Dodaj do ulubionych

Wojtek Kuśmirek

09.01.04, 06:28
Po raz pierwszy spotkałem Wojtka Kuśmirka na I Biesiadzie, w 1979 roku chyba,
w Golubiu Dobrzyniu. Wiele osób spotkało się w Golubiu po raz pierwszy.
Wojtek powiedział wtedy, że w dobra szarada anagramowa nie powinna dać się
rozwiązać "za słuchu", że słysząc tekst, nie powinniśmy móc odgadnąć, które
wyrazy autor musiał w nim umieścić, bo były potrzebne do anagramowania.
Tak, to właśnie Wojtek pierwszy uświadomił mi, że to, co autor chce przekazać
jest ważniejsze od techniki.
Nie pamiętam, kto wtedy wygrywał konkursy. Pamiętam Wojtka.
A może znajdziesz, Wojtku, sposób, żeby zajrzeć na forum reptara?
Przecież teraz możesz wszystko...
Obserwuj wątek
    • jfalek Re: Wojtek Kuśmirek 09.01.04, 11:16
      widok22 napisał:
      [...]
      > Wojtek powiedział wtedy, że w dobra szarada anagramowa nie powinna dać się
      > rozwiązać "za słuchu", że słysząc tekst, nie powinniśmy móc odgadnąć, które
      > wyrazy autor musiał w nim umieścić, bo były potrzebne do anagramowania.
      > Tak, to właśnie Wojtek pierwszy uświadomił mi, że to, co autor chce przekazać
      > jest ważniejsze od techniki.

      Hmmm. Nie bardzo rozumiem o jaki słuch Ci idzie. Miałem spotkanie ze słoniem i
      stąd to się wzięło. :))
      Nadarzyła się akurat okazja. "Rozrywka" nr 1/2004 zad. 25. Autor, właśnie
      wspominany.
      Nie wiem jak to robią inni aby to rozgryźć, ale u mnie jest akurat tak. Jeśli
      już zmuszę się do tego. :))
      Najpierw co zacz za szarada. Anagramowa, dobra wiem z grubsza o co chodzi.
      czemu nie. Czytam raz txt., patrzę co mam znaleźć. Sprawdzam liczbę liter w
      txt., przejechałem się już kilka razy na błędach gdzie korekta nie wyłapała
      ich, wolę dmuchać na zimne, a to nie trwa znowu tak długo.
      Teraz tak sobie kojarzę co ten autor nam tu opisał. Hahaha, niezły musiał być z
      niego flirciarz. Za "moich czasów" te nowomodne lutowe dni zakochanych nie były
      jeszcze takie modne.
      A w pierwszym wersie jak byk stoi o niej. Pierwsze hasło mam z głowy. Co można
      zrobić z drugim. skoro się je wymienia, wypadałoby im przesłać jakieś
      serdeczności. I po kłopocie.

      Nie wiem czy to ma coś ze słuchem. Ja to biorę na "klimat". A może sam autor
      nam coś napisze, lub Ty sam bo skoro byłeś blisko, to masz prawo wiedzieć
      więcej.

      Pozdrawiam

      Jędrzej
      • jfalek Re: Wojtek Kuśmirek-korekta 09.01.04, 11:18
        jfalek napisał:


        Upsssssssss

        zadanie 54 strona 25

        >
        > Pozdrawiam
        >
        > Jędrzej
      • widok22 Re: Wojtek Kuśmirek 09.01.04, 12:12
        jfalek napisał:
        .> Hmmm. Nie bardzo rozumiem o jaki słuch Ci idzie. >
        Jeśli masz przed sobą szaradę anagramową, widzisz, które wyrazy są wyróżnione.
        A jeśli ktoś przeczyta cały tekst bez wyróżnień... Wydaje się, że znalezienie
        rozwiązania jest niemożliwe. A jednak czasem się da, chociaż pewnie teraz
        takich szarad się już nie drukuje...
        • jfalek Re: Wojtek Kuśmirek 09.01.04, 15:19
          widok22 napisał:

          > A jeśli ktoś przeczyta cały tekst bez wyróżnień... Wydaje się, że znalezienie
          > rozwiązania jest niemożliwe.

          Wiem, wyszło głupio z tą szaradą i jej autorem. Moja wina
          A przecież dawałeś znak dość wyraźny jak teraz popatrzymy na to zimno.

          > "Przecież teraz możesz wszystko..." <

          Wracając do meritum.
          Można przeczytać tekst szarady nie zwracając uwagi na wyróżnienia, a nawet tak
          trzeba i tak się robi. Gdy czytam ją po raz pierwszy, wyróżnienia nie są do
          niczego mi potrzebne. Nie widzę wtedy sposobu aby dojść do rozwiązania tylko na
          podstawie informacji W-12 P-12 tak jak na przykładzie. Jakoś nie potrafię. Jak
          rozwiązywałem ją, już napisałem o swoich skojarzeniach.
          Zawsze staram się wyczuć "klimat", nastrój, humor, poetyczność, romantyczność i
          co tam jeszcze w zależności od tematu. To daje mi dopiero pożywkę w czym mam
          się poruszać. Początkowe litery, to trop nr 1, a dalej to bywa różnie. Trudno
          to opisać bo i każda szarada inna. Nie samymi anagramowymi nas karmią autorzy,
          chociaż tych najwięcej. W każdym razie gdy autor np. dużo pisze o wiośnie i
          kwiatkach, to nie będe szukał haseł o srogiej zimie pasujących do rozwiązania.
          To jest ten klimat.

          > A jednak czasem się da, chociaż pewnie teraz takich szarad się już nie
          > drukuje...

          ... znowu haczyk.

          Trudno mi się odnieść bez podania przykładu. To zawęża problem. Gdybyś podał
          przykład takiej szarady, byłoby nam łatwiej pogadać czy się takie drukuje.

          Pozdrawiam

          Jędrzej
    • reptar Re: Wojtek Kuśmirek 09.01.04, 12:29
      Wojtek Kuśmirek nie żyje, jakby się kto jeszcze nie zorientował.
      Miałem okazję spotkać go ledwie parę razy. Był jednym z wielkich.
      Cieszę się, że dane mi było go poznać.
      • jfalek Re: Wojtek Kuśmirek 09.01.04, 13:28
        reptar napisał:

        > Wojtek Kuśmirek nie żyje, jakby się kto jeszcze nie zorientował.
        > Miałem okazję spotkać go ledwie parę razy. Był jednym z wielkich.
        > Cieszę się, że dane mi było go poznać.

        Niezorientowany, to ja. :(((
        Jak nie wszystkim wiadomo nie bywam tam gdzie Ty.
        Ad kółek wspólnych zainteresowań, także graniastych, czterokańciastych), i tych
        co wiedzą wiecej niż my sami w tym temacie. Ale wszystko przed nami. ;)
        Chyba już gdzieś to napisałem "Nie mów nigdy, nigdy". Być może była gdzieś ta
        informacja, umknęła mojej uwadze lub skleroza dała dała znać o sobie.
        BTW. A właściwie jak to jest. Autora nie ma wśród nas. Czasopismo drukuje ich
        zadania. Czy to są zadania z "teczki". Lub może jest tak, że skoro redakcja
        (obojętnie jaka) zapłaciła raz autorowi za zadanie i zostało ono raz kupione
        (zapłacone zgodnie z cennikiem), to ma prawo drukować je ponownie tyle razy ile
        uzna za stosowne. Nawet wtedy należą się zapewne komuś jakieś tantiemy. Czy
        ZAiKS ma tu też swoje "trzy grosze". Zapewne znasz to lepiej, może przybliżysz
        nam temat.
        Zaciekawiło mnie to tym bardziej że przecież nie od dziś widzę różne nazwiska
        pod zadaniami, a autorom nie dane od lat być z nami. Jest okazja aby to sobie
        przybliżyć. Dotychczas sądziłem że to przepastne teczki redakcji kryją takie
        trochę tajemnicze zadania. O co tu chodzi. Podziel się z nami swoją wiedzą.

        Pozdrawiam

        Jędrzej
        • jfalek Re: Wojtek Kuśmirek 09.01.04, 14:09
          jfalek napisał:

          > reptar napisał:
          >
          > > Wojtek Kuśmirek nie żyje, jakby się kto jeszcze nie zorientował.
          > > Miałem okazję spotkać go ledwie parę razy. Był jednym z wielkich.
          > > Cieszę się, że dane mi było go poznać.
          >
          > Niezorientowany, to ja. :(((

          Przepraszam wszystkich. Wyrazy współczucia dla rodziny, bliskich.

          Moja wielka GAFA.
          A przecież w tym samym numerze jest wydrukowany nekrolog.
          Tłumaczy mnie tylko to, że dopiero dzisiaj kupiłem sobie ten nr Rozrywki.
          Ponadto nawet nie przeglądając do końca czasopismo od razu odpisałem na post
          widok22 widząc zadanie tegoż autora, ponieważ tak się składa że lubię zadania
          tego rodzaju.
          To chyba także właśnie to że bywam dość impulsywny i w "gorącej wodzie kąpany"
          Nietaktem było nie napisać o tym od razu.
          Wszystkich zainteresowanych przepraszam.

          Jędrzej
          • megalomaniac Pamięci Wojtka... 09.01.04, 18:48
            Spóźnieni przechodnie
            =======================
            Spóźnieni przechodnie nie liczą się z czasem
            i gubią kolejne wciąż chwile,
            przysiądą bez celu na miedzy pod lasem-
            i tak ZMIAN stało już się tyle...

            Czczą TUJE, kasztany i wspomnień okruchy,
            w swe dawne przenoszą się lata,
            nie baczą na mrozy, drwią z wichru i pluchy,
            bo oni nie z tego są świata.

            Wytycza im drogę księżyca cień blady,
            poranna napoi ich rosa,
            wiatr szepcze im baśnie, przepiękne SZARADY
            i dusze porywa w niebiosa.

            Spoźnionym przechodniom nie w głowie już żale.
            Ot, taka to dola człowieka...
            Spoźnieni przechodnie nie spieszą się wcale,
            bo życie i tak nie zaczeka.

            Z-10 A-11


            Wojciech Kuśmirek "Szarady";Rozrywka;W-wa 1996
            • megalomaniac Re: Pamięci Wojtka... 09.01.04, 18:55
              no i napoi powinno byc wytłuszczone...
              • jfalek Re: Pamięci Wojtka... 09.01.04, 19:27
                megalomaniac napisał:

                > no i napoi powinno byc wytłuszczone...
                -------------------------------

                Zapomniani autsajderzy.
                lub
                Zapominani autsajderzy

                Hmmm. Sam nie wiem co o tym myśleć. Napisz jak ma być naprawdę.
                Ja stawiam na ver. 1

                Pozdrawiam

                Jędrzej
                • megalomaniac Re: Pamięci Wojtka... 09.01.04, 19:40
                  co do rozwiazania...pewnie pierwsza wersja ( w ksiazce nie ma odpowiedzi )
                  ...a co do szarady to przypomnialem ja bo bardzo a bardzo mi sie podoba...
                  • jfalek Re: Pamięci Wojtka... 09.01.04, 20:00
                    megalomaniac napisał:

                    > co do rozwiazania...pewnie pierwsza wersja ( w ksiazce nie ma odpowiedzi )
                    > ...a co do szarady to przypomnialem ja bo bardzo a bardzo mi sie podoba...

                    A swoją drogą szkoda że nie wiemy jak jest naprawdę. Może napisał tą szaradę
                    pod wpływem filmu o takim tytule co szarada. Fabuły filmu sobie nie
                    przypominam. Może gdybym zobaczył kawałek......
                    Ten rodzaj pisania jak dla mnie zbyt melancholijny. Ale to pewnie za dużo
                    powiedziane. Może zbyt wspomnieniowe. Ale to chyba wynika z mojego odbioru bytu
                    i reakcji na to co mnie otacza. Bardziej patrzę w przód niż do tyłu.

                    FJ
                    • megalomaniac Re: Pamięci Wojtka... 09.01.04, 20:46
                      teraz juz nie wiemy...
                      ...bardzo lubie nute nostalgiczna wiec takowa szarade przytoczylem...choc nie
                      mysl jfalku, ze martyrologia jest przesiakniete moje istnienie...
                      ja natomiast bardziej umiejscowiony ...tu i teraz...a przeszlosc i przyszlosc...
                      hm...wpływają na pewno na dalsze kroki...tworza pokaźny zbiór składowych czy
                      przesłanek z ktorych mozna snuc i wnioskowac...jak mozna by dalej iść...ale czy
                      jest to az tak wazne...mozna przeciez oddac sie całkowicie...przypadkowosci
                      istnienia...i nieobarczac sie rzadnym pietnem ani rzadna perspektywa na
                      przyszlosc...a droga w przód raczej jest nieunikniona:-)...czy łatwiejsza z
                      bagazem doswiadczeń?...tego nie wiem...

                      podaj jakies dane odnosnie tego filmu jfalku?

                      pozdrawiam noworocznie
                      • jfalek Re: Pamięci Wojtka... 09.01.04, 21:49
                        megalomaniac napisał:

                        > ...bardzo lubie nute nostalgiczna wiec takowa szarade przytoczylem...choc nie
                        > mysl jfalku, ze martyrologia jest przesiakniete moje istnienie...

                        Nostalgia raczej jest mi mało znana, nie mam za czym. Jedynie może za tym abym
                        abym miał znowu 20 lat. Ale czy warto? Trzeba robić młodym miejsce i to jest
                        dobre. Zrobią to lepiej i po swojemu. Normalka.

                        > ja natomiast bardziej umiejscowiony ...tu i teraz...

                        Skoro mowa o bycie; ja z pojęcia filozoficznego tutaj-teraz-byciu jako postać
                        jednopojawieniowa podpieram się innym pojęciem, bardzo bliskim. Nie-tutaj-teraz-
                        byciu. To zawiera moim zdaniem pierwiastek bardziej związany z realnym życiem i
                        patrzeniem w przód zbierając najlepsze doświadczenia, to co było najlepsze.
                        Staram się być mocnym realistą.

                        > mozna przeciez oddac sie całkowicie...przypadkowosci istnienia...i
                        > nieobarczac sie rzadnym pietnem ani rzadna perspektywa na przyszlosc...a
                        > droga w przód raczej jest nieunikniona :-)...czy łatwiejsza z bagazem
                        > doswiadczeń?...tego nie wiem...

                        ad Przypadkowośc istnienia.
                        Nie miałem wpływu na zaistnienie w tym bycie. Fakt. Ale odkąd mam wpływ na to
                        swoje istnienie (trochę czasu upłynęło), to jednak staram się w miarę swych
                        skromnych sił wpływać na nie. Jak wyszło to wyszło.

                        ... nie wzdycham, nie płaczę, ....

                        > podaj jakies dane odnosnie tego filmu jfalku?

                        Nie wiem właściwie nic, poza tym że taki film był. Sam sprawdziłem po tym
                        pytaniu na google. Jest tam kilka linków do tego filmu. Sam znajdziesz.

                        A czy nie przekroczylismy tematyki tego forum.

                        Pozdrawiam

                        FJ
                        • megalomaniac Re: Pamięci Wojtka... 10.01.04, 13:23
                          po prostu w końcu jfalku wypłynelismy na głębię...niestety było to
                          nieuniknione...

                          ...pozdrawiam...tu i teraz...
                          ...megalo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka