Dodaj do ulubionych

Szaradziarstwo w genach

21.05.04, 14:45
Zdarzają się szaradziarskie rodzeństwa: wymienię Adama i Zbigniewa Sumerów,
Jacka i Marcina Zielińskich, Leszka i Remigiusza Rydzów. Spotyka się
małżeństwa szaradzistów: Agnieszka Kosz - JÓzef Piotr Wrona, Magdalena i
Stanisław Wójtowiczowie. Mnie zaciekawiło to, że rzadko zdarza się, że
wybitni szaradziści przekazują dzieciom swoją pasję. Czy uznają, ze jeden
maniak w rodzinie wystarczy? Henryk i Marcin Kołodziejscy - ojciec i syn,
organizujący szaradiarskie imprezy (już za chwilę Mistrzostwa Brodnicy) to
rzadkość. Ponadto niedawno na łamach czasopism "Rozrywki" debiutowała panna
reptarówna. Więcej takich przykładów nie potrafie jednak wymienić - czy ich
nie ma, czy też coś przeoczyłem?
Obserwuj wątek
    • reptar Re: Szaradziarstwo w genach 21.05.04, 14:49
      Na pewno przeoczyłeś Osydów...
      • jfalek Re: Szaradziarstwo w genach 21.05.04, 14:56
        reptar napisał:

        > Na pewno przeoczyłeś Osydów...
        ------------
        Głowaccy Bożena i Roman


      • jw1969 Re: Szaradziarstwo w genach 21.05.04, 14:57
        Oczywiście, dziękuję, reptarze, za uzupełnienie: Stanisław Osyda i Dominika
        Osyda - ojciec i córka, zdania obojga bardzo zresztą cenię.
        Dorzucicie więcej przykładów? Ja miałem odczucie, że jest ich mało. Moze macie
        pomysł, dlaczego?
        • tonieja1 Re: Szaradziarstwo w genach 23.05.04, 14:00
          Stanisław Osyda jest również ojcem Katarzyny Konopki, której zadania goszczą na
          łamach "R"
    • jfalek Re: Szaradziarstwo w genach 21.05.04, 16:50
      jw1969 napisał:

      > Ponadto niedawno na łamach czasopism "Rozrywki" debiutowała panna
      > reptarówna.

      A co ja się nakombinowałem skąd znam to nazwisko ;)

      FJ
      • megalomaniac Re: Szaradziarstwo w genach 22.05.04, 16:49
        podrzucam jeszcze jedną parę: Aleksandra i Piotr Dudko!;-)

        ciekawy wątek jw1969...!;-) z tymi genami!



        howgh!
    • taddy01 Re: Szaradziarstwo w genach 22.05.04, 17:59
      Stanisław i Maria Biskowie
    • cherrywt Re: Szaradziarstwo w genach 23.05.04, 00:00
      Adam i nieżyjšcy już niestety Zbigniew Sumerowie (chyba najbardziej znana para
      braci w szaradziarskiej braci)
    • karl42 Re: Szaradziarstwo w genach 23.05.04, 12:51
      Marek (ojciec) i Paweł (syn) Penszko, autorzy wspaniałych, diagramowych zadań
      logicznych, drukowanych w ostatnich latach w "Gazecie Wyborczej" i "Wiedzy i
      Życiu".
      • jfalek Re: Szaradziarstwo w genach 23.05.04, 13:38
        karl42 napisał:

        > Marek (ojciec) i Paweł (syn) Penszko, autorzy wspaniałych, diagramowych
        > zadań logicznych, drukowanych w ostatnich latach w "Gazecie Wyborczej"
        > i "Wiedzy i Życiu".
        ====================

        Brawo!! Tu obaj mniej wynieniani. No cóż, tu bardziej środowisko "Rozrywkowe"

        A przy okazji gratulacje, bo właśnie ustrzeliłeś 6000 posta :)

        pozdrówka

        Jędrzej
        • totet Re: Szaradziarstwo w genach 24.05.04, 09:28
          Jeżeli chodzi o pary to dorzuciłbym jeszcze choćby Maję i Tadeusza Ostrowskich,
          Iwonę i Stanisława Leszczyńskich, Kazimierę i Zenona Sułkowskich, duet pań
          Redman (matka + córka), Wiolettę i Mirosława Moś (ojciec + córka) i pewnie
          jeszcze kilka by się znalazło.
          Jeżeli chodzi o pary rodzic + dziecię to najwięcej par wynikało z "Małej
          Rozrywki". Tam najczęściej wpadało się na znane w branży nazwisko i mniej znane
          imię. Pociechy ruszyły wtedy masowo do boju. Szkoda, że to już przeszłość, bo
          nie widać ich jakoś w pozostałych tytułach.
          • totet Re: Szaradziarstwo w antygenach? 24.05.04, 09:33
            istnieje druga strona medalu - wiele osób o wspólnym nazwisku nie ma ze sobą
            nic wspólnego (poza hobby). Wspomnę tylko trzech panów Górskich, dwóch
            Kurowskich, Jagodzińskich, Zarzyckich (?). W przypadku zbieżności również imion
            ratunkiem jest inicjał drugiego lub drugie w całej okazałości (casus Marków
            Lewczuków).
            Kto jeszcze zna innych nazwistników lub nazwistnikoimienników?
            • megalomaniac Re: Szaradziarstwo w antygenach? 24.05.04, 10:23
              w ostatniej "Rozrywce" jest wirówka podpisana imieniem i nazwiskiem pasującym
              do mojej mamy, lecz niestety to nie ona!;-)))

              p.s.
              a szkoda bo trio, jeszcze tu nie padło!;-)))


              howgh!
              • tonieja1 Re: Szaradziarstwo w antygenach? 24.05.04, 10:38
                > a szkoda bo trio, jeszcze tu nie padło!;-)))
                Proszę, przeczytaj uważnie listy!

                >lecz niestety to nie ona!;-)))
                Nic chyba straconego. Mamie trzeba zaszczepić szaradziarstwo, jest dobra pora -
                wiosna ;-)))
              • totet Re: Szaradziarstwo w antygenach? 24.05.04, 10:39
                megalo napisał:
                a szkoda bo trio, jeszcze tu nie padło!;-)))

                poczytaj dokładnie megalo, ja trio we wpisach odnalazłem.
                Pozdrawiam.
                • megalomaniac Re: Szaradziarstwo w antygenach? 24.05.04, 11:27
                  totet napisał:
                  > poczytaj dokładnie megalo, ja trio we wpisach odnalazłem.

                  tonieja1 napisała:
                  > Proszę, przeczytaj uważnie listy!

                  już się domyślłem!
                  choć może miałem na myśli jednonazwiskowców!;-)

                  a tak istnieje S. i D.Osyda oraz K.Konopka.

                  howgh!

                  • jw1969 Re: Szaradziarstwo w genach? 24.05.04, 11:40
                    Dziękuję za wszystkie uzupełnienia. Mimo wszystko, mało tych par i triów (?),
                    zwłaszcza w życiu turniejowo-klubowym.
                    • reptar Re: Szaradziarstwo w genach? 24.05.04, 12:02
                      Wydaje mi się, że w genach zapisane są tylko pewne predyspozycje, a całe hobby
                      przekazuje się inaczej.

                      BTW: zawsze bawiła mnie myśl, że można potomstwu przekazać w genach np. talent
                      do prowadzenia samochodu. Przecież te geny nie pojawiły się wraz z wynalezieniem
                      samochodu - musiały być już w genotypach starożytnych. A jednak kiedy dziecię
                      dobrego kierowcy jest dobrym kierowcą, dostrzegamy w tym genetykę i to nie bez
                      racji.

                      Myślę, że w przypadku szaradziarstwa jest podobnie - coś tam w genach sprawia,
                      że anagramowanie przychodzi nam łatwiej lub trudniej, że lepiej lub gorzej
                      zapamiętujemy abstrakcyjne pojęcia, ale czy zechcemy uprawiać to w życiu
                      akurat w formie szaradziarstwa a nie, dajmy na to, fizyki nuklearnej, brydża
                      czy kubizmu - do takiej decyzji jeszcze daleka droga.

                      Jeśli takich szaradziarskich par jest mało, to może to świadczyć o jeszcze
                      jednym - że starsi szaradziści nie chcą popychać swoich dzieci w tym kierunku.
                      Ja na przykład nie chcę. Uważam, że po co to dziecku. Niech robi swoje.
                      Ponieważ temat się w domu pojawia, coś tam przenika, zabraniać przecież też nie
                      zabraniam. Ale naprawdę bardziej mi się podoba, kiedy zainteresowania dziecka
                      skupiają się na kilku innych rzeczach.
                      • megalomaniac Re: Szaradziarstwo w genach? 24.05.04, 16:33
                        reptar napisał:


                        > Jeśli takich szaradziarskich par jest mało, to może to świadczyć o jeszcze
                        > jednym - że starsi szaradziści nie chcą popychać swoich dzieci w tym kierunku.
                        > Ja na przykład nie chcę. Uważam, że po co to dziecku. Niech robi swoje.
                        > Ponieważ temat się w domu pojawia, coś tam przenika, zabraniać przecież też
                        > niezabraniam. Ale naprawdę bardziej mi się podoba, kiedy zainteresowania
                        > dziecka skupiają się na kilku innych rzeczach.


                        i to jest chyba prawda!
                        tak i w moim czy naszym przypadku było...
                        głównie chłonięcie odbywało się z obcowania przy rozwiązującym czy układającym
                        tacie...a potem niczym nieprzymuszonym polubieniu tego.


                        howgh!


    • reptar Trzeci Rydz! 27.05.04, 12:28
      jw1969 napisał:

      > wymienię (...) Leszka i Remigiusza Rydzów.


      Zauważyłem, że do Leszka i Remigiusza dołączył ostanio... Lesio (w "RR" nr 6).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka