątpliwości...
Mój synek ma 2 lata i 4 miesiące, odkąd pamiętam nie lubił innych
dzieci, uciekał przed nimi, wcześniej płakał jak ktokolwiek zbliżał
się np. do piaskownicy. Tłumaczyłam mu że inne dzieci też chcą się
pobawić , w końcu przestał płakać, ale powtażał wciąż "ne, ne" co
oznacza że nie chce aby inni byli blisko niego. Nie lubi nawet
dziewczynki w jego wieku, z którą ma częsty kontakt. Nigdy nic złego
mu nie zrobiła, jest grzeczna, nie naprzyksza się mu a mimo to, jak
słyszy że się z nią spotkamy (jest to córka mojej przytjaciółki)to
placze i powtaża "ne, ne". Nie bawi się spontanicznie w miejscach
gdzie są inne dzieci. Chce być ze mną z boku, jak robi się zbyt
gwarno chce wracać do domu. Ponadto zawsze płacze i krzyczy "da, da"
jak pojawi się w miejscy którego nie zna lub w którym rzadko bywa.
Powtarza "da, da" tak długo aż wyjdziemy, nie ma możliwości aby go
uspokoić. Nie przepada za innymi dorosłymi, chociaż nie płacze jak
do niego mówią, czasem nawet zawstydza się i uśmiecha. Mowa jest
słabo rozwinięta, nie składa zdań, mówi piersze sylaby niektórych
wyrazów, ale jak mówią inni "chłopcy tak już mają". Budzi się w nocy
kilka razy i domaga się albo mleka albo chce pić. Bywają noce że
wypija po 5 butelek płynu. Od czterech miesięcy próbuję nauczyć go
by wołał siusiu, lecz wciąż mu to nie wychodzi (kupkę robi na
nocniczek). Nie przeszkadza mu że jest zmoczony, jak nie ma na sobie
majteczek to sika na dywan, w kuchni patrzy się na to i nie woła.
Zabawy są dosyć monotonne (piętrzenie wieży z klocków i puszczanie
samochodów) ale on jest jeszcze mały więc to może normalne. Mocno
się ślini (nie wiem czy to może być jakiś objaw). Poza tym wszystkim
jest mądrym chłopcem, zna wszystkie literki, cyfry od 1 do 10,
rozpoznaje 11 marek samochodów. Z nami i babcią ma bardzo dobry
kontakt, nie prezentuje żadnych zachowań stereotypowych, nawiązuje
kontakt wzrokowy, mimika twarzy jest adekatna. Nie wiem, czy czekać
i zobaczyć jak dalej się rozwinie czy sygnały są niepokojące?
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: pomóżcie! 11.10.07, 21:13
      d o jednego bym sie przyczepila
      czy towj syn ma te napady pragnienia tylko w nocy, czy w dzien tez?

      ciagle wzmozone pragnienie i co za tym siusianie moze byc objawem cukrzycy
      badzi choroby nerek

      zbadalabym poziom cukru ze krwi i moczu
      tudziez zrobila podstawowe badanie moczu
      • it_is_me3 Re: pomóżcie! 12.10.07, 18:59
        Witam,
        wydaje mi się, że w ciągu dnia z pragnieniem jest ok. Te nocne
        domaganie się picia wg mnie ma położe bardziej psychologiczne - on w
        ten sposób chyba się uspokaja. Wczoraj się troszkę zaniepokoiłam, bo
        z tego co czytam u osób z ZA często spotyka się takie zdolności jak
        wczesne rozpoznawanie liter, cyfr i tak jak u mojego synka marek
        samochodów. Myślę o poddaniu go diagnozie, tylko nie wiem czy to nie
        za wcześnie, czy w wieku 2,5 lat można cokolwiek stwierdzić...
        • bkt Re: pomóżcie! 12.10.07, 22:56
          Mój synek (diagnoza autyzmu) też pił dużo mleka. Dowiedziałam się że
          mleko działało na niego jak narkotyk, upajał się mlekiem. Po
          odstawieniu mleka zachowywał się jak naroman na odwyku. Był
          agresywny i "splątany". Coś w tym jest, u dzieci z autyzmem mleko
          działa upajająco.
          Nie wiem na czym to polega, ale mleko zdecydowanie odstawiliśmy.
          • rytr Re: pomóżcie! 12.10.07, 23:09
            działanie mleka jest w sumie b. proste. Upraszczając: przy nieprawidłowym
            metabolizmie kazeiny (białko mleka krowiego) w organizmie dziecka powstają
            opioidy. Stąd "narkotyczne" działanie.
            Wracając do meritum - dziecko na pewno warto obserwować, jeżeli Pani się
            niepokoi - na samym końcu i początku to rodzice mają najlepszą wiedzę o swoim
            dziecku. Można także skonsultować się ze specjalistami, jednak na tym etapie nie
            da się wykluczyć ani potwierdzić autyzmu. Ale można dziecko precyzyjnie
            obserwować i eliminować potencjalne, dodatkowe zagrożenia dla rozwoju.
            • rytr Re: pomóżcie! 12.10.07, 23:11
              jednak na tym etapie ni
              > e
              > da się wykluczyć ani potwierdzić autyzmu.

              Przepraszam bardzo - połączyły mi się wątki. Oczywiście u dziecka 2 letniego
              można precyzyjnie potwierdzić lub wykluczyć autyzm. Niezależnie od kwestii
              opioidów w organizmie.
              • rytr Re: pomóżcie! 12.10.07, 23:17
                Jeszcze jedno - odnośnie objawów wymienionych w głównym poscie tego wątku -
                nadmierne ślinienie się może wskazywać na zaburzenia organizacji bodźców
                sensorycznych (konkretnie w obszarze dotyku). Zaburzenia takie mogą powodować
                liczne nieprawidłowości w rozwoju, dlatego warto na pewno dziecko objąć opieką -
                można zacząć od diagnozy SI, lub faktycznie od razu skierować kroki do placówki
                specjalistycznej. W zależności od rejonu kraju - jest ich kilka.
                • it_is_me3 Re: pomóżcie! 13.10.07, 17:20
                  Dziękuję bardzo za odpowiedzi;
                  Dawidek ma alergie na białko mleka krowiego i nietolerancję laktozy.
                  Napisałam mleko, ale on pije jedynie nutramigen (preparat
                  mlekozastępczy). Podaję mu w niewielkich ilościach jogurty czy
                  serki. Jeżeli chodzi o dotyk, to synek nigdy nie był dzieckiem które
                  tuliło się do nas. Wcześniej był bardziej niechętny, z czasem chyba
                  zwyczajnie się nauczył przytulania (jeśli można to tak nazwać) gdyż
                  wydaje mi się że czasami jak przyjdzie z własnej inicjatywy i
                  przytknie głowę do mojej nogi (tak to jedynie wygląda) to nie wynka
                  to z potrzeby a jedynie jest formą osiągnięcia czegoś. Czasami
                  zdarzy się, że sponanicznie uściska mnie kiedy trzymam go na rękach,
                  ale jest to taki bardzo mocny uścisk, że aż zaciska zęby. Nasze
                  próby przytulania raczej kńczą się na próbach. Odpycha nas lub jest
                  jedynie nieruchomy - nie poddaje się temu. Lubi, kiedy kładę się
                  obok niego gdy zasypia, lecz nie mogę go dotknąć, złapać za rączkę.
                  Znajomi twierdzą że mam się tym nie przejmoać ponieważ wiele dzieci
                  nie lubi tulenia itd. Z pewnością tak jest ... Od listopada Dawcio
                  ma pójść do prywatngo przedszkola i boję się, że jeśli moje
                  podejrzenia są uzasadnione to skrzywdzę go. Boję się, że zamknie się
                  całkiem na innych.
                  • it_is_me3 jeszcze jedno wazne pytanie 13.10.07, 20:24
                    Dzisiaj mały aż pół godziny bawił się "w naprawianie samochodu".
                    Używał róznych przedmiotów i udawał że naprawia autko. Z tego co się
                    orientuję takie zachowanie wyklucza ZA. Czy mam rację ?
                    • bkt Re: jeszcze jedno wazne pytanie 13.10.07, 21:00
                      Nie
                      Moje dziecko bardzo dużo bawiło się samochodami. Teraz też zabawa
                      symboliczna jest bardzo fajna bo mały idzie do przodu jest terapia,
                      dieta etc. Mój synek ma zaburzenia ze spektrum autyzmu ale bawi się
                      w różne rzeczy (sklep, dom, lekarza, szpital - coraz więcej tematów
                      choć mam wrażenie że on się po prostu tych zabaw po kolei wyucza -
                      nie jest to spontan - zeby ciągnąć profity "społeczne" - pewnie
                      zauważył że inni go akceptują jak się bawi w takie zabawy więc się
                      ich pilnie uczy, bo jest bystry). Jak był jeszcze
                      bardzo "auystyczny" to bawił się też w naprawianie samochodu, w
                      wyścigi, w wymijanie, wyprzedzanie etc.
                      Ale być może w przypadku twojego dziecka oznacza to że nie jest tak
                      źle.
                      Idź do dobrego specjalisty.
                      • it_is_me3 Re: jeszcze jedno wazne pytanie 13.10.07, 21:56
                        On bawi się prawie wyłącznie samochodami. Uwielbia same kółka ale
                        nie kręci nimi, tylko je nosi, turla lecz też nie tak bardzo
                        obsesyjnie. Jak był mniejszy to specjalnie niszczył samochody po to
                        by odpadły z nich kółka. Lubi pchanki na kółkach, zabawki na
                        kółkach. Czasem odwraca swój wózek i kręci kółkami ale nie jakoś
                        specjalnie długo i nie widać by była to stymulacja. Najgorzej
                        wyglądają kontakty społeczne. Dzisiaj znowu się podlamałam. Byliśmy
                        u moich rodziców, zawsze czuł się tam doskonale, nie chciał wracać a
                        dzisiaj po raz pierwszy wciąż mnie wołał, jak wyszłam na chwilę z
                        pokoju a on został z moją siostrą, zaczął strasznie płakać. Co
                        chwilę chciał wracać do domu. Przyjechaliśmy do domu - zupełnie inne
                        dziecko. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że mój mąż nie chce tego
                        słuchać, wścieka się na mnie jak zaczynam ten temat, wciąż na siłę
                        chce udowodnić że z Dawciem jest wszystko ok. Z drugiej strony
                        wszystkie te jego zachowania chyba rzeczywiście można "zrzucić"
                        na "ten wiek".
                        Ja już sama nie wiem, wciąż dopatruję się koljnych sygnałów i nie
                        mogę zacząć myśleć o niczym innym.
                        • it_is_me3 schizofrenia w rodzinie a ZA u dziecka? 14.10.07, 12:33
                          Matka mojego męża i jego brat cierpią na schizofrenię :((
                          Zastanawiam się czy w takiej sytuacji prawdopodobieństwo wystąpienia
                          ZA u mojego synka może być większe ?
                        • rytr Re: jeszcze jedno wazne pytanie 14.10.07, 13:13
                          >Dziękuję bardzo za odpowiedzi;
                          >Dawidek ma alergie na białko mleka krowiego i nietolerancję laktozy.
                          >Napisałam mleko, ale on pije jedynie nutramigen (preparat
                          >mlekozastępczy). Podaję mu w niewielkich ilościach jogurty czy
                          >serki.
                          Od kiedy Pani syn ma zdiagnozowaną nietolerancję? Chodzi mi o to, do jakiego
                          wieku dostawał mleko (także był karmiony piersią, chyba, że Pani stosowała dietę
                          bezmleczną).
                          Nutramigen jest ok. Proponuję całkowicie wyeliminować jogurty a zwłaszcza serki
                          - oprócz mleka zawierają wiele niepotrzebnych dziecku składników - barwniki,
                          aromaty itp.
                          Przy nietolerancji kazeiny, jeżeli dochodzą dodatkowe czynniki może dochodzić do
                          ciągłego uszkadzania układu nerwowego dziecka, co może powodować pojawianie się
                          opisywanych przez Panią u syna objawów. Niezależnie od tego - jeżeli u dziecka
                          taki stan utrzymuje się długo, może dojść do naprawdę poważnych zaburzeń
                          rozwoju, z autyzmem włącznie. Autyzm, to zespół objawów, a nie jakaś konkretne
                          choroba. to zaburzenie rozwoju - w rozwoju się też stopniowo ujawnia.


                          >Jeżeli chodzi o dotyk, to synek nigdy nie był dzieckiem które
                          >tuliło się do nas. Wcześniej był bardziej niechętny, z czasem chyba
                          >zwyczajnie się nauczył przytulania (jeśli można to tak nazwać) gdyż
                          >wydaje mi się że czasami jak przyjdzie z własnej inicjatywy i
                          (...)
                          >Znajomi twierdzą że mam się tym nie przejmoać ponieważ wiele dzieci
                          >nie lubi tulenia itd. Z pewnością tak jest ...
                          Z pewnością tak jest. Ale proponuję jednak nie zadowalać się takim tłumaczeniem.

                          >Od listopada Dawcio
                          >ma pójść do prywatngo przedszkola i boję się, że jeśli moje
                          >podejrzenia są uzasadnione to skrzywdzę go. Boję się, że zamknie się
                          >całkiem na innych.
                          Proszę mi wierzyć, że to jest najmniejszy problem. "Zamknięcie się w sobie" to
                          coś, co nie istnieje. Natomiast, jeżeli obserwowane przez Panią objawy w
                          zachowaniu syna mają zwiastować całosciowe zaburzenia rozwoju, to to jest
                          problem. Proszę pamiętać, że Pani syn teraz jest w wieku w którym można wiele
                          zrobić. Będzie znacznie trudniej za rok, dwa. Za kilka lat będzie bardzo trudno.
                          Większość moich pacjentów w wieku Pani syna chodzi do przedszkola z sukcesami,
                          zwłaszcza, gdy prawidłowo wygląda współpraca z przedszkolem. Samo przedszkole
                          nie powoduje "zamykania się" dziecka. Natomiast powoduje to postępowanie
                          zaburzeń rozwoju.


                          >Z drugiej strony
                          > wszystkie te jego zachowania chyba rzeczywiście można "zrzucić"
                          > na "ten wiek".
                          Oczywiście. Powtarzam tylko - może Pani wykluczyć problem i spokojnie "zrzucać
                          na wiek" lub zbadać dziecko i jeżeli jest problem - podjąć spokojnie działania
                          mające na celu zachawmować zaburzenia rozwoju i synowi pomóc.


                          > Ja już sama nie wiem, wciąż dopatruję się koljnych sygnałów i nie
                          > mogę zacząć myśleć o niczym innym.
                          To też jest problem. Bo wypatrując w dziecku zaburzeń na pewno nie jest Pani w
                          stanie koncentrować się na faktycznych potrzebach - jego, swoich i całej swojej
                          rodziny.

                          Nie ma jednoznacznych dowodów, że występowanie w rodzinie schizofrenii ma wpływ
                          na zachorowalność u dzieci na PDD.

                          • it_is_me3 Re: jeszcze jedno wazne pytanie 14.10.07, 14:22
                            Dzięki wielkie, od poniedziałku zacznę działać,
                            pozdrawiam
                          • it_is_me3 Re: jeszcze jedno wazne pytanie 14.10.07, 14:26
                            Zapomniałam,
                            Dawidek był karmiony piersią do drugiego miesiąca. Przez ten okres
                            prawie wcale nie spał, krzyczł, stękał, mruczał, miał kwaśne kupki,
                            wypryski na całym ciele. Po podaniu nutramigenu nastąpiła
                            natychmiastowa poprawa.

                            Gdzie mogę się zgłosić z synkiem - mieszkamy w Trójmieście?
                            • magda0 Re: jeszcze jedno wazne pytanie 14.10.07, 19:25
                              możesz zastosować jeszcze jeden test czy twoj syn potrafi ciagnać
                              zabawke na sznurku, nie pchac ale ciagnac i czy pokazuje jak czegoś
                              chce a nie np. popycha cie bys mu dała pić albo ciagnie za nogę .
                              Nie wykluczy to zaburzeń autystycznych ale da troche spokoju ze
                              jeżeli pokazuje i potrafi ciagnać zabawke na sznurku to nie ma
                              głębokich zaburzeń.
                              • it_is_me3 Re: jeszcze jedno wazne pytanie 14.10.07, 19:28
                                Potrafi ciągnąć zabawkę (chociaż woli pchać) i wskazuje również
                                przedmiot który chce dostać.
                            • it_is_me3 nieustające wątpliwości 14.10.07, 19:27
                              Co jakiś czas wydaje mi się, że szukam dziury w całym. Zazwyczaj tak
                              jest w niedzielę. Po dłuższym pobycie tylko ze mną i z mężem mały
                              jest rewelacyjny - kontaktowy, wesoły, spokojny. Najgorzej było jak
                              przez miesiąc miał opiekunkę (zostawał z nią na ok 5 godzin
                              dziennie). Kiedy wrcałam z pracy nie poznawałam dziecka - krzyczał
                              bez powodu, był nerwowy. Przez weekend było znowu ok a od
                              poniedziałku koszmar powracał. Zrezygnowaliśmy z niani, m.in.
                              denerowało mnie jej podejście, pytania typu - czemu on jest taki
                              dzikus? czemu on tak się boi ludzi? Od czasu kiedy z nią nie
                              przebywa jest spokojniejszy. Problemy pojawiają się, kiedy idziemy w
                              odwiedziny lub ktoś odwiedza nas. Ale wciąż wydaje mi się, że to w
                              tym wieku jeszcze norma.
                              Zastanawiam się również jak zachowują się dzieci nadwrażliwe
                              słuchowo, bo np. Dawcio nie cierpi wszelkich urządzeń typu
                              odkurzacz, suszarka itd. jednak kiedy zaczynamy odkurzać krzyczy
                              tylko przez parę pierwszych minut, później przestaje. Najgorzej
                              zchowuje się gdy zorientuje się, że będę odkurzała. Wydaje mi sę że
                              gdyby był nadwrażliwy, płakałby bez przerwy. Czy tym razem mam rację?
                              • bkt Re: nieustające wątpliwości 14.10.07, 19:47
                                Ewidentnie coś jest. Musisz to sprawdzić. Zwykle dzieci tak nie
                                reagują, Coś mu musi przeszkadzać.
                            • rytr Re: jeszcze jedno wazne pytanie 15.10.07, 22:48
                              > Gdzie mogę się zgłosić z synkiem - mieszkamy w Trójmieście?

                              www.spoa.org.pl
                              www.iwrd.pl
                              • it_is_me3 Re: jeszcze jedno wazne pytanie 16.10.07, 19:10
                                Wielkie dzięki,
                                mamy w grudniu spotkanie w Instytucie i mam nadzieję, że coś się
                                wyjaśni, pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka