Dodaj do ulubionych

Moje podejrzenia wyśmiane przez lekarzy. Pomocy!

08.01.09, 11:13
Jestem załamana po diagnozie mojego syna i podejściu lekarzy.
Pisałam wcześniej na forum, że podejrzewam u mojego dziecka ZA.
Zgłosiłam się więc w Lublinie do poradni, która podobno
profesjonalnie zajmuje się diagnozą autyzmu i pokrewnych zaburzeń.
Na pierwszej wizycie psycholog przeprowadził z nami wywiad, na
kolejnej psychiatra, pedagog i psycholog (już inny) obserwowali i
badali dziecko. Po obserwacji weszłam do gabinetu i zostałam wprost
wyśmiana, że mogę mięc takie podejrzenia i kto w ogóle wpadł na ten
pomysł. Z informacji zwrotnych dostałam tylko to, że jest bardzo
inteligentny i dlatego prawdopodobnie nie rozwija się całkiem
harmonijnie, jego zachowania moga wynikać z braku poczucia
bezpieczeństwa i jakichś błędów wychowawczych, temperamentu, cech
przywódczych itp.. Wszytkie moje obawy zostały zbagatelizowane, bo
przecież dziecko chętnie nawiązuje kontakt, podejmuje proponowane mu
zabawy, mówi, używa zaimków, wie dlaczego małpa klatce jest smutna.
Stwierdzili nawet, że nie ma nadwrażliwości, bo nie zareagował na
głośną kołatkę. Nie wiem ,co mam dalej robić. Widzę, że dziecko
męczy się ze swoimi trudnościami. Mimo, że duzo sobie potrafi z
kompensować sam, dzięki swojej inteligencji. Powedzcie proszę, co o
tym myslicie? Czy ja rzeczywiście wyolbrzymiam problemy, a mój syn
miści się w normie rozwojowej. Opiszę wam dokładniej, co mnie
niepokoiło i niepokoi w zachowaniu synka:
nadwrażliwośc na dźwięki: odkurzacza, wiartarki, kosiarki, płacz
brata,
długotrwały hałas dzieci np. w przedszkolu,
nadwrażliwość wzrokowa: światłowstręt na słońcu, nadwrażliwość na
dotyk: płacz przy lekkim stłuczeniu, każe się całować, drapanie się
w miejscach gdzie się uderzył lub nawet dotknał.
nie lubi mycia włosów, nie daje obcinać paznokci, krzywi się na
widok najmniejszego zadraśnięcia
Nie lubi szalików, swetrów, metek, wszystko mu przeszkadza i drażni,
zawsze czyści palce u nóżek po skarpetkach
słaba podzielność uwagi, jeśli się na czymś koncentuje nic doniego
nie dociara, sprawia wrażenie jakby nie słyszał
Nie lubiał podrzucania, huśtania, nie wspinał się na placu zabaw,
trzymał się kurczowo mamy

klaszcze w dłonie np. kiedy buduje dom z klocków, w chwilach
podniecenia skacze
RYTUAŁY: otwieranie, zamylkanie drzwi, zapalanie światła w salonie,
nakrywanie do stołu, miejsce przy stole, ubieranie się w określonej
kolejności, budzenie domowników, histerie w tych sytuacjach, je
okreslonym rodzajem widelca, używa okreslonego rodzaju szklanki,
zawsze pyta czy może zrobić siku, a ja mam odpowiedzieć tak, innej
odpowiedzi nie toleruje,
Od wczesnego dzieciństwa godzinami potrafił oglądać telewizję,
układać puzzle
Perfekcjonizm we wszystkim co robi, nie toleruje porażki
Wracanie do domu tą samą drogą,
podobnie z jedzeniem: jego jadłospis był ograniczony
Bardzo źle było z akceptacją brata
Głównie zabawy konstrukcyjne, wg. ustalonego schematu, w zabawie
narzuca swój scenariusz, jeśli ktoś próbuje zrobić coś po swojemu
reaguje histerią, nie bawi się w udawanie, nie przebiera się, nie
udaje postaci z bajek ( to zauważyła też przedszkolanka). Nie lubi
grać w pilkę, wpada w histerię, jeśli ktos kopnie bez jego
zezwolenia. Zabawa najczęściej w berka lub chowanego. Lubi bawić się
zgodnie z instrukcją np. budować z klocków. Do ok. 4 r.z. nie
rozumiał zabawy w udawanie, bał się jeśli nasladowało się np. jakieś
zwierzę.
Od małego w kontakcie z innymi dziećmi jakby nieruchomieje i nie
potrafi nawiązać relacji. Jeśli chce się z kimś bawić, to mówi to do
mnie, potem narzuca dziecku scenariusz zabawy. Woli bawić się z
dorosłymi lub starszymi dziećmi. Jak był młodszy nie potrafił
obronić się przed dziećmi, bał się poszturchiwania, dotyków, uderzeń
dzieci, bardzo płakał
Ma trudności z zapamiętaniem imion dzieci z przedszkola, nie wita
się z dziećmi, nie odpowiada na powitania dzieci.
Chciałby nawiązać kontakt, ale nie wie jak to zrobić, zazwyczaj
proponuje te same zabawy i irytuje się, jeśli ktoś nie postepuje wg.
Ścisle określonego scenariusza.
Brak dystansu wobec obcych, którzy przychodzą do domu, traktuje ich
jak członków rodziny, ciągnie do zabawy, przytula się.
Nie potrafi przegrywać, zawsze musi być pierwszy, bo inaczej wpada w
histerię, nie potrafi zaakceptować reguł gier, ustala swoje, nie
toleruje porażek. Jeśli coś mu się nie udaje, irytuje się i dalej
nie probuje

Bywa agresywny w stosuku do młodszego brata, nie rozumie zachowań
małego dziecka, irytuje się, kiedy dziecko płacze, nie chce dzielić
się zabwkami, nie wpuszcza brata do pokoju
Bardzo szybko zapamiętuje piosenki, wierszyki ), lubi śpiwać, ciągle
sobie podśpiewuje, interesuje się instumentami muzycznymi
Interesuje się mapami, rozkładami jazdy, lubi czytać encyklopedie,
patrzeć na prognozę pogody
Interesuje go budowa domów i wystrój wnętrz, kiedy jesteśmy u kogoś,
chce zawsze obejrzeć dom
chętnie ogląda palny budowy domów i zadaje szczegółowe pytania
Lubi liczyć np. schody, płyty chodnika, jeśli jest ciąg elementów
to liczy
Potrafi dodawać na palcach, liczyc do stu
Pamięta sytuacje z odległej przeszłości
Zwraca uwagę na szczegóły i zapamiętuje je
Lubi symetryczne wzory, układy, ciągi przedmiotów, zawsze to
przykuwa jego uwagę

Mówi głośno, piskliwie
Używa słów literackich np. ponieważ, zdecydowałem, gdyż
Zawsze mówi przepraszam, proszę , dziękuję. Wymaga, żebym ja też tak
mówiła

nadmierne przywiązany do mamy, lęk przed nowymi miejscami,
sytuacjami, trzyma się kurczowo za rękę, wpada w histerię, jeśliw
obcym miejscu mama zniknie mu z oczu, boi się oddalić od mamy



nie lubi rysować, pisać, malować, źle trzyma ołówek

Moczył się w nocy do 4 r.ż i teraz tez czasem się zdarza, w nowych
sytuacjach, np. wyjazd do dziadków za granicę moczy się też w dzień.

Obserwuj wątek
    • annulka.6 Re: Moje podejrzenia wyśmiane przez lekarzy. Pomo 08.01.09, 14:39
      Witaj, ja również podejrzewam zespół aspergera u swojego syna,
      jestem przed diagnozą, robiłam mu sama testy w kierunku aspergera-
      wynik był wysoki-czyli jakiś autyzm jest, tak samo na integrację
      sensoryczną wyszło,że jest nadwrażliwy.Dużo zbieżności widzę w
      zachowaniu Twojego syna i mojego.Jednakże ja nie mieszczę się w
      spektrum autyzmu a jako dziecko: kręciłam się w kółko,aż było mi
      niedobrze,byłam dominująca, uczyłam się wzorowo w szkole(dopóki mi
      zależało), nie bawiłam się z dziewczynami, tylko z chłopakami, w
      przedszkolu nie integrowałam się, płakałam jak miałam iść do
      przedszkola ,na podwórku zaś szalałam z dzieciakami, nienawidzę
      wełny i gryzących materiałów,słońce mnie również razi, nie cierpię
      piłowania, stukania itp. Lubię mieć swoje rzeczy w w pewien sposób
      poukładane,ma być tak jak ja chcę.Nie cierpię nieproszonych gości,
      muszę być przygotowana. Twoje dziecko jest inteligente,wrażliwe i
      bardzo z Tobą zżyte, może spróbuj zbadać go w kierunku zaburzeń
      integracji sensorycznej?
      • iwszonek Re: Moje podejrzenia wyśmiane przez lekarzy. Pomo 08.01.09, 15:04
        Zaburzenia integracji sensorycznej ma już stwierdzone, ale to nie
        wyjaśnia wszystkich jego zachowań. Uczęszczał na terapie SI i to
        właśnie terapeutka doradziła nam diagnozę w kierunku ZA. NApisz coś
        o swoim synku
        • annulka.6 Re: Moje podejrzenia wyśmiane przez lekarzy. Pomo 08.01.09, 15:18
          podaj maila wyślę Ci szczegółowy opis mojego syna
          • iwszonek Re: Moje podejrzenia wyśmiane przez lekarzy. Pomo 08.01.09, 16:37
            iwszonek@gazeta.pl
            • mama_ali Re: Moje podejrzenia wyśmiane przez lekarzy. Pomo 08.01.09, 19:29
              Witaj, tak się składa, że ja również diagnozowałam swoją córkę w tej lubelskiej
              poradni, no i muszę przyznać, że poraziła mnie wręcz zwłaszcza pani doktor
              swoją niekompetencją, ale ponieważ była to nasza druga diagnoza (pierwsza
              "całościowe zaburzenia rozwoju"), więc dałam sobie spokój z tymi fachowcami i
              doszłam do wniosku, że tam zajmują się tylko ksiązkowymi przypadkami autyzmu, a
              o żadnych pokrewnych zaburzeniach nie ma mowy. Najgorsze jest to, że gdybym nie
              miała już wytycznych jak postępować i co dalej robić z córką, to bym niczego się
              nie dowiedziała. Moja rada - szukać profesjonalnego zespołu diagnostycznego.
              Pozdrawiam
              • iwszonek Re: Moje podejrzenia wyśmiane przez lekarzy. Pomo 08.01.09, 19:43
                Możesz powiedzieć, gdzie diagnozowaliscie córkę poza lubelska
                poradnią? My na tę diagnozę czekaliśmy pół roku i jestem bardzo
                rozczarowana kompetencją, podejściem do problemów dziecka, rodziców
                • annulka.6 Re: Moje podejrzenia wyśmiane przez lekarzy. Pomo 08.01.09, 21:11
                  Wysłałam Ci maila, nie wiem czy doszedł?
                  • b.brzozowska1 iwszonek! 14.05.09, 10:42
                    napisałam na maila! pozdrawiam ciepło!:)
                • mama_ali Re: Moje podejrzenia wyśmiane przez lekarzy. Pomo 09.01.09, 16:10
                  Ja wybrałam się do W-wy (scolar, bo czas oczekiwania był przyzwoity)
                  Tam przynajmniej dostałam diagnozę, zalecenia co do terapii i inne
                  niezbędne dokumenty tj. zaświadczenie do orzeczenia o
                  niepełnosprawności i zaświadczenie do otrzymania SUO.
    • titina_www Re: Moje podejrzenia wyśmiane przez lekarzy. Pomo 15.01.09, 22:28
      Szanowna Pani,

      Jeśli jest Pani rozczarowana przeprowadzona diagnoza to nie ma chyba
      wyjscia jak udac sie do innego osrodka specjalizujacego sie w
      dignozowaniu dziec z takimi problemami. Faktycznie duzo elementow,
      ktore Pani wymienia wystepuja u chorych na autyzm. To co moge
      zasugerowa c to Scolar w Warszawie, ale niestety odplatnie -
      diagnoza kosztuje teraz chyba ok. 700 PLN. i czeka sie na nia od 2-3
      miesiecy. Prosze jesli to mozliwe nagrac na video jak najwiecej
      sytuacji, ktore Pania niepokoja, taki material na pewno sie przyda.
      Dodatkowo to co zwrocilo moja uwage to przyklady, ktore moga
      swiadczyc o nadwrazliwosci dotykowej, czy sluchowej dziecka - warto
      to tez sprawdzic - diagnoza SI. Byc moze te zaburzenia wplywaja na
      nieharmonijny rozwoj Pani Dziecka i powoduja inne zaburzenia, ktore
      ustapia, jak ustbilizuje sie ten stan.

      NIestety moge sie tylko domyslac ile lat ma Pani Syn, ale niektore
      elementy wspomniane przez Pania wpisane sa w rozwoj dzecka i mijaja
      same z wiekiem, roznie u roznych dzeci np. problem z myciem glowy,
      czy brak podzielnosci uwagi. Klaskanie moze byc zwyklym sposobem na
      okazanie zadowolenia, wyuczonym, bo Panstwo lub inne osoby tak Go
      nagradzali. Rytualy i schematy w przebiegu dnia - moga, ale nie
      musza byc niepokojace. Takie jest nasze cale zycie, powtarzalne i my
      sami lepiej czujemy sie gdy jest poukladane. Moze dzieki temu Pani
      Syn ma potrzebne Mu poczucie bezpieczenstwa.

      Prosze mnie zle nie zrozumiec, nie bagatelizuje Pani niepokojow.
      Sama mam Syna ze stwierdzonym autyzmem i od roku zmagam sie z
      diagnoza. Jego zaburzenia sa lekkie i dla laika, ale i dla osob z
      pdagogicznym doswiadczenem, czesto Jego choroba jest niezauwazalna.
      A jednak dla mnie dzien diagnozy jest jak dzien ogloszenia wyroku.
      Pewnie czas pomoze nam zaakcetowac sytuacje i w koncu sposzednieje.

      Dlatego staram sie znalezc w tym co Pani pisze, albo inaczej
      spojrzec na to co Pani pisze od tej pozytywnej strony. Nie ma jednak
      innej drogi jak odwolanie ie do innych lekarzy, ale koniecznie z
      doswiadczeniem w takich schorzeniach. To tak podstepne schorzenie,
      ze wiekszosc lekarzy po protu nic o tym nie wie.

      Zycze, aby sie Panstwu poszczescilo i aby znalazlo sie inne
      wytlumaczenie na niepokojace Pania zachowania Syna.




      • bkt Re: Moje podejrzenia wyśmiane przez lekarzy. Pomo 16.01.09, 08:07
        A co to da jeśli będzie się nazywało inaczej niż autyzm? Będzie
        lepsze? Przecież to będzie dalej to samo dziecko.
        Nie jest tak źle ...
        Życzyć trzeba profesjonalnej terapii, wzmacniającej poczucie własnej
        wartości i dużo powodzenia w szkole - dzieci z ZA czy HFA wyrastają
        przecież na utalentowanych dorosłych którzy radzą sobie w życiu
        • titina_www Re: Moje podejrzenia wyśmiane przez lekarzy. Pomo 16.01.09, 09:47
          Wie Pani co. Jak dziecko jest chore to oczywiście nie możńa się
          poddawać i należy o Nie walczyć. Ale nie do końca się z Panią
          zgadzam - może dla Pani obojętne jest nazwa choroby. Dla mnie też,
          ale fakt, że choroba nie jest poznana, nie ma na nią lekarstwa,
          które by przyniosło dziecku ulgę w codziennym funkcjonowaniu, to że
          u nas jest tak niewiele miejsc, w których lekarze wiedzą cokolwiek
          na ten temat, że tak trudno ją rozpoznać, że nie ma refundacji i
          jest STRASZNIE KOSZTOWNA! to już nie jest dla mnie obojętne!!!!! To,
          że moje 3 letnie dziecko od roku ma dnie wypełnione terapiami to już
          dla mnie nie jest obojętne.

          Zgadzam się, że będzie lepiej, że w ogólnym rozliczniu mój SYN
          korzysta z terapii i Jego stan się poprawia i że fakt dobrej
          diagnozy się do tego przyczynił. Tak więc nie ma dla nas dorosłych
          sytuacji, które nie byłyby o dźwignięcia to FAKT.
    • blamblam Re: Moje podejrzenia wyśmiane przez lekarzy. Pomo 28.01.09, 17:33
      to co piszesz to częsty problem rodziców dziecie z ZA. choroba jest
      jeszcze stosunkowo mało znana, wielu lekarzy nie potrafi jej
      rozpoznać ani nawet dostrzec symptomów. Czesto uważają ze jesli
      dziecko jest bardzo inteligentne i umie odpowiedać na pytania to
      rodzić doszukuje sie problemów. Proponuję konsultacje w innym
      miejscu o ile to możliwe.
    • b.brzozowska1 iwszonek! 11.05.09, 12:58
      jeśli to możliwe podaj namiary, jak można się z Tobą skontaktować
      prywatnie - jestem z Lublina, u swojego synka obserwuję pewne
      niepokojące objawy i chciałabym pogadać o Twoich doświadczeniach,
      będę bardzo wdzięczna!
      pozdrawiam
      • iwszonek Re: iwszonek! 11.05.09, 13:32
        możesz pisać na maila gazetowego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka