uhuhu
18.11.04, 13:15
Bardzo ciekawa wzmianka jest na stronie
www.tp.com.pl/portal/modules.php?name=News&file=article&sid=4086
Na wszelki wypadek, jakby link się dezaktywował, wklejam treść poniżej:
------------------
Krzyżówki, anagramy, rebusy, metagramy, szarady. Razem około stu różnych
rodzajów rozrywek umysłowych. Dla Andrzeja Jakubowskiego nie stanowią
większej trudności. Rozwiązuje je od kilkudziesięciu lat. Codziennie
przeznacza na to około trzech godzin. Swoją pasją chce zarazić innych
płocczan, doprowadzić do utworzenia klubu szaradzistów i organizowania w
Płocku ogólnopolskich mistrzostw szaradziarskich.
Jest miłośnikiem rozrywek umysłowych od kilkudziesięciu lat. Pierwsze trafiły
w jego ręce już w czasach szkoły średniej, kiedy był uczniem technikum
ekonomicznego. Z upływem czasu jego pasja była coraz silniejsza. W czasie
pracy zawodowej obowiązkową lekturą był dwutygodnik „Rozrywka”. Mimo, że
początkowo trudno było go dostać zrobił wszystko, aby mieć kolejną porcję
rozrywek umysłowych. Potem przyszedł czas na udział w ogólnopolskich
turniejach szaradziarskich organizowanych między innymi w Toruniu, Bachotku
pod Brodnicą, Warszawie. Udział w nich był impulsem do tego, aby również w
Płocku zorganizować sekcję lub klub skupiający miłośników rozrywek
umysłowych. – Po wstępnych rozmowach w klubach osiedlowych okazało się, że w
Płocku jest spore grono osób mających takie same zainteresowania. Bardzo
chętnie będą uczestniczyli we wspólnych spotkaniach, rozwiązywaniu krzyżówek,
a w przyszłości także w turniejach i konkursach również tych ogólnopolskich –
powiedział Andrzej Jakubowski. W błyskawicznym tempie udało się zorganizować
takie sekcje w klubach osiedlowych Łukasiewicza i Chopina, do których
zgłosiło się po kilkanaście osób. Marzeniem pana Andrzeja jest organizacja w
Płocku ogólnopolskich imprez o randze mistrzowskiej, zgromadzenie w klubie,
powiększonej przynajmniej o kilkanaście razy, liczby osób oraz wydawanie
własnych publikacji dla miłośników rozrywek umysłowych. Jest przekonany, że
uda się to zorganizować w bardzo szybkim tempie. – Nie wyobrażam sobie, aby w
tak dużym gronie pasjonatów czegoś nie udało nam się dokonać – powiedział
Andrzej Jakubowski. Twierdzi, że skoro szaradziarskim bakcylem zaraził
rodzinę, zaczął integrować środowisko miłośników rozrywek umysłowych, to z
pewnością uda się także zrealizować kolejne zamierzenia. Sam na rozwiązywanie
różnego rodzaju krzyżówek przeznacza blisko trzy godziny dziennie. Jego
ulubionym rodzajem krzyżówek są tak zwane „Jolki”. Chociaż pan Andrzej
przyznaje, że zarazem są one jednymi z najtrudniejszych. – Często bywa tak,
że całe trzy godziny poświęcam na odgadnięcie jednego słowa. Ale pasja bywa
silniejsza i szukam dotąd, aż trafię na to właściwe słowo. Do
najtrudniejszych należą hasła geograficzne, mitologiczne. Często bywa tak, że
nie obejdzie się bez pomocy słownika czy atlasu – powiedział Andrzej
Jakubowski. Wszyscy chętni, którzy chcą uczestniczyć w spotkaniach sekcji
szaradziarskich będą spotykali się raz na dwa tygodnie w klubach osiedlowych
Łukasiewicza i Chopina. Uczestnicy będą wspólnie rozwiązywali krzyżówki.
Odbędą się także turnieje pozwalające na wyłonienie mistrza Płocka lub
regionu.
-----------
Tyle notka. Nieźle, prawda?