agnes219 18.08.08, 11:06 Witam Czy zetknął się ktoś może z tzw. "metodą krakowską" w logopedii. Chodzi o wymuszone mówienie. Słyszałam,że przynosi znakomite rezultaty. Prosze o namiary Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
n_nadia Re: Metoda krakowska 18.08.08, 13:09 to tzw. metoda wg. Pani Jagody Cieszyńskiej (choć nie wiem, czy to ona ją wymyśliła, czy tylko do nas sprowadziła). Pani Jagoda jest z Krakowa i tam prowadzi zajęcia logopedyczne, podobno z bardzo dużymi sukcesami. W kraju są też uczennice Pani Jagody. Niestety dostać się do nich graniczy niemal z cudem. W Warszawie zajęcia prowadzi Pani Dagmara. Odpowiedz Link
sybillka1 Re: Metoda krakowska 18.08.08, 23:18 Ale tak mniej więcej o co w tej metodzie chodzi? Tzn.nie bardzo rozumiem jak można "wywołać" mowę? Odpowiedz Link
agnes219 Re: Metoda krakowska 19.08.08, 08:56 Z tego co tlumaczyła nam nasza terapeutka zrozumiałam, że jest to wymuszanie mowy poprzez układanie aparatu mowy "ręcznie" (wręcz na siłę) - poprzez krzyk powstaja słowa. Jest to metoda dośc drastyczna ale podobno bardzo skuteczna. Odpowiedz Link
n_nadia Re: Metoda krakowska 19.08.08, 09:04 Agnes, dokładnie tak jest jak piszesz... aparat mowy układa się "ręcznie". nam się udało być jedynie na diagnozie logopedycznej, potem niestety nie udało nam się dostać na zajęcia do Pani Dagmary. synek bez tego mówi, ale niestety braki logopedyczne "widać" gołym okiem. mowa, choć wziąż się rozwija, jest trochę niewyraźna. niestety nasza logopeda niewiele potrafi zdziałać. może w tym roku uda nam się dostać do Pani Dagmary:) Odpowiedz Link
n_nadia Re: Metoda krakowska 19.08.08, 08:58 mowy nie wywołuje się z dnia na dzień. zaczynają od wywoływania głosek... potem są słowa, zdania itd. zajęcia są bardzo intensywne. nie ma przerw na zabawę. jeżeli jest przewidziana godzina pracy, to jest to godzina INTENSYWNEJ pracy. pomimo płaczu, krzyku, awantur - dzieci muszą się uczyć. początkowo jest to ciężkie zarówno dla rodziców, jak i dla dzieci, ale efekty są rewelacyjne. jedyne co mogę dodać od siebie, to to, że żadna metoda nie będzie dobra, dopóki dziecko nie zrozumie do czego w ogóle mowa służy. można wywołać mowę, sprawić, że dziecko będzie po nas wszystko powtarzało, ale ta mowa nie będzie służyła komunikacji. nie wiem, jak to jest rozwiązane u Pani Jagody...może potrafi rozwijać mowę wraz z jej świadomym użyciem? tego nie wiem... mimo wszystko, jeżeli macie możliwość, to warto pojechać do Pani Jagody lub którejś z jej uczennic, choćby na samą diagnozę logopedyczną:) Odpowiedz Link
roggalique Re: Metoda krakowska 13.12.08, 09:43 n_nadia napisała: > jedyne co mogę dodać od siebie, to to, że żadna metoda nie będzie dobra, dopóki > dziecko nie zrozumie do czego w ogóle mowa służy. Bingo. A tego, jak mam wrażenie, od pani Wianeckiej (bo o niej jest mowa, nie o Pani Cieszyńskiej) - dziecko się nie dowie. Znam kilkoro dzieci korzystających z tej terapii i z tego co wiem, to dzieci podczas zajęć są zmuszane do powtarzania dźwięków i wykonywania poleceń (np. etykietowanie), których nie rozumieją, i nie mają poczucia sensu w tym co robią. To nie jest praca komunikacyjna z dzieckiem, tylko praca nad artykulacją, co w przypadku osób z autyzmem jest drogą donikąd. Pewnych rzeczy można wyuczyć dosłownie każdego - tylko, że jeśli dziecko nie ma gotowości komunikacyjnej to i tak nie będzie się komunikować, nie będzie mówić. Będzie znało np. 100 napisów z etykiet, które ćwiczyło na zajęciach i które będzie świetnie umiało przyporządkować do przedmiotów/obrazków. Ale nie użyje tych etykiet do komunikacji. Wg mnie ta metoda nie ma większego sensu w odniesieniu do osób z autyzmem... pozdrawiam Odpowiedz Link
sybillka1 Re: Metoda krakowska 19.08.08, 22:01 Ja jestem z Gliwic czy w tych okolicach pracuje może jakaś "uczennnica" pani Jagody,jeżeli mogę proszę o jakieś namiary? Odpowiedz Link
mamakacperka11 Re: Metoda krakowska 11.04.13, 21:38 W moim mieście-Wodzisławiu Śląskim tą metodą pracuje P.Agnieszka Wilk. Można się zapisać na konsultacje-przyjmuje na bieżąco- Koszt 30min-50zł. Odpowiedz Link
wwwiola29 Re: Metoda krakowska 12.12.08, 21:45 Nie żadnej pani Jagody Cieszyńskiej, ale Elżbiety Wianeckiej. Te panie są siostrami. Odpowiedz Link
mopiw13 Re: Metoda krakowska 11.04.13, 10:52 Wznawiam temat. Wiem co to metoda krakowska. Stosuje z synem od ponad roku z super rezultatami. To co opisujecie powyzje to jest Manualne Torowanie Głosek - stworzone przez Wianecka (siostra Cieszynskiej). Jest to jeden z elementów metody krakowskiej. Jesli dziecko umie nasladowac nie stosuje sie MTG. Na Metode Krakowska jeszcze sklada sie duuuzo elementów. Mozna by dlugo pisac. Ja ta metode goraco polecam! Odpowiedz Link
elipsa.22 Re: Metoda krakowska 11.04.13, 13:47 A właściwie w jakim celu wznawiasz temat, skoro tuż obok jest bardzo rozbudowany wątek o tej metodzie? Ja z kolei tę metodę gorąco odradzam. Zgadzam się z wypowiedzią rogalika powyżej, że ta metoda jest drogą donikąd w wypadku terapii dzieci autystycznych. Jest to taka nauka artykulacji "na bezdurno". Po prostu celem jest wywołanie głosek, a jak dziecko nie robi tego, to mu się pomaga, w sensie: zmusza. Jest to okropne! Dziecko nie rozumie, czego się od niego chce i po co ma to robić. A przecież mowa jest rzeczą intencjonalną i jak dziecko nie będzie samo chciało mówić, to takie zmuszanie jest bez sensu. Dziecko należy uczyć komunikacji, a tego ta metoda nie uczy. My straciliśmy kilka miesięcy, ale są osoby, które straciły po kilka lat, pracując z dziećmi tą metodą, nie mówiąc o ogromnych wyrzutach sumienia, jakie rodzice mieli po tym, co musiało przechodzić dziecko w czasie tego przymuszania. Odpowiedz Link
tosia2012 Re: Metoda krakowska 11.04.13, 19:19 Metoda Krakowska tez uczy komunikacji! I nie wiem jak wyglada taka terapia na ktorej nie uczy sie komunikacji? U nas zawsze wyuczone slowa i zdania cwiczymy w praktyce. Po co czekac az mowa sama przyjdzie? A jak nie przyjdzie nigdy to co? Nie lepiej porozumiewac sie za pomoca slow niz obrazkow? Jak nauczymy dziecko mowic, chociaz pojedyncze slowa na poczatek to mamy baze na inne terapie i zajecia na ktorych cwiczymy wykorzystywanie tych slow i zdan. Trzeba pamietac ze wiekszosc pracy musi wykonac rodzic w domu. Do tego trzeba papietac ze Mk to tylko mala czesc z calej terapii. Odpowiedz Link
elipsa.22 Re: Metoda krakowska 12.04.13, 10:35 tosia2012 napisała: > Po co czekac az mowa sama przyjdzie? A jak nie przyjdzie nigdy to co? Nie lepie > j porozumiewac sie za pomoca slow niz obrazkow? Znam przynajmniej dwoje dzieci autystycznych, które potrafią mówić, ale w ogóle mowy nie używają. Moje dziecko również umiało powiedzieć mama, ale nigdy w czasie tej terapii i jeszcze długo później, nie powiedziało "mama" do mnie. Nie wystarczy nauczyć na bezdurno artykułowania głosek czy sylab, dziecko musi rozumieć po co jest mowa i rozumieć, że coś może nią załatwić. Jeżeli dziecko mówi, to ta terapia, jak każda inna praca logopedyczna, pomoże dziecku, ale i tak uważam, że uczenie 3-letniego dziecka etykietowania i czytania jest czystą stratą czasu. Odpowiedz Link
pinkdot Re: Metoda krakowska 12.04.13, 13:23 > Jeżeli dziecko mówi, to ta terapia, jak każda inna praca logopedyczna, pomoże d > ziecku, ale i tak uważam, że uczenie 3-letniego dziecka etykietowania i czytani > a jest czystą stratą czasu. My nie skupialismy sie na Moich Sylabkach i nauce czytania (choc musze przyznac, ze od sylab z tych teczek zaczelo sie u syna powtarzanie). Mlody czytac sie nie nauczyl (bo nie specjalnie chcialam by tak bylo, sama czytalam jako 3-latek i nie zblizylo mnie to do rowiesnikow) a pracowalismy MK przez rok. Nie nalezy zatem tej metody utozsamiac z nauka czytania i etykietowania (a jesli ktos sie skupia tylko na tej stronie, to zalecilabym zmiane specjalisty) - moim zdaniem najcenniejsze byly cwiczenia z szeregow, sekwencji i kategoryzacji. Jak juz pisalam wczesniej, dobra terapia metoda krakowska to operacja na lewej polkuli mozgu, tak by slowa dziecko potrafilo sobie z sensem poukladac w gramatyczna forme wypowiedzi. A jak prowadzic taka terapie w oderwaniu od ksztaltowania rowniez komunikacji i interakcji z dzieckiem, naprawde nie wiem. Odpowiedz Link
zbig4362 Re: Metoda krakowska 30.10.13, 19:54 czy ktoś wie jak długo trzeba torować aby uzyskać jakiekolwiek efekty? ile godzin tygodniowo, miesięcznie ? jak mozna dodatkowo wesprzeć dziecko i co tak naprawde mozna oczekiwać ? podobno niektóre dzieci mają inter=sywne torowanie po dwie godziny dziennie i po dwóch miesiącach mówią? jeśli macie jakieś doświadczenia to prosze o podpowiedź Odpowiedz Link
kejtlinn Re: Metoda krakowska 25.02.14, 20:15 Jeżeli są tu mamy, które pracują metodą lub wykorzystują tylko jej elementy może będą zainteresowane materiałami. Ja cały czas robię je dla młodego i w miarę możliwości się nimi dzielę. www.facebook.com/smykoterapia Odpowiedz Link
hedna Re: Metoda krakowska 26.02.14, 12:39 Witaj,od września logopeda pracuje tą metodą z moim synkiem. (Tarnów.) Odpowiedz Link